monzdr
08.10.10, 08:41
Jestem na tym forum od niedawna.Generalnie jestem osobą dość spokojną,wyważoną,która lubi wszystko dokładnie,spokojnie przemyśleć i w ten sposób dojść do jakichś wniosków.Nie improwizuję impulsywnie,stąd moje pierwsze posty były dość sztywno zredagowane.Taki mam charakter.Na początek chciałam napisać coś pozytywnego,radziłam spokój i rozwagę,bo bałam się też dawać porady namawiające do jakichś radykalnych zachowań.Ja później wyłączę komputer i zajmę się swoim życiem,a może ktoś przeze mnie zrobi coś głupiego-tego się obawiałam.Nie znałam jeszcze specyfiki tego forum,a wcześniej też nie udzielałam się na forum tego rodzaju.Pisałam na forum karmienie piersią,gdzie nie spotkałam się nigdy z negatywnymi zachowaniami.Odpowiedź na mój komentarz delikatnie mówiąc mnie zaskoczyła:tyle jadu i złośliwości wobec obcej osoby,która ośmieliła się mieć inne zdanie-zbaraniałam.Mój błąd-dałam się wciągnąć w durne przepychanki słowne,cholera wie po co i dlaczego.Bardzo chciałabym spotkać się oko w oko z taką agresywną w sieci osobą i zobaczyć jej odwagę i pewność siebie w rzeczywistości.
To taki wstęp.
Zastanawia mnie,po co jest to forum?Żeby ludzie,którzy na co dzień nie mają odwagi,mogli się wyżyć bezkarnie na obcych osobach?Żeby kogoś zgnoić?(przyznaję bez bicia-raz mnie poniosło,napisałam kilka przykrych słów pod adresem pewnej dziewczyny,fatalnie się zachowałam)Żeby się upajać cudzymi problemami i mieć okazję pokazać,że jest się lepszym,mądrzejszym?Że ma się lepsze życie?Żeby kogoś nawyzywać i postraszyć(z tym się spotkałam właśnie,choć nie wiem,czego się bać-włączenia caps locka?)
To nie jest dyskusja pod artykułem o polityce czy o życiu gwiazd.
To jest forum,które ma nieść pomoc.
Jeśli coś komuś doradzam-staram się,żeby nie zaszkodzić.Robię to w dobrej wierze.Jeśli ktoś ma inne zdanie,dlaczego zaraz czytam,że napisałam stek bzdur?
Jeśli piszę coś pozytywnego,czytam,że jestem świętojebliwa i obłudna.Ciągle ktoś łapie mnie za słówka,podaje linki do poprzednich wypowiedzi,odsłaniając,jaką to fałszywą osobą jestem.Prawdziwa krucjata.A ja jestem po prostu człowiekiem,który się myli,czasem zmienia zdanie po przemyśleniu.
Jedna forumowiczka uparła się,żeby się ze mną kłócić,bo śmiałam z nią zacząć i teraz mam się dwa razy zastanowić,zanim ją zaczepię.Moja zaczepka polegała na tym,że miałam inne zdanie-bez ordynarnych,chamskich czy agresywnych określeń,po prostu inne zdanie.
I najgorsze jest to,że dałam się wciągnąć.
Tu piszą przecież osoby,które naprawdę mają problem,nie tylko prowokują albo piszą głupoty z nudów.I są tu osoby,które się angażują,żeby pomóc.Po co jest tu reszta?