Dodaj do ulubionych

Ślub w rodzinie i problem z

07.02.18, 09:40
Zbliża się ślub w bliskiej rodzinie mojego partnera i mam pewien problem z ustosunkowaniem się do tego wydarzenia. Najchętniej bym nie szła, ale wiem że to wywoła burzę. Zasadniczy problem polega na tym, że datek do koperty jest w absurdalnej wysokości kilkunastu tys. zł, jest to więcej, niż półroczna pensja mojego partnera. Mieszkamy razem od wielu lat, prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe i wiem, że ten datek jest absolutnie zbyt wygórowany. Powstaje więc problem z adresowaniem od kogo on jest - wyłącznie od niego, nie od nas. Byłoby niedorzecznie abym podpisywała się pod czymś, co nie jest ode mnie w tym sensie, iż jest jasne że nie mam intencji obdarowywać młodych taką kwotą, zwłaszcza że sami żyjemy bardzo skromne, dużo skromniej niż oni.

Powstaje pytanie, czy wobec tego powinnam dać oddzielnie coś od siebie, skoro biorę udział w imprezie, np. kopertę z kwotą 200 zł?
Zazwyczaj para, która przychodzi razem daje wspólny prezent, w tym wypadku to jest niemożliwe.
Po drugie przez zapraszających nie zostaliśmy potraktowani jako para, tylko jako.... nie wiadomo co, zaproszenie ma dziwną formę, z jaką pierwszy raz się spotykam - zaproszoną osobą jest on, a w miejscu w którym wpisuje się osobę towarzyszącą zostało wymienione moje nazwisko. W taki sposób zwykle dopisuje się dzieci do zaproszenia rodziców.

Wobec powyższego w ogóle nie czuję się zobowiązana do uczestnictwa w imprezie. Dodam, że w domu cały czas mam nerwową atmosferę, mój partner nie cieszy się na zabawę, tylko zbiera każdy grosz na ślub. Nie muszę dodawać o ile więcej muszę dokładać do wspólnego zycia ze swoich pieniędzy kiedy on skąpi na podstawowe rzeczy. Nie dobrze mi kiedy myślę o całej tej imprezie, chciałabym aby to po prostu już przeminęło.

Jak mam się zachować, poradźcie coś, proszę.
Obserwuj wątek
    • plater-2 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 09:45
      Jak sie urzadza wystawne wesele, to sie nie zaprasza ubogich krewnych.

      Jak sie ma ubogich krewnych, to sie urzadza skromna uroczystosc.
    • tt-tka Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 10:09
      Wyslij zyczenia i na tym poprzestan. Moga byc przez kuriera z kwiatami zamiast tych 200 zl.
      Co do wysokosci kwoty - zostala okreslona ? Przez kogo ? Mlodych, Twojego partnera, inne ?

      Trudno radzic komus nieznajomemu, ja bym nie dokladala do wspolnego gospodarstwa wiecej niz zwykle. Partner chce szastac groszem, niech odczuje finansowe skutki :)
      Szczerze mowiac na takie dictum "wesele platne xxx tysi" powiedzialabym zapewne, ze mam lepszy pomysl na wydanie tych pieniedzy.
      • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 10:28
        1. Nie ma żadnego wesela, tylko tzw. uroczysty obiad + popijawa w domu. Grono zaproszony liczyć ma circa 20 osób, albo i mniej.
        2. Tak, kwota "dla rodziny" została określona przez młodych.

        Jest jeszcze niegrzeczna i niezgodna z zasadami sv forma zaproszenia.

        W zasadzie to decyzja jest podjęta - nie mogę sobie pozwolić na takie traktowanie, na imprezie nie mam zamiaru się pojawiać. Szczerze mówiąc myślę poważnie nad zakończeniem związku z tym facetem.

        • tt-tka Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 10:38
          Zakonczenie zwiazku - widac masz powody...
          Nieobecnosc - zdecydowalas, to i nie ma o czym gadac :)

          • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 11:14
            moja odmowa spowoduje karczemną awanturę, która najpewniej zakończy związek.
            • barbra25 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 15:04
              Jesteś niewolnicą swojego męża? Nie masz prawa mieć swojego zdania? Nawet jeśli zrobi Ci awanturę kończącą związek - to chyba nic lepszego dla Ciebie zrobić nie może. Alimenty zasądz w takiej kwocie jak w tym zaproszeniu i się nie certol.
              • pani.owiec Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 16:33
                To jest jej partner, nie mąż. Nie ma więc mowy o żadnych alimentach.
                • barbra25 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 17:31
                  Nie doczytałam. W takim razie co ich jeszcze łączy?
                  • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 17:36
                    pierwsza zasada dynamiki: jeśli na ciało nie działa żadna zewnętrzna siła lub siły działające równoważą się, to ciało pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym.
                    • kitek_maly Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 18:46
                      :D
                    • edw-ina Re: Ślub w rodzinie i problem z 08.02.18, 12:10
                      Odpowiedź w bardzo moim stylu, plus 10 dla Ciebie ;)
                  • ola_dom Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 19:23
                    barbra25 napisała:

                    > Nie doczytałam. W takim razie co ich jeszcze łączy?

                    Zamówienie na główną? :D
                    • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 20:03
                      Zamówienie na główną? :D

                      zdradzę Ci sekret - na główną trafiają wątki drogą losowania, tak więc Ty też masz szanse
                      • ola_dom Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 20:21
                        blackangel013 napisała:

                        > zdradzę Ci sekret - na główną trafiają wątki drogą losowania

                        O, a skąd znasz takie sekrety?
                        • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 08.02.18, 07:40
                          jeśli powiem, że z redakcji gw w której pracuję to jak to się ma do twojej teorii wątku na zamówienie...
                          otóż to, myśl dziecko, myśl to nie boli
                          • ola_dom Re: Ślub w rodzinie i problem z 08.02.18, 08:21
                            blackangel013 napisała:

                            > jeśli powiem, że z redakcji gw w której pracuję to jak to się ma do twojej teorii wątku na zamówienie...
                            > otóż to, myśl dziecko, myśl to nie boli

                            No dobrze dziecinko, lepiej powiedz, co wymyśliłaś w sprawie ślubu?
                            Czy o tym będzie już kolejny wątek?
    • mapt Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 11:02
      Widać tam wszyscy dobrze wiedzą, że się z partnerem nie dogadujesz i jesteś "na wylocie" z tego związku, więc zapraszają brata jako rodzinę - z kimkolwiek kogo zechce przyprowadzić, bez wnikania czy to będziesz ty czy kto inny.

      Natomiast fakt, że ty problem widzisz głównie w imprezie i sposobie zaproszenia lub wręczania prezentów i przestrzegania sv - a nie w swoim wyraźnie popapranym związku-rozwiązku => sugeruje, że możesz być trollem.

      • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 11:11
        hehe, na wylocie to raczej jest on :) ja nie mam na karku roszczeniowej familii
        jakby Mapt czytało post startowy to być wiedziało, że wymienili z nazwiska, dodam że w sposób w jaki do zaproszeń dopisuje się dzieci

        serio uważacie KILKANAŚCIE TYSIĘCY w kopercie za normę?
        ech, ferie zimowe = wysyp troli
        • ola_dom Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 11:14
          blackangel013 napisała:

          > serio uważacie KILKANAŚCIE TYSIĘCY w kopercie za normę?

          Nie, nie uważamy.


          > ech, ferie zimowe = wysyp troli

          No tak się jakoś głupio składa... Nowe nicki, historie nie z tej ziemi (tak postrzegam oczekiwanie przez młodą parę kilkunastu tysięcy zł.), a potem wątek ląduje na głównej - jak właśnie dzisiaj można sobie zobaczyć.
          Ot, taki tam przypadek...
          • tt-tka Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 11:24
            Rzeczywiscie zbolala balonowa na glownej :)
            Na majtki tesciowej jednak nie zdecydowali sie, dobre choc to.
            • mapt Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 11:41
              Nie.... balonowa na głównej??
              Gazeta robi z siebie szmatławiec coraz denniejszy.
          • mapt Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 11:44
            E tam, wysokośc kasy nieistotna. Dla wielu to ledwo miesięczna pensja więc co za problem.
            Ale rozumiesz- oburzenie bo autorkę dopisali na zaproszeniu po nazwisku jak dziecko! o! toooooo jest problem :D:D:D:D
            Problem warty przylepienia na głównej! :P
            • sasanka4321 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 14:15
              >oburzenie bo autorkę dopisali na zaproszeniu po nazwisku jak dziecko! o! toooooo jest problem :D:D:D:D

              Dzieci dopisuje sie na zaproszeniach po nazwisku? :>
              • mapt Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 21:12
                podobno :P tak autorka twierdzi :D pewnie u niej w Gazecie taki obyczaj mają :D
        • mapt Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 11:40
          Kilkanaście tysięcy to żaden problem, jeśli ktoś tyle chce dać i ma kasę.
          Problem natomiast jest, że istnieją tak nienormalne kobiety, że utrzymują dają mieszkanie i wikt facetom, którzy swoją kasę oszczędzają na wydatki nie uzgodnione w związku, na które się wspólspaczki nie zgadzają , i nie jest to operacja ratująca życie.
          Ale niektóre tak mają, faceta zatrzymać przy sobie umieją tylko kasą i sponsoringiem, więc ładują w niego choć wszyscy wokoło widzą że rzeczywistość skrzeczy - a za winnych sytuacji kobiety takie będą uważać jaką s tam rodzinę faceta, czy kogokolwiek innego, byle nie siebie i swoje popaprane emocje.
          • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 11:51
            Jeśli ktoś nie ma i nie chce dać, ale czuje się zmuszony dać nawet kosztem rujnowania własnego życia, to jednak jest problem. Problem współspaczki polega na tym, że trwa w kohabitacji z gościem, który ma problem. Rozwiązanie wydaje się oczywiste i nieuchronne.
            • triss_merigold6 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 12:14
              Nie bardzo rozumiem co to znaczy, że czuje się zmuszony do przekazania gotówki w bardzo dużej kwocie, a pretekstem jest impreza rodzinna.
              Informuje, że nie da kwoty X, ponieważ uważa ją za kwotę z dudy, natomiast może przekazać kwotę 10x mniejszą. Jesli to młodym nie odpowiada, niech spadają.
              • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 12:18
                Też nie rozumiem, nie mam podglądu na anatomię jego relacji, ale fakt jest jaki jest.
            • mapt Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 12:18
              Bo ty zakłamana jesteś. Trzymasz faceta na chacie utrzymując go, pozwalasz żeby się żyłował na jakieś swoje cele których nie akceptujesz i uważasz za niewłaściwe, a focha zamierzasz dopiero strzelić jak już będzie po imprezie i się wypłuka z całej kasy, na razie stosujesz pozaplecowe pogróżki. Gdybyś ty miała jakiekolwiek poczucie przyzwoitości to pana byś wystawiła za drzwi już teraz, żeby sobie na spokojnie przekalkulował ile z zaoszczędzonej kasy faktycznie może oddać by za resztę móc przeżyć.
              No ale jak jesteś aż tak szpetna, że facetowi za współspanie musisz dopłacać i siedzieć cicho póki nie wyciąga setek tysięcy - to tak się w efekcie brutalizuje moralnie rzeczywistość. Widać taki już twój los i musisz nieść swój krzyż.
              • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 12:55
                Od początku mamy układ całkowitej rozdzielności finansowej, na zasadzie "każdy dorzuca ile uważa", na etapie pomieszkiwania było do w miarę ok., na etapie regularnej kohabitacji zaczęło być coraz trudniejsze, wreszcie weszliśmy na etap pt. "budowa domu" i tu już naprawdę zaczęły się schody. Nie ma już luźnej kasy, inwestycji we wspólne życie nie za bardzo da się pogodzić z układem "singiel w luźnym związku bez zobowiązań i zobowiązaniami wobec rodziny", że jego rodzina nie uznaje że ich syn i brat jest z kimś w bliższej relacji świadczy forma zaproszenia, na którym nie ma nawet formuły os. tow., tylko dopisanie "współspaczki" jakby była dzieckiem.
                Cóż... wypada się cieszyć, ze ów ślub się nadarzył, jakby nie on zmarnowałabym sobie resztę życia z tym frajerem.
                • ola_dom Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 13:16
                  blackangel013 napisała:

                  > Cóż... wypada się cieszyć, ze ów ślub się nadarzył, jakby nie on zmarnowałabym
                  > sobie resztę życia z tym frajerem.

                  No i wspaniale, problem sam się rozwiązał i jeszcze kilka przy okazji.
                  • mapt Re: Ślub w rodzinie i problem z 07.02.18, 21:15
                    Co za cudowna moc sprawcza forum i staży w Gazecie! :P
    • aga.doris Re: Ślub w rodzinie i problem z 08.02.18, 12:33
      No, pojechałaś z tymi kilkunastoma tysiącami, że hej;) Trolując należy zachować umiar uwiarygadniający historię.
      • lena575 Re: Ślub w rodzinie i problem z 17.02.18, 00:29
        Oj, bardzo byście się zdziwili, jak niektórzy mają zryty beret jeśli chodzi o pokazanie się przed rodziną.
        Mam kolegę który przez lata łapał wszelkie fuchy, pracował ile można by "pożyczyć" (w sensie bezzwrotnie) swojej rodzinie. Przed swoim (mocno dorosłym) rodzeństwem pozował na majętnego i jak potrzebowali na nowe meble, nową pralkę, lodówkę czy telewizor to wyciągał i dawał. Kilkanaście tysięcy na prezent ślubny to obowiązkowo. Normalnie oszczędny do bólu, nie wyjechałby na żadne wczasy bo to koszty ale prezenty rodzinie - obowiązek. Jak znosiła to żona? sądzę, że o wielu wydatkach nawet nie wiedziała (pożyczał wśród kolegów i oddawał w ratach).
        Nie wieem czy to się da leczyć.
        • blackangel013 Re: Ślub w rodzinie i problem z 20.02.18, 14:10
          właśnie też mi się wydaje, że tego nie da się leczyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka