24.11.12, 18:39
jak też dla niektórych, obelgą jest, że ktoś jest stary.
od ilu lat stary i powinien przez to zamknąć ryj ?
tak mnie naszło po czytelni na FK.
no bo już wiem, że jak pedał, to morda w kubeł.
a jak stary, to co ?
Obserwuj wątek
    • maniasza Re: Starzy 24.11.12, 19:07
      Nie wiem, na razie dylematu nie mam. Bo zupełnie dwie różne osoby całkiem niedawno dały mi, jedna - 27, a druga - 32 lata, a jak rzekłam, że mam syna prawie 16-letniego, to kazały sobie paszport pokazać jako dowód, że nie jako nastolatka dziecko powiłam :D
      Milutko, nie powiem.

      Myslę, ze starość - to w większej mierze kwestia ducha (no i troszke wyglądu).
      Stąd, jeśli komuś starość się kojarzy z duchem upadłym, to może być to obelga ;)
      • dzidzia_bojowa Re: Starzy 24.11.12, 19:21
        Zara, zara,,,a dlaczego jeśli ktoś jest stary to ma zamknąć ryj? Pytam bo nie jestem w temacie rozmów na FK. Jakoś mnie stamtąd odrzuca. A próbowałam, jak pragnę zdrowia! Próbowałam się wciągnąć w tamte dysputy. Ilość szamba tam wylewanego mnie przytłacza. Proszę więc o kontekst.
        • tojajurek Re: Starzy 24.11.12, 20:13
          W sprawie zamykania ryja przez starych, to jakieś nieporozumienie.
          Stare bywają nieraz takie pyskate, że młode moga tylko ogon podwinąć.
          Ja tam może pyskaty niespecjalnie jestem, ale cośtam powiedzieć potrafię, a nawet różne słowa paskudne znam i używam, nawet w kilku językach (ostatnio nauczyłem się jak powiedzieć "mały chujek" w swahili).
          A chyba zaliczam sie do starych, skoro - jak już kiedyś wspominałem - chodziłem w Warszawie na spacery po Adolf Hitler Platz, a nieco później takoż w Aleję Józefa Stalina.
          I czy coś z tego wynika?
          • magdolot Re: Starzy 24.11.12, 20:54
            Wynika. Długą znajomością realiów możesz gówniarza wysłać kaszkę jeść. I nawet jak obryty.

            Pewien młody doktor historii robił nam z PRL-u test. Nam i kilkunastu doktorantom gówniarzom. I jak rzekł, że niektórzy dofcipnie acz nieprawidłowo zakreślili ZOMO jako "bijące serce partii", to Szefa moja zabrała mu zabawki cedząc przez zęby "I to jest jedyna prawidłowa odpowiedź. Siadaj, synku", a my mamuty żeśmy jeszcze długo kficzeli...
            • maniasza Re: Starzy 24.11.12, 21:16
              magdolot napisała:

              > Wynika. Długą znajomością realiów możesz gówniarza wysłać kaszkę jeść. I nawet
              > jak obryty.


              Teraz niestety zmiany następują coraz szybciej. I nie każdy za nimi nadąża.
              Choć, z drugiej strony, rozpraszać swoją uwagę na wszystkie zachodzące zmiany wokół - nie ma sensu, a i zycia nie starczy.
              Dlatego coraz bardziej staje mi przed oczami "człowiek-demolka" jako realna przyszłość, a nie science fiction.
        • l_zaraza_l Re: Starzy 24.11.12, 21:18
          dzidzia_bojowa napisała:

          > Zara, zara,,,a dlaczego jeśli ktoś jest stary to ma zamknąć ryj? Pytam bo nie j
          > estem w temacie rozmów na FK. Jakoś mnie stamtąd odrzuca. A próbowałam, jak pra
          > gnę zdrowia! Próbowałam się wciągnąć w tamte dysputy. Ilość szamba tam wylewane
          > go mnie przytłacza. Proszę więc o kontekst.


          To wynik frustracji i rozżalenia. Młodzi żyją w takim świecie jaki im zgotowano. Oni "na ten świat się nie prosili". Nie jest łatwo. Często wydaje im się, że tacy "starzy" nachapali się i teraz siedzą na sutych emeryturkach a młodzi zakredytowani albo nawet bez szans na kredyt, bez pracy lub wciąż utratą pracy zagrożeni... Liczą sobie, że "starzy" nie odkładali na indywidualne konta czyli wychodzi na to, że młodzi muszą płacić na nich i odkładać na siebie. Przy takim podejściu nie szanują "starych" i nie chcą by więcej grzebali przy ich (młodych) teraźniejszości i przyszłości.
          Jest tego o wiele więcej. Sporo rozmawiam z takimi młodymi ludźmi i odnoszę wrażenie, że straszne rzeczy jeszcze przed nami.
          Pewnie
          • maniasza Re: Starzy 24.11.12, 21:24
            l_zaraza_l napisała:

            > dzidzia_bojowa napisała:
            >
            > > Zara, zara,,,a dlaczego jeśli ktoś jest stary to ma zamknąć ryj? Pytam bo
            > nie j
            > > estem w temacie rozmów na FK. Jakoś mnie stamtąd odrzuca. A próbowałam, j
            > ak pra
            > > gnę zdrowia! Próbowałam się wciągnąć w tamte dysputy. Ilość szamba tam wy
            > lewane
            > > go mnie przytłacza. Proszę więc o kontekst.
            >
            >
            > To wynik frustracji i rozżalenia. Młodzi żyją w takim świecie jaki im zgotowano
            > . Oni "na ten świat się nie prosili". Nie jest łatwo. Często wydaje im się, że
            > tacy "starzy" nachapali się i teraz siedzą na sutych emeryturkach a młodzi zak
            > redytowani albo nawet bez szans na kredyt,

            Zeby IM sie jak najmniej wydawało, a jak najwiecej wiedzieli, trzeba z młodymi rozmawiać.
            Bo wszystkim nam coś sie nieraz wydaje., co niekoniecznie ma związek z rzeczywistościa.
            • l_zaraza_l Re: Starzy 25.11.12, 10:45
              maniasza napisała:

              > Zeby IM sie jak najmniej wydawało, a jak najwiecej wiedzieli, trzeba z młodymi
              > rozmawiać.
              > Bo wszystkim nam coś sie nieraz wydaje., co niekoniecznie ma związek z rzeczywi
              > stościa.

              Problem polega na tym, że nie ma kto z nimi rozmawiać i pozostają im tylko własne obserwacje i samodzielne wyciąganie wniosków. Nie ma już przemieszania środowisk - biedni są z innymi biednymi i to jest ich świat a ten drugi z torebkami za kilka tysięcy to świat, którego coraz bardziej nienawidzą.
              Ten podział zaczyna się bardzo wcześnie a potem się tylko utrwala.
              • maniasza Re: Starzy 26.11.12, 18:42
                l_zaraza_l napisała:

                > Problem polega na tym, że nie ma kto z nimi rozmawiać i pozostają im tylko włas
                > ne obserwacje i samodzielne wyciąganie wniosków.

                A rodzice sa od czego? Jak to nie ma kto rozmawiać? Premier Tusk ma z nimi rozmawiać.?Albo nie daj kriszna, MaciArewicz jakiś?

                >Nie ma już przemieszania środowisk - biedni są z innymi biednymi i to jest ich świat a ten drugi z torebkami za kilka tysięcy to świat, którego coraz bardziej nienawidzą.
                > Ten podział zaczyna się bardzo wcześnie a potem się tylko utrwala.

                Ależ właśnie że nigdy dotąd w historii ludzkości jeszcze nie było takiego wymieszania się warstw społecznych jak własnie teraz! (no, nie licząc epoki kamienia łupanego :)). Nikt ci juz nie powie, że mezalians, albo że za murzyna za mąż wyszłaś.
                Dzis jesteś pucybutem, a jutro, kto wie, może prezydentem USA albo zoną księcia Williama! :)

                ps. gdzie Ty widziałas te torebki za kilka tysięcy? na polskiej ulicy? (u pań co przemieszczają się do pracy srodkami komunikacji miejskiej codziennie?).
                :)
          • man_sapiens Re: Starzy 24.11.12, 21:47
            > To wynik frustracji i rozżalenia. Młodzi żyją w takim świecie jaki im zgotowano

            Ja nie jestem młody i też zawsze żyłem w świecie, jaki mi zgotowano. Któregoś dnia postanowiłem, że razem z moimi rówieśnikami wezmę się za gotowanie świata. Nie wiem, czy to, co ugotowaliśmy jest jadalne, ale jak komuś nie smakuje - do roboty.
            • l_zaraza_l Re: Starzy 25.11.12, 10:48
              man_sapiens napisał:

              > Ja nie jestem młody i też zawsze żyłem w świecie, jaki mi zgotowano. Któregoś d
              > nia postanowiłem, że razem z moimi rówieśnikami wezmę się za gotowanie świata.
              > Nie wiem, czy to, co ugotowaliśmy jest jadalne, ale jak komuś nie smakuje - do
              > roboty.

              Energię trzeba ukierunkować. Najczęściej jest to odpowiednie wychowanie.
              • illmatar Re: Starzy 27.11.12, 12:23
                l_zaraza_l napisała:
                > Energię trzeba ukierunkować. Najczęściej jest to odpowiednie wychowanie.

                To się przecież dzieje. Wychowuje wszystko, wcale nie tylko rodzina. Wychowanie jest zawsze "odpowiednie", a oceniacze tego czasem nie widzą.
    • olga_w_ogrodzie Re: Starzy 24.11.12, 23:07
      mogę być niemiła czy coś ?
      szło mi o to, że mam ciocię, która mnie zagarnęła, gdy nikt mnie nie chciał.
      przesliczna, energiczna osoba, która uznała, że płaszczyk w zieloną kratę dla dzieciaka, to lepsze, niż nowe szpilki.
      i teraz leży.
      ta ciocia, która jest nadal piękna od spodu i na zewnątrz.
      no po prostu leży, bo się jakoby zycie zakończyło.
      bo głupot się naczytała, że jest nikim, bo 70 lat skończyła'
      a bardzo, bardzo żadnym nikim nie jest bo ją syn j ja kochamy bardzo.
      ja mówię, że nie jest trudno, że internet, że pogada, że się dowie co z ogrodem i tam niech poleci, ale na nic.
      jest przekonana, iż zero z niej, bo stara i w ogóle.
      no po prostu nic się nie udaje, bo ona słyszy w tv, że jest na ałcie i over.



      • maniasza Re: Starzy 24.11.12, 23:31
        No to może powinna Ciocia odstawić tv i inne pierdoły i nie poddawać się tej wszechograniającej manii młodości, sztusznych biustów, ust, sterydów i śródków na odmładzanie się? Tylko być sobą, tu i teraz, z całym bagażem własnych wspaniałych doświadczeń?!
        Nie uważasz, że to wszystko to tv, internet, to pompowanie ludziom mózgu obrazkami i kretyńskimi tekstami to jeden wielki szajs?
        Ja poznałam byłam ( to szczęście!), pewną kobietę. widziałam ją dwa razy raptem. Miała ponad siedemdziesiątkę wtedy. Piekny sprawny umysł, wszystko potrafiła opowiedziedzieć z czasów kiedy mnie, ani moich rodziców nawet nie było na świecie. Wspaniale opowiadała, takich ludzi pom prostu łapię się za każde słowo, z lekkością, jako fakty, bez oskarżeń, bez wniosków personalnych, coś niesamowitego! Z wiarą i przekonaniem wewnętrzym w dobro ludzi.
        Potem nagle nastał moment, dosłownie w rok, że przestała rozpoznawać kogokolwiek, tylko córkę rozpoznawała, miała ok 80 lat wtedy. Dopadł alzhiemer. Nagle.
        I koniec.
        Ale na takie reakcje organizmu jeszcze nie ma leekarstwa, jak na razie.
        Najwazniejsze zatem, aby, to samo dotyczy młodych gówniarzy (swojego syna impregnuję) , jak i starszych ludzi, aby nie dać sobie wmówić, że jest się nikim, bo ma się 16 lat (i trzeba mieć doświadczenie 30-latkA), czy ma się 70 lat - i trzeba mieć doświadczenie i podejście trzydziestolatka. To wszystko na głowę jest postawione.
        Najlepiej się odciąć, i robić swoje.Wtedy zycie jest normalniejsze. zwyczajne, i tu i teraz, a nie poprzez pryzmat jakich kretyńskich interenetowych njusów.

        ps. mój maman ma ponad siedemdziesiąt, i... potrafi tak dać w kość wszystkim ttrzem swoim córkom, i wnukóm przy okazji, że hej. (już sama nieraz myślę, co lepsze)
      • l_zaraza_l Re: Starzy 25.11.12, 10:55
        olga_w_ogrodzie napisała:

        > ta ciocia, która jest nadal piękna od spodu i na zewnątrz.
        > no po prostu leży, bo się jakoby zycie zakończyło.
        > bo głupot się naczytała, że jest nikim, bo 70 lat skończyła'

        Mój tata we wtorek skończył 80 lat. Pracował do 70. (kiedyś napisałam, że ostatnie 5 lat w niepełnym wymiarze ale okazuje się, że tylko 3) chociaż już był chory (parkinsonizm). Nie tylko skończył studia ale potem całe życie się dokształcał bo zajmował się dziedziną, w której wszystko gnało do przodu. Gdy okazało się, że język niemiecki nie wystarcza bo więcej literatury specjalistycznej pojawia się w języku angielskim, już jako bardzo, bardzo dorosły człowiek zakuwał po nocach.
        I teraz dowiaduje się, że jest nikim. Że nie było całych tych czasów, w których żył. Że nie było całego pokolenia.
        • zbigniew_clapton Re: Starzy 25.11.12, 11:14
          "I teraz dowiaduje się, że jest nikim. Że nie było całych tych czasów, w których żył. Że nie było całego pokolenia."
          Rozwiń, bo nie kumam. Kto mu o tym oznajmił - Macierewicz?
    • olga_w_ogrodzie Re: Starzy 24.11.12, 23:35
      chyba lecę mocno na lewo.
      choć "lewo" nie istnieje.
      nie wiem już gdzie ja :

      antyfaszyzm i kopletnie nie ma dyskusji - w tym temacie zakuty łeb - NIE.
      żadnych gadek i wyśmiewania osób innych nacji, orientacji.
      zgoda na zbrojenie się, gdy jest realne zagrożenie.
      dużo dla starych i realnie bezrobotnych - nie dla roszczeniowych meneli.
      program Zielonych.
      liberalnie, gdy idzie o przedsiębiorców, ale kontrola.

      ewentualnie anarchia i spadówa na bezludną wyspę i niech się odczepią.
      • maniasza Re: Starzy 24.11.12, 23:45
        olga_w_ogrodzie napisała:

        > chyba lecę mocno na lewo.
        > choć "lewo" nie istnieje.
        > nie wiem już gdzie ja :


        Własnie problem w tym, że mało kto wie, gdzie jest i kim jest.
        Takie mam wrażenie.
        Nie ma "lewo" i nie ma też "prawo".
        A jak jest, to jest to zawsze jako ekstremum.
        Po co?
        Tak, jakby nie mogło być normalnie. Normalnie.
    • mariner4 To zależy jak się czujesz. 25.11.12, 10:15
      Zainteresowanie światem, nowymi technologiami, (to tylko przykłady, a nie warunek) oddalają starość psychiczną. Jak człowiek się poddaje, to koniec.
      W jednej z sieciowych gier komputerowych, mój 17 letni partner mocni się zdziwił, kiedy dowiedział się o mnie więcej. Gramy dalej!
      M.
      • scoutek Re: To zależy jak się czujesz. 25.11.12, 10:34
        poza tym starość się przesunęła
        i nasze spojrzenie na świat również
        zawsze daję taki przykład, pewno tu też już był:
        kiedyś był taki serial pt."Czterdziestolatek", znamy go świetnie wszyscy i na jego bohatera patrzyliśmy przecież jak na mocno zramolałego faceta, taki psychiczny i mentalny staruch
        niedawno leciał inny, "39 i pół", bohater przecież wiekowo ten sam, ale duchowo i mentalnie szczeniak po prostu
        no i? czy kobieta w wieku lat 50 to stara baba? wcale! powiedziałabym, że dojrzała, ale świadoma siebie, świata i możliwości swoich i okolicy
        to samo z facetem
        a gdy mają po lat 70? to mocno dojrzali ludzie, jeśli sprawni fizycznie (a utrata sprawności może się zdarzyć w każdym wieku) to świat przed nimi, naprawdę
        znam takich 75latków, którzy więcej teraz w życiu robią niż ich dzieci, a na pewno o wiele wiele więcej niż ich wnuki, mimo, że bardzo zdrowe i bardzo sprawne
        może dlatego, że bardziej życie cenią, bo zdają sobie sprawę, że mają mniej czasu (choć nigdy nie wiesz ile ci zostało)
        • zbigniew_clapton Re: To zależy jak się czujesz. 25.11.12, 10:47
          Porównanie Kopiczyńskiego z Karolakiem wyjątkowo celne. Myślę, że granica "zramolenia" przesuwa się nie tylko dzięki postępowi cywilizacyjnemu w dziedzinie medycyny, jakości odżywiania, higieny etc. Technologiczna teraźniejszość tak zapieprza, że człowiek cały czas musi się uczyć; ledwo zaczął ogarniać Windowsa XP, a tu już w plecy dźga "8". ledwo obcykał MMS, a tu już smartfonowe aplikacje dudnią w czerep pusty. To wymusza aktywność szarych komórek. I dobrze.
        • damakier1 Re: To zależy jak się czujesz. 25.11.12, 10:51
          A Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski, kiedy zakładali Kabaret starszych panów ledwo przekroczyli czterdziestkę.
          Ale co Ty tu, Scoutku, o 70. i 75.latkach jako o ewentualnych starych piszesz? Zastanawiać się nad starością można dopiero po przekroczeniu 3000 lat. Choć ja, ze swoimi 7000, czuję się całkiem, całkiem...
        • mariner4 Przychodzi jednak taki moment, że jak 25.11.12, 12:05
          rano się budzisz i nic Cię nie boli, to znaczy, że nie żyjesz.
          Na biologie nie ma rady.
          Ale można się mentalnie zestarzeć znacznie przed wiekiem biologicznym, zreszta różnym u ludzi.
          M.
        • gat45 Re: To zależy jak się czujesz. 25.11.12, 12:18
          Ja się chyba urodziłam stara i taka zawsze byłam. W pewnym wieku zaczyna to mieć swoje zalety.
          • maniasza Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 18:46
            gat45 napisała:

            > Ja się chyba urodziłam stara i taka zawsze byłam. W pewnym wieku zaczyna to mie
            > ć swoje zalety.

            W jakim wieku?
            Bo to pocieszająco brzmi i daje nadzieję :)
            O moim synu od przedszkola mówiono "mały staruszek".
            • gat45 Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 18:56
              W tym, w którym Twoje rówieśniczki zaczynają się martwić :)
              • maniasza Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 19:07
                gat45 napisała:

                > W tym, w którym Twoje rówieśniczki zaczynają się martwić :)

                To znaczy czym?
                • gat45 Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 19:17
                  maniasza napisała:

                  > gat45 napisała:
                  >
                  > > W tym, w którym Twoje rówieśniczki zaczynają się martwić :)
                  >
                  > To znaczy czym?

                  Как недогадлива ты, Maняша :)
                  • maniasza Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 19:21
                    No nie dogadliwaja ja.
                    ja się do niedawna martwiłam kredytem hipotecznym ,ale juz mi przeszło.
                    Ale rówieśniczki wiem że się martwią brakiem mężów, brakiem dzieci i takie tam.
                    Czym jeszcze się martwią w moim wieku? No bo nie wiem, naprawdę :(
                    • tojajurek Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 19:29
                      Czy chodzi o wkraczanie w wiek, kiedy ma się tyle lat, co wszyscy?
                      • gat45 Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 19:39
                        Z grubsza rzecz biorąc, tak. U pań sytuuje się to na ogół w okresie piętnastolecia między trzydziestym dziewiątym a czterdziestym rokiem życia.
                        • maniasza Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 19:44
                          Ale nie odpowiadasz na pytaaaanieeeeeeeeeeee!!!!
                          Martwią się tylko te między 39 a 40? Czym?
                          • gat45 Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 19:51
                            Wiekiem.
                            Swoim wiekiem.
                            • maniasza Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 20:02
                              Eeee tam. Nie ma co sie martwić. Do Damy mi daleko :)
                              • gat45 Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 20:04
                                Do Damy to nam wszystkim daleko
                      • maniasza Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 19:40
                        No wiesz. Wydaje mi się, a w każdym razie nie przypominam sobie, aby np. Dama kiedykolwiek narzekała na swoj wiek. Na odwrót, obnosi sie z tymm, pierś pręży, za chwile drugą nadstawia...gdzie mi tam do niej.
                        A w jakim wieku są wszyscy inni (z problemami do tego), to własnie pozostaje zagadką...
                        Gat?
                      • damakier1 Re: To zależy jak się czujesz. 26.11.12, 22:01
                        tojajurek napisał:

                        > Czy chodzi o wkraczanie w wiek, kiedy ma się tyle lat, co wszyscy?

                        Wszyscy razem?
                        • magdolot Re: To zależy jak się czujesz. 27.11.12, 00:07


                          tojajurek napisał:
                          > Czy chodzi o wkraczanie w wiek, kiedy ma się tyle lat, co wszyscy?

                          damakier1 napisała:
                          > Wszyscy razem?

                          maniasza napisała:
                          >A w jakim wieku są wszyscy inni (z problemami do tego), to własnie pozostaje zagadką...

                          KOMPILACJA:
                          Chodzi o wkraczanie w wiek, kiedy ma się tyle lat, co wszyscy inni razem.
                          • tojajurek Re: To zależy jak się czujesz. 27.11.12, 16:44
                            magdolot napisała:

                            >
                            >
                            > tojajurek napisał:
                            > > Czy chodzi o wkraczanie w wiek, kiedy ma się tyle lat, co wszyscy?
                            >
                            > damakier1 napisała:
                            > > Wszyscy razem?
                            >
                            > maniasza napisała:
                            > >A w jakim wieku są wszyscy inni (z problemami do tego), to własnie pozosta
                            > je zagadką...
                            >
                            > KOMPILACJA:
                            > Chodzi o wkraczanie w wiek, kiedy ma się tyle lat, co wszyscy inni razem.

                            Zacytowałem mój ulubiony bon mot Juliana Stryjkowskiego (dożył 91 lat), który tak odpowiedział repoterce, będąc już w sędziwym wieku, na pytanie: "Ile Pan, Mistrzu, ma właściwie lat?". To bardzo dobre powiedzenie, dowcipnie wymijające pytanie.
                            Od siebie dodam tylko, że ma to też pewien głębszy sens. Różnica 2 lat w wieku przedszkolnym, to niemal inne pokolenie. Dwa lata różnicy w liceum, to dwie klasy i inny poziom wiedzy. Dla osiemdziesięciolatków różnica 2 lat jest niezauważalna.
                            Ten, kto dożyje, z pewnością przyzna mi rację.
                            :)
                            • gat45 Re: To zależy jak się czujesz. 27.11.12, 16:55
                              Ktoś mądry instruował mnie wtedy,kiedy mnie to jeszcze okropnie nudziło, że wiek liczy się logarytmicznie, a nie arytmetycznie....
                            • maniasza Re: To zależy jak się czujesz. 27.11.12, 19:28
                              tojajurek napisał:

                              > Od siebie dodam tylko, że ma to też pewien głębszy sens. Różnica 2 lat w wieku
                              > przedszkolnym, to niemal inne pokolenie. Dwa lata różnicy w liceum, to dwie kla
                              > sy i inny poziom wiedzy. Dla osiemdziesięciolatków różnica 2 lat jest niezauważ
                              > alna.
                              > Ten, kto dożyje, z pewnością przyzna mi rację.
                              > :)

                              Z pewnością. Pamiętam jak miałam 16 lat i wokół siebie same dziewczyny 18-19 letnie.
                              Dżizas, ich zachowanie przyprawiało mnie o załamanie nerwowe, rodzicom sie żaliłam w listach nawet! Kawę piły, papierosy podpalały cichaczem i stroiły sie dla chłopaków!! A fuj!

                              To ja już wolę mieć te osiemdziesiąt lat wreszcie. Wtedy to nic mnie juz nie zdziwi ani u 18 latków, ani u dziewięćdziesięciolatków :D
    • zbigniew_clapton Re: Starzy 25.11.12, 10:22
      Granica oddzielająca starych od młodych jest jasna - przebiega pomiędzy digital immigrant a digital native.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka