laurka2000
22.03.07, 17:14
Dziś urodziny mojego męża. Kończyłby 33 lata. Jestem zła, bo nie tak miało
wyglądać moje życie. Powinny być świeczki na torcie, a nie znicz na grobie.
Nawet nie chce mi się wracać z pracy do domu, nie będzie uroczystej kolacji
jak kiedyś, prezentów i wina. Nic juz nie będzie jak kiedyś.
Zaczyna się wiosna, wszystko budzi się do życia, a ja siedzę i rysuje projekt
nagrobka...
W weekend czeka mnie wyprawa z córką do sklepu po rower. Pełno wszędzie
małżeństw z dziećmi, znowu wróce z płaczem...
trochę się wygadałam
pozdrawiam wszystkich
anka