klaramara33
08.04.16, 11:39
Witam wszystkich forumowiczów. Chciałabym podzielić się moim problemem związanym z moją mamą, która jest poważnie chora - na schizofrenię. Obecnie leczy się dobrowolnie po wielu przymusowych pobytach w szpitalu, gdyż nie lecząc się dochodziła do stanu zagrażającego jej i innym życiu. W dzieciństwie była matką troszczącą się o o mnie o i o moją siostrę pod względem jakby tu ująć- materialnym. Zawsze robiła posiłki, kupowała ubrania ,zabawki, książki natomiast pod względem psychicznym było niedobrze. Moja mama i już ś.p. tata nigdy nie dogadywali się-w domu były wieczne awantury i często alkohol z powodu alkoholizmu taty. Rodzice niezbyt dużo pracowali nad wychowaniem mnie, uwagi były zwracane mi w sposób agresywny od strony mamy i często byłam obarczana winą tak jak i inni przez mamę. Wtedy jeszcze (podczas mojego dzieciństwa) nie miała zdiagnozowanej choroby więc nikt nic z tym nie robił. Dzieciństwo miałam nieszczęśliwe (moim samopoczuciem często było osamotnienie, złość), wiele lat minęło zanim mogłam odnaleźć się w społeczeństwie, potrafić się uśmiechać, przestać być spiętą, gdyż miałam wielkie problemy w kontaktach z innymi. Teraz jest mi lepiej w dużej mierze dzięki wspaniałemu, bardzo dobremu mężowi,z którym mam dziecko i spodziewamy się kolejnego. W czym problem-w tym, że znowu mnie nachodzą wspomnienia z dzieciństwa, od których nie mogę się uwolnić. i w tym ,że ja jestem krytyczna teraz wobec mojej mamy i niezbyt miła . Zdałam sobie sprawę,że to z tego powodu,że zawsze taka wobec mnie była mama zanim zaczęła się leczyć. Teraz na lekach jest bardzo spokojna, schorowana z powodu fizycznych dolegliwości dodatkowo a ja zachowuję się wobec niej w sposób,z którego nie jestem zadowolona i miałam wyrzyuty sumienia codziennie podczas ponad tygodniowego pobytu u niej. Chciałabym być dobrą córką, gdyż nie chcę winić jej za to, że jest chora i tak się zachowywała jak zachowywała lecz pragnę jej w pełni przebaczyć. Tylko nie potrafię do końca. Jak to zrobić?