04.06.16, 16:22
Proszę was o spojrzenie z boku. Mam siostrę, obie jesteśmy juz po 40 stce, mamy rodziny. ZawsE byłyśmy dośc zżyte. Ale z jej mężem nigdy się nie polubiliśmy. Siostra ma córkę, której ja jestem chrzestną. Ona jest chrzestną mojego syna. Co roku z okazji urodzin mojego syna zapraszam na obiad najbliższą rodzinę. Na obiad nigdy nie przychodzą mąż i córka. Od dawna juz nie pytam dlaczego. Mówi się, że córka nie przychodzi bo się będzie nudzić ( między nią a moim synem jest duża różnica wieku, na przyjęciu jest też kilka innych dzieci w wieku syna, nikogo w jej wieku). Ok dałam spokój , nie pytam już. Siostra dla córki imprez nie organizowała, odkąd skończyła 7 lat. W tym roku jednak córka siostry skończyła 18 lat., Siostra zrobiła imprezę dla najbliższej rodziny czyli dziadków, wybrała na imprezę dzień , kiedy ja musiałam wyjechać. O moim wyjeździe wiedziała od dawna, na przyjęcie mnie nawet nie zaprosiła. Dodam, ze wyjechałem tylko na jeden dzień. Przyjęcie bez problemu mozna było przełożyć na dzień następny, gdyby tylko chcieli. Zrobiło mi się z tego powodu bardzo przykro. To moja chrześniaczka w końcu . Siostra nie widzi żadnego problemu. Twierdzi, ze zrobiła tego dnia bo córka tak chciała, więcej sie nie tłumaczy. Ja natomiast czuje jakby ona i jej rodzina definitywnie poinformowała mnie, ze nie życzy sobie mnie w swoim życiu i przede wszystkim w swoim domu. Siostra twierdzi, ze nic sie nie stało i ńie jestem w stanie jej wytłumaczyć o co mi chodzi. Jak tomoceniacie , Waszym zdaniem przesadzam? Dodam, ze mieszakmy w tym samym mieście 10 minut drogi od siebie. Jak byście zachowywyały sie wobec siostry i jej rodziny? No i co z prezentem na 18, czy powinnam go wręczyć, jeśli tak to gdzie? Do ich domu nie mam ochoty iść, przecież nikt mnie tam nie zaprasza
Obserwuj wątek
    • ann.38 Re: Siostra 04.06.16, 16:40
      Ale oprócz tego, że ta dziewczyna nie przychodziła do Was na urodziny syna, a rodzice nie organizowali urodzin córki, to miałyście jakiś kontakt, Ty i chrześniaczka? Spotykałyście się w innych okolicznościach?
      • fugitive Re: Siostra 04.06.16, 16:47
        Tak, spotykałyśmy się bardzo często, na wszelkich imprezach u moich rodziców, zresztą bez imprez też , ot wpadaliśmy na siebie u dziadków w dzień powszedni, z racji tego ze zarówno mój syn jak i siostrzenica uprawiają sport w tym samym klubie czasam sie tam widywaliśmy. Jak siostrzenica była młodsza byliśmy z nią na wakacjach, zresztą przychodziła do nas tak do około 13 roku życia, potem juz nie
    • 71tosia Re: Siostra 04.06.16, 20:14
      nie nie przesadzasz, zachowanie siostry i jej rodziny jest dziwne. Czy zachowanie siostrzenicy jest pochodna stosunku jej taty do ciebie? No ale chyba nie wiele mozesz zrobic, jezeli ktos z jakiegos powodu nie chce utrzymwac kontaktu z toba to trudno go do tego zmusisc. Pozostaje zaakceptowac sytuacje, mowiac jednak wprost siostrze ze jest ci bardzo przykro.
      • fugitive Re: Siostra 05.06.16, 06:44
        Oczywiście przyszło mi do głowy, że to stosunek jej ojca do mnie rzutuje, na nasze relacje.
    • koronka2012 Re: Siostra 04.06.16, 21:37
      Hmmm, siostra potraktowała cię per noga, i to nie po raz pierwszy, latami to narastało. Rozumiem, że przy dużej różnicy wieku dzieciak może się nudzić - ale powinien być nauczony, żeby przyjść z życzeniami, i ew. wcześniej wyjść. Czy siostra ogólnie jest tak hmm... gruboskórna czy tylko w stosunku do ciebie?

      Brak zaproszenia na 18tkę to przegięcie - i nie rozumiem, czego twoja siostra nie rozumie :( celowo wyklucza cię z rodziny, pod naciąganym pretekstem. Czy chrześnica ma w ogóle wpojone podstawy SV, czy po prostu w ich domu się takie sprawy lekceważy?

      Powiem szczerze, że ja bym się takim potraktowaniem poczuła urażona - i poprzestała na złożeniu życzeń chrześnicy, a z żadnym prezentem nie pchała.

      Zastanawiam się swoją drogą na czym polega to wasze zżycie, bo wydaje się raczej dość iluzoryczne i jednostronne. Z opisu wynika, że kontakty kręciły się przy okazji innych spotkań u wspólnych rodziców... nie doczytałam żeby siostra garnęła się do spotkań z tobą.
      • foringee Re: Siostra 04.06.16, 21:51
        Mam znajomą której siostra nie znosiła się z jej mężem, w związku z czym siostra nie bywała u niej w domu przed kilkanaście lat (do rozwodu z tym mężem), a znajomej mąż nie bywał na imprezach u tej siostry. Ale zawsze się spotykały w innych okolicznościach, znajoma odwiedzała siostrę, dzieci się znały, kontaktowały, a przede wszystkim znajoma zawsze zapraszała do siebie- dając siostrze wybór czy chce przyjść i spotkać tego jej męża czy woli nie.
        Tu wygląda na to, że w domu siostry najważniejsze jest zdanie męża i siostra z córką to zdanie popierają. Więc pytanie właśnie na czym ta siostrzana zażyłość w tym wypadku miałaby polegać?
      • fugitive Re: Siostra 05.06.16, 06:51
        Jeśli chodzi o sv, to fakt, że nie zwracają na to szczególnej uwagi. Jakiś czas temu byłam siostrze zawieźć paczkę do jej domu. Gdy weszłam ani jej mąż ani córka nie odpowiedzieli na moje dzień dobry. Córka nawet nie odwróciła się od komputera przez cały czas mojej wizyty. Co mam na myśli mówiąc o zżyciu? Dzwonimy do siebie kilka razy w tygodniu. Siostra zwierza mi się, pyta o radę, chwali itp
        • ann.38 Re: Siostra 05.06.16, 12:04
          Czyli problemem jest generalnie relacja pomiędzy Waszymi rodzinami, a nie ta jedna impreza urodzinowa. Wcześniej wpadałyście na siebie w miejscach, gdzie bywacie, dziewczynka przychodziła, kiedy była młodsza, ale siostra Was nie zapraszała i nie spotykaliście się z ich inicjatywy. Dziwna sytuacja. Z siostrą często rozmawiasz i nie są to rozmowy grzecznościowe, powierzchowne, bo piszesz, że się zwierza i nigdy nie podjęłyście tego tematu? Fakt, że chrzestna nie musi czekać na zaproszenie, może sama powiedzieć, że chce zobaczyć się z chrześnicą z okazji urodzin czy też bez okazji, ale tutaj jak rozumiem, nie ma atmosfery do tego, nie czujesz się u nich mile widziana. Zrób tak, jak czujesz, że chcesz postąpić. Możesz ochłodzić relację i nie słuchać zwierzeń siostry. A jeżeli zależy Ci na tej relacji, to podejmij próbę szczerej rozmowy, że Ty inaczej widzisz kontakty siostrzane. Jeżeli ona twierdzi, że nic się nie stało, to znaczy, że tak obchodzi, się ze wszystkimi innymi znajoimymi i rodziną? Nie zaprasza do siebie, mąż i córka nie odpowiadają na powitania?
    • milamala Re: Siostra 05.06.16, 00:08
      Uwazam, ze przesadzasz. Siostra a wlasciwie jej corka, czyli solenizantka chciala miec przyjecie w okreslony dzien, wolno jej, to jej swieto, ma prawo. Ty nie moglas byc i co z tego. To ty uwazasz, ze przyjecie mozna bylo bez problemow przeniesc, solenizantka miala najwyrazniej inne zdanie. Dlaczego mialaby dla ciebie przenosic swoje swieto, skoro ty dla niej wyjazdu nie przenioslas na inny dzien. Pewnie napiszesz, ze twoj wyjazd byl bardzo wazny i nei dalo sie przeniesc. A moze tak samo bylo solenizantki, z jakiego powodu ten dzien a nie inny byl dla niej wazny, ty nie musisz wiedziec dlaczego. A tak w ogole to robisz igly z widly. Nie dalas rady przyjsc w okreslony dzien na przyjecie, a mimo wszystko chcesz zlozyc zyczenia i dac prezent, to umowic sie z siostra i jej corka na inny dzien i zapomniec o sprawie. Dorosli ludzie maja wieksze problemy niz 18tka czlonka rodziny.
      • ann.38 Re: Siostra 05.06.16, 00:42
        milamala napisała:
        Dlaczego mialaby dla cie
        > bie przenosic swoje swieto, skoro ty dla niej wyjazdu nie przenioslas na inny d
        > zien. Pewnie napiszesz, ze twoj wyjazd byl bardzo wazny i nei dalo sie przenies
        > c. A moze tak samo bylo solenizantki, z jakiego powodu ten dzien a nie inny by
        > l dla niej wazny, ty nie musisz wiedziec dlaczego.

        Jeżeli był powód dla którego jubilatka chciała zorganizować imprezę urodzinową akurat tego dnia, kiedy wiadomo, że chrzestna (z którą jest regularny kontakt) wyjeżdza, to jednak wypadało wyjaśnić dlaczego i zaprosić w inny dzień. To takie zwykłe ludzkie odruchy.
        • milamala Re: Siostra 05.06.16, 01:09
          Nie musi wyjasniac dlaczego chce tego dnia a nie innego, to jej impreza, jej dzien i ma prawo byc egoistka w tym dniu, bo w tym dniu to solenizantka jest wazniejsza niz goscie. Chciala w tym dniu i nie miala zadnego obowiazku wyjasniac. Mogla oczywiscie ciotke zaprosic na inny dzien, ale ciotka tez rownie dobrze mogla wyjsc z inicjatywa i zapytac, skoro wiadomo ze nie jestem w stanie przyjechac a bardzo chcialabym zlozyc zyczenia i dac prezent, to kiedy moge?
          • koronka2012 Re: Siostra 05.06.16, 22:41
            No sorry, ale to jest postawienie sprawy na głowie. Skoro nastolatka chce imprezy w określony dzień - ma prawo, ale też konsekwencje jej postępowania są jakie są. Pominę, że w tym wypadku wydaje się to mocno naciągane. Poza wszystkim - uważam za rodzicielski obowiązek wpojenie dziecku podstaw SV i konsekwentnie nalegałabym na termin imprezy dogodny dla wszystkich. Szczerze wątpię, czy nastolatkę interesuje impreza z tortem dla babć i ciotek, a nie impreza dla znajomych. Tym bardziej jej przełożenie nie powinno stanowić problemu.

            Co do reszty - wolne żarty. Złożyć życzenia naturalnie należy, ale z całą pewnością to nie niedoszły gość powinien się poniżać dopominać o inny termin spotkania, i możliwość wręczenia prezentu. Zaproszenie na inny termin powinno wyjść od nastolatki/jej rodziców w odpowiedzi na życzenia. Najwyraźniej nie wyszło.
            Nawet w rodzinie można i należy oczekiwać minimum kultury.
          • 71tosia Re: Siostra 06.06.16, 00:12
            Orgaznizujac impreze dla rodziny raczej bierze sie pod uwage plany rodziny, tym bradziej ze nie bylo to wielkie wesele tylko spotkanie w gronie kilku osob.
            I pewnie je wzieto wlasnie organizujac impreze gdy autorka na niej byc nie mogla ;-)
          • a.nancy Re: Siostra 14.06.16, 15:19
            Biorąc pod uwagę, że solenizantka nie potrafi nawet odpowiedzieć na "dzień dobry", to wpraszanie się na siłę z życzeniami jest średnio logiczne.
            Problemem autorki wątku nie jest, jak rozumiem, to że nie miała okazji wręczyć prezentu, a całokształt relacji.
      • fugitive Re: Siostra 05.06.16, 06:59
        Nie miałam nawet okazji przenieść wyjazdu, bo nikt mnie o to nie prosił, ani mnie nie informował. O imprezie dowiedziałam się dzień przed od mojego ojca, który został zaproszony na dwa dni przed imprezą.
        Tu problemem nie jest osiemnastka, ale relacje w rodzinie, czego dotyczy to forum.
        Oczywiście jubilatka mogła się tak zachować i nikomu się nie musi tłumaczyć, tyle, że ten wątek nie jest o tym czy ktoś jej zabroni, ale o moich relacjach z siostrą i jej rodziną. Ale dzięki za tę wypowiedź, bo wskazuje mi na pewien sposób myślenia, może moja siostra uważa tak jak Ty, a to by wiele tlumaczyło
        • pade Re: Siostra 05.06.16, 11:14
          Gdyby moja siostra tak mnie potraktowała jak Twoja Ciebie też byłoby mi bardzo przykro i poczułabym się wykluczona.
          Twoja siostra twierdzi, że nic się nie stało i nie rozumie o co Ci chodzi. Może warto powiedzieć siostrze WPROST jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o fakty (tak jak napisałaś w pierwszym poście) i jak się z tym czujesz, a jeśli zacznie bagatelizować podkreślić, że nie jesteście jednością i masz prawo do innego punktu widzenia i do własnych uczuć.
          Nie udawałabym, że nic się nie stało. Takie przemilczanie zatruwa bardziej i na dłużej niż powiedzenie sobie kilku gorzkich słów. A bez szczerości, zaufania bliska relacja nie jest relacją.
          • fugitive Re: Siostra 05.06.16, 13:47
            Bardzo dziękuję za wszystkie opinie, zupełnie szczera rozmowa z siostrą wydaje się niestety niemożliwa. Siostra unika nazwania wprost problemu jaki jest między mną a jej mężem. Jeśli, jak przypuszczam, to on zazyczył sobie żeby mnie nie zapraszać, siostra żeby być szczerą musiałaby to przyznać, a dodatkowo uznać, że się z nim zgadza, albo że robi tak, bo nie chcę się z nim kłócić. Tak czy inaczej musiałybyśmy rozmawiać o jej mężu, a ona nie przejmuje żadnych pretensji wobec niego. Łatwiej więc jest jej powiedzieć, że to córka tak chciała, a w ogóle to nie jest żaden problem i ja przesadzam. W każdym razie do takiego wniosku doszłam po analizie waszych wypowiedzi i całego problemu. Dzięki
            • verdana Re: Siostra 05.06.16, 16:58
              Wszystko wskazuje na to, ze siostrzenica Cię nie lubi. Podejrzewam, że to jest powód wyznaczenia tego terminu i migania sie siostry od nazwania problemu.
              • a.nancy Re: Siostra 14.06.16, 15:27
                Masz rację
                Tak się tylko zastanawiam... Różne osoby się lubi mniej czy bardziej, ale jednak opisane zachowanie (brak "dzień dobry", unikanie wszelkich kontaktów) jednak wykracza poza typowe zachowanie wobec niezbyt lubianej ciotki. Czyli albo siostrzenica jest skrajnie źle wychowana, albo odczuwa skrajną niechęć - i tu można by pomyśleć nad jej źródłem (tym bardziej że mąż siostry tę niechęć podziela). Wyobrażam sobie, że mogłabym się zachować tak wyłącznie w stosunku do kogoś, kto mnie skrzywdził, zrobił mi wielką przykrość. Mam taką ciotkę, z którą nie rozmawiam, ale ona doskonale wie dlaczego :)
      • zapalka.na.zakrecie Re: Siostra 06.06.16, 10:21
        Poza tym tam nie było nawet zaproszenia na przyjęcie.
    • enith Re: Siostra 05.06.16, 17:58
      Mam podobne zdanie, jak Verdana. Uważam, że termin osiemnastki ustalono właśnie tak, byś nie mogła na niej być ze względu na wyjazd.
      Niepojęte jest dla mnie zachowanie wobec ciebie całej trójki, siostry, szwagra i siostrzenicy. Siostra jest między młotem, a kowadłem i chyba nie chce otwartego konfliktu. Ale to zachowanie z nieodpowiadaniem na "dzień dobry" to jest dla mnie szczyt chamstwa. No niestety, twoja siostrzenica jest kompletnie niewychowana i ma to zapewne po tatusiu.
      Sytuacja z urodzinami dobitnie pokazuje, że nie jesteś i to już od dawna w tamtym domu mile widziana. Polecam więc MOCNE ochłodzenie kontaktów i odpłacenie tamtej dwójce tą samą monetą, czyli kompletne ignorowanie. Nie pchaj się, gdzie cię nie chcą. I przyjmij do wiadomości, że wasze stosunki z siostrą w żaden sposób nie wyglądają na zażyłe. Siostra nigdy nie pozwoliłaby mężowi i dziecku traktować cię tak chamsko, gdybyście naprawdę były sobie bliskie. Można się z kimś nie lubić, ale elementarne zasady dobre wychowania obowiązują wszystkich i tego bucostwa nie usprawiedliwia absolutnie nic.
      • zuzi.1 Re: Siostra 05.06.16, 20:06
        10/10
    • zuzi.1 Re: Siostra 05.06.16, 20:14
      Chyba musisz pogodzić sie z tym, ze faktycznie siostry nie masz. Normalna siostra tak się nie zachowuje. Przykro mi. Dla swojej siostry znaczysz tyle co nic...
    • zapalka.na.zakrecie Re: Siostra 06.06.16, 10:26
      Kompletnie nie miałbym ochoty składać jakichkolwiek życzeń chrześniaczce, nie mówiąc o prezencie.
      Z siostrą wyłącznie mówić w formie komunikatu "ja". Z tym się nie da dyskutować i zaprzeczać. "Mnie było przykro. ja poczułam się lekceważona. Czuję się niepotrzebna i traktowana instrumentalnie. A siostrze nazywać to, co robi np. "mówię ci o mówisz uczuciach a Ty temu zaprzeczasz. nie widzę zatem płaszczyzny do rozmowy, kiedy nie przyjmujesz moich odczuć."
    • nella94 Re: Siostra 07.06.16, 13:07
      Ja mam to samo mimom że jestem dużo młodsza od autorki.. Między mną a moją siostrą jest 6 lat różnicy.. Mimo to zawsze się dogadywałyśmy.. Miałyśmy dobre relacje. Chyba,że się mylę i z mojej strony to wygląda inaczej. Siostra już się wyprowadziła mieszka aktualnie z mężem. Nie dawno odbył się ślub. Byłam na nim świadkową, jednak wcale nie czułam się jak świadkowa.. Siostrę ubierała bratowa, gdzie nawet teściowa mojej siostry zwróciła uwagę, że czemu ja tego nie robię. Późniejsze sytuacje na weselu też utwierdziły mnie w tym przekonaniu, że to bratowa powinna być świadkową a nie ja, gdyby nie fakt że ma małe dziecko. Siostra od roku mieszka w nowym domu, zapraszała mnie jednak gdy już miało dojść do spotkania to zawsze coś wypadało.. Kiedy przyjechałam do siostry po sukienki na wesele to nawet nie mogłam podjechać pod jej dom, żeby mi dała tylko kilka ulic dalej. Bratowa z bratem bywają u niej non stop. Bratowa z siostrą jeździły załatwiały wszystko do wesela, o niczym mi nie mówiąc. Jestem zrozpaczona, bo nigdy nie wydawało mi się, żebyśmy się o coś pokłóciły. Z bratową nie mam żadnego kontaktu, bo niestety nie mogę znieść jej kąśliwych uwag wobec mnie i z racji tego, że jestem młodsza to staram się nie reagować na te kąśliwe uwagi. Nie wiem czy to ja jestem wina.. jest mi strasznie źle bo to jednak siostra i nigdy większych sporów nie miałyśmy a teraz nagle nawet pod dom nie mogę podjechać bo co ? Wstydzi się mnie ? Nie mam się kogo doradzić to piszę tutaj.. Co o tym myślicie ?
      • nella94 Re: Siostra 07.06.16, 13:11
        Zaznaczam, że to zawsze jej coś wypadało a nie mi.. Ja zawsze chciałam.
        • mozambique Re: Siostra 07.06.16, 13:13
          a twoja siostra to czasami nie obrosła w piórka ostatnio ?
          np nagle zaczela byc bardziej zamozna niz kiedys? albo poszła w "dyrektory" ? zostałąm prezesem itp ?
      • zuzi.1 Re: Siostra 07.06.16, 14:02
        Po prostu rodzina meza odseparowala Twoja siostrę od Ciebie, a siostra nie zaoponowala, tylko przystala na taka sytuacje. Zawsze siostra byla taka bierna? I ciekawe czy ma cos do powiedzenia w swoim? domu, czy rządzi tam mąż i bratowa. Czy siostra mieszka w tym domu formalnie u siebie, jest jego wspolwlascicielka? Sa takie hermetyczne rodziny, odseparowujace najbliższych od siebie. I nie są to bynajmniej zdrowe rodziny. Nie wiadomo jak jest naprawde w tej. Wiadomo jedynie, ze siostra jak ciele zrezygnowala z bliskich kontaktów z wlasna siostra i ma bardziej zazyle stosunki z bratowa.
        • nella94 Re: Siostra 07.06.16, 14:17
          Siostra mieszka u rodziny męża. W moim odczuciu to bratowa (jest to żona naszego brata) ma najwięcej do powiedzenia. Ja jeszcze mieszkam w rodzinnym domu gdyż nie pozwalają mi na to fundusze. Brat z bratową z rodzicami są skłóceni co odbija się też na naszych stosunkach. Praktycznie nie ma żadnych. Nawet nie słyszę cześć od nich ani nic. O rozmowach nie wspominając. Siostra z bratową mają bardzo dobry kontakt często się widują, rozmawiają ze sobą. Wiedzą jaka jest sytuacja wiedzą, że mieszkam w domu rodzinnym i nie zamierzam wtrącać się w konflikty między bratem i siostrą (chociaż siostra z rodzicami obecnie żyją w dobrych relacjach)a rodzicami. Mam wrażenie, że bardzo oddziałuje na nasze relacje właśnie to, że może ja powinnam razem z nimi nagadywać na rodziców. Jednak ja tego nie robię bo zwyczajnie nie chce to nie moja sprawa. Przed pojawieniem się bratowej nigdy nic takiego nie było.. Nagle kiedy ona się pojawia ja nawet nie mogę najzwyczajniej w świecie przyjechać pod dom własnej siostry.. Nasz wspólny brat tylko do niej jeździ z naszej rodziny. Ani ja ani rodzice odkąd się tam wprowadziła nie byliśmy. Ciągle się zastanawiam czy to może moja wina jest może ja coś zrobiłam co było nie w porządku. W święta Bożego Narodzenia brat z bratową byli na wigilii. Chciałam zrobić zdjęcie ich córeczce to bratowa wyskoczyła do mnie, że jeśli robię zdjęcia to mam ich nikomu nie pokazywać (chodziło o rodziców). A czy ja miałam w ogóle taki zamiar? chciałam je mieć sama dla siebie. Kiedy powiedziałam to siostrze nic nie odpowiedziała.. więc już wtedy stwierdziłam, że nie przekonam mojej siostry ani brata żeby ze mną utrzymywała kontakt. Chociaż wciąż mam poczucie winy, że to ja popsułam te relacje. Ja jak i rodzice bardzo cierpimy z tego powodu szczególnie tata. Gdyż chciałby abyśmy w trójkę mieli dobry kontakt. Z bratem nie miałam jakiś rewelacyjnych relacji. Jedynie przykro mi, że siostra, gdzie wcześniej bywałyśmy u siebie potrafiłyśmy przegadać godziny teraz się ode mnie odseparowała.
          • mozambique Re: Siostra 07.06.16, 14:22
            rozumiem , ze zapytanie bratowej krótko i tresciwie " po..balo cie ? " w kwestii zdjec rodzinnych - nie wchodzi w grę ?
            • nella94 Re: Siostra 07.06.16, 14:38
              wchodzi oczywiście, że tak :D tylko w pierwszym momencie jak ja to usłyszałam to mnie zamurowało.. Nigdy bym nie pomyślała, że jest problemem zrobienie bratanicy zdjęcia.. Nic więc nie powiedziałam, gdzie za kilka dni przepraszała mnie, że to nie tak miało być. Ja wiem dobrze jak miało być. Ona może trochę wykorzystuje to, że ja jestem dosyć spokojną osobą, nie lubię się kłócić bo zwyczajnie szkoda mi na to nerwów. I dlatego właśnie kąśliwe uwagi z jej strony wobec mnie to nic nowego. Nie biorę jakoś tego do siebie bo to obca osoba. Natomiast boli mnie fakt, że ani brat ani siostra nigdy nie reagują na to jak ona mi rzuca takie uwagi a czesto jest to w obecności mojego brata. Siostra jak to słyszy z moich opowiadań to w ogóle nie reaguje. I to mnie najbardziej boli.
              • nella94 Re: Siostra 07.06.16, 14:46
                Wątpię, że jeśli chodzi o relacje moje i siostry to jej mąż ma jakiś związek z tym. Aczkolwiek ja go słabo znam. Jednak teściowie mojej siostry bardzo mnie lubią więc nie wydaję mi się, żeby to o to chodziło.
              • mozambique Re: Siostra 07.06.16, 14:50
                jesli jestes pelnoletnai to po porstu musisz mówic jej językiem ( tzn bratowej) - jesli ona kąsi - ty ukąś jeszcze mocniej, jak stroi idiotyczne fochy - to opieprz z góry na dół ,
                zycie uczy ze pyskate , kłótliwe są o dziwo bardzo szanowane przez otoczenei

                albo przynjamniej jzu bedziesz wiedziec za co cie nie lubią
              • olikol Re: Siostra 07.06.16, 14:51
                Nella, pora nie czekać aż brat czy siostra cię obronią przed bratową tylko wchodzić z nią w relacje jak z równym - czyli od razu odpowiedzieć głośno co się o jej gadaniu myśli.
                Kolejny raz czytam w czyjejś wypowiedzi "ktoś się do mnie źle odnosi ale ja nie biorę tego do siebie" ... Jak nie zastopujesz sama bratowej ostrą ripostą to nikt z nich cię szanował nie będzie. Jak bratowej nikt nic nie powie to taki efekt że sobie pozwala.
                A z siostrą po prostu porozmawiaj w 4 oczy, że źle się czujesz z tym, że cię odsunęła od siebie bo myślałaś, że jesteście też przyjaciółkami.
                Docelowo pogódź się z tym, że musisz sama o swoje życie zadbać, o jakiś związek, przyjaźnie - wyjść z potrzebą bliskości poza rodziców i rodzeństwo. Może po latach stosunki z rodzeństwem się unormują pozytywniej a może wcale nie. Nie licz na zbyt wiele i skup się na swoim związku i założeniu rodziny.
          • zuzi.1 Re: Siostra 07.06.16, 15:49
            No to w takim razie bratowa miesza w Waszej rodzinie, a czy ma do tego powody, to juz trudno powiedziec. A Ty jesteś traktowana jako wspolnota z rodzicami, wiec podobnie jak oni jesteś na cenzurowanym. Widocznie Twoja siostra ulegla wplywowi brata i bratowej i stad taki efekt. A ze Ty nie opowadasz sie wyraźnie po ich stronie wiec jesteś persona non grata.
            • nella94 Re: Siostra 07.06.16, 16:07
              Czuję właśnie, że gdybym stanęła po ich stronie to wtedy by coś się zmieniło. Tylko, że właściwie ja już sama na siebie zarabiam, studiuję zajęłam się swoim życiem i staram się nie mieszać w te relacje bo najzwyczajniej w świecie nie chce się w to mieszać. Oczywiście macie rację, swoje życie mam i staram się jak najbardziej zająć tym. Jednak czasem brakuje mi takiego wsparcia ze strony siostry, gdyż zawsze potrafiła wesprzeć mnie ciepłym słowem. Ale tak jak mówicie, może te relacje się poprawią może nie. Teraz już o to nie dbam.. przez cały rok widziałam się z siostrą tylko na święta i to dosłownie na 15 minut. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumie, że nie jestem jej wrogiem.
              • zuzi.1 Re: Siostra 07.06.16, 16:32
                Oni działają w mysl uproszczonej zasady: kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam...
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Siostra 11.06.16, 21:23
      Wydaje się, że w takiej sytuacji można się czuć niezręcznie. Jedna rzecz to kwestia zaproszenia na urodziny i nieobecność na nich. A inna próba wyjaśnienia Pani przeżyć wobec tej sytuacji i reakcja siostry na to.
      Nie ma powodu , aby Pani kwestionowała takie swoje uczucia.
      Natomiast można się zastanawiać jak to wpłynie na Wasze z siostrą relacje? Być może trzeba przyjąć, że z rodziną siostry nie będzie serdecznych kontaktów. Z siostrą mogą pozostać bez zmian. Być może siostra musi wybierać między komfortem swojej rodziny a Panią.
      Co do prezentu, to to należy do Pani decyzji. Czy chce Pani obdarować siostrzenicę i w jaki sposób. Czy taki prezent urodzinowy ma być dla niej pamiątką? Czy Pani chce włożyć w kontakt z nią jakiś wysiłek czy też pozostać przy zasadzie, że skoro nie była Pani na imprezie, prezent się nie należy.
      Lub brakiem prezentu dać wyraz swojej dezaprobacie dla sytuacji.
      Na koniec może warto rozważyć rozmowę z siostrzenicą np zaprosić ją w neutralne miejsce celem uczczenia jej osiemnastki i porozmawiania o Waszych kontaktach.W wieku 18 lat to już wiele sytuacji się rozumie i ma się własne zdanie na nie. W tym na własne relacje. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka