Dodaj do ulubionych

synek mamusi

16.07.08, 23:05
Mam na imie Magda mam synka dwa latka i cztery miesiące. Mój
problem polega na tym, że mój synek Dominik od dwóch i pół miesiąca
nie opuszcza mnie na krok. Dominik gdy miał pół roczku został dany
przezemnie pod opiekę Niani gdyż razem z mężem pracowaliśmy. Niania
byla przez ponad półtora roku. Dominik mówił na nią babcia i z
chęcia z nią zostawał nigdy nie widziałam by z tego powodu płakał,
zostawał nawet na weekendy, kiedy musiałam wyjechać na studia a mąż
pracował. Nigdy nie było żadnego problemu.Dwa miesiące temu
zrezygnowaliśmy z niani i wziełam Dominika do siebie do pracy czyli
do przedszkola gdzie do końca czerwca byłam wychowawczynią grupy
najmłodszej, by synek zapoznał się z placówką, poznał rytm dnia,
przyzwyczaił się do hałasu i nauczył samodzielności gdyż od września
mam zamiar zapisać go do innego przedszkola gdzie już będzie zdany
jedynie na siebie. Szybko zaklimatyzował się w przedszkolu, miał
nawet kolegów i koleżanki z którymi się bawił, cieszył się na
pójście do przedszkola jednak w ciągu dnia musiał mnie mieć w
zasięgu wzroku bo inaczej płakał,ale uznałam to za normalną rzecz bo
mógł nie czuć się bezpiecznie. Dominik już po pierwszym tygodniu
bycia ze mną w przedszkolu zaczął nie opuszczać mnie na krok, mąż
który przychodził do mnie do pracy by odebrać go wcześniej wychodził
sam ,bo Dominik płakał,że nie chce z nim iść,mówił że albo
wychodzimy razem albo zostaje ze mną.Teraz jest ze mną w domu mąż ma
dyżury dobowe więc nie zawsze jest w domu i Dominik przebywa tylko
ze mną - co wiem że nie wpływa pozytywnie,bo jest jeszcze bardziej
teraz związany ze mną ale nie mam na to wpływu, bo nie ma dziadków
którzy by go zabrali na spaącer.Zasypia tylko ze mną , nie chcę z
mężem wychodzić na spacery - chyba zę wychodzimy razem całą
rodziną.Wcześniej zostawał z mężem bez problemu, uwielbia bawić się
z nim, chodzić na spacery jednak teraz rezygnuje z tego. Nie wiem co
robic. Od września podejmuję nową pracę i będę go musiał oddać do
przedszkola, boję się że się zaplacze,że nie da się odebrać z
przedszkola przez kogoś innego niż ja. Co robić? Nie mam możliwości
by go odzwyczaić trochę od mojej obecności a też nie chcę by poczuł
się odrzucony
Obserwuj wątek
    • monia76 Re: synek mamusi 17.07.08, 13:35
      niania-babcia zniknęła z jego życia nagle, synek teraz boi się, że
      tak samo będzie z Tobą.
      • 40angie Re: synek mamusi 17.07.08, 18:51
        Witam.Monia zgadzam się z Tobą.
        magdalenka0005 moze wczesniej powinnas go przygotowac,ze pójdzie do
        przedszkola.A rozmawiałas z Dominikiem,ze pójdzie do przedszkola?
        Pozdrawiam
        • verdana Re: synek mamusi 17.07.08, 21:33
          Obawiam się - wybacz- że Twoj syn czuje się jak dziecko osierocone.
          Byl wiecej z niania niż z Toba, a niania nagle zniknęła, choc byla
          dla niego punktem odniesienia, prawdopodobnie najważniejsza osoba w
          życiu. Pojawiłaś się "na stałe" Ty - i tez nagle zniknęłas, nie ma
          Cię w przedszkolu.
          Synek - i słusznie - nie jest teraz pewny, czy jak Cię nie widzi, to
          jeszcze kiedykolwiek Cię zobaczy. Bo moze znikniesz tak jak niania.
          Mysle, ze pomoc psychologa byłaby tu bardzo wskazana, bo dziecko
          stracilo poczucie bezpieczenstwa, a to nie jest tylko niewygoda dla
          Ciebie. To cos, czego można już nie ozdyskać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka