nadzieja05
22.07.13, 09:06
podzielcie sie ze mna Waszymi uwagami na temat tygodnia w domu jak to u was wyglada, bo moze ja jestem zbyt wymagajaca, moze mam wygorowane ambicje.
Obecnei jestem na urlopie wychowawczym, corka ma 2 latka, razem spedzamy cale dnie, nasze punkty dnia obecnie to palc zabaw, zakupy, spacer, corki drzemka ok. 14 do 16, wowczas mam chwile dla siebie ok. godziny, pozniej zaczynam ogarniac mieszkanie 50m2, zaczynam przygotowywac obiad, ok. 17-18 jemy obiadokolacje z mezem, pozniej posiedzimy troche na kanapie, czasem pojedzimey na jakies wieksze zakupy, godz. 20 mala je kolacje, kapiel, usypianie.
Z tego co widze (moze slepa jestem) do meza obiwiazkuw nalezy wyprowadzic psa 2 x dziennie, wyrzucic smieci, praca zawodowa ok. 9 godz. dziennie.
Nie mowie, ze ja padam na twarz ze zmeczenia, ale "dzien swistaka" nie sprawia mi przyjemnosci.
Kiedy przychodzi sobota i niedziela, jest ladna pogoda, chcialabym czegos innego, jechac gdzies z rodzina do parku, w gory, nad jezioro, wyjsc z domu, zmienic bieg dnia, monotonie, ale moj eM nie widzi takiej potrzeby, mowi mi ze wymyslam, ze jestem egoistyczna i chce tego tylko dla siebie, by zaspokoic swoje potrzeby.
To fakt, ze nie jestem typem domownika, ze jesli pogoda sprzyja to wole wyjsc na dwor, pojechac gdzies niz siedziec w czterech scianach i gapic sie w TV.
Jak jest u Was, moze cos wypracowaliscie, moze udalo sie pogodzic potrzeby obojgu malzonkow.