amb25
14.07.10, 10:46
Wiem, ze to wlasciwie zaden probelm. Maz sie na mnie obrazil. Ja go
nie biore calkiem powaznie bo jest chory, na ale koniec koncow jest
naburmuszony.
Obrazil sie, bo zarezerwowalam ZA TANI hotel (jednogwiazdkowy) i
zarezerwowalam TANIE linie lotnicze. Ale to nie byl najtanszy hotel,
byly tansze :). Tanszych lini lotniczych nie bylo :)
A sam nie chcial hotelu rezerwowac, bo podejmowanie decyzji go meczy.
On nie mial lekkiego dziecinstwa, bo wychowywal sie bez ojca, ale
pieniedzy im nie brakowalo.
Wiec on chyba ma jakis kompleks, to chyba nie tylko choroba. Bo musi
pozkazc, ze go stac na dobry hotel (a ubrany moze chodzic jak
szmaciarz, to mu nie przeszkadza). A my mieszkamy za granica i
widze jak ludzie tu oszczedzaja (choc wcale nie sa biedni).I moge
powiedziec, ze z takim oszczedzaniem to sie w Polsce nie spotkalam
wsrod ludzi ktorzy dobrze zarabiaja.
Wiec uwazam, ze my tez mozemy. Tym bardziej, ze hotel na dwa dni i
nie mam zamiaru w nim spedzic calego dnia. A ja lubie miec jakis
zapas na koncie. Jego to znow nie obchodzi moglby wydac wszystko bo
nawet nigdy nie sprawdza ile ma na koncie.
Ja wlasciwie nie oczekuje zadnej porady, bo ta jego rozrzutnosc jest
jednym z objawow choroby i dlatego nie moge zrzucic mu finansow na
glowe.
Ale zla jestem na niego i musialam sie wygadac no i mam nadziej, ze
z powodu tego hotelu sie nie zalamie.