Dodaj do ulubionych

"Psychiczny" kontekst nadwagi ???

31.05.11, 19:05
Pani Agnieszko !
Zależy mi na Pani wypowiedzi - kategorycznie. Jestem osobą młodą 35 lat (w grudniu 36). Byłam zawsze (czyt. do roku 2010) zgrabną, atrakcyjną kobietą, przede wszystkim byłam kobietą czynu. Piszę w kategoriach przeszłości, gdyż od owej daty radykalnie zmieniło się moje życie, któremu się poddałam (absolutnie!!!).
Problemy, które mnie "zmiażdżyły" to problemy na każdej płaszczyźnie życia:
- sfera prywatna. Życie prywatne - rodzina, jest moją najwyższą wartością. Zdecydowanie największe kłopoty w owej sferze;
- sfera osobista. Problemy natury psychicznej - przestało mi zależeć na czymkolwiek. Gdyby nie małe dziecko rozważałabym samobójstwo;
- sfera zawodowa. Mam wrażenie (może się mylę), że poradziłabym sobie z nią, gdyby nie złą sytuacja rodzinna. Obecnie nie radzę sobie zawodowo z tematami, które 2 lata temu zamykałam szybko. Dzięki Bogu i szefowi... szef jest wyrozumiały i uznaje moją niedyspozycję, składając ją na karb tymczasowej sytuacji rodzinnej (poniekąd tak sama to przedstawiłam).

Nie mniej jednak...
taka sytuacja nie może trwać wiecznie. I co najtragiczniejsze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W owym czasie (ponad rok do tyłu) PRZYTYŁAM O 15 kg (moja idealna waga to 60 kg) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Teraz proszę o zrozumienie:
zawsze dbałam o siebie, atrakcyjna, znająca swoją wartość, zmotywowana ZAWSZE AKTYWNA ZAWODOWO kobieta, poddała się i nie ma woli walki do jakichkolwiek zmian.

Nie mam motywacji do działania (którą miałam zawsze bez względu na okoliczności) i prawie... nie działam, jedynie w przypadku tzw."noża na gardle". Nie mam sił, nie mam chęci..co najgorsze nie chce mi się już żyć. Co to za objawy, Pani Agnieszko ? Nadmienię, że nie ma dobrych nfz-specjalistów w zakresie psychologii lub psychoterapii w mojej małej miejscowości.
Boję się, że niedługo nie będę szukała pomocy nawet na forum Gazety i...to będzie mój "koniec"....




Obserwuj wątek
    • tully.makker Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 31.05.11, 19:21
      Zbadaj tarczyce.
      • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 31.05.11, 19:35
        Dzięki. Już są wyniki z badań krwi (podstawowe), których jeszcze nie znam. Tarczycy także. W tym tygodniu mam nadzieję zarejestrować wizytę u lekarza POZ
        • imasumak Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 31.05.11, 19:50
          Pamiętaj także, że w przypadku osób młodych, takich do 40stki, norma oznacza niższe granice normy.
          • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 31.05.11, 20:49
            "imasumak"
            nie rozumiem... ?
            • imasumak Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 02.06.11, 22:03
              Np w przypadku wyników tarczycowych, nie wystarcza, że się mieści w "widełkach". Musi być w dolnej granicy normy.
    • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 31.05.11, 19:36
      Zapomniałam dodać, że mam wilczy apetyt. Nie zważam już na nic, nawet na aluzje mające miejsce od marca ze strony rodziny, ze jestem gruba...
      • mamameg Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 31.05.11, 20:03
        Depresja? Zaburzenia jedzenia to jeden z objawów, można stracić apetyt a można mieć ataki głodu. To co pisałaś, że skończyłabyś ze sobą gdyby nie małe dziecko idealnie pasuje do depresji.
        • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 31.05.11, 20:53
          sama podejrzewam depresję, choć jednak wszelkie artykuły wskazują na brak łaknienia w czasie depresji, a nie skrajne obżarstwo. Ja mogę jeść, jeść i... tylko jeść, jakby świat inny nie istniał, jakby nie istniał świat innych przyjemności.. I paradoksem jest to, że zdaję sobie z tego sprawę, ale nic z tego nie wynika. Robię zupełnie inaczej - jakby druga GŁUPIA istota mną rządziła !
          • mamameg Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 31.05.11, 21:07
            Tak też może wyglądać depresja, jesz bo jesteś nieszczęśliwa a jedzenie na moment poprawia humor, jesz, bo jest Ci wszystko jedno jak wyglądasz, jesz "śmieci", bo siebie nie lubisz.
            • best_bej Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 01.06.11, 14:23
              Sonia- ja w mega depresji też przytyłam 15 kg. Żarłam i żarłam. Za jednym razem lody, chipsy, pizza, czekolada! Teraz nie wyobrażam sobie żebym mogła zjeść sama połowy pizzy:) a co dopiero resztę.
              Apetyt i psychiczna potrzeba jedzenia zmniejszyły mi się dopiero po dobraniu leków antydepresyjnych. Oczywiście nie są one cudowną metodą na schudnięcie, bo żeby wrócić do normalnej wagi musiałam zacząć się ruszać. Ale dzięki nim przestałam żreć, a zaczęłam jeść normalnie:) (To nie jest tak że one zabijają uczucie głodu. )
              • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 01.06.11, 21:48
                widzisz "best_bej". Poradziłaś sobie z depresją i chwała Tobie, że mimo wszystko znalazłaś ku temu motywację. Ja nie wiem jak będzie, bo chyba rozbija się o niedoczynność tarczycy z TSH na poziomie 8,2, więc depresję mam jakby "wbudowaną" w tę chorobę. A choroba dożywotnia...
                To oczywiście wiem z "dr google", bo jeszcze nie byłam z wynikami u lekarza...
                • best_bej Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 04.06.11, 19:09
                  strasznie mi przykro, dobrze ze zaczęłaś się badać, teraz już bliżej niż dalej. oby!
                  chciałam tylko powiedzieć, że wiem i rozumiem jak to jest jeść nienormalnie. I że leki potrafią to przystopować. nie wiem jak jest z lekami na tarczyce, mam nadzieje ze podobnie.
                  Na pocieszenie powiem, że przyjaciółka mająca ogromne problemy z tarczycą i wynikającą z tego 60 kg nadwagę powoli, pod okiem endokrynologa i dietetyka chudnie. A
                  Trzymam kciuki za Twoje zdrowie i "figurę laseczki":)
          • niebieski_ptak5 sonia.x 31.05.11, 23:45
            insumak chciala dobrze, ale troszkę się zapętliła. Chodzi o to, że normy dla TSH sa niby do 4 -5 w niektórych lab. Jednak sa to normy zawyżane to tzn TSH powyżej 2 to tSH któremu należy sie przyjrzeć i porobić wolne hormony-ft4 i ft3/usg tarczycy i ewentualnie przeciwciała tarczycowe TG i TPO. Czyli w normie nie oznacza, że jest ok. Samo TSH nie jest potwierdzeniem/uspokojeniem robi się minimum to co napisałam i wtedy można pisać, że jest ok!
            Musze pochwalić WO bo ostatnio dały sensowny art. na temat tarczycy! O masz to tu:www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,9625780,Tarczyca.html
            Druga sprawa. Nim się właczy jakikolwiek psychiatra/psycholog.
            Robisz tez morfologię
            OB
            cukier
            mocz ewentualnie hormony kobiece bo to też potrafi załatwić sprawę! Np. niski poziom estrogenów potrafi dawać objawy depresjo podobne. Robisz też jeśli nie masz laktacji etc. poziom prolaktyny-cykl/dzień bez znaczenia.
            Być może masz jakieś zaburzenia i jesz kompulsywnie, jedzenie Cie pociesza etc. być może sa inne zaburzenia -najpier porób TE podsawy a jak piszesz sa to odbierz wyniki i je wbij w net{do mnie} tu do nas, jak wolisz+normy{z boku w nawiasie}
            Wcale nie siedzi w Tobie głupia istota-masz dość, jesteś zdołowana i nie widzisz światełka. Spokojnie! Wpier małe kroczki-medycznie się przebadaj a potem zobaczymy
            • niebieski_ptak5 pożarło mi literki 31.05.11, 23:47
              • verdana Re: pożarło mi literki 01.06.11, 13:32
                Jesli badania wypadną OK, potrzebna Ci pomoc psychiatry lub psychologa. Zaczęłabym od tego ostatniego, ale jesli potrzebne jest leczenie, np. antydepresyjne, skieruje Cie do lekarza.
                Kompulsywne objadanie się wskazuje na problem z psychiką raczej, niż ze zdrowiem fizycznym. Zbadałabym jeszcze na wszelki wypadek poziom cukru.
            • sonia.x Re: sonia.x 01.06.11, 19:44
              Witaj "niebieski_ptaku". Dziękuję Ci bardzo za tak żywe zainteresowanie, naprawdę chyba tylko dzięki Wam i tym kilku odpowiedziom zadzwoniłam dzisiaj do znajomej w laboratorium z zapytaniem o wyniki (dowiedziałam się że mój lekarz jest teraz na dłuższym urlopie, zatem nie chciałam czekać..). Na co ona od razu powiedziała, że mam wysokie TSH i podwyższony cholesterol.
              Norma TSH w tym laboratorium to: 0,4-4
              ja mam 8,2 !!!
              cholesterol mam: 237.
              Ona zaleca zrobienie dodatkowo FT3 i FT4, a podwyższony cholesterol może (choć nie musi) wynikać z tegoż wysokiego TSH. Nie mniej jednak zaleca jak najszybsze udanie się do endokrynologa (choć podejrzewam, ze są duże kolejki na NFZ :(((). Cokolwiek to oznacza, ja nadal nic z tego nie rozumiem. Ona się spieszyła, więc to tyle info przez telefon.

              Co oznacza TSH na poziomie 8,2 ? Mam się czym martwić rzeczywiście, czy nie ? Czy powyższe może oznaczać moje zaburzenia, które opisałam w wątku "założycielskim" ??? M.in. 15 kg do przodu ? I czy może być kolejne 15 ...?
              Proszę Was napiszcie mi co jeszcze może się z tym wiązać. Denerwuję się nie na żarty.
              Bardzo proszę Ciebie o wypowiedź "niebieski_ptaku", bo zdaje się, że coś na ten temat wiesz.

              Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję za zaangażowanie.
    • sonia.x Re: nadwaga z powodu wysokiego TSH ??? 01.06.11, 19:46
      Witaj "niebieski_ptaku". Dziękuję Ci bardzo za tak żywe zainteresowanie, naprawdę chyba tylko dzięki Wam i tym kilku odpowiedziom zadzwoniłam dzisiaj do znajomej w laboratorium z zapytaniem o wyniki (dowiedziałam się że mój lekarz jest teraz na dłuższym urlopie, zatem nie chciałam czekać..). Na co ona od razu powiedziała, że mam wysokie TSH i podwyższony cholesterol.
      Norma TSH w tym laboratorium to: 0,4-4
      ja mam 8,2 !!!
      cholesterol mam: 237.
      Ona zaleca zrobienie dodatkowo FT3 i FT4, a podwyższony cholesterol może (choć nie musi) wynikać z tegoż wysokiego TSH. Nie mniej jednak zaleca jak najszybsze udanie się do endokrynologa (choć podejrzewam, ze są duże kolejki na NFZ :(((). Cokolwiek to oznacza, ja nadal nic z tego nie rozumiem. Ona się spieszyła, więc to tyle info przez telefon.

      Co oznacza TSH na poziomie 8,2 ? Mam się czym martwić rzeczywiście, czy nie ? Czy powyższe może oznaczać moje zaburzenia, które opisałam w wątku "założycielskim" ??? M.in. 15 kg do przodu ? I czy może być kolejne 15 ...?
      Proszę Was napiszcie mi co jeszcze może się z tym wiązać. Denerwuję się nie na żarty.
      Bardzo proszę Ciebie o wypowiedź "niebieski_ptaku", bo zdaje się, że coś na ten temat wiesz.

      Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję za zaangażowanie.
      • niebieski_ptak5 tarczyca 01.06.11, 22:06
        Masz niedoczynnośc tarczycy stąd też nadwaga?doły psychiczne{nawet jak pomaga w tym domowa atmosfera] i inne problemy. Możliwe, że masz/mialas zapalenie poporodowe tarczycy i Ci się rozkreciło, możliwe, że po prostu niedoczynność była w ciąży a po sie rozkręciła.
        Co trzeba zrobić to
        usg tarczycy
        przeciwciała tarczycowe TG i TPO{TERAZ to konieczne} z krwi robi się to badanie
        ogólna morfologię
        OB
        cukier
        mocz
        zapytaj dr czy warto robić{zależy też jak wyjdzie morfologia, czy wyjdzie hashimoto} kwas foliowy/witamine B12.
        Leczenie jest dozywotnie. Bierzesz lek-hormon tarczycy -nie ma żadnych skutków ubocznych prócz możliwości wpadnięcia w nadczynność-nie umiera się od tego. Za to jak olejesz leczenie możesz mieć problemy. Tabletkę popijasz wodę 30min przed pierwszym posiłkiem. Po2-3 miesiącach będziesz lepiej się czuła. Teraz też warto zrobić prolaktynę-dzień cyklu bez znaczenia. Potem reg. raz na 3-4 miesiące chodzisz do endo i robisz badania min TSH i ft4, raz na rok usg tarczycy. Raz na jakiś czas robisz badania podstawowe-6/12 miesięcy lub wg. wskazówek dr. Odchudzisz się jak Ci sie TSH unormuje bo teraz moga być problemy-co nie znaczy, że musisz wszystko jeść{możesz skorzystać z pomocy psychologa bo nadmierne łaknienie raczej bierze sie z "głowy" a nie złej pracy narządu tarczycowego. Jesli wyjda przeciwciała/coś będzie sugerowało autoimmunologiczne zapalenie-trzeba będzie{dopytaj dr} zrobić badania dziecku/monitorowac czy z jego tSH ok.
        • niebieski_ptak5 Re: tarczyca 01.06.11, 22:14
          duży jak nie w 90% udział w Twoim samopoczuciu/nadwadze i innych problemach ma niedoczynność ale raczej w tej chorobie nie ma nadmiernego apetytu tylko przybiera się na wadze mimo normalnego spożywania jedzenia i stąd to tez może byc pierwszy sygnał dla dr, że coś jest nie tak. Leca tez inne hormony stąd czujesz się jak się czujesz. Chora tarczyca daje takie efekty -depresjo podobne. Dlatego wielu psychologów zleca badanie hormonów tarczycy żeby się upewnić czy psycholog w ogóle będzie komuś potrzebny! Ponieważ hormony tarczycy/org. musi mieć trochę czasu na przestawienie/to niestety trwa to trochę. Jednak im szybciej zaczniesz leczenie tym lepiej. I jeszcze jedno leczenie zaczyna sie od małych dawek ale z czasem może one ulec modyfikacji{dawkowanie} bo choroba się będzie rozkręcała. To nic strasznego po prostu dawka będzie większa i tyle. Dobrze jest wiedzieć na co się choruje itp żeby sobie pomóc, panikować nie ma co! Jeśli np bedziesz brała tabletki anty to trzeba powiedziec dr, że bierzesz leki na tarczycę to wtedy ewentualnie trzeba będzie podnieść dawkowanie hormonami tarczycy bo antyki zwiększają zapotrzebowanie org. na hormony tarczycy. Jest pare zasad/prawideł -znasz je i połowa kłopotow z glowy+reg. leczenie-jak nie weźmiesz dawki to nie dokładaj sobie nastepnego dnia! Tak się nie robi! Umów się na wizyte już jutro!
          • niebieski_ptak5 artykuł 01.06.11, 22:16
            www.youtube.com/watch?v=dfUNXsEoh2U
            • niebieski_ptak5 właściwy artykuł 01.06.11, 22:17
              sorka wkleiło się to co nie potrzeba chodziło mi o to:www.patient.co.uk/translations/polish/Hypothyroidism_L90_Polish.pdf
              • sebalda Re: endokrynolog 02.06.11, 08:14
                Jestem na bieżąco z endokrynologiem i powiem Ci, że na NFZ nie masz co marzyć o zapisie przed końcem roku, tak jest w Warszawie, może w mniejszych miejscowościach lepiej, nie wiem. Choroby tarczycy są coraz powszechniejsze, a endokrynologów mało. Z takim poziomem TSH nie możesz czekać do końca roku, radzę się choćby zapożyczyć, ale iść jak najszybciej prywatnie. Mnie też szlag trafia, że po ponad 20 lat pracy, zawsze na etacie, kiedy miesiąc w miesiąc płaciłam składki, dziś nie mam szansy leczyć się państwowo. Wrrrr.
              • sonia.x Re: właściwy artykuł 02.06.11, 19:22
                dziękuję Ci za artykuł "niebieski_ptaku" :) oraz za Twoją dokładną odpowiedź. Poniżej napisałam więcej...
    • mama_myszkina Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 02.06.11, 17:44
      Soniu, ja nie jestem ekspertem, ale coś mi się wydaje,że zbyt długo uciekałaś w 'czyn' czyli rozmaitą aktywność przed rzeczami, które wymagały refleksji i przed zjawiskami, które były dla Ciebie trudne. Po prostu zagłuszałaś emocje i tak się to niestety skończyło.

      Wizyta u psychologa to podstawa, bo to mogą być początki depresji albo czegoś innego.
      • niebieski_ptak5 mamo myszkina 02.06.11, 19:39
        mama_myszkina napisała:
        nie trzeba być ekspertem, wystarczy wiedzieć coś o ch,. tarczycy. Na psychologa to ona ma czas a tu pies pogrzebany w hormonalnym tsunami przez tarczyce spowodowanym!
        > Soniu, ja nie jestem ekspertem, ale coś mi się wydaje,że zbyt długo uciekałaś w
        > 'czyn' czyli rozmaitą aktywność przed rzeczami, które wymagały refleksji i prz
        > ed zjawiskami, które były dla Ciebie trudne. Po prostu zagłuszałaś emocje i tak
        > się to niestety skończyło.
        >
        > Wizyta u psychologa to podstawa, bo to mogą być początki depresji albo czegoś i
        > nnego.
    • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 02.06.11, 19:03
      Tak naprawdę to im więcej czytam o tej tarczycy, tym mniej wiem :(. Każdy przypadek jest inny. Najgorsze jest to, że mam taką depresję jak talala... dodatkowo podejrzewam nerwicę, gdyż mam trudności w oddychaniu, tj. coś mnie dusi przy oddechu cały czas od kilku dni. Wcześniej to miałam tylko raz na jakiś czas
      Rozmawiałam telefonicznie z endokrynologiem, mówił by zrobić przed wizytą u niego:
      usg tarczycy i TSH anty TPO przeciwciała.
      Czy to wystarczy ?
      Słyszałam, że inni lekarze zalecają jeszcze oprócz tego FT3, FT4 i anty TG.... on nic na ten temat nie powiedział.
      Ale nic. W przyszłym tyg. mam umówione usg więc także zrobię anty TPO.

      Tylko najgorsze jest to, że mam objawy STRASZLIWEJ DEPRESJI. Zapominam się dodatkowo. Unikam kontaktów z ludźmi i generalnie często jest mi WSZYSTKO JEDNO, a tylko czasami chcę by było lepiej.
      CZY KTOŚ Z WAS MUSIAŁ PRZEZ NP.NIEDOCZYNNOŚĆ ZREZYGNOWAĆ Z WYMAGAJĄCEGO DUŻEJ AKTYWNOŚCI INTELEKTUALNEJ ŻYCIA ZAWODOWEGO ??? To najgorsze dla mnie, oprócz nadwagi, ale czuję że nie daję rady. Zauważam, że kiedy się wypowiadam, niektórzy mnie ścinają mówiąc by mówić szybciej...by szybciej przejść do kwestii merytorycznych... Szczególnie mąż mnie pospiesza. JESTEM STRASZNIE TEMPA - NIGDY WCZEŚNIEJ NIE BYŁAM TAKA :(

      Mój mąż nawet nie wie, że coś z jest na rzeczy z tarczycą, nie mówię mu bo na jego współczucie i wsparcie w trudnych i złych chwilach liczyć nie mogę. On myśli że mam zwykłą depresję i tak denerwuje się na mnie, krzyczy i nie zważa na moje nastroje. Co najwyżej zagrozi rozwodem - to potrafi, kiedy jest z moim samopoczuciem gorzej. Jest słaby psychicznie, bardzo. Więc nawet nie mam ochoty go obciążać, nie mając wsparcia z "nie"(?)-męskiej strony. Tak mi przykro, że jestem z tym tak bardzo sama... :(.

      Cieszę się, ze istnieje to forum...
      • niebieski_ptak5 możesz mieć 02.06.11, 19:38
        problemy z oddychaniem zwłaszcza jesli Ci się tarczyca powiększyła co może być całkiem możliwe. Zrobisz usg/zaczniesz brac leki będzie lepiej! Wolnych teraz nie ma co robić-możesz robić za parę miesiecy teraz to już widac, że sprawa poszła{niedoczynność, pytanie tylko czy autoimmunologiczna}. Koniecznie rób drugie przeciwcialo i to bez 2 zdań. TPO może być ok a TG może byc podniesione! I wtedy wiadomo, że coś jest na rzeczy,
        NA usg -opis i zdj sa dla Ciebie -zapytaj dr o to jaka jest echogenicznosc tarczycy, powinny bez być jej wymiary, czy tarczyca jest bez guzków{jak będą to nie ma co panikować to nie rak, czasem robi się większym guzkom biopsję, jesli wyjdą np tyreocyty to też bez paniki bo to komórki tarczycy, tylko około pare procent-mniej niż 5% guzków ma zmiany rakowe-guzki się monitoruje, robi BAC-biopsja aspiracyjna cienkoigłowa}}.
        Skoro czytałas o tarczycy to powinnaś wiedzieć, ze to co Ci teraz przeszkadza to własnie od jej zlej pracy-to w przeciągu 3 miesiecy minie jak tylko wyrównają się hormony+dr stwierdzi, że nie masz innych zaburzeń natury endokrynologiczno-metabolicznej. Męzowi radze powiedzieć, najwyżej nic nie zrobi z ta wiedzą, męczyć się nie ma co, wysłuchiwać-kawę na ławę. Za te 3 miesiaće będzie naprawdę lepiej -to wszystko powoduje rozstrój hormonalny spowodowany wadliwa pracą tego narządu. To trochę trwa ale da się to zalatwić z pozytywnym skutkiem. Koniecznie przed wizytą zrób podstawowa morfologię
        OB
        cukier
        mocz -to nie kosztuje wiele nawet gdybyś robiła na własną rękę a jest bardzo wazne! Jesli wyjdzie Hashimoto-usg wskaże+TPO/TG to zapytaj dr czy masz robić witaminę b12/kwas foliowy-dlatego wazne jest też to abyś zrobiłą podstawowe badania krwi. Możesz miec również niedokrwistośc co jest jest symptomatyczne dla tej choroby. ZBADAJ się tak jak Ci napisałam!
        • niebieski_ptak5 i na koniec 02.06.11, 19:46
          zrób jeszcze -dzień cyklu bez znaczenia, prolaktynę-bez obciążenia tak po prostu tylko ten hormon. Dobrze, że się do dr umówilaś -im szybciej zaczniesz się leczyć tym lepiej.
        • sonia.x Re: możesz mieć 02.06.11, 19:49
          Zapytam niedyskretnie, skąd Ty to wszystko wiesz :) ?? Dziękuję, zanotuję Twoje zalecenia przed wizytą :).

          Jednego nie rozumiem: "Wolnych teraz nie ma co robić-możesz robić za parę miesiecy teraz to już widac, że sprawa poszła"
          - co masz na myśli ? Jeżeli pracę, to za późno... Nie napisałam, że złożyłam wypowiedzenie początkiem kwietnia :( sądziłam, że z moją psychiką coś jest nie tak - zatem uznałam, że nie ma mowy o zwolnieniu od psychiatry, wolę się poddać. Nie mniej jednak teraz mam wyrzuty, że nie zaczekałam jeszcze chwilę, miałabym od endokrynologa....


          • niebieski_ptak5 soniu 02.06.11, 20:07
            to nie wazne skad wiem dlugo by pisać. Na pewno znaczna część Twoich dolegliwości spowodowana jest zła pracą tarczycy a ta z kolei rzutuje na inne hormony/sprawy tak to banalnie ujmijmy! Otyłość, objawy depresjo podobne, spowolnienie umysłowe, senność nadmierna, może być{niby u Ciebie jest ale to też kwestia żywienia, predyspozycji osobniczych etc. na zasadzie"ten typ tak ma", mimo dobrego odżywiania się} podniesiony poziom cholesterolu. Zalezy też jaki jest lipidogram czyli "rozbicie" na dobry, zły chol. Teraz pewnie robili Ci ogólny poziom. Trzeba tez zrobic usg dopochowe żeby spr czy jest ok, ewentualnie inne badania hormonalne które zaleci dr. Mógl Ci spaść bardzo poziom estrogenów a to też wpływa na nastrój.
            TSH to jest badanie bardzo czułe, wolne moglyby wnieść TERAZ coś do badania gdybyś miala mniej objaów, TSH w szarej strefie{typu czy coś się psuje już czy jeszcze nie+objawy}. Tu "widać", że niedoczynność już jest. Nawet jeśli TERAZ spr TSH i będzie na poziomie 7/5 bo spadnie to i tak chorobe niestety masz. Grunt, że wykrytą TERAZ! Wolne można zrobić jak np. mimo diety i db TSH nadal się będziesz źle czuła/nie będziesz chudła itp. ale zła przemiana zdarza się rzadko. Wtedy stosuje się preparaty z T3 +T4. Także jak by co jest to kwestia wiedzy dr bo wyjścia są zawsze!
            Trzeba tez pogadać z dr o tych zaburzeniach jedzenia bo mimo, że choroby tarczyc moga maskować/byc przyczyną pr. psychicznych to nie zawsze tak jest więc tu już działka dr czy np. 3-4 miesiace coś dadza i już będzie lepiej czy mimo db wyników badań samopoczucie będzie kiepskie to wtedy na pewno przydadzą sie wizyty u dr innej specjalności-dlatego warto szczerze gadać z endo+trafić na kogoś rzetelnego! Endo zawsze można zmienić-dr powinien odp Ci na twoje pytania a Ty nie bój się ich zadawać! Święte krowy to tylko w Indiach! Nieciekawie, że z pracy się zwolniłaś zwłaszcza, że ta chwilowa niemoc ustąpi/ będzie ustępowała jak sukcesywnie zaczniesz się leczyć. Badania morfologii krwi są ważne-warto przy tego typu chorobach je robić aby np pomóc jak będzie niedokrwistość. W leczeniu tarczycy przydaje się być konsekwentnym -zawsze lek 30min przed posilkiem -kontrole co3-4 miesiace, usg tarczycy raz na rok, przeciwciała mogą być tez z innego powodu -o to warto dopytać prowadzącego. Źle, że atmosfera jest taka w domu. To nie pomaga. Radzę abyś oświeciła męża -jak nie chce pomóc niech chociaż nie przeszkadza, jak nie będzie lepiej to może rozwód/separacja/na początek powazna rozmowa-nie wiem jaka jest Twoja/ WASZa sytuacja ale stres nie powoduje nic dobrego!
            • niebieski_ptak5 Re: soniu2 02.06.11, 20:13
              chodzilo mi o usg dopochwowe+inne hormony jak by dr chciał spr czy jest ok. Czyli ogolnie odnośnie leczenia! Jesli Twoja sytuacja zdrowotna mimo leczenia nie poprawi się{to co zalezne jest od tarczycy} i nadal będa problemy natury duchowej/psychicznej wtedy na pewno lekarz psycholog/psychiatra pomoże Ci -np. leki antydepresyjne{to sa mozliwości nie wiem co zrobi dr}. O tym radze pogadać z endo- możliwe, że po tych paru miesiącach leczenia nie będzie inny dr potrzebny ale ....dlatego trzeba wiedzieć jak sobie pomóc. Dwa nie przerwyaj leczenia/nie zalamuj się! Szybko to tylko się pchły łapie! To niestety trochę potrwa nim sytuacja ulegnie zmianie. To nie będzie skok tylko proces sukcesywnie postepujący! Dwa po miesiacu staraj się łazić na dłuższe spacery stosuj zbilansowaną diete 1200kcal! Masz takie pismo super linia, masz diety w Claudii{dodatek dietetyczny}-one sa układane przez dietetyków-zobacz czy nie znajdziesz czegoś dla siebie!
              • sonia.x Re: soniu2 02.06.11, 20:27
                dziękuję Ci bardzo Niebieski Ptaszku, że się zaangażowałaś. Ale naprawdę, pomagasz... dziękuję raz jeszcze.
                Muszę sobie gruntownie przeanalizować, co napisałaś bo jest tego naprawdę.. dużo do ogarnięcia (jak na mój ogarnięty tarczycą umysł...), by przedstawić szanownemu dr. Ale to wizyta prywatna, więc będę wymagała.
                Zwolniłam się z pracy, ale już uprzedni napisałam: "szef jest wyrozumiały i uznaje moją niedyspozycję". Pisałam to w kontekście, że w każdym czasie mam możliwość powrotu do firmy :), na szczęście. Podejrzewam, że powrót teraz (za 3-4 m-ce) będzie większym komfortem psychicznym, aniżeli po zwolnieniu lekarskim. Wiesz... w każdym czasie mogłam pójść na zwolnienie, ale takie sytuacje są niezręczne na płaszczyźnie szef-podwładny. Nie chciałam tak :/.
                Pozdrawiam Cię bardzo bardzo bardzo ciepło !
                • niebieski_ptak5 nie ma sprawy 02.06.11, 21:08
                  trzeba sobie pomagać! To dobrze, że szef honoruje możliwość Twego powrotu do pracy, że taka opcja istnieje.Z pewnością za te parę miesięcy będzie o niebo lepiej! Troszkę tego jest ale to normalne przy tego typu chorobie. Będziesz wiedziała z czym się wiąże Twój problem to się=większa świadomość/jak sobie pomóc/co powiedzieć dr/co on może zaradzić na podstawie Twego opisu/co jest z powodu rozregulowanej pracy tarczycy/a co nie i czy szukać innych dodatkowo specjalistów.
                  Takie objawy jak:
                  zmęczenie
                  nadmierna senność
                  osłabienie
                  problemy z pamięcią/koncentracją
                  sucha skóra/zimna/bladość/podkrążone oczy/opuchnięcie twarzy/opuchnięcie oczu
                  wypadające włosy/łamliwe paznokcie
                  płaczliwość
                  uczucie zimna{nawet jak masz ciepłe swetry na sobie}
                  depresja/objawy depresjo podobne
                  mały apetyt a nadmierna waga
                  problemy z okresem
                  zatrzymanie miesiączki to raczej jak piszą książkowe objawy chorej tarczycy. Objadanie się raczej tu nie pasuje ale możliwe, że nadmierne spożywanie "ratuje" Cię na chwilę psychicznie wiadomo, że to jest na dłuższą metę zgubne/fałszywe dlatego dr Ci powie co i jak! Czy musisz podjąć{ u innego specjalisty} inne leczenie prócz podstawowego tarczycy. Jeżeli dr będzie chciał dajmy na to [ważny jak pisałam jest poziom "dobrego", "złego" cholesterolu -proporcje jednego do drugiego a nie sam całkowity} przepisać Ci leki na cholesterol wybierz naturalne typu Cynacholin/Solaren -one nie mają takich skutków ubocznych jak te na zbicie, są preparatami z naturalnych warzyw/wyciągami i równie skutecznie zbijają poziom chol.
                  Wyciśnij skoro sama piszesz, ze to prywatnie jak najwięcej!
                  Czy jeżeli wyjdą przeciwciała{ustaliłyśmy, że robisz obydwa-zależy jeszcze jakie miano, czy to na pewno hashi-dlatego dobrze, że kazał zrobić usg} i złe usg/lub tylko jedna z tych rzeczy będzie nie taka jak powinna to masz hashimoto{czytaj haszimoto}/czy coś innego
                  czy powinnaś TERAZ przebadać dziecko?
                  czy jeżeli wyjdzie hashimoto to czy możesz mieć PCO-bo to jest powiązane -czy miałaś wcześniej jakieś objawy tej choroby?{to jest zespół policystycznych jajników} -aby wyeliminować/potwierdzić robi się usg dopochwowe i inne hormony płciowe w odp. dniu cyklu
                  czy jeżeli glukoza Ci wyjdzie ok to nie masz insulinooporności{jeżeli masz otyłość np brzuszną-jeśli masz? -tłuszcz gromadzi się w jamie brzusznej/jest oponka
                  o to wszystko powinnas dopytac endo a także powinien Cię poinformowac jak często robić badania TSH i np ft4
                  morfologię
                  OB
                  mocz
                  cukier ewentualnie elektrolity i inne sprawy -na pewno podstawowa morfologia raz na jakiś czas przy problemach z tarczyca jest wSKAZANA!
                  Na pewno TERAZ dobrze zrobić prolaktyny poziom -może ale nie musi być podwyższony{to też się zawsze spr przy takich chorobach}
                  no i to by było wszystko+to co już pisalyśmy! Na początku trzeba trochę spr bo warto wiedzieć czy to już wszystko-tylko niedoczynność czy coś się nie plącze jeszcze. Ja Ciebie też pzdr! Daj znać co Ci dr powie/powiedział! Powodzenia
                  • sonia.x Re: nie ma sprawy 04.06.11, 09:07
                    Byłam u lekarza POZ. Sądziłam, że otrzymam skierowanie na badania usg tarczycy oraz anty TPO, TG, FT3 i FT4 - muszę je zrobić prywatnie. Okazuje się jednak, że takowe może jedynie zlecić specjalista endokrynolog. Badania laboratoryjne są dość kosztowne+usg+wizyta prywatna=decyzja o zaczekaniu na specjalistę na NFZ. Ponieważ teraz nie mam pieniędzy.
                    Mam nadzieję, że do sierpnia nic złego się ze mną nie stanie - bo na sierpień umówiłam wizytę do "jakiegoś" endokrynologa. Fakt, że niektórzy, pewno Ci lepsi mają obstawione wizyty już prawie do końca roku.
                    W sierpniu, jak już zleci mi wszelkie badania będzie mógł zastosować leczenie. Boję się tylko jednego...że do tego czasu przybędzie mi kolejne 10 kg :(. Postanawiam zatem o diecie i ruchu, może do tej pory starczy...
                    • niebieski_ptak5 to źle 06.06.11, 16:26
                      TERAZ nie ma co robić ft4 i ft3 -ewentualnie po 2-3miesiacach leczenie euthyroksem{hormonem tarczycy}. Jeślli nie możesz zrobić póki co innych badań niech internista da Ci bo tak może i taki jego obowiązek -podstawową morfologię
                      OB
                      cukier
                      mocz i TERAz niech da Ci najmniejsza dawkę hormonu! 25www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=836&id=836&forum=1676&akcja=view
                      Jeżeli TERAZ nie podejmiesz leczenia będzie tylko gorzej+większe spektrum objawów typowych dla niedoczynności -bóle kości/stawów/wypadanie włosów itp. Lekarz pierwszego kontaktu może zaordynowac leczenie. Głupota byłoby tego nie robić. Tycie to mały problem w porównaniu z tym jak się sprawa rozkręci a zrobi się tak na pewno. Jeżeli zaczniesz brac lek teraz po 2-3miesiacach będzie lepiej. Jak zaczniesz brać w sierpniu to październiku/listopadzie będzie trochę lepiej. To się naprawde nie ustawia z dnia na dzień a na zime tarczyca zwalnia-to też warto wiedzieć. Pożycz kasę/zrewiduj wydatki -nie kumasz, że to nie sa żarty? Nic się nie stanie? Oj stanie -na pewno masz kogoś kto Ci pożyczy/przyciśnij internistę jeżeli chodzi o leki. Jeśli Ci zapisze a po pierwszym proszku będziesz się czuła tak sobie-szybsza akcja serca, ucisk w klatce piersiowej to przez 1,5 tyg przełamuj tabletkę 25 na pół a potem po tym okresie czasu bierz całą w ten sposób bedzie ok. Dzwoniłaś do 4-6prywatnych lab/popytałas u siebie na forach regionalnych?! Dziewczyno ruchy-samo się tylko zrabie nie naprawi! Przeciwciała możesz zrobić póxniej usg też. I tak istnieje ryzyko, że ten na NFZ Ci ich po prostu nie da nawet jak będzie to endokrynolog ale leczenie trzeba zacząć już!
                    • niebieski_ptak5 będziesz 06.06.11, 16:29
                      tyła z powietrza poniewaz tarczyca jeszcze bardziej Ci siadzie. Internista może przepisac Ci leki i tego się trzymaj!
                      • sonia.x Re: będziesz 07.06.11, 11:04
                        "niebieski ptaku" co wiesz o tym ? Mało jest info na necie - jak niebezpieczny jest mój poziom TSH 8,2 ? Czy on jest naprawdę BARDZO WYSOKI ? Moze przeczytałam jakieś głupoty o TSH na poziomie 40 ?

                    • helka.pentelka chyba nie wiesz, co mówisz 06.06.11, 20:34
                      Przy takim TSH zaraz nie bedziesz mogla wstac rano, a co dopiero mowic o diecie czy ruchu.
                      • sonia.x Re: chyba nie wiesz, co mówisz 07.06.11, 10:54
                        " helka pentelka" !
                        dlaczego tak napisałaś, możesz jaśniej? Zaniepokoiła mnie Twoja wypowiedź... Udało mi się przełożyć wizytę na 07 lipca 2011, chyba zwolniło się miejsce. To mam nadzieję nie będzie za późno...
                        "niebieski ptaku"
                        zastosuję się do wszelkich Twoich zaleceń (za które jestenm wdzieczna), tylko mój lekarz rodzinny wraca z urlopu w połowie czerwca. Zatem chyba doczekam szczesliwie do 7 lipca ?

                        Faktem jest, ze stany depresyjne mam bardzo mocne. A zmęczenie mnie zabija, wczoraj jak posprzątałam mieszkanie to dosłownie się popłakałam z przemęczenia (moja mama już się na mnie denerwuje, ze jestem wiecznie "zarobiona" a efektów nie widzi. Strasznie długo mi wszystko schodzi). Ale wiem przynajmniej dlaczego tak jest i już czekam na wizytę z niecierpliwoscia.
                        TSH chyba nie rośnie tak gwałtownie, ze nie wstanę z łóżka jutro, czy za tydzień ??? Wszędzie szukałam informacji na temat, ale wyczytałam, że ktoś miał poziom ok. 40 TSH (???) i to mnie trochę uspokoiło. Ja mam raptem 8,2. A moze nie zdaję sobie sprawę z powagi sytuacji?

                        Fakt, ze wczorajszej nocy miałam kłopoty z pieczeniem i bolesnością wokół serca i nie mogłam zasnać, ale to TSH chyba nie jest takie tragiczne ???

                        Ubolewam tylko, że w domu jestem z tym sama. Nikt mnie nie rozumie. Przynajmniej małżonek nie "przeszkadza" (jak to ostatnio napisała "niebieski ptak"), mimo wszystko poinformowałam go, ze jestem chora. Choć nie ukrywam, ze sądziłam iż trochę sie zmieni i okaże wiecej czułości i zainteresowania, a on nawet nie poczytał o niedoczynnosci, mimo, iz wysłałam mu link. Nawet nie wykazał minimum zainteresowania chorobą, mną czy ew.leczeniem... :(. Z resztą pieniędzy od niego nie pożyczę na prywatne wizyty, bo sam nie ma. Wszystko nam idzie na zaciągnięte kredyty na dom etc. Nie mam od kogo pożyczyć, ale nie chcę o tym pisać. Taka jest moja decyzja, ze pójdę na NFZ.
        • monikabor2 Re: możesz mieć 17.06.11, 09:19
          Witaj, wszystko będzie dobrze. Po porodzie miałam tsh 98 (tak to nie pomyłka). Byłam tak tępa, że czułam się jak Forest Gamp, nie potrafiłam zapamiętać dawkowania hormonów (raz dziennie rano :)). Moj ówczesny lekarz, te objawy określił tak: intelekt pani został zachowany, jest pani tylko mniej błyskotliwa.Wszystko będzie dobrze, a przynajmniej dużo lepiej niż teraz musisz tylko szybko zacząć brać hormony. Ja po 2 miesiącach na hormonach schudłam 12 kg bez diety.
          Wiem jak się czujesz i co przeżywasz, w Twoim poście widzę siebie sprzed ponad roku, Trzymaj się!!!
    • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 07.06.11, 11:14
      pisząc w którejś z poprzednich wypowiedzi, że byłam u lekarza POZ miałam na myśli, że byłam u zastepującego na czas urlopu mojego właściwego lekarza. Tenże dał mi skierowanie na: powtórne badanie TSH, cholesterol całk., hdl, ldl, ob, crp. Nie mniej jednak chcę zaczekać na swojego, który wraca po połowie lipca.
      • niebieski_ptak5 To jest Twój wybór 07.06.11, 11:49
        co można było napisać/pomóc zrobiliśmy, reszta Twoja działka, ja bym nie czekał i tyle. Ty wolisz inaczej. Nie w poziomie problem TSH bo i ja znam panią co miała 125 i żyła........... Po prostu można wcześniej wyjść z problemów i ja bym wolała pomóc sobie wcześniej. Umrzeć to nie umrzesz będziesz się ewentualnie źle, gorzej/lub tak samo czuła. Lekarz zamiast nie wiadomo po co dawać CRP z OB -wystarczy jedno z nich mógł dać Ci morfologię ogólną to byłoby lepsze. Pozostaje Ci w takim razie czekac na wizytę, powodzenia.
        • niebieski_ptak5 Re: To jest Twój wybór 07.06.11, 11:49
          mialo być czekała
        • sonia.x Re: To jest Twój wybór 07.06.11, 11:59
          prywatną wizytę miałam i tak na 21.06, ta na nfz jest 07.07. To już nie dużo czekania :). Ale Twoje wiadomości i zainteresowanie rekompensują mi brak zrozumienia ze strony "najbliższych". Za co jeszcze raz Ci dziękuję :)


          PS. I nie powiem, żebym sobie nie wydrukowała cennych rad i uwag. Heh. Ze względu na swoją tempotę i kłopoty z pamięcią....
          • niebieski_ptak5 FAKT 07.06.11, 13:20
            to już nie długo. Nie można tylko sprawy olać, zbagatelizować. Wizyta za niecały miesiąc na pewno lepsza niż gdyby miała być za 2! Nie jesteś tępa -różnym ludziom -to osobnicze tarczyca chora daje się we znaki. Tobie akurat tak, że wolniej/gorzej Ci się myśli. Ot taki "urok" w tej chwili przez chorobę, że gorzej władasz funkcjami psychiczno - fizycznymi. Nie nastawiaj sie tylko, ze dr na NFZ Ci duzo da i wtedy ewe. rozważ wersję prywatną bo niestety Ci na NFZ nawet podstaw nie dają. Koniecznie sprawdż prl=prolaktynę-dociśnij tego na NFZ. Jedno przeciwcialo tez nie wystarczy więc niech daje dwa i się nie wygłupia bo jedno może w normie być a drugie nie. No zobaczymy, wiesz co robić!
    • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 07.06.11, 11:38
      Tak się wystraszyłam, ze zadzwoniłam do tego lekarza z którym jestem umówiona. Powiedział, by się nie martwić tym wynikiem. A wizyta dn. 07 lipca jest ok - tj. nie za późno. To tyle.

      To jest dr n med. zatem ufam jego wiedzy i kompetencjom, nie ma wyjścia.

      Pozdrawiam !
    • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 15.06.11, 21:21
      Witaj "niebieska ptaszko" :)

      do rzeczy - tak źle (psychicznie i fizycznie) się czuję, że postanowiłam mimo wszystko iść prywatnie i to już we wtorek/21-cze/do endokrynologa. Usg tarczycy (także prywatnie) zrobiłam oraz szereg badań. Tak źle się czuję, że mam wrażenie iż nie wytrzymam następnego tygodnia...oby to tylko wrażenie.
      Po tym "szeregu" badań oprócz podwyższonego cholesterolu całkowitego (co jest m.in. oznaką niedoczynności) mam HDL na poziomie "wysokiego ryzyka" - tj. 45 mg/dl.
      Z tego, co zdążyłam już wyedukować to nie ma chyba nic wspólnego z tarczycą. Zatem o co chodzi ???
      W dr "google" wyczytałam `co nieco` że może miażdżyca ? Ale tak naprawdę to gów** z tego wiem ! Tak źle się czuję, że zwariuję chyba do wtorkowej wizyty...:(. Dzięki Bogu już nie pracuję, inaczej dostałabym dyscyplinarkę za zaniedbanie obowiązków - tak sądzę.

      TYLKO DLACZEGO TAK ŹLE SIĘ CZUJĘ PSYCHICZNIE I FIZYCZNIE ???
      • niebieski_ptak5 przestań kombinować 16.06.11, 14:25
        i zdecyduj się na coś! Powtarzam masz problemy wskutek rozregulowanej pracy tarczycy która rzutuje na inne rzeczy{w org.} bo to jest ze soba powiązane. Jaki jest poziom tego cholesterolu? I po jaką cholere nim się martwisz? Trzeba było zrobić morfologię ogólną to znacznie lepsze bo i anemia która wyszlaby w morfo może być. Cholesterol podaje sie wynik+normy. Warto robic lipidogram{rozbicie na dobry i zły chol/}. Sam poziom wysoki może być ale nie musi powiązany z ch. tarczycy. Są jeszcze inne kwestie i nie masz żadnej miażdżycy więc przestań sobie problemy wyszukiwać. Poza tym jaki to poziom był, że niby taki wysoki? Wexmiesz zamiast brac medyczne rzeczy na spadek ch{z mnóstwem skutków ubocznych} taki SOLAREN/CYNACHOLIN i po 2 mies. masz mniejszy poziom ch. Najwazniejsza jest taRCZYCA I TE SPRAWY KTóre poszły przez nią! Na tym sie skup i nie kombinuj bo jak widac źle to Ci idzie. Mogłaś już spokojnie poczekać na lipiec! I tak dopiero za 2-3miesiace będzie lepiej
      • niebieski_ptak5 no dobra 16.06.11, 14:27
        zrobiłaś rozbicie ch. Pisze się wynik calkowitego+dobry/zły i normy! I co z tego, że masz na granicy/powyżej? Od tego się nie umiera tylko zbija/lepiej odżywia choć jak masz naturalne tendencje to jest inaczej! I po co zaraz się nakręcasz? Jakie miałaś usg tarczycy{możesz mi na priva przesłać} i inne badania? Jak morfologia/jakie masz ob? Nie doszukuj się problemów tam gdzie ich nie ma!
        • sonia.x Re: no dobra 16.06.11, 20:06
          wynik tarczycy: guzek normoechogeniczny wilekości8x7x6mm
          ch.całkowity obecnie 248
          hdl 45 - czyli ten dobry oraz jego duży niedobór
          reszta w normie, tj. ob, crp, ldl, etc.

          Już nie panikuję, rozmawiałam z rodzinnym. Czekam cierpliwie do przyszłego tygodnia.

          Owszem, piszesz, że mogłam już wytrzymać do lipca. Ale każdy następny dzień to dla mnie katusze myśli depresyjnych i nicnierobienie. Łatwo Ci pisać zaczekaj...kiedy z dnia na dzień jestem bezużyteczna i co najgorsze mam tego świadomość, a zarazem olbrzymie ograniczenie wszelkich działań fizyczno-psychicznych. Pozdraiwam
          • niebieski_ptak5 Re: no dobra 16.06.11, 22:59
            nie podałaś norm, i nie ma czegoś takiego w chols. wynikach jak niedobór, ale to jeszcze nie problem można naturalnymi nie inwazyjnymi preparatami zbić/zmienić parametry.
            Nie nie jest mi łatwo pisać tylko miast się skupić na tarczycy rozbijasz się o inne kwestie, nieskładnie podajesz{co można zrozumieć w tym stanie} info. Jesli masz morfologię ok to o tyle dobrze, że nie wyszła anemia np{choć lekarz może inne badania zarządzić}.Sama początkowo niezbyt pewnie/racjonalnie podeszłaś do sprawy bo ja z takim wynikiem żebym się miała zapozyczyć poszłabym na 2 dzień. Internet/to forum roboty za Ciebie nie wykonana ale dobrze, że przyspieszyłaś sprawę. Tylko nie wariuj, że masz miażdżycę etc. bo wszystko jest od tarczycy! Zwłaszcza samopoczucie{w dużym stopniu, jak po leczeniu spr czy coś innego nie siadło będzie nadal nieciekawie to możesz pójśc do psychologa}, sprawność fizyczna.
            Wiadomo, że to się z dnia an dzień nie zmieni a w przeciągu paru tyg jak pisałam ale dobrze, że masz tego świadomość i chcesz szybciej uzsykac pomoc skoro jest tak do kitu! Pamiętaj aby pogadać z dr jak brac lek i że na początku może być kołotanie/ucisk w piersi ale to przechodzi. Zapewne zaczniejsz od najmniejszej dawki -25 ale możesz przez parę dni brac nawet pół tego proszku a potem jedną tabletkę -org. nie będzie w szoku! Powodzenia. Będzie dobrze.
            • sonia.x Re: no dobra 20.06.11, 13:51
              koleżanka koleżanki nie leczyła niedoczynności nie wiedząc o niej, aż przestała rzeczywiście wstawać z łóżka, potem po przyjmowaniu leków miewała straszne napady histerii. Masakra...

              Ale już nie myślę o żadnej miażdżycy :P, czy udarze mózgu i zawale serca ;) czekam na hormony tarczycy jak na zbawienie..
          • marionaud_1 Re: no dobra 19.06.11, 05:59
            Soniu, może cię posieszę, trochę odpowiadając na poprzednie pytania. Mam córkę z Hashimoto. Zdiagnozowana kilka lat temu i bardzo dobrze porwadzona przez lekarza. Terapia nie sprawia kłopotów, a córka ma pracę bardzo wymagającą intelektualnie i świetnie daje sobie radę. Życzę udanej terapii i opanowania kłopotów.
            • sonia.x Re: no dobra 20.06.11, 13:46
              dzięki "marionaud" za pocieszenie. Już nie mogę się doczekać na powrót do siebie i przede wszystkim do... pracy. Mam nadzieję wrzesień-październik wrócę do pracy i do tego czasu "ogarnę się" intelektualnie, psychicznie i fizycznie:)
    • kropeczka455 Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 16.06.11, 23:26
      (przy wzroście 170 - 75 kg wagi) i totalne "olewactwo" zawdzięczam chorobie.
      kobieta.wp.pl/kalkulatoridealnawaga.html?ticaid=1c7f7&_ticrsn=3
      lat 36
      Waga: 75kg
      Wzrost: 170cm
      Twoja idealna waga to: 67
      Ważysz 8 kg więcej, niż wynosi optymalna waga dla Twojego wieku i wzrostu. Pamiętaj jednak, że idealna waga człowieka jest uzależniona od jego budowy fizycznej, więc podany tutaj wynik potraktuj jako przybliżony.

      Skorzystaj również z naszego licznika kalorii, aby sprawdzić, czy dobrze się odżywiasz.
    • sonia.x Re: WYNIKI 20.06.11, 13:41
      Witajcie. Dziś otrzymałam wynik a-TPO. Reasumując:

      TSH=8,29 (norma: 0,270-4,200)
      Cholesterol całkowity=237 (norma: max 200)
      Chol. HDL=45 (norma: min 65)
      przeciwciała anty TPO=576 (norma: 5,61)

      Usg tarczycy, jak pisałam powyżej w poprzednich postach.

      Odliczam godziny do wizyty lekarskiej :). A może Wy, doświadczeni już coś wiecie potrafiąc zinterpretować wyniki - podałam tylko te które są poza normami.
      Hashimoto ? Z czym to się "je", skąd się wzięło ? A może to coś zgoła innego ?
      Uwierzcie, ale wiele pytań do lekarza już zanotowałam wraz z fatalnymi objawami gdyż wiem, że nie zapamiętam wszystkiego:(..

      Wiem, ze to nie jest odpowiednie forum, ale już miałam wiele trafnych odpowiedzi, w tym m.in. od "niebieskiego ptaka". Napiszcie, może coś jeszcze wyniknęło z Waszych doświadczeń ? Coś powinnam "wycisnąć" od lekarza, wypytać ?

      Dziękuję i pozdrawiam

      • sonia.x Re: WYNIKI 20.06.11, 14:32
        dodam info o usg:
        usg tarczycy: guzek normoechogeniczny wilekości8x7x6mm, objętość tarczycy 16,16 ml (norma 18ml)
    • sonia.x Re: "Psychiczny" kontekst nadwagi ??? 21.06.11, 23:03
      Dziękuję Wam wszystkim, a w szczególności "niebieskiej ptaszce" za jej "doraźną" pomoc w czasie swoistego dla mnie kryzysu. Tymczasem zakańczam swój "nieszczęśliwy" post o nadwadze oraz depresji dzięki. Zakańczam go dzieki wizycie lakarskiej. Zostałam zdiagnozowana, nie mniej jednak "jakkolwiek, ale żyć będę ;). Przynajmniej wiem, gdzie szukać pomocy (nie na forum, bynajmniej na razie ;)).
      Może niektórzy dołożą cegiełkę moich "wylewnych racji" do własnej oceny sytuacji, do sytuacji innych proszących o pomoc, a także rodzinnej.
      Dziękuję również Pani Agnieszce Iwaszkiewicz, która nie musiała w owym czasie zabrać głosu w mojej sprawie ;).
      Tymczasem biorę byka za rogi. Byka, który niszczy mój potencjał zarówno umysłowy, jak i fizyczny.

      Trzymam za Wszystkich z problemami na tym forum:) ! Pozdrawiam, Zdiagnozowana.

      PS.Nie będę więcej brała udziału w forum, tak więc jak coś - to priv/mail.
    • sonia.x Genetyczny kontekst nadwagi 21.06.11, 23:06
      Dziękuję Wam wszystkim, a w szczególności "niebieskiej ptaszce" za jej "doraźną" pomoc w czasie swoistego dla mnie kryzysu. Tymczasem zakańczam swój "nieszczęśliwy" post o nadwadze oraz depresji dzięki. Zakańczam go dzieki wizycie lakarskiej. Zostałam zdiagnozowana, nie mniej jednak "jakkolwiek, ale żyć będę ;). Przynajmniej wiem, gdzie szukać pomocy (nie na forum, bynajmniej na razie ;)).
      Może niektórzy dołożą cegiełkę moich "wylewnych racji" do własnej oceny sytuacji, do sytuacji innych proszących o pomoc, a także rodzinnej.
      Dziękuję również Pani Agnieszce Iwaszkiewicz, która nie musiała w owym czasie zabrać głosu w mojej sprawie ;).
      Tymczasem biorę byka za rogi. Byka, który niszczy mój potencjał zarówno umysłowy, jak i fizyczny.

      Trzymam za Wszystkich z problemami na tym forum:) ! Pozdrawiam, Zdiagnozowana.

      PS.Nie będę więcej brała udziału w forum, tak więc jak coś - to priv/mail.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka