zulcia73
12.11.11, 13:09
Witam Was i proszę o poradę?cztam to forum jakis czas, ale dotąd sie nie udzielałam. Moze wy mi powiecie czy ja sobie cos wymyślam, czy moze mam rację?
Sytuacja wyglada tak: jesteśmy z mezem poślubie 11 lat , 3 dzieci.Mąż alkoholik.W lipcu postawilam mu warunek że musi sie leczyć bo inaczej się rozstajemy, no i o.k zgodził się na leczenie. Tu zaczyna się drugi prolem, w osrodku odwykowym był na terapii 6 tygodni , ja oczywiscie 2 razy w tygodniu w odwiedzinach u niego obowiazkowo.Po terapii która skończył w połowie września nie pije, pracuje , wszystko w porzadku poza tym że rachunek telefoniczny o 150 zł wiekszy. pytam wiec czy dzwonił na Ukraine bo ma tam córkę zpierwszego malżenstwa - mówi ze nie i nie wie dlaczego tak dużo. Po sprawdzeniu szczegółowego rachunku okazuje się że mnustwo rozmówi sms na jeden numer więc moja siostrzyczka dzwoni pod ten nr , odbiera pani :) no i oczywiscie nie wie o co chodzi bo mojego meza nie zna. pytam się jego do kogo te połączenia , a on na to że do kolegi z terapii. Mówię mu ze dzwoniłam pod ten numer i odebrała pani a on zaczął się tłumaczyć że to koleżanka z która sie podczas terapii wspierali.Od tego czsu temat się zamknął no bo myślę sobie może faktycznie tym bardziej że powiedział ze owa pani również juz skonczyła terapię i wyjechała a jest gdzies z daleka.do wczoraj żyłam sobie w przekonaniu że jest własnie tak, wczoraj sprzątając samochód znalazłam w smietniku nową karte startowa do tel. kupił ją zebym nie mogła sprawdzc jego połączeń. Sprawdziłam ten drugi telefon choć wiem że nie powinnam, no i oczywiście połączenia z ta panią są nawet po kilka dziennie. Nie chce podejmować pochopnych decyżji a znając życie pewnie prawdy mi nie powie. Co otym myslicie?
przepraszam że tak dlugo ale nie bardzo wiem jak to rozegrać pomimo ze juz swoje lata mam:)