Rozpękłam się

29.01.13, 10:57
Ruja, poróbstwo, sodomia i gomoria doszły już do tego, że nie tylko homoseksualiści wcalw nie boją się wyjść z przysłowiowej szafy, ale wprost przeciwnie heteroseksualiści do szafy wchodzą, a potem z niej wychodzą, udając gejów! A Fszystko to w celu uniknięcia związku z kobietą. Tacy podelce to są ci faceci - albo już sa gejami (przez tę propagandę gejowską!), albo masowo gejów udają.
Tako rzecze Mężydło Antoni (rozumiem, że nie chce się nazywać Geidło i dlatego protestuje przeciwko takim niecnym praktykom)
Homoseksualiści? Nie ma mojego sprzeciwu wobec takich związków. Ale czy my musimy wyprzedzać tę rewolucję? Dzisiaj jest po prostu moda na homoseksualizm. Rozmawiam z młodymi ludźmi i niektóre kobiety mają problem ze znalezieniem partnera, bo większość potencjalnych kandydatów nawet jak nie jest gejami, to udaje gejów.
    • damakier1 Re: Rozpękłam się 29.01.13, 11:23
      O rany, a jak mi wczoraj Dorolka o tym mówiła, to mimo że przysięgała na serce matki, że nic nie zmyśla i że to szczera prawda, wiary jej nie dawałam i byłam pewna, że mnie wkręca.
    • lumpior Re: Rozpękłam się 29.01.13, 11:27
      No to jest jasne dlaczego np. Pawłowicz została starą panną i wyznawczynią Rydzyka.
    • ave.duce Re: Rozpękłam się 29.01.13, 12:17
      Czy dobrze zrozumiałam tę logikę mężydłową: chodzi o singli r.m.?
      • ploniekocica Re: Rozpękłam się 29.01.13, 13:53
        ave.duce napisała:

        > Czy dobrze zrozumiałam tę logikę mężydłową: chodzi o singli r.m.?

        Myślę, że chodzi Mężydłu temu, że hedonistycznie nastawieni mężczyźni nie reagują na damskie podrywy, a kiedy dochodzi już do daleko idących propozycji (oczywiście nie mówimy tu o propozycjach łóżkowych, ale o propozycjach założenia sakramentalnej rodziny) wymigują się, podając się za gejów. Albowiem ponieważ dzięki propagandzie homoseksualnej mamy sytuację taką, że gejem jest być modnie, a heterycy są uważani za lamusów. I dlatego kobiety bezproduktywnie, z niewypełnionymi macierzyństwem ramionami chodzą, samotne. Ale nie ma co się martwić o nie, panie Męzydło, niedługo dojdzie do takiej sodomiii z gomorią, że kobiety będą (o zgrozo!) udawać lesbijki!
        Fszystko przez ten hedonizm paskudny.
        I co wtedy?
        • ewa9717 Re: Rozpękłam się 29.01.13, 14:28
          Ojej, to ja się już szykuję do udawania młodej/młodego szczupłej/szczupłego blondi!
          Pcia nieważna, ten młodo-szczupły ymydż mnie kręci!
          • buldog2 Poprawka 23.06.13, 17:29
            Nie Pcia. !
            --
            bul.
        • ave.duce Re: Rozpękłam się 29.01.13, 17:32
          Mon Dieu, wzruszyłam się, kiedy oczami wyobraźni ujrzałam te chodzące. A wśród nich miłosierną papieżycę in spe.
          • magdolot Re: Rozpękłam się 29.01.13, 17:57
            Fejs zbukowo bechtana przez Dorolę zaspamowałam te dranie troszku.

            Geidło nie czytał sądażuf, bo odrzuceniem partnerskich związkuf najbardziej są fkurzone młode o dziwo kobiety.

            W dyskusji pod motywacjami posłów najpierwszy głos proponował Mężydłu przysłanie owych kobiet do przebadania mu, bo jak w ich towarzystwie faceci udają gejuf, to coś musi być na rzeczy.
    • ploniekocica Re: Rozpękłam się 2 30.01.13, 11:21
      Pytanie na środę (wybacz, Gatu, że Ci dzień dysonansowy podbieram) -
      Czy Jarosław M. Rymkiewicz ma dzieci? A jeśli ma to, czy jego dzieci są kolejnym pokoleniem zdrajców?
      • magdolot Re: Rozpękłam się 2 30.01.13, 12:00
        Leżę pokotem.

        Ale właśnie znalazłam sobie wyjście z matni. Ja mam na kogo głosować. Fszak Ania Grodzka z Krakowa startuje...

        Choć Palikot ostatnio znuf stracił w moich oczach łapiąc się w fotoradary we masce premiera. Jakby się z kolegami przebrali za goryle do akcji tej, to by mię zachwycili. Matoły, klasyki nie znają!
    • ploniekocica Re: Rozpękłam się 3 31.01.13, 18:07
      Się nasłuchałam od kilku lat o prawdziwych Polakach. Oraz tych nieprawdziwych czyli zdrajcach narodu. I fajnie. Nawet już wiem na czym ta prawdziwość polega.
      Ale teraz znowu wyjeżdżają z normalnymi Polakami. I znowu mam dysonans poznawczy maleńki taki. Czy ja jestem nieprawdziwa i nienormalna, nieprawdziwa i nienormalna i czy ja jeszcze w ogóle jestem Polka wg tej nomenklatury?

      Co to znaczy normalny Polak? Wie tu ktoś?
      • ave.duce Re: Rozpękłam się 3 31.01.13, 18:14
        Jesteś nieprawdziwa, nienormalna i niemoralna, o! Mówi Ci to coś?
        • ploniekocica Re: Rozpękłam się 3 31.01.13, 18:21
          ave.duce napisała:

          > Jesteś nieprawdziwa, nienormalna i niemoralna, o! Mówi Ci to coś?

          Znaczy podróba? Jak torebka Szczypińskiej?
          • ave.duce Re: Rozpękłam się 3 31.01.13, 18:24
            Podszyłaś się. Torebka Szczypy przy Tobie to prawie oryginał!
            Mam Ci jeszcze wytknąć to i owo?
            • ploniekocica Re: Rozpękłam się 3 31.01.13, 18:48
              "Wytknij mi za moje wszeteczeństwo..."

              Znalazłam taką oto definicję nienormalności:
              Nic co znajduje uznanie Gazety Wyborczej i jej redaktorów nie jest normalnością
              O!
              Niektórym to się Fszystko z Gw kojarzy.
              Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
              Fonię niestety też.
              • ave.duce Re: Rozpękłam się 3 31.01.13, 19:07
                ploniekocica napisała:

                > "Wytknij mi za moje wszeteczeństwo..."

                Nie, pozostawię to ekspertom od polskości ;)

                > Znalazłam taką oto definicję nienormalności:
                > Nic co znajduje uznanie Gazety Wyborczej i jej redaktorów nie jest
                > normalnością


                Jasne, że tak. Przecież wiadomo, kto tam rządzi - mechniki z sewkami!
                • magdolot Re: Rozpękłam się 3 31.01.13, 21:23
                  A ja sobie najpierwej postawiłam dziś kropkę nad "i", a rozpękłam się potem.

                  Rozwód mi nie dał niczego z wyjątkiem "wolności" do wychowywania dziecięcia małżeńskiego sumptem własnym, bo państwo via sąd co prawda mi się babrało w prywatnym pożyciu intymnym, ale jego papirem alimencianym się mogłam podetrzeć.
                  I to jest dosyć powszechne doświadczenie rodzinne pokolenia starszych dzieci mych, co się właśnie rozmnażać zaczynają... omijając małżeństwo. Wiążą się i rozstają bez pośrednictwa spod dość ciemnej gwiazdy i słusznie, tak mniemam.
                  W trakcie rozwodu, nawet bez orzekania o winie, sąd jednak stawia strony przeciwko sobie. Ta sytuacja tak ma. I lepiej się ułożyć między sobą, a sąd by jeno przyklepał ustalenia, jeżeli są fair np. opiekę nad dziećmi, a jak się nie da, to ftedy można sądownie drzeć koty... albo to sobie darować zupełnie świadomie, a nie być poniekąd ustawowo zmuszanym do darcia. Się klechów wyrzuca z sypialni, Wysoki Sąd we łańcuchu z orełkiem też można, nie?

                  Zdałam sobie sprawę [dojmująco] z faktu, że nam obu z małżem traumy porozwodowe [nie porozstaniowe!] i przeciwstawne lęki spieprzyły ładnych parę lat drugiego małżeństwa. I gdyby 20 lat temu istniała ustawa o związkach partnerskich, to byśmy se zawarli dokładnie takiego, żeby upłodzić Szacia i nie byłoby łatwo, ale dużo łatwiej - tak.

                  I moja kropka takie wrażenie na mnie wywarła, że z pazurmi wbitymi Ijliczu gdzie cza, wypadłam na Ośle ławke, a dokładnie, to w kosmos.

                  Jutro będziem mieli 20 rocznicę bycia, pośfiętujemy se, bo gupiego ślubu jakoś nie obchodzimy, albowiem wylaz nam dokumentnie uszami jeszcze zanim się odbył...

                  I mogę być nienormalna, serdecznie pierdolę - Fuck you, Sir, fuck you very much.
      • ave.duce A czy wie ktoś, jak patriotyczną postawę 01.02.13, 07:33
        ... wykazywać ...?
      • ave.duce Prof. "prawda" Krasnodębski 03.02.13, 12:48
        ... Esbeckie wzory moralne, ...

        zinternalizowane we wczesnym dzieciństwie, stanowią przeklęte dziedzictwo, którego warto się pozbyć.
        Być może otwarta rozmowa, być może ujawnienie rodowych tajemnic pozwoliłoby nie tylko czynić polską demokrację bardziej autentyczną i przejrzystą, lecz także umożliwiłoby wielu obecnym prominentom, kształtującym opinię publiczną w Polsce, rozładować ów wewnętrzny konflikt – jeśli go odczuwają. Może wtedy zamiast bezustannie lustrować Polaków jako narodową wspólnotę, upajać się kolejnym dziełem
        w rodzaju „Pokłosia” w reżyserii Władysława Pasikowskiego, które ma dostarczać ex post usprawiedliwienie uczestnictwa w tamtym systemie opresywnych rządów, trzymających w ryzach „polski motłoch”,
        byliby się w stanie zmierzyć z własną historią rodzinną
        .


        Teraz jest jasne, do czego służy "Pokłosie": do upajania się i usprawiedliwiania.
      • buldog2 ja wiem wszystko 23.06.13, 17:30
        Ja wiem. Wiem, kto wie.
        --
        bul.
    • ave.duce Bo na Nowogrodzkiej 10.02.13, 10:15
      u kaczyńskiej braci
      jest Cyrk na sto fajerek
      Nie raz to ze śmiechu tak się człowiek spoci,
      że ma bóle nerek.
      Cyrk Kaczyński draczne sztuki pokazuje
      i w ogóle różne cuda.
      Każdy się przekona, że no niech ja skonam -
      W dechę jest,w dechę jest ta buda!
      Każdy się przekona, że no niech ja skonam -
      tam na Nowogrodzkiej to jest CYRK!
      *

      * przeróbki moje

      ... KLĘSKA ...
    • ploniekocica Geidło znowu w akcji! 26.02.13, 16:29
      Nie jestem homofobem - zapewnił dziś poseł Antoni Mężydło z PO podczas rozmowy o związkach partnerskich w RMF FM. Jako dowód przywołał prowokację, jakiej został poddany w czasach PRL-u przez Służbę Bezpieczeństwa.
      - W PRL protoplaści dzisiejszej lewicy, tej, która dziś najgłośniej krzyczy o związkach partnerskich, szantażem zmuszali homoseksualistów do współpracy z SB. Ja takiej próbie byłem poddany na ostatnim roku studiów - mówił poseł Mężydło.
      Opowiedział, jak do pokoju w akademiku przydzielono mu geja. - Dla nas obu to było niezręczne, ale się porozumieliśmy i ta współpraca bardzo dobrze nam się układała. On wiedział, o co chodzi, że się ze mną znalazł w jednym pokoju.
      • ave.duce Re: Geidło znowu w akcji! 26.02.13, 17:31
        Znam innych, którzy są na tym samym kursie i ścieżce, co Geidło.

        ps. "ta współpraca bardzo dobrze nam się układała" - niezłe ;)
        • ploniekocica Re: Geidło znowu w akcji! 26.02.13, 18:26
          Mię się najbardziej podoba, że tak między słowami Geidło wyszedł był z szafy.
          Bo jak inaczej rozumieć te słowa:
          "- W PRL protoplaści dzisiejszej lewicy, tej, która dziś najgłośniej krzyczy o związkach partnerskich, szantażem zmuszali homoseksualistów do współpracy z SB. Ja takiej próbie byłem poddany na ostatnim roku studiów "

          A potem o tej owocnej współpracy.

          Zawsze mówiłam... no dobra nie będę drążyć.
          • ewa9717 Re: Geidło znowu w akcji! 26.02.13, 19:23
            Czytam, już mi się wydaje, ze coś rozumiem, a okazuje się, że nic nie rozumiem. Ezopowa ta Mężydlana mowa wielce ;)
            • magdolot Rozpękłam się! 26.02.13, 20:42
              Venus z kolegą uczą liczyć ksiendza de Bovary:


              99venus
              4 godziny temu

              Oceniono 350 razy 326

              liczba wad genetycznych u dzieci przy wspomaganym rozrodzie jest około 30 razy wyższa, więc w populacji tysiąca urodzeń normalnie to jest 20-40, a w przypadku dzieci poczętych z in vitro jest to 30-60 - powiedział nieszczęsny fachowiec w sutannie,specjalista od kościelnej genetyki.
              ale ja mam wątpliwości czy przypadkiem jego znajomość arytmetyki nie jest taka sama jak biologii.chyba,że autor notatki potrafi tak liczyć jak ksiądz profesor mysleć.

              Pokaż odpowiedzi (4)

              Odpowiedz

              quosoo
              4 godziny temu

              Oceniono 320 razy 306

              "rozrodzie jest około 30 razy wyższa, więc w populacji tysiąca urodzeń normalnie to jest 20-40, a w przypadku dzieci poczętych z in vitro jest to 30-60",

              Jeżeli 30 razy wyższa to nie 30-60, tylko 600-1200 (na 1000). Koleś ewidentnie coś bierze, są tacy dealerzy, którzy potrafią to rozpoznać patrząc na twarz klienta.
          • ave.duce Re: Geidło znowu w akcji! 28.02.13, 08:50
            Czy to była szafa Lesiaka, a w niej hiacynt?!
    • ave.duce Chłopski (bez)rozum za murem 02.03.13, 07:40
      ... w polskim Sejmie homoseksualiści powinni siedzieć w ostatniej ławie sali plenarnej, a nie gdzieś na przodzie. A nawet jeszcze za murem ...

      Pięknie, panie Wałęso, wprost cudnie!
      Właściwie nie zdziwiłam się tą wypowiedzią, bowiem nie spodziewałam się niczego dobrego po kimś, kto przekroczył swoje kompetencje do granic niemożliwości.
      Skołtuniony umysł w końcu da o sobie znać.
      • magdolot Re: Chłopski (bez)rozum za murem 02.03.13, 14:04
        No, ale logiczny kołtun by mug fpaść na bardzo proste rozwiązanie: wystarczy nadać tym zbokom prawa, o które tak się awanturują, a zejdą z ulicy i przestaną mu bałamucić wnuki...
        • ploniekocica Re: Chłopski (bez)rozum za murem 02.03.13, 14:13
          No i znowu to bałamucenie oraz w tle promocja gejowska. Kurdesz, żyje długo, homoseksualistów płci obojga znam wielu od lat osiemdziesiątych (bo w moim środowisku studenckim szaf nie było) i nikt nigdy mnie nie bałamucił, ani nie poddawał żadnej propagandzie.
          Toż samo dziatki moje chodzą po świecie, przystojne są oboje i do ludzi podobne i ich też nikt nigdy nie bałamucił. Co więcej na jednym z wydziałów mojego starszego dziecka jest stężenie homo jak cukru w cukrze i nic! Niezbałamucone, niespropagandzone. Chyba naprawdę gupia jestem :(
          • magdolot Re: Chłopski (bez)rozum za murem 02.03.13, 15:05
            Moje sama zbałamuciłam zabierając ośmioletnie na Marsz Tolerancji. Spropagandziłam je do cna zaopatrując w informację, czym jest tolerancja i co to jest gej i lesbijka. Wnioski wyciągało samo.
            1. "Będę mieć włosy na głowie a pod nimi rozum i nie będę nikogo prać, bo to obciach" - na widok szarży bojowej "normalnych Polaków".
            2. "geje i lesbijki nie mogą mieć dzieci... to biedni są, nieładnie ich jeszcze prać."
            Z rok później zadałam dziecięciu pytanie, czy sądzi, że jak nasz tatuś będzie miał możliwość poślubienia jakiegoś pana, to właśnie tak uczyni? Się postukało po głowie.
            Zdemoralizowane do cna.
      • trusiaa Re: Chłopski (bez)rozum za murem 05.03.13, 09:07
        I z czego będzie teraz żył, biedny miś? Bo przecież nie z wykładów.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,13500110,Popelnil__faux_pas____wywolal_oburzenie____zagraniczne.html
        • ave.duce Re: Chłopski (bez)rozum za murem 05.03.13, 13:00
          Niezła konkluzja:


          Jakos cieplej o Wałęsie w obozie "prawdziwych"
          Autor: iq-ok 05.03.13, 08:13


          Palnie jeszcze parę głupot to się okaże , że Bolkiem nie był a i skok przez płot prawicowe jury mu zaliczy.
          • magdolot Rozpękłam się! 05.03.13, 16:05
            www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=SKLADZESP&Zesp=203
            www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=SKLADZESP&Zesp=146
      • ave.duce Re: Chłopski (bez)rozum za murem 11.03.13, 16:10
        ... nie mogą narzucać swoich poglądów innym ...

        A narzucają? Pewnie w promocji ;)
    • ploniekocica Re: Rozpękłam się już nie-do-sklejenia 27.03.13, 12:53
      Terlikowski POCHYLA się nad zdrowiem bidulin zgejonych
      www.fronda.pl/a/terlikowski-smiercionosny-seks-gejowski,26653.html
      Ja wiem, że przynudzam, ale może ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, co monogamicznych heteroseksualistów tak straszliwie obchodzi, kto, z kim i ile razy uprawia seks?
      A po drugie dlaczego najbardziej moralizatorskie i świnte wątki, posty, artykuły i inne takie są najbardziej obleśne?
      • ave.duce Re: Rozpękłam się już nie-do-sklejenia 27.03.13, 13:15
        To jest dobre:

        Organizm człowieka jest przystosowany do stosunków seksualnych między kobietą a mężczyzną (dodajmy, że w zasadzie do seksu między jedną kobietą a jednym mężczyzną).

        Dalej nie czytam.
        • magdolot Re: Rozpękłam się już nie-do-sklejenia 27.03.13, 14:35
          Ja się tutaj rozpękłam:
          "Na wywoływanego przez wirusy HPV (przenoszone drogą płciową7) raka odbytu homoseksualiści zapadają dziesięciokrotnie częściej niż heteroseksualiści8. "

          I dopełnię to zdanie: bo heteroseksualni mężczyźni zarażają posiadanym przez siebie brodawczakiem kobiety i to one chorują na raka narządów rodnych. Z mojego punktu widzenia - kobiety, łona i matki - najlepszą ochroną przed owym rodzajem raka byłoby badanie mężczyzn na okoliczność brodawczaka i zabranianie posiadaczom owego cuda stosunków heteroseksualnych.
          I ten postulat koledze Terlikowskiemu zdecydowanie polecam w trosce o niezaniknięcie gatunku. No i rozumie się samo przez się, że ftedy owi nieszczęśni mężczyźni z konieczności do reszty zryją średnią raka odbytu u homoseksualistów, co pan Terlikowski powinien uznać za dodatkowy plus owej zdrowej sytuacji.

          Może kiedyś doczytam rzesztę "śfiatłych" wywoduf medycznych tego naszego guru homoseksualizmu, ale póki co letę.
      • tw_wielgus Re: Rozpękłam się już nie-do-sklejenia 27.03.13, 13:42
        "W felietonie w Przekroju, Maciej Nowak pisze o Zapolskiej, która się cieszy, że gej jest dyrektorem, bo jej nie zaczepia. Bardzo to urocze i poczciwe. Sadzę jednak, że gdyby Zapolska żyła w dzisiejszym teatrze, jej obserwacje szłyby dużo dalej. Nie tylko w Watykanie jest homoseksualny lobbing. I nie tylko kler należy za to ścigać. Gazeta, do której pisuję felietony bardzo chętnie i pilnie zamieszcza fakty świadczące o lobbingach homoseksualnych wśród kleru. Spróbuj jednak napisać tekst o takim lobbingu w teatrze. Ja spróbowałam. Tekst został zatrzymany i określony, jako donos. Ja zostałam nazwana szmatą."

        www.e-teatr.pl/pl/artykuly/158856.html
        • ave.duce Re: Rozpękłam się już nie-do-sklejenia 27.03.13, 14:17
          ... Opamiętaj się, kobieto! ...

          To, że nie udała się Pani praca z Lupą, to nie dlatego, że on gej, tylko się nie porozumieliście.
          A jakby nie był homo, to co by Pani mówiła: że siwy i za to się mści na Pani?

          Pokazanie światu i Lupie dupy i hailowanie mu na premierze były wyrazem Pani bezsilności, bezradnym, tragicznym gestem ratowania godności wielkiej aktorki, która położyła rolę.

          Nie róbmy więc teraz z tego manifestacji w obronie uczciwego świata wolnego od pedalskich drapieżców! Którzy zagrażają biednym młodym aktorom, rozpaczającym, że aby zaistnieć muszą zdjąć gacie. Żałosne to, małe i głupie!!!
          • ploniekocica Re: Rozpękłam się już nie-do-sklejenia 27.03.13, 14:43
            Swoją drogą Szczepkowska ma trochę racji w stosunku do współczesnego teatru, ale uprościła maksymalnie jadąc po linii swojego konfliktu z gejem Lupą. Ona straszliwie histeryczną osobą jest.
            • ave.duce Re: Rozpękłam się już nie-do-sklejenia 27.03.13, 16:10
              Nie chcę za bardzo się angażować w temat, gdyż albowiem Szczepkowskiej nie trawię pod żadną postacią.
              • ploniekocica Re: Rozpękłam się już nie-do-sklejenia 27.03.13, 16:31
                Też tak mam z zastrzeżeniem, że uważam, iż jest wybitną aktorką i taka bywa. Coraz rzadziej.
                Aczkolwiek realizm fekaliczny wielu współczesnych reżyserów oraz dramaturgów średnio do mnie przemawia i trochę rozumiem podstawę jej konfliktu z Lupą. Podkreślam podstawę, a nie środki użyte i szum wokół.
                • magdolot Re: Rozpękłam się już nie-do-sklejenia 27.03.13, 21:39
                  Niezła kula śniegowa się już uturlała:
                  natemat.pl/55785,tajne-homolobby-ktore-trzesie-polska
                  Mi to przypomina scenkę sprzed 10 lat, jak pewien wykładowca w trakcie wykładu wykonywał własne wrzutki światopoglądowe, kompletnie nie na temat. Jak zaczął coś nawijać o tym lobby homoseksualnym w Brukseli, to żem mu zimno przerwała sugestią, że chyba coś mu się pomieszało, bo ja żem jeno o pedofilskim słyszała. Pan skumał, że piję do słynnej afery w brukselskim UNICEF. I pojął nawet więcej, bo się zamknął.
                  • ave.duce Przed chwilą skończyłam słuchać 10.04.13, 21:13
                    w Tokfm rozmowy Tomasza Raczka z Joanną Szczepkowską (oby była w podcastach!) - określenie "głupia jak Szczepkowska" samo mi się ciśnie na klawiaturę.

                    ps. a Raczek dziwnie tracił momentami bystrość umysłu.

                    Przełączam na inną stację, bo nadeszła pora niejakiego Kwaśniewskiego, a jago nie zniesę.
    • gat45 Wiecie co ? 27.03.13, 14:00
      Ja jednak rozumuję zwykle strasznie prymitywnie, więc często się wstydzę tak wprost wyjawiać swoje prościutkie zdanie. Ale teraz się odważę, a co.
      Otóż moim zdaniem w każdej tak czy inaczej oprymowanej mniejszości pojawia się tendencja do zwierania szeregów i samopomocy w obiegu zamkniętym. Żeby takich zjawisk nie było wystarczy nie oprymować mniejszości. To by było tyle na temat lobbingu gejowskiego.

      Co do małżeństw jednopłciowych : nic z tego nie rozumiem. Nie rozumiem pań i panów domagających się koniecznie małżeństwa (to we Francji), bo sama nie mam szczególnego nabożeństwa do kwitków zatwierdzających i oficjalizujących. Mają ułatwiający wszelkie sytuacje życiowe PACS, po członek męski im małżeństwa ? Nie rozumiem też oporu przeciwko związkom (sic ! nie mylić z małżeństwem) jednopłciowym - co, do jasnej i niewyrażonej, im zależy ? Ubędzie im coś ?
      Na moje wielkie szczęście, usilną pracą nad sobą dawno już doszłam do wniosku, że nigdzie nie jest napisane, że ja wszystko i wszystkich muszę rozumieć. I pogodziłam się z tym. Niestety wciąż się nie mogę pogodzić z widokiem ludzi tak przekonanych o swojej racji, że uzurpujących sobie porawo do dyktowania innym co mają robić i jak. Od tych narzucaczy mnie odrzuca. Więc oddalam się od nich na bezpieczną odległość, gdzie przynajmniej mój węch nie sięga.
      O ! (-śmieliłam się)
      • ave.duce I o to chodzi! 27.03.13, 14:09
        "ludzi (...) uzurpujących sobie prawo do dyktowania innym, co mają robić i jak"
        • tw_wielgus Re: I o to chodzi! 27.03.13, 15:47
          A gdy uzurpują sobie prawo do tego jak mamy żyć ale do tego jak mamy myśleć?
          • ave.duce Re: I o to chodzi! - uzupełnienie 27.03.13, 16:07
            ludzi ... uzurpujących sobie prawo do dyktowania innym, co i jak mają myśleć i robić.
            • ave.duce EOT 27.03.13, 16:22
              z mojej strony.
              • tw_wielgus Re: EOT 27.03.13, 16:37
                Jest mi niezmiernie przykro ale muszę Ci po raz kolejny zwrócić uwagę. To bardzo brzydki chwyt - EOT - w dyskusji to coś takiego jak w czasie kulturalnej konwersacji zwrócić się do kogoś ja już swoje powiedziałem a ty zamknij mordę, bo zupełnie mnie nie obchodzi co masz do powiedzenia.
                • ave.duce Napisałam wyraźnie: z mojej strony. 27.03.13, 16:41
                  Gdzie tu mowa o zamykaniu mordy przez Ciebie, etc.? Logika się nieustannie kłania.
                  • tw_wielgus Re: Napisałam wyraźnie: z mojej strony. 27.03.13, 16:49
                    Zauważyłem i właśnie się do tego stwierdzenia odniosłem czego jak widzę nie udało Ci się odczytać.
                    Toteż nie czepiałbym się mojej logiki.
              • ave.duce Re: EOT 27.03.13, 16:38
                ave.duce napisała:

                > z mojej strony.

                ps. muszę uzupełnić o uwagę: trudno jest narzucić komuś, co ma myśleć. O wiele łatwiej - co i jak ma robić.
    • ave.duce "Gdyby Jarosław był prezydentem, to nie stałby 29.03.13, 07:18
      pod Pałacem" > aktor Redbad Klijnstra

      Ha!

      www.rp.pl/artykul/107684,994742-Olbrychski-obraza.html?p=1
    • ploniekocica Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 08:55
      czyli stanowisko PiS w sprawie biustu Angeliny Jolie
      m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,13909329,Piecha_w_TOK_FM___Dzialanie_Jolie_to_event__Pewnie.html
      tu podcast
      www.tokfm.pl/Tokfm/0,130515.html?str=2_13287181
      pytania:
      1.Skąd się bierze w człowieku tyle żółci?
      2. Czy lekarza nie powinien cechować szacunek dla człowieka? Przynajmniej teoretycznie?
      3. Czemu ciągle takie indywidua zapraszają do mediów i w ogóle dopuszczają do głosu?
      • gat45 Właśnie czytają na TOKFM jego przeprosiny 15.05.13, 10:03
        Szczere czy nieszczere, ale są
      • scoutek Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:04
        szkoda czasu na tego durnia

        szczerze powiem, że mam mieszane uczucia na temat takiej Joliowej profilaktyki, ale doceniam odwagę i podziwiam to, że dla wielu kobiet będzie to psychiczne wsparcie
        można być bardzo kobiecą kobietą mimo usunięcia własnych piersi i noszenia protez (bo czym innym są implanty po rekonstrukcji?)
        i to właśnie Jolie uświadamia całemu tłumowi Amazonek
        • gat45 Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:22
          A ja odmówiłam zapoznania się z badaniem genetycznym pod tym kątem. To znaczy dochtory zapytały mnie grzecznie, czy chcę takowe przeprowadzić (co z mojej żeńskiej linii przodkiń i ich sióstr dożyło czterdziestki, to zeszło na raka piersi). A ja się grzecznie zapytałam "a jak tak, to co wtedy ? Jest jakieś profilaktykyczne leczenie ? Można jakoś zapobiec ?". To oni mi że nie, tylko ablacja.
          Piszę, że odmówiłam zapznania się, bo jestem przekonana, że te badania mi zrobiono - bardzo się moim genomem interesowali ze względu na cudactwo, jakim była niesamowita odporność na skutki uboczne chemioterapii (morfologia krwi mi się nic a nic nie zmieniła po 16 wlewach i w trakcie). A że w tym samym czasie na raka kurowała się moja kuzynka i wykazała taką samą odporność, więc sami rozumiecie, jak to medyków podnieciło. Ale wróć : jestem przekonana, że lekarze wiedzą, ale bez mojej zgody nie mają prawa mi powiedzieć. I tak się czasem zastanawiam, czy dobrze robię... Bo znalazłam sobie świetne wytłumaczenie : gdybym była rzeczywiście zagrożona, to lekarze by mi i tak powiedzieli. Jakoś dali do zrozumienia. I tak sobie mogę trzymać głowę w piaskownicy. Czy ja jestem struś, czy tylko dbała o swój spokój psychiczny jednostka ? Waszym zdaniem ?
          Ale żeby nie było : badania robię co rok, bo co rok mnie na nie wołają.
          • scoutek Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:29
            gat, kochana, ja też nie zrobię badania genu
            nic to nie zmienia w mojej sytuacji, jestem w grupie ryzyka, matka i ciotka zmarły na raka piersi, reszta rodziny też (oprócz ojca - wylew) rakiem wykończona
            badam się, kontroluję i.... olewam
            potwierdzać to co już wiem? po ch...?

            będzie co ma być
            nie usunę sobie przecież żołądka (dziadek), wątroby (babcia), ust i języka (kuzyn) itd......
          • ewa9717 Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:34
            Według mnie jesteś normalna, ale nie wiem, czy taką opinię uznasz za satysfakcjonującą ;)
            • gat45 Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:45
              ewa9717 napisała:

              > Według mnie jesteś normalna, ale nie wiem, czy taką opinię uznasz za satysfakcj
              > onującą ;)

              Oj tak ! Tak ! Ja bardzo potrzebuję zapewnień o normalności :)

              Mój Bardzo Mądry Ojciec od dziecka mnie ostrzegał : pamiętaj, córeczko, że kiedy zadajesz pytanie, zawsze istnieje ryzyko, że otrzymasz odpowiedź.... Wzięłam sobie do serca tę wielką prawdę życiową i staram się nie zadawać niebezpiecznych pytań.
              • scoutek Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:48
                gat45 napisała:

                > Oj tak ! Tak ! Ja bardzo potrzebuję zapewnień o normalności :)

                Gat, jak najbardziej normalna jesteś
                chyba, że uważasz mnie za nienormalną przez to co napisałam wcześniej
                • gat45 Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:50
                  Scouteczku, furda normalność, normy i normatywy ! Ja Cię lubię i Ty mnie lubisz - czy coś poza tym jest ważne ? Ja się zapytowywuję ?
                  • scoutek Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 11:43
                    gat45 napisała:

                    > Scouteczku, furda normalność, normy i normatywy ! Ja Cię lubię i Ty mnie lubis
                    > z -

                    to, że ja Cię lubię to mało powiedziane
                    ja Cię BARDZO BARDZO lubię
        • ploniekocica Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:29
          Medycznie ro ja się za bardzo boję, żeby dyskutować. Zresztą Piecha miał prawo sceptycznie się odnosić do takiej profilaktyki, ale ton jego wypowiedzi - lekarza!!! - był straszliwy.
          Dlaczego dziennikarze rozmawiaja na takie tematy z ludźmi, po których wiadomo, co się spodziewać można?
          • ploniekocica Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:44
            Wpienia mnie do ylewu fakt, że każda sprawa w Polsce musi być polityczna i okraszona partyjnym sosem. Po jaka cholerę ma się na ten temat wypowiadać niby lekarz, ale przecież przede wszystkim polityk. Zacznijmy w końcu dyskutować o problemach, ustami fachowców - niekoniecznie jednomyslnych, bo mamy teraz komentarze na temat wszystkiego polityków oraz komentarze innych polityków oraz dziennikarzey i feministek na temat tych komentarzy. Paranoja po prostu!
            • gat45 Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:46
              ... sotto voce : po to mamy FzD
              • ploniekocica Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:50
                gat45 napisała:

                > ... sotto voce : po to mamy FzD

                My mamy, ale nie wszyscy.
                A dla dziennikarzy każdy powód jest dobry, żeby wzbudzić w ludziach histerię i na dodatek zrobić z tego polityczną zadymę.
                • gat45 Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:56
                  To, że polskie media są czymś, co najbardziej zbliża się do perpetuum mobile, zauważyłam juz dość dawno. Kiedyś zabawiłam się w "szlaczek" i prześledziłam historię jednej wypowiedzi : odnotowałam lawinę ośmiu - ośmiu ! - kolejnych komentarzy do komentarzy. Równoległych nie liczę, tylko bezpośrednie : X coś powiedział - A skomentował wypowiedź X - B skomentował wypowiedź B - C skomentował.... I wcale mi się nie wydaje, że odnotowałam jakiś rekord. Nie, raczej normalkę. I wcale nie wiem, czy na tym koniec, bo to ja się znudziłam i zaprzestałam obserwacji.
      • tojajurek Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 10:25
        Strzeliłbym w ryj bez namysłu, ale mam za daleko. Szkoda, że jakaś będąca w pobliżu pani tego od razu nie zrobiła.
        • magdolot Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 11:07
          Zniknął mój post pod artykułem.
          Wyraziłam w nim osłupienie, że pan Piecha ma jakąkolwiek wiedzę lekarską i zapowiedziałam, że od dziś najpierw sprawdzam poglądy polityczne lekarzy.

          Podziwiam Jolie za masakrycznie racjonalną decyzję. Moja przyjaciółka dostała skierowanie na takie badania genetyczne i odmówiła poddania się im po namyśle. Rozumiem. I nie mam pojęcia co ja bym na jej miejscu zrobiła.
          Taką decyzję może podjąć tylko pacjent i nikomu jej oceniać, bo w ryj. W ryj a potem kopa w dupę.
          • man_sapiens Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 11:58
            > potem kopa w dupę.
            W piechę, nie w dupę. Dupa to bardzo szlachetna część ciała, w każdym razie w porównaniu z Piechą.
            Swoją drogą - on jest jeszcze ciągle z zawodu lekarzem. Czy lekarze nie mają jakiejś tam komisji dyscyplinarnej żeby się od tego konowała odciąć?
            • tojajurek Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 16:28
              Komisyjne odcięcie członka, to bardzo trudna operacja. Samemu się delikwent wzdraga, a koledzy boją się skutków ubocznych.
        • tw_wielgus Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 18:15
          A mnie osobiście nie poruszyło oświadczenie Jolie. Nie widzę w tym nic, co mogłoby wywołać takie poruszenie, taką medialną reakcję. Jej krok mogę sobie wytłumaczyć tym, że jest osobą z pierwszych stron kolorowych tygodników wolała sama powiadomić świat o swojej chorobie niżby miała dowiedzieć się o tym z pierwszych stron tabloidów.
          Mierzi mnie to, że od wczoraj ten temat nie schodzi z pierwszych stron zarówno gazet jak i ramówki stacji informacyjnych. Hieny dopadły padlinę, nie popuszczą.
          Jutro „Mahasen zabije parę tysięcy ludzi ( nie zrobiono nic żeby ich ratować) i następnych parę pozbawi dachu nad głowami.
          15 minut pobiedolimy nad ich losem kojąc nasze sumienie poruszone rozmiarem tragedii, po czym wrócimy do pasjonującej dyskusji o cyckach następnej celebrytki.
          • gat45 Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 19:03
            Masz prawo tak to widzieć.
          • scoutek Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 20:07
            mnie cieszy medialny szum wokół tej sprawy
            im więcej szumu tym więcej kobiet, do których te informacje dotrą, a jak dotrą to mogą zrobić wiele dobrego
            lekarze natomiast stwierdzili, że od czasu ogłoszenia oświadczenia Jolie nastąpił wysyp zgłoszeń do badania
            to źle?

            dla profilaktyki raka piersi Jolie zrobiła więcej niż większość akcji mammograficznych
            tak myślę
            • tw_wielgus Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 20:20
              Fala minie. Szybciutko, bo fala ma to do siebie, że równie szybko jak się pojawia tak szybko znika.
              Profilaktyka, te przejęte twarze lekarzy w TV wygadujące smolne dudy o profilaktyce?
              Roześmiałbym się z teorii, bo z praktyki to już nie ma się z czego śmiać. A może jednak?
              • magdolot Re: Piecha! Piecha! Piecha! 15.05.13, 23:44
                > Fala minie. Szybciutko, bo fala ma to do siebie, że równie szybko jak się pojaw
                > ia tak szybko znika.

                Fala może fszamać brzeg, przesunąć granicę, usypać mierzeję...
                • scoutek Re: Piecha! Piecha! Piecha! 16.05.13, 08:17
                  magdolot napisała:
                  > Fala może fszamać brzeg, przesunąć granicę, usypać mierzeję...

                  nawet jak tylko spowoduje przeciek to już będzie nieźle.....
                  • tw_wielgus Re: Piecha! Piecha! Piecha! 16.05.13, 10:48
                    A jeżeli za parę lat okaże się, że mamy podobną historię do tej jaką już przerabialiśmy z usuwaniem dzieciom migdałków?
                    • scoutek Re: Piecha! Piecha! Piecha! 16.05.13, 12:52
                      gdyby nie Jolie nie byłoby takich rozmów jak np. ta
                      a tak i ogólny poziom wiedzy wzrasta i świadomość
                      i może praktyki się zmienią, bo będzie większy nacisk na NFZ itd.
                • tw_wielgus Re: Piecha! Piecha! Piecha! 16.05.13, 10:47
                  Mogłaby, Madziu kochana, gdyby nie natrafiała na potężny falochron zbudowany z rozpieprzonego sprzętu medycznego i personelu lekarskiego, który na potęgę ściągał na kolokwiach a którego demoralizacja nieuchronnie zbliża sie do apogeum.
                  Mogłaby, gdyby nie przeszkody natury finansowej. Nie każdy jest gwiazdą Hollywood, nie każdy ma kasę na to żeby dostac się pod opiekę najlepszych specjalistów.
                  To, że ktoś jest szczęśliwym posiadaczem wadliwego genu nie jest jednoznaczne z tym, że zachoruje na raka w tym wypadku sygnał medialny jest jednoznaczny -idź się zbadaj, a jak badanie genetyczne wykaże, że odziedziczyłaś po starych wadliwy zapis leć obcinaj cycki, bo jak nie to zachorujesz. Czyli przekaz medialny jest niechlujny, nieprawdziwy. Nie mnie oceniać profilaktykę, na którą zdecydowała Angelina. Jestem przekonany, że akurat w tym konkretnym przypadku była taka konieczność aby zmniejszyć ryzyko zachorowania. zmniejszyć bo przecież nie wyeliminować. Nie w każdym jednak przypadku będzie Czy właśnie taki obraz malowały przez ostatnie dni media? Nie, poprzez podgrzewanie sensacji napędzały panikę.

                  Nie mniej nie jest tak abym nie dostrzegał również pozytywnej strony. Dostrzegam.
                  • magdolot Re: Piecha! Piecha! Piecha! 16.05.13, 11:50
                    Tu chodzi o coś zupełnie innego - o knajacki paternalizm lekarzy, "panów życia i śmierci". Cudzego życia i śmierci!
                    Gdyby Piecha rzekł, że u nas się tak nie da ze względów finansowych lub braku specjalistów... to ja bym mu złego słowa nie. Ale ten chujek zrobił coś zupełnie innego, a na dodatek niby "przepraszając" podparł się swoim "autorytetem" medycznym.
                    A ja sobie nie życzę by o moim życiu lub śmierci decydował ktoś, komu "Bóg tak chce" lub inne gusło padło na mózg. Ja sobie życzę respektowania przez lekarzy mojego prawa do informacji, do pełnej informacji: o możliwych rodzajach badań i leczenia, o plusach i minusach różnych wyjść.
                    I jeżeli lekarz ma mieć prawo do leczenia "zgodnie ze swym światopoglądem", to ja także je mam. I powiem więcej, ponieważ to ja-pacjent w trakcie leczenia jestem petentem, to aby moje prawo mogło być respektowane, powinnam mieć informację o światopoglądzie wyznawanym przez lekarza. I w związku z tym pożądam dumnych szyldów "APTEKA KATOLICKA" lub tytułów w stylu "dr n. medycyny katolickiej", a najlepiej osobnych uczelni i osobnych kas chorych. Uczelnie świeckie powinny kształcić świeckich specjalistów i szlus, a nie bogobojnych Chazanów i Piechów.

                    Pan Piecha albowiem, jako przykład paranoi w medycynie podał taką sytuację, w której kobieta mająca wielkie szanse na raka macicy rodzi jedno dziecko i tę macicę usuwa. Co oznacza, że pan Piecha uważa, że taka pani powinna urodzić siódemkę a następnie ją osierocić przykładnie, skoro Bóg tak chce. Zapewne już chora, powinna jeszcze odmówić chemii z uwagi na karmienie lubo konieczność szczęśliwego donoszenia pogrobowej sierotki numer 8. Co oznacza, że wg. pana Piechy kobieta, która decyduje się na własną kastrację, aby wychować dziecko, to samolubna suka jest i należy temu zapobiec. Co oznacza z kolei, że ten pan jest smętnym chujem, a nie lekarzem. Bo gdyby on był lekarzem, to by taką panią zaopatrzył w detaliczną informację odnośnie jej sytuacji zdrowotnej i dał prawo decyzji jej, zgodnej z JEJ wyborem i światopoglądem, bo do kurwy nędzy, to JEJ życie lub śmierć, JEJ rodzina, los JEJ dzieci i to ona decyduje, czy woli "nagrodę w niebie" i wolę boską, czy bardziej racjonalne wyjście z sytuacji.

                    W kalectwo wpędzili mnie lekarze z przekazem "my panią naprawimy"; resztki mnie odzyskał lekarz wyznający zasadę, że pacjent świadomie walczy o jakość swojego życia, że lekarz i pacjent współpracują dla dobra pacjenta i to pacjent i jego wyobrażenie własnego dobra w tym podmiotem jest [a nie światopogląd lekarza]. Lekarz w zgodzie z definicją zdrowia by WHO, że to jest możliwy maks zadowolenia z życia.
                    W końcu przychodzi czas walki o własne życie... i wtedy TAKIEGO lekarza chcę przy sobie mieć. Lekarza przez duże "L", a nie narcystycznego "wychowawcę".
                    • tw_wielgus Re: Piecha! Piecha! Piecha! 17.05.13, 12:51
                      Bardzo lubię czytać Twoje posty, bo Ty nie dość, że mądra baba jesteś to jeszcze potrafisz przelać swoje myśli na epapier w cudownej formie formułując treści. Generalnie kumam, o co chodzi a moja „wycieczka” w kierunku marności mediów, które fundują nam kolejną „soap operę”, była oderwaną od głównego nurtu postów w tym wątku dygresją.
                      W ocenie postawy Piechy, w tym wątku, brakuje normalnej, ludzkiej empatii. Przecież to urodzony morderca, który wedle światopoglądu, jaki wyznaje zamordował ponad 100 ludzi. Czumasz, jakie to jest obciążenie dla sumienia? Jaki ciężar? Żyć ze świadomością, iż setkę niewinnych duszyczek wysłało się do pana Boga?
                      Toteż wcale mnie nie dziwi, że topi wyrzuty w popularnym płynie dostępnym na stoiskach monopolowych. A jak się pochla to i głupoty się gada. Jak się wytrzeźwieje to się przeprasza tylko po to żeby znowu ukoić smutę gorzałą. Wiec zamiast ciskać w niego gromy należy mu współczuć. Tak normalnie – po ludzku.
                      Tyle o nim. Chociaż….
                      Jakieś sześć lat temu Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała raport, z którego wynikało, iż powszechnie używane przy konserwacji mięsa zawierają azotyny i z dużą dozą prawdopodobieństwa ( inne badania to potwierdzają) są przyczyną epidemii chłonniaków i innych nowotworów krwi. Średnio na świecie wzrost zachorowań o 3-4% rocznie. Według ostatnich danych epidemiologicznych pochodzących z Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich 20 lat nastąpiło podwojenie liczby zachorowań na chłoniaki u osób młodszych, pomiędzy 15. a 24. r.ż. Chłonniak jest nowotworem układu limfatycznego.
                      Sprawcą z dużym prawdopodobieństwem jest pożeranie wraz z ulubionym kotlecikiem ogromnych ilości azotynów podrzuconych do mięska przez sprytnych rzeźników.
                      A do czego przemysłowi mięsnemu potrzebne są azotyny? Ano po to żeby mięsko ( czy szyneczka) na ladzie prezentowało się zacnie. Żeby było ładne, różowiutkie takie cacy a nie odrażające, blado-sine. Kupiłabyś taki kawał ochłapa gdyby był w naturalnym wszakże dla trupa kolorze?
                      To było w 2006 r. Wrócimy do roku 2013. Popularna aktorka wystosowuje oświadczenie o swojej decyzji i podstawach, które skłoniły ją do poddania się interwencji chirurgicznej. Nie sądzę żeby jej oświadczenie było podyktowane tym, że chciała powiedzieć kobietom na całym świecie lećcie badać geny i jeżeli badanie wykaże obecność genów BRCA1 lub BRCA2 to biegusiem do chirurga. Angelina to mądra kobieta, w przeciwieństwie do bandy pismaków uganiającej się za sensacją.
                      Badanie na obecność wadliwego genu kosztuje około 3 tys. papierów nie wiem ile w polskiej służbie zdrowia wynosi koszt takiego badania, ale podejrzewam, że jest zbliżony ( w końcu nie po to ścigamy kraje rozwinięte żeby mieć niższe ceny). Wywołujemy sztuczną panikę. Setki jak nie tysiące kobiet przestraszone wizją raka najczęściej bez najmniejszych podstaw ( nie miały w rodzinie przypadków zachorowań), lecą do klinik przeprowadzić rozpoznanie. Czuwasz ciąg dalszy? W systemie mamy określoną ilość pieniędzy. Zawsze za małą. Przykładem tego, jak bardzo brakuje pieniędzy i jak wszędzie szuka się oszczędności niech będzie głupie rozporządzenie ( min. się w 2012 r. po protestach środowiska lekarskiego wycofało) o stosowaniu leków odbudowujących układ odpornościowy po chemioterapii. Wyniszczonemu przez chemię organizmowi grozi neutropemia. Ministerstwo doszło do wniosku, że po cholerę marnować pieniądze na prewencję, leki będziemy podawać dopiero wtedy, gdy neutropemia wystąpi.
                      Wróćmy do istoty rzeczy. Gotów jestem się założyć, że ileś kobiet na tej fali zupełnie niepotrzebnie straci cycki. Dlaczego? Dlatego że jak nie każdy, kto pali papierosy zapadnie na raka płuc tak nie każdy, kto jest nosicielem wadliwych genów zachoruje na raka. Przewrotnie, zabieg prewencyjnej mastektomii nie zabezpiecza przed rakiem, zmniejsza jedynie ryzyko.
                      I podsumowanie: z jednej strony szum, kampania, a z drugiej strony cicho sza, bo jak zaczniemy trąbić o szkodliwości azotynów to szlak trafi rolnictwo i przemysł przetwórczy.

                      Na koniec cytat z Daily Mail który donosił o przypadku trzech Brytyjek z tej samej rodziny, które po wykryciu genu BRACA2 zdecydowały się na usunięcie piersi. Co więcej, panie poszły o krok dalej i poddały się również wycięciu jajników oraz jajowodów, aby wykluczyć także ryzyko zachorowania na raka tych organów. Także knajacki sceptyzm w mało-oględny sposób wyrażony przed Pechę (który jest doktorem z nabytego wykształcenia i genetycznym debilem po przodkach) jak się tak głębiej zanurzyć nie był aż tak do końca bez sensu.
                      Szacun!
                      • magdolot Re: Piecha! Piecha! Piecha! 22.05.13, 18:54
                        Tak, on nie był do końca bez sensu, jeno u nas to statystycznie w odwrotną mańkę, a jak ta mańka niedajbuk dotyczy żeńskich narządów rozrodczych, to lwia część panów kitlach nagle staje się papieżami.
                        A w tej powodzi newsów medycznych człeku trudno jest mieć zdrowy rozum i to właśnie ten zdrowy rozum powinien mu wspierać lekarz.
                        Na pocieszenie Ci rzeknę, że dopóki moja poradnia miała kontrakt z NFZ na wizyty, pani doktor kierowała mnie jeno co roku na USG [za moje własne ciaćki]. Jak kontrakt stracili i wizyty zrobiły się płatne, to nagle okazało się, że koniecznie muszę mammografię. Ale tesz za własne, albo z kumbinowaniem z lekarzem pierwszego kontaktu. Nieusuchana poszłam na USG, bo nie mam lęk i raka pierwsi w rodzinie. A cytologia bezpłatna należy się raz na 3 lata... więc kieszeń pacjętki naturalnym ogranicznikiem dla jej histerii jest. NFZ histeryczkom tak łatwo się nie daje.
                        A że takie działania sprawiają, że każdy jeden pacjent czuje się prześladowany, bo mu zwyczajnie te ścierwa żałują, to inna broszka. Ale o własny rypany piarek, to niech się jusz martwi NFZ.
                        Ostatnio omal nie zawrzasnęłam, jak zobaczyłam kalendarz piarkowy z wielkim napisem "I love NFZ". Znaczy się, zamiast love było tam namalowane czerwone serduszko. Się zastanawiałam nad krwiożerczym listem do NFZ via Wyborcza ze mściwym nacząsaniem z ich irytującej naiwności, jeżeli sobie myślą że pacjęci patrząc na ten piękny kalendarz pokochają NFZ, miast zawarczeć, że nasz deficytowy piniądz znuf ci dranie przez okno wywalają.

                        A drugi raz wrzask zdusiłam z dużym trudem, widząc dumną reklamę "Browaru na Lubicz" i niepowtarzalnego smaku jego piwa na pół kamienicy, a jusz za socjalizmu ostrzegano mnie, że on pobiera wodę z podziemnej rzeczki do której spływa cmentarz Rakowicki zdrowo azotynami z kośćmi wypłukanymi ową wodę zaprawiając...
                        Nie jedz szyneczki, to zarypią piwem?
                        W życiu szyneczki z piwem?
      • ave.duce Brawo Angelina! Piecha won!!! 16.05.13, 09:07
        • witekjs Re: Brawo Angelina! Piecha won!!! 16.05.13, 10:21
          Wyjątkowy prostak, to smutne kiedy tacy ludzie są lekarzami lub politykami.
          Poza tym, nie sposób łączyć tych zawodów.
    • ave.duce "W ustroju demokratycznym naturalne jest domaganie 22.05.13, 14:32
      się prawa do egzaminu maturalnego z religii"

      wyborcza.pl/1,75478,13956464,Kosciol_matury_nie_odpuszcza.html
      Zatem: w ustroju demokratycznym naturalne jest domaganie się prawa do aborcji, in vitro, eutanazji, związków partnerskich, etc.
      • inna57 Re: "W ustroju demokratycznym naturalne jest doma 22.05.13, 15:02
        Oj Ave, chyba zbyt szeroko rozumiesz demokrację (zdaniem niektórych oczywiście).

        Prawa Kalego wcale nie wymyślił żaden Kali tylko ksiądz.
      • ewa9717 Re: "W ustroju demokratycznym naturalne jest doma 22.05.13, 19:49
        ave.duce napisała:


        > Zatem: w ustroju demokratycznym naturalne jest domaganie się prawa do aborcji,
        > in vitro, eutanazji, związków partnerskich, etc.
        A to już nie jest demokratyczne, proszę Ave, to jest prześladowanie Kk, wiary cycuś tam jeszcze.
        • witekjs Re: "W ustroju demokratycznym naturalne jest doma 22.05.13, 21:07
          ewa9717 napisała:

          > ave.duce napisała:
          >
          >
          > > Zatem: w ustroju demokratycznym naturalne jest domaganie się prawa do abo
          > rcji,
          > > in vitro, eutanazji, związków partnerskich, etc.
          > A to już nie jest demokratyczne, proszę Ave, to jest prześladowanie Kk, wiary c
          > ycuś tam jeszcze.

          Domaganie się prawa do możliwości, nie jest narzucaniem, komukolwiek obowiązku "aborcji, in vitro, eutanazji, związków partnerskich, etc". Trudno to nazwać prześladowaniem.
          KrK stara się, różnymi metodami (zagrożenie ekskomuniką posłów), doprowadzić do zakazów, obejmujących również ludzi niewierzących i lekarzy.
    • trusiaa Poseł PiS do dzieci w Sejmie 24.05.13, 07:59
      "Żeby siostrzyczka czy braciszek urodzili się z in vitro, kilkoro z nich musi umrzeć".

      wyborcza.pl/1,75248,13969584,Posel_PiS_do_dzieci_w_Sejmie__zeby_siostrzyczka_czy.html#BoxSlotII3img
      Ręce mi opadły. Dopiero poniższy komentarz w przystępny sposób objaśnił mi motywy postępowania pana (p)osła.

      baryon_lodousty

      I tu jest pies pogrzebany. Pan z wąsem swoje stwierdzenie opiera na wytycznych od agentów ubezpieczeniowych w koloratkach. Jak większość ubezpieczonych nie czytał OWU (ogólnych warunków ubezpieczenia), które celowo jest tak skonstruowane, że przestali je rozumieć sami autorzy). Pamięta jedynie, że tato z mamą mówili, że jak będzie się niezdrowo prowadził, to ubezpieczyciel (w jego przypadku KK) nie zrealizuje polisy i z obiecanego świadczenia nici. Znaczy się, zbawienia nie będzie.

      Sęk w tym, że pierwsza wersja OWU (ST i NT) dostosowana była do ówczesnego stan wiedzy - zabij kozę w ofierze, Ziemia jest płaska, kobitka jest z żebra, itd. Na przestrzeni wieków OWU było modyfikowane - kasa zamiast kozy, Ziemia jest okrągła, a kobitka jest tylko lekko upośledzona, bo duszę ma 40 dni pózniej od samca. Oczywiście zawsze byli krzykacze pokroju wąsatego, którzy z bólem serca przyjmowali zmianę kursu NIEOMYLNEGO magisterium ecclesiae, czyli rady nadzorczej składającej się z papy i biskupów.

      Ostatnia wersja OWU zaordynowana przez dogmatyczną w swej mądrości radę nadzorczą TU Zbawienie mówi, że 8 komórek to człowiek. Wiedzą, bo dostali cynk od głównego udziałowca. Nie mają jeszcze karty produktu, niemniej krótko za mordę trzymają ubezpieczonych, bo jak zaczną fikać, to składki przepadną. Co ma zrobić biedny chłopina? Tańczy, jak mu zagrają.
      • ave.duce 7503 24.05.13, 10:31
        Ciekawe, czy w kolejnych wyborach zagłosuje na tego p/osła więcej admiratorów kaczystów&co.
        A dla zgromadzonych widzów była to lekcja wychowawcza - przestroga na przyszłość. Ale pewnie tradycja zwycięży: i przed szkodą, i po szkodzie...
        • magdolot Re: 7503 24.05.13, 14:57
          > A dla zgromadzonych widzów była to lekcja wychowawcza - przestroga na przyszłoś
          > ć. Ale pewnie tradycja zwycięży: i przed szkodą, i po szkodzie...

          Przed szkoŁą, bo po szkoLe, to się chodzi na Marsze Życia.
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13969165,Ratusz_zaprasza_szkoly_na_marsz_przeciw_aborcji_i.html#TRNajCzytSST
          "Od godz. 14 wolontariusze będą zbierać wśród dorosłych podpisy pod inicjatywą całkowicie zakazującą badań i samego in vitro na terenie UE. Chętni mogą też poprzeć przepisy ograniczające aborcję i zmuszające kobiety do rodzenia w przypadkach ciężkiego uszkodzenia płodu lub nieuleczalnej, śmiertelnej choroby."

          Wow! Już nie tylko dziateczki szaconku dla zdrowej, czyli katolickiej, rodziny masowo nauczać będziem, ale całej UE zabronimy tych prenatalnych harców i tych morderstw z in vitro. Jednak, kurna, przedmurze. Ale póki co nie fszystkie mury padły w zębach krat - bo tylko wśród dorosłych zbierają podpisy, a zdrowe dziateczki fciąż mają stać w kolejce do dorosłości i czekać z utęsknieniem na dowód osobisty, który im umożliwi ratowanie przed rodzicami [nie bójmy się tego słowa]... braciszków i siostrzyczek zachłystujących się jękiem w azocie ku cierpieniu biednego Gowina.

          Niedawno widziałam komentarz, którego celność powaliła mnie. Autor lakonicznie postulował zabronienie świadczenia polskiemu klerowi jakichkolwiek procedur medycznych. Na początek na rok... i zobaczymy.
          • magdolot Szatan atakuje w newralgicznych miejscach! 18.06.13, 21:24
            Powyższa zbitka rospękła mnie.

            A rzecz jest o fstrętnym gender, co skruszył bramu KUL-u i jusz tam prawie wpełz. Rosprawia się z nim bezlitośnie mój ulubiony Mering [najtępszy uczeń ks. Bonieckiego].
            Elektrospiro kontra Dzandzara po prostu.
            Rektor KUL uwiąz w apach szatana.

            "Nazwa wykładu intryguje - napisał dziennikarz portalu. - Gender to przecież nowa, lewacka ideologia, która traktuje płeć jako role, cechy i zachowania, które są kształtowane przez społeczeństwo i kulturę, nie zaś przez biologię i tradycję".

            PS. Olkusz11 jest genderem, czy antygenderem?
            • magdolot Re: Szatan atakuje w newralgicznych miejscach! 18.06.13, 21:29
              en.wahooart.com/@@/6E3T5S-Francisco-De-Goya-Capricho-23-Aquellos-polbos-%28This-Dust%29
              • magdolot Religia smoleńska? 25.08.13, 22:43
                Cud?

                wyborcza.pl/1,75248,14492154,Tajemniczy_cien_w_oknie_na_Powislu___Religia_smolenska.html#TRNajCzytSST
                Popatrzyłam pilnie w lewy górny róg i... ZOBACZYŁAM! Zobaczyłam ja majaczący z prawej strony okna księżyc w nowiu zapierdolony przez wiadomych bliźniaków w dzieciństwie. Znaczy się: dowód rzeczowy, znaczy się: corpus delicti, znaczy się: proces powinien być.
                No, kurcza, cud! Się zgadzam.
                I tylko ni chu chu nie rozumiem czym się jara GP i co to ma na litość boskiego wspólnego ze Smoleńskiem?!
                Czy moje leminże oczy mylą mnie tak zawzięcie?!
Pełna wersja