27.07.22, 01:20
Witam wszystkich , chciałam tutaj opowiedzieć swoją historie i usłyszeć waszą opinie.
Trzy lata temu poznałam cudownego faceta , a po roku wzięliśmy ślub. Wyjechałam dla niego z Polski. Zamieszkaliśmy w Niemczech , jeden przystanek dalej od jego rodziców. Cieszyłam się ze mamy ich blisko, bo wiedziałam ze będą wsparciem wyrazie problemów i to mnie uspokajało. Od samego początku chciałam mieć dobry kontakt z teściami. Nigdy nie było u nas kłótni , zawsze dobrze się dogadywaliśmy , jedyna osoba która od samego początku nie dawała mi żyć to była teściowa. Wiecznie próbowała pouczać, pranie nie tak, w domu śmierdzi (myje podłogę codziennie i sprzątam tez codziennie) a w domu pachniało mięsem które właśnie gotowałam. Nigdy nie było tak żebym miała w domu nieporządek kiedy ona przychodziła. Zawsze jakieś uwagi, a to pranie nie powinno stać w domu tylko na balkonie , zaglądała do szafy, lodówki, czuła się jak u siebie. Oprócz tego zawsze czepiała się o każde słowo wypowiedziane przez mnie i kazała ze sobą nie żartować , mówiła „każdy powinien znać swoje miejsce” doszło do tego ze się załamałam , nigdy nikt mnie tak nie traktował , już nawet kazali przestać się malować i ubierać skromniej bo tu dekolt , tam coś przyswituje, i po prostu nie wytrzymałam, mąż boi się matki, mówił ze mnie bronił ale nie potrafi się jej sprzeciwić , koniec końców stwierdziłam ze dla mojego zdrowia psychicznego będzie lepiej jeśli wyjadę. Mąż się poddał matce , nie pisze już dwa tygodnie. Wie ze nie byłam niczemu winna , ale wciąż nie potrafi się sprzeciwić matce nawet jeśli bardzo mnie kocha to woli się rozstać niż stanąć na swoim i mnie bronić. Już drugi tydzień a ja siedzę załamana i tęsknie choć nie powinnam. Czemu za nim tęsknie ? Kiedy mnie odwiózł powiedział mojej mamie ze ja zawsze odpowiadałam na zaczepki mamy i nie słuchałam, żebyśmy coś zrobili żeby wzmocnić moje nerwy, terapia czy coś.. jak można tak postąpić z osoba która się kocha ? Swojemu przyjacielowi powiedział później ze to nie było z mojej winy tylko rodzice zrobili wielką awanturę z tego , w takim razie czemu rozkłada ręce ? Czemu nie zachowa się jak facet?
Obserwuj wątek
    • enith Re: Rozwód 27.07.22, 01:46
      Po pierwsze, wracaj do męża, bo teraz wygląda to tak, że to ty go porzuciłaś. Dwa, zacznijcie z mężem poważnie rozmawiać o waszym małżeństwie oraz mąceniu w nim teściowej. Mąż owszem, zachowuje się jak maminsynek i dupa wołowa, ale ty też przecież masz prawo głosu w waszym domu, prawda? Pozwoliłaś teściowej wejść sobie na głowę, te naloty na wasze mieszkanie, komentarze o brudzie, bałaganie, smrodzie, twojej garderobie czy makijażu. Szczyt bezczelności. Za kogo ta kobieta się ma? Dlaczego zwyczajnie nie wyprosisz jej z domu, gdy się tak zachowuje? Ta kobieta ma jakieś haki na ciebie czy co? Jesteś od niej w jakiś sposób zależna? Mąż powinien cię bronić, ale skoro tego nie robi, granice chamskiej teściowej musisz postawić ty. A z mężem rozmawiaj o jego postawie i jak ty się czujesz, gdy on nie reaguje na bezczelne akcje swojej matki.
      Swoją drogą, to ty w ogóle poznałaś swoich przyszłych teściów przed ślubem? Miałaś okazję dobrze poobserwować stosunki na linii partner - jego rodzice? Nic nie wzbudziło twojego niepokoju? Taka postawa cycka mamusi to nie jest coś, co da się tak łatwo ukryć.
      • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 02:03
        Niby to tak wygląda ale prawda jest taka ze ona zrobiła wielką aferę ze nie przyszłam jej pomoc w dzień kiedy mąż miał jedyny dzień wolnego a ona zawołała mnie żeby pomoc jej obsłużyć 2 gości , a my mieliśmy zaplanowany dzień. Po tym zaczęła się burza a jeden dzień wcześniej zachowała się strasznie chamsko kiedy zaprosiłam ją na obiad a ona przyszła i była strasznie zła bez powodu. I wtedy właśnie wyskoczyła z tym tekstem „nie żartuj sobie ze mną, każdy powinien znać swoje miejsce” dlatego następnego dnia tez nie miałam ochoty się do niej udać. Grzecznie odmówiłam i po tym wybuchła afera , mąż rozłożył ręce , było mu smutno ze mamusia płakała kilka dni bo ją zraniłem sowim zachowaniem.
      • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 02:04
        Niestety nie wiedziałam jaki jest w stosunku do rodziców ponieważ jego mamę widziałam tylko raz i nie zapowiadało się to tak jak wyszło. Nigdy o nich szczególnie nie mówił. Mieszkał w innym mieście już 3 lata i tylko ich odsiedział. Po ślubie ze mną dostał depresji i stwierdził ze chce mieszkać obok rodziców.
      • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 02:07
        Próbowałam gadać wiele razy , on mówił ze nie może pójść przeciwko rodzicom bo wyjdzie tak ze jest pantoflem i później się od niego odwrócą. Ona jest bardzo tradycyjna i twierdzi ze powinnam być jak ona czyli jak typowa matka Polka. I taka stara się ze mnie zrobić na sile. Próbowałam z nią gadać i bardzo delikatnie ale za każdym razem po takiej rozmowie mocno się obrażała. Jeśli ją wyproszę albo coś powiem to już mam gwarantowany rozwód. Mąż nigdy nie weźmie mojej strony.
      • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 02:15
        Zapomniałam dodać ze mąż powiedział ze jeśli nie pojde i się z nią nie pogodzę , oraz przeproszę to mogę jechać do Polski z powrotem. A podkreślę ze to ja jestem tutaj ofiarą ale przepraszać zawsze muszę tez ja
      • panna.nasturcja Re: Rozwód 04.08.22, 03:17
        enith napisała:

        > Po pierwsze, wracaj do męża, bo teraz wygląda to tak, że to ty go porzuciłaś.

        A po co ma wracać?
        Chłop nie dojrzał do małżeństwa, jest synkiem mamusi a nie dorosłym chłopem, tam nic się nie zmieni.
        Autorce też by się przydało popracowanie and sobą bo dała sobie wejść na głowę.
        Oraz po co specjalnie zamieszkała koło jego rodziców by być blisko? Czemu to miało służyć?
    • eukaliptusy Re: Rozwód 27.07.22, 11:14
      To normalne, że płaczesz. Straciłaś coś. Zostałaś głęboko zraniona.

      Ale… Ty się ciesz, że dzieci nie macie!!!

      Na terapie nadaje się owszem, ale przede wszystkim mąż. Nie zachowa się jak facet bo został wychowany na podnózek swojej toksycznej matki.

      Jak widzisz wybrał ja, nie ciebie. Możesz zaproponować mu ewentualnie terapie małżeńska, pod warunkiem, na przykład, że od teraz nie będziesz miała kontaktów w jego matką.

      Zobacz jak to z boku wyglada. Gotowy się rozstać, bo jego matka nie jest w stanie zachować minimum kultury wobec jego żony. Może uświadom mu, że każdy jego związek się tak skończy, bo mamuśka nigdy nikogo nie zaakceptuje (pewnie do tej pory tak było, wiec ciebie ukrywał do ostatniej chwili). Czy rzeczywiście taki ma plan na życie?

      Masz zdrowe granice i ich sie trzymaj, nie daj sobie wmówić inaczej. Bo ona tylko sie rozzuchwali. I Boże broń, żeby w tym wszystkim były dzieci. To będzie nieustanne pole walki.

      A jeśli on woli matke… Byłaś z nim tylko 3 lata, przeżyjesz żałobę po tym związku, daj sobie czas, nie obwiniaj się, pewnie to będzie ładnych kilka miesięcy. Idź na swoją terapie dla sobie i samorozwoju, jeśli przyda ci się teraz wsparcie emocjonalne.
      • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 15:03
        Masz racje, ale w tej chwili czuje się tak jak by ten ból miał się nie skończyć. Mam nadzieje ze dam radę z tego wyjść i stanę się silniejsza dzieki temu.
      • heniek.8 Re: Rozwód 29.07.22, 17:11
        eukaliptusy napisał(a):

        > Może uświadom mu, że każdy jego związek się tak skończy, bo mamuśka nigdy nikogo nie zaakceptuje

        a możesz mi powiedziec po co ma uświadamiać? kobieta która uciekła z toksycznego układu, jeszcze ma nawiązywać z nimi kontaktr, pouczać, uświadamiać mu że "każdy" (czego przecież nie wie) związek się tak skończy? to jest dokładanie toksyki i uwikłania do tego wszystkiego. PO CO?
    • eukaliptusy Re: Rozwód 27.07.22, 11:46
      Czy to ponizej w miarę dobrze opisuje twoją teściową?

      Jesli poszukasz, jest sporo literatury o tym jak postępować z narcyzem i tez dla dzieci osób o takiej osobowości. Ale twój mąż miałby gigantyczna prace do wykonania, wiec nie łudziłabym się na twoim miejscu, że w ogóle coś zacznie robić, albo że będą jakieś szybkie efekty.

      Forum nie dało mi wkleić linków…

      Osobowość narcystyczna to bardzo złożony problem psychologiczny. Z jednej strony życie takiej osoby trudno uznać za całkowicie typowe i normalne, a jej relacje z innymi są bardzo zaburzone, a z drugiej narcyz raczej nie zgłosi się sam po pomoc – po co, skoro sam nie odczuwa żadnych negatywnych konsekwencji tego, jak postępuje? A jeśli takie skutki się pojawiają, raczej nie dostrzeże w nich dowodu na własny problem. Jego charakterystyczną cechą jest idealizacja samego siebie, wobec czego przyczyn problemów będzie się dopatrywał raczej w zachowaniu innych.

      Związek z narcyzem raczej nie ma szans na bycie zdrowym i satysfakcjonującym. Człowiek z takimi cechami osobowości jest egoistyczny, nieempatyczny i nie potrafi poświęcać się dla innych. Relacja z nim jest jednostronna i brak w niej równowagi. Z drugiej strony, łatwo się w nim zakochać, ponieważ potrafi być niezwykle czarujący i pewny siebie. Jak uchronić się przed związkiem z narcyzem? W jaki sposób rozpoznać, że mamy do czynienia z taką osobą?

      Przewrażliwienie na własnym punkcie

      Narcyz zupełnie nie potrafi przyjmować krytyki pod własnym adresem. Jego reakcje na niepochlebne komentarze są nieadekwatne oraz niedojrzałe – bardzo bierze do siebie każde słowo dezaprobaty i zamiast je przeanalizować, odparowuje atakiem wymierzonym w rozmówcę. Nie potrafi zaakceptować myśli, że mógłby nie być idealny. Dla niego wszystko jest białe lub czarne: albo jest świetny we wszystkim, albo w niczym. Właśnie dlatego każdą krytykę przeżywa jak atak na swoją osobę i na to, kim jest.

      Niskie poczucie własnej wartości maskowane nadmierną pewnością siebie

      Podczas pierwszego kontaktu narcyz jawi się jako osoba bardzo pewna siebie, przebojowa i odważna. Po bliższym poznaniu okazuje się jednak, że jest to pewnego rodzaju „maska”, pod którą ukrywa niskie poczucie własnej wartości. Łaknie komplementów i uznania, ponieważ sam nie wierzy w siebie i w celowość tego, co robi. Jeśli jego osiągnięcia nie spotkają się z entuzjastycznymi reakcjami otoczenia, ma wrażenie, jakby nie miały one znaczenia. Ciągle potrzebuje potwierdzania swojej wartości z zewnątrz i ma wielką potrzebę bycia podziwianym.

      Traktowanie innych w sposób instrumentalny

      Człowiek o osobowości narcystycznej nie potrafi otworzyć się na innych. Nie skupia się na swoich rozmówcach, brakuje mu empatii i zaangażowania w relacje. Związki z innymi są dla niego narzędziem do osiągania swoich celów, m.in. nieustannego potwierdzania własnej wartości. Potrzebuje podziwu i sympatii innych, ponieważ bez tego czuje się niewidzialny i mało ważny. Oprócz tego ciągle porównuje się do innych i myśli o tym, jak wypada na ich tle. Ma obsesje na punkcie bycia najpiękniejszą, najmądrzejszą i najciekawszą osobą w towarzystwie, przez co trudno mu się zrelaksować i skupiać się na tym, co dzieje się „tu i teraz”.

      Ignorowanie i trywializowanie potrzeb innych

      Narcyz ma problem ze słuchaniem innych ludzi, którzy przychodzą do niego po wsparcie lub poradę. Nie zadaje pytań i nie próbuje zrozumieć problemów innych, ponieważ nie jest nimi zainteresowany. Podczas tego typu rozmów często sprawia wrażenie znudzonego i zniecierpliwionego. Na ogół nawet nie próbuje zagłębić się w zagadnienie, którego dotyczy dyskusja, a jedynie zbywa rozmówcę zdawkową poradą. Z jego perspektywy zajmowanie się przeżyciami innych osób jest zwyczajną stratą czasu. Wszystkie złożone kwestie sprowadza do jednego, uproszczonego wniosku. W dodatku nie ma najmniejszego zamiaru zmieniać swojego zachowania i nie liczy się przy tym z odczuciami i potrzebami bliskich. Jeśli inna osoba opowie mu o swoich odczuciach związanych z jego postępowaniem, nie będzie miał skrupułów, by ją obrazić, kompletnie zignorować i zrzucić na nią całą winę. Dla niego nie liczy się to, jak czują się inni ludzie – ważne jest to, by dbać o własne interesy i zachować pozytywny obraz samego siebie.

      Pracoholizm

      Narcyz bardzo często ma zaburzoną równowagę pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. Jeżeli jego pewność siebie opiera się na talentach i umiejętnościach przejawianych w pracy, może mieć problem z odpoczynkiem i wcielaniem się w inne role. Może zaniedbywać rodzinę, ponieważ jej uczucia i potrzeby są dla niego na drugim planie – najważniejsze jest nieustanne udowadnianie sobie, że jest najlepszy i wyjątkowy. A to najlłatwiej przychodzi mu w pracy, co sprawia, że najchętniej w ogóle by z niej nie wychodził.

      Podsumowując: czy spotykając pewnego siebie perfekcjonistę, który uwielbia opowiadać o własnych zaletach i sukcesach, możemy mieć pewność, że trafiliśmy na narcyza? Niekoniecznie. Najważniejszym kryterium są tutaj jego relacje z innymi: jeśli jest empatyczny, potrafi dawać wsparcie, a jego związki nie są jednostronne, nie ma powodów do obaw. Jeśli jednak widzimy, że jego skupienie na sobie prowadzi do ignorowania potrzeb otoczenia i traktowania go w sposób instrumentalny, powinniśmy jeszcze raz przemyśleć, czy mamy ochotę na bliższą relację z taką osobą.
    • tt-tka Re: Rozwód 27.07.22, 12:06
      No i co z tym rozwodem, bo o tym ani slowa ? on wystapil lub ma taki zamiar czy ty ?
      co robilas w Niemczech przez te trzy lata ? jacys znajomi, praca, dzialalnosc, rozrywki ? Czy nic poza domem, tesciowa i mezem ?
      • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 12:54
        W tej chwili nie widzę innego wyjęcia niż rozwód , dzisiaj pisałam do niego i on wciąż nie zmienił zdania.
        Prawdopodobnie skończę ten związek , chciałabym żeby nikt się nie wpieprzal ale on sam daje na to zgodę także nie widzę sensu.
        Wyjechałam dla niego, zakochałam się i wyszłam za mąż. Zostawiłam dla niego wszystko. Nie pracowałam bo nie znałam dobrze języka i chodziłam na kursy. Często spędzałam dni w domu , nie mając zajęcia. Było ciężko ale robiłam to dla niego, teraz już wiem ze nie było warto.
        • eriu Re: Rozwód 27.07.22, 17:14
          No i niech on złoży wniosek o rozwód! Bo z jakiego powodu złoży wniosek? Że żona chce mieć samodzielne życie? Przecież każdy sąd uzna, że rozwód uzna jego winę.
            • enith Re: Rozwód 27.07.22, 18:04
              Mąż nie może złożyć pozwu o rozwód w Niemczech dopóki nie upłynie rok od faktycznej rozłąki małżonków. Nie może go również złożyć wtedy, gdy żona była szybsza i złożyła pozew w Polsce. Wtedy całe postępowanie rozwodowe będzie się toczyć w Polsce i na polskim prawie (także w sprawach winy za rozpad małżeństwa i alimentów). Inna sprawa, że może być ciężko udowodnić winę mężowi, skoro to żona de facto porzuciła męża i wróciła do Polski. Ten aspekt niestety nie przemawia na jej korzyść niezależnie od tego, jak paskudnie zachowywał się mąż. Ja na jej miejscu szukałabym w Polsce naprawdę dobrego prawnika od rozwodów.
              • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 19:11
                Kochane teraz nie to jest ważne , ja się pytam was co byście zrobiły na moim miejscu? Mąż stawia rodziców na pierwszym miejscu , wy byście zostały mimo wszystko z miłości do niego bo jest naprawdę dobry i dobrze was traktuje czy jednak byście odeszły bo bez przepraszania mamy nawet gdy to wy jesteście ofiara musicie pójść i przeprosić ?
                • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 19:12
                  Powiedział ze godność mam odłożyć jeśli chce z nim zostać , przecież ona jeszcze bardziej siądzie mi na głowę jeśli ja pokaże słabość i jeszcze przeproszę za nic .. jeśli stracę godnośc to już nie wiem czy sama będę siebie szanować.
                  • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 19:14
                    Byłam dobrą synowa , zapraszałam ją na obiadki,na ślub jej syna zrobiłam 6 dużych tortów i w dzień ślubu obsługiwałam ich cały dzień po czym nawet dziękuje mi nie powiedziała. Jeszcze czepiała się ze mam obcasy za wysokie i żebym więcej ich nie zakładała a kiedy wspomniałam ze mojej mamie się podobają i poradziła mi założyć odpowiedziała „niech twoja matka się rządzi w Polsce”
                    • 1.wetta.1 Re: Rozwód 27.07.22, 19:53
                      A czy teściowa jest Niemką czy Polką mieszkającą w Niemczech?
                      Obserwuję właśnie podobny problem wśród znajomych tylko na linii teść - synowa. Może nie w takiej skali jak u ciebie, ale też jest ciężko.
                  • tt-tka Re: Rozwód 27.07.22, 22:11
                    "jest dobry i dobrze traktuje" a zaraz obok "powiedzial ze godnosc mam odlozyc jesli chce z nim zostac" - jakby mi sie to lekko kloci...

                    dobrze ktoras z dziewczyn radzi ponizej - wnies w Polsce o separacje, i od razu o zabezpieczenie potrzeb rodziny (niezaleznie od tego co maz uwaza jestes jego rodzina)

                    idziesz do pracy, swietnie - zadbaj o wlasne zrodlo zarobkow, o kontakt z bliskimi, o krag znajomych wokol siebie. Majac taka baze mozesz z mezem negocjowac albo odejsc i miec go gleboko, ale na pewno nie pozwolisz na dyktat
                  • aqua48 Re: Rozwód 29.07.22, 19:36
                    wika3030 napisała:

                    > jest naprawdę dobry i dobrze was traktuje
                    > Powiedział ze godność mam odłożyć jeśli chce z nim zostać ,

                    I zupełnie kłóci Ci się dobre traktowanie żony z nakazem odłożenia przez nią własnej godności "jeśli chce być" z mężem? Nic a nic? Bo wg mnie maż bezwzględnie powinien stać po stronie żony, nie rodziców. Ją ma bronić i chronić i nią się opiekować, a nie pozwalać na to by była bezpłatną posługaczką u teściowej i przepraszała ją za bez żadnej swojej winy.
                • enith Re: Rozwód 27.07.22, 20:04
                  Powiem ci, jak ja bym postąpiła. Wróciłabym do męża i zaczęła obsikiwać swój teren. W swoim domu ja jestem panią, prowadzę go, jak ja uważam. To samo z garderobą, makijażem i wszystkimi innymi rzeczami, w które bezpardonowo wpieprza się teściowa. I żadnego, ale to absolutnie żadnego przepraszania teściowej. Mąż może sobie chcieć, może mnie nawet szantażować rozwodem. Nawet lepiej, ja bym te szantażyki męża zaczęła cichcem nagrywać. Kto wie, czy nagrania nie przydadzą się później przy rozwodzie i orzekaniu o winie, do którego i tak prawdopodobnie dojdzie, bo twój mąż to niedojrzały do zawarcia małżeństwa, nieodpępowiony cycuś mamusi, który realnie tkwi w małżeństwie z nią właśnie, a nie z tobą.
                  Acha, i nie oszukuj się, że mąż cię dobrze traktuje. Facet, który wybiera matkę na kobietę swojego życia i który stosuje wobiec ciebie szantaż i manipulację, nie jest dobrym mężem.
                  I idź no wreszcie do pracy, zamiast być stuprocentowo zależną od TAKIEGO męża. Sama dodatkowo pogarszasz swoją i tak już podłą sytuację.
                  • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 21:21
                    Idę od poniedziałku do pracy. Dzieki za radę ale skoro nie ma powrotu bez przepraszania obie wiemy ze to po prostu koniec. Nie mogę przecież stracić swój honor, nie nazwałabym się więcej kobietą i przestałabym chyba siebie szanować. Jak by złoty nie był wiem ze moje miejsce nie jest przy nim. On jest ograniczony do mamusi i zawsze będzie na jej stronie. Jeśli zaczęłabym robić jak ty bardzisz z tym obsikiwaniem terenu to by tez nie przeszło bo teściowa by się obraziła ze nie stosuje się do jej rad i zasad oraz ze wogole jej odpowiadam na zaczepki. A kiedy ona się obrazi to jest wielka afera, mąż pantofel wkracza w akcje i jak to ja mogłam tak potraktować starszych? Oni mogą mnie traktować jak chcą a ja nie mogę nawet słowa we własnej obronie powiedzieć. To przykre ale właśnie tak to wyglada u nas.
                    • wika3030 Re: Rozwód 27.07.22, 21:22
                      Mąż dzisiaj jasno powiedział „jeśli chcesz wrócić do mnie to wiesz ze będziesz musiała swoją godność odłożyć na bok i przeprosić rodziców, bo musisz mieć z nimi dobry kontakt jeśli chcesz żebyśmy byli dalej razem” , nawet przez te 10 dni nie zmienił zdania dopóki się nie dożywaliśmy, najwidoczniej dobrze sprała mu mózg.
                      • 3-mamuska Re: Rozwód 28.07.22, 22:25
                        Odejść nie ma sensu się poniżać skoro facet nie mam jaj ,za przeproszeniem całe życie toczyć wojnę podjazdowa z teściową o teren i synusia.
                        Daj sobie spokój. Idź do pracy złóż separacje w pl. W razie czego.
                        Nie masz w nim wsparcia zrozumieniem to nie małżeństwo.
                        Dopóki nie macie dzieci jesteś wolna potem będą się toczyć boje o wnuki gorzej jak w końcu nie wytrzymasz a oni ci dzieciaki przejmą. UCIEKAJ!!! Szkoda życia.
                    • enith Re: Rozwód 27.07.22, 21:50
                      Olewaj fochy teściowej, olewaj fochy męża. Jeśli pokażesz, że nic sobie z tych ich toksycznych akcji nie robisz, że spływa to po tobie, jak po kaczce, mąż i teściowa będą musieli zmienić swoje zachowanie. Teraz tego nie robią, bo ich strategia działa świetnie, dajesz się traktować jak ścierka tak mężowi, jak i jego matce. I dopóki się nie postawisz, właśnie tak będziesz traktowana.
                      A jeśli absolutnie nie widzisz możliwości kontynuacji tego małżeńskiego trójkąta, wnoś o rozwód zanim mąż cię ubiegnie.
                    • panna.nasturcja Re: Rozwód 04.08.22, 03:25
                      Nie słuchaj rad Enith i nie wracaj tam, jak wrócisz będzie Ci dużo ciężej odejść.
                      Ciesz się, że nie macie dzieci, składaj pozew o rozwód w Polsce i buduj tu nowe samodzielne życie.
                      Nie wikłaj się w związek z synem narcystycznej matki, uzależnionym od niej, w dodatku w sytuacji gdy nie masz pracy, nie znasz języka, jesteś w obcym kraju.
                      UCIEKAJ! i ratuj siebie!
                  • eriu Re: Rozwód 27.07.22, 21:44
                    Ona to w ogóle o separację w Polsce powinna wstąpić, podział majątku i alimenty. Niech on wie, że jej nie zastraszy. A potem może o rozwód.
                    • enith Re: Rozwód 27.07.22, 22:01
                      Zdecydowanie tak. Facet jest mocny w gębie, bo ma za sobą mamusię, a żona jest na obczyźnie, bez znajomości języka i pracy, całkowicie od niego zależna. Czas wziąć własne życie w swoje ręce i pokazać mężowi, że nie da mu się zastraszać czy szantażować.
                • eriu Re: Rozwód 27.07.22, 21:42
                  Nie bądź naiwna, że to nie jest ważne. Chodzi o kwestie alimentów. Nie pracowałaś w czasie małżeństwa, bo porzuciłaś swoje życie dla męża. Taka bogata jesteś, że kwestie pieniędzy nie są dla Ciebie ważne? Czy się żywisz światłem słonecznym, mieszkasz na ulicy?
                • szare_kolory Re: Rozwód 29.07.22, 10:33
                  wika3030 napisała:

                  > bo jest naprawdę dobry i dobrze was traktuje czy jednak byście odeszły bo bez przepraszania mamy nawet gdy to wy jesteście ofiara musicie pójść i przeprosić ?

                  Yyy, a które to jest to dobre traktowanie? No to jak wg Ciebie to co on Ci robi to jest dobre traktowanie, to w ogóle nie ma tematu.
                  Facet jest dorosły i jest w związku tyle, że nie z Tobą a z własną mamcią. Jeśli zgodziłaś się nająć za służącą to ustalasz warubki pracy: wynagroszenie, czas pracy i wychodne. Ale nie Ty jesteś żoną w tej parze.
                  • wika3030 Re: Rozwód 01.08.22, 01:08
                    Na ogół kiedy matka się nie wtrąca mąż jest ze mną bardzo dobry i dobrze się dogadujemy, problem zaczyna się gdy mamusia zrobi się zazdrosna i przyjdzie zrobi focha o coś i wtedy na męża to bardzo zle wpływa , bardzo się tym przejmuje i każe przeprosić bo bez dobrych relacji z rodzicami nie mogą istnieć nasze.
                    • aqua48 Re: Rozwód 01.08.22, 14:54
                      wika3030 napisała:


                      > każe przeprosić bo bez dobrych relacji z rodzicami nie mogą istnieć nasze.

                      Otóż nie. Wasze relacje to relacje między Tobą i mężem. Wyłącznie. Nie ma tu miejsca dla rodziców, kochanek kochanków, sąsiadów, i wszelkich innych POSTRONNYCH osób.
                      Ty natomiast masz prawo w ogóle nie mieć żadnych relacji z jego rodzicami.
                • panna.nasturcja Re: Rozwód 04.08.22, 03:22
                  Na Twoim miejscu byśmy biegusiem składały pozew o rozwód by mąż nie zrobił tego w Niemczech.
                  I cieszyłybyśmy się, że pozwoliłyśmy sobie zniszczyć trzy lata życia a nie trzydzieści.
                • koronka2012 Re: Rozwód 09.08.22, 22:56
                  wika3030 napisała:

                  > Kochane teraz nie to jest ważne , ja się pytam was co byście zrobiły na moim mi
                  > ejscu? Mąż stawia rodziców na pierwszym miejscu , wy byście zostały mimo wszyst
                  > ko z miłości do niego bo jest naprawdę dobry i dobrze was traktuje czy jednak b
                  > yście odeszły bo bez przepraszania mamy nawet gdy to wy jesteście ofiara musici
                  > e pójść i przeprosić ?

                  Ale on NIE jest dobry i NIE traktuje się dobrze. pora się obudzić, I zacząć wiedzieć sprawy takimi jakie są. On się nie zmieni. , im szybciej przebolejesz ten związek tym lepiej.


    • heniek.8 Re: Rozwód 29.07.22, 16:50
      bez sensu taki układ, tez bym się wymiksowal z czegoś takiego
      zwłaszcza jak nie znasz języka i jedyne co możesz robić w Niemczech to siedzieć w domu i codziennie myć podłogę - bez urazy, ale nie jest to zajęcie szczególnie rozwijające

      możesz złożyć pozew o rozwód, żeby mieć wolne ręce w razie czego, no bo pewnie na niego nie ma co liczyć i nie złoży jak matka za niego nie napisze :)
      • wika3030 Re: Rozwód 01.08.22, 01:09
        Właśnie to robię. Jestem kura domowa w wieku 23 lat, to jest absurd ale starałam się być cierpliwa dla niego, planowaliśmy dziecko ale w takich warunkach nie da się zajść w ciąże , ciągły stres spowodowany teściową i tym co ona tym razem wymyśli.
      • wika3030 Re: Rozwód 01.08.22, 01:14
        Mąż jest 9 lat starszy, już swoje przeżył a ja mam dopiero 23 lata i od dwóch lat jedyne co robię to siedzę w domu, gotuje , piorę , sprzątam. Codziennie dobijająca samotność , mąż pracujący 6 dni w tygodniu do godziny 19 i ta teściowa na karku która tylko bardziej dobija. Dlatego zrezygnowałam , nie wiem czy dobrze postąpiłam , mam nadzieje ze nie pożałuje tej dezycję. Wiem ze będzie mi go brakować bo on się starał i nie robił nic złego, jego jedyny minus to była słabość do matki, od dzieciństwa wychowała go pod siebie , mówiąc ze to co matka powie jest święte i nie można tego lekceważyć. Choć i tak z wiekiem mając swój własny rozum mógłby zachować się jak facet ale nie jest to w miarę jego możliwości , on nie potrafi przeciwstawić się matce ..
        • tt-tka Re: Rozwód 01.08.22, 07:53
          Jezeli maz ci powiedzial, ze swoja godnosc masz odlozyc, to "slabosc" do matki nie jest jego jedynym minusem.
          Zreszta i ty masz wiecej minusow, niz wygladalo na poczatku - w wieku 21 lat dalas sie zamknac w domu, nie poszlas do pracy, nie nawiazalas zadnych znajomosci ? No to skazana na tesciowa, bez wlasnych srodkow i oparcia poza podporzadkowanym mezem nie masz szans na to, ze cokolwiek w twoim malzenstwie zmieni sie, jesli ty sie nie zmienisz. Odeszlas, podjelas czy masz zamiar podjac prace, teraz kolej na meza - albo dolaczy do ciebie (watpie), albo wasze malzenstwo przestanie istniec formalnie i faktycznie.
        • eukaliptusy Re: Rozwód 01.08.22, 10:23
          Dziewczyno, otwórz szampana, na msze daj, bo prawie sobie życie zmarnowałaś, ale w ostatniej chwili udało ci się uciec! Bez pracy, bez zawodu, w obcym kraju, z małymi dziećmi, które teściowa by ci chciała zabrać i wychowywać. Dopiero byś była w czarnej d… za 5, 10, 20 lat. Mąż i teściowa mogliby ci zrobić absolutnie wszystko i nie miałabyś jak i gdzie uciekać i za co żyć. Nie mówiąc o tym, że związana byłabyś z ta rodziną do końca życia przez dzieci.
          Jak myślisz, czemu 30letni facet zainteresował się ledwo 21 latką? Żeby sobie urobić posłuszną poslugaczkę dla mamusi. Dojrzalsza kobieta na to by się na to nie nabrała.

          Jak ci się tęskni za mężem poczytaj sobie forum rozwody, żeby zobaczyć z czym byś miala do czynienia za kilka lat.
        • aqua48 Re: Rozwód 01.08.22, 14:57
          Postąpiłaś BARDZO dobrze. masz prawo do własnego życia, pracy znajomości i przyjaźni. Jesteś młoda i cały świat przed Tobą. Jeśli mąż kocha Cię to rzuci wszystko by do Ciebie dołączyć. Jeśli nie, to..trudno.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka