kryzys_75
20.09.09, 16:21
Zdecydowaliśmy się z mężem na terapię. Jesteśmy po pierwszym spotkaniu. Czuję,
że chyba jednak nie warto walczyć o nasz związek. Szłam na spotkanie pełna
nadziei. Jestem jednak totalnie zdołowana. Czy taka reakcja jest normalna? Czy
to oznacza, że jednak zrozumiałam, że nic z tego nie będzie? Pytanie kieruję
do osób, które chodziły na terapię i mają jakieś doświadczenie. Czy po
pierwszym spotkaniu wyszłyście pełne nadziei, czy jednak byłyście
rozczarowane? Proszę też o odpowiedź panią psycholog.
Pozdrawiam