Dodaj do ulubionych

Pożalę się...

28.03.11, 22:02
Nie pamiętam już, kiedy ostatni raz czułam się taaaka zmęczona przez dluższy czas ;(

Kurdę, trafia mnie normalnie. Jedni biorą dwa miesiące chorobowego w roku, do tego miesiąc urlopu, w najcięższym okresie, a ty kk...., zap...sz jak chomik w bębenku
Nie ma sprawiedliwości na tym świecie, qrwa, nie ma. Ani sprawiedliwości, ani przyzwoitości.


www.youtube.com/watch?v=RJsTBwHT6TY&feature=related
Obserwuj wątek
    • tw_wielgus Re: Pożalę się... 28.03.11, 22:19
      Dłuższą chwilę zastanawiałem się jak Cię pocieszyć.
      Ponieważ jest już 22: 14 i nic łatwo nie przychodzi mi do głowy postanowiłem potowarzyszyć Ci w tym nastroju.
      Tak masz rację ten świat jest paskudny, obrzydliwy i nie ma, co oczekiwać na sprawiedliwość bowiem nie nadejdzie.
      Beznadziejność sytuacji potęguje dodatkowo fakt, iż pewien polityk zawłaszczył ją sobie i jeżeli go dobrze oceniam nie odda jej za żadne skarby.

      Co do przyzwoitości, czasami podobno się ją udaje spotkać i wcale nie trzeba mieć dużo szczęścia.
      • maniasza Re: Pożalę się... 28.03.11, 22:44
        tw_wielgus napisał:

        > Dłuższą chwilę zastanawiałem się jak Cię pocieszyć.
        > Ponieważ jest już 22: 14

        to ide spać...

        i nic łatwo nie przychodzi mi do głowy postanowiłem po
        > towarzyszyć Ci w tym nastroju.

        Dziekuję

        > Tak masz rację ten świat jest paskudny, obrzydliwy i nie ma, co oczekiwać na sp
        > rawiedliwość bowiem nie nadejdzie.

        No nie jest przecież, generalnie nie jest, tylko czasami tak się trafia w pewne sytuacje że wyć sie chce.

        > Beznadziejność sytuacji potęguje dodatkowo fakt, iż pewien polityk zawłaszczył
        > ją sobie i jeżeli go dobrze oceniam nie odda jej za żadne skarby.

        Tylko nie polityka, pliz :) I nie YEN polityk, ktorego masz na mysli. Ja nawet z tego powodu na jego temat nie udzielam się na tym forum, bo z automatu dostaje rozstroju nerwowego, a tego mi nie potrzeba.
        >
        > Co do przyzwoitości, czasami podobno się ją udaje spotkać i wcale nie trzeba mi
        > eć dużo szczęścia.

        Całe szczęście.

        Dobranoc i dziekuje.
        Idę posnić sobie, że jutro będzie inny dzień, może lepszy...
        • tw_wielgus Re: Pożalę się... 29.03.11, 10:08
          Gdybyś jeszcze kiedyś potrzebowała pocieszenia gwizdnij, przylecę.
    • blind_as_a_bat Re: Pożalę się... 28.03.11, 22:29
      https://www.wpk.p.lodz.pl/~jsuch/emots/3/bat2.gif

      Na pocieszenie od starego znajomka =>

      https://www.tiger.gsi.pl/prezentacja/1956_KHK.jpg

      Good night.
      • maniasza Re: Pożalę się... 28.03.11, 22:39
        Żebys wiedziął, że nawet nie mam czasu się tym zająć! Rozejrzeć się za czymś, to mnie wpienia dodatkowo... ale jak juz dorwę i wsiądę, to tyle mnie widzieli..
        Wściekła jestem i rozżalona i rozmemłana...kurdę trzeci tydzien pod rząd i końca nie widać...
        • olga_w_ogrodzie Re: Pożalę się... 29.03.11, 00:50
          trzymam kciuki, by zmęczenie i zły nastrój jakoś się z Ciebie ześlizgnęły i odeszły w cholerę.
          śpij energicznie.
          • maniasza Re: Pożalę się... 29.03.11, 06:14
            "Śpij energiczniej" brzmi trochę jak "work faster" - taki ironiczny żart ostatnio króluje u mnie w fabryce ;)
    • dupetek Re: Pożalę się... 28.03.11, 23:13
      Przesilenie wiosenne! Dawniej nazywane przednówkiem i złe samopoczucie tłumaczono niedożywieniem. Każdy teraz to przechodzi, tyle że w różnym nasileniu.
      Dużo witamin, ruch na świeżym powietrzu i słońce!! Puści:)
      • maniasza Re: Pożalę się... 29.03.11, 06:17
        Tak jest, Panie Dupetku. dzis w drodze powrotnej po pracy koniecznie wstąpię do apteki, kupię kilo prochów i skoczę do solarium na godzinkę, a świeże powietrze mam w lodowce... Będzie gut ;)
        • inna57 Re: Pożalę się... 29.03.11, 11:10
          Tylko nie to. Zaszkodzisz sobie. Dupetek ma rację to przesilenie wiosenne. Cierpimy na skutek niedoświetlenia. Słoneczka nam trzeba. Solarium tego nie załatwi. Prochy też nie pomogą. Idzie ciepło więc zaplanuj sobie dłuuuugi spacer na świeżym powietrzu, to z lodówki nie wystarczy. Robota nie zając nie ucieknie. Trzeba zacząć robić coś dla siebie.
          Ja właśnie w ramach wiosennej psychoterapii wykopałam Kolegę M. na narty. Niech mi się po domu nie kręci. Usiądę sobie w ciszy na słoneczku, z dobrą książką, pogadam z kimś ciekawym (czyli ze sobą), albo wpadnę do Was na forum porozmawiać z kimś jeszcze ciekawszym.
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Pożalę się... 29.03.11, 11:55

          psa sobie spraw, ale witaminy z minerałami nie zaszkodzą, więc będąc z psem na spacerze wstąpcie do apteki ;-)
          pozdrawiam, Pad.
    • ave.duce Re: Pożalę się... 29.03.11, 10:06
      ... daj se...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka