man_sapiens
27.03.15, 21:35
Różne gazety piszą, że pan Andreas Lubitz, który zabił 140+ ludzi zrobił to, bo był "wypalony". Ja pierniczę, wypalony w wieku 28 lat. W swojej pierwszej pracy, w której przepracował 600 godzin.
To ilu kuźwa ja mam zabić? 39 lat pracy, godzin wolę nie liczyć bo mi się kalkulator przeciąży, szósty zawód kompletnie inny od poprzedniego. Do tego stado dzieci i stado żon. Plutony pracowników "szefie, pomóż bo nie daję rady".
Jak ja bym chciał się, kurwa mać (bo kurcze blade nie zawsze wystarcza), wypalić. Tak na tydzień chociaż.
Kurdebalans (bo kurwa mać też nie zawsze wystarcza).