Dodaj do ulubionych

coś optymistycznego

25.09.08, 12:21
Tak sobie pomyślałam że ostatnio bardzo smutno na forum i wymyśliłam
ten watek. Proszę o to żeby tu wpisać różne optymistyczne rzeczy -
to co się wam wydarzyło, link do jakiejś piosenki, tekst, cytat. Coś
co niesie nadzieję i daje poczucie że nie zawsze jest źle. Choć wiem
że większość z Was postrzega teraz świat w czarnch barwach to jednak
zawsze szukamy (nawet podświadomie) czegoś co nas wyciąga z dna.
I jeszcze jedna duża prośba żeby niczego tu nie negować, nie pisać o
smutkach czy złym nastroju. Niech ten wątek będzie taką "odskocznią"
dla tych którzy chcą poczuć się lepiej.
Obserwuj wątek
    • malgosiamarcin Re: coś optymistycznego 25.09.08, 12:37
      MOZE JA MALA RADOSC NAPISZE: ZEBRALAM SIE I WYPRAWILAM DZIECIOM ICH
      ROCZEK, WSZYSTKO SAMA ZORGANIZOWALAM I JESTEM DUMNA,ZE JEDNAK MIMO
      KRUCHEJ KASY I BRAKU SIL(MOICH) MIALY CUDOWNE SWOJE PIERWSZE
      URODZINKI, ZAMOWILAM MSZE I WTEDY BYLISMY JUZ WSZYSCY RAZEM JA
      DZIECI I MARCIN.A PROPOS MSZY KSIADZ ZAMIAST POWIEDZIEC ZE TO W
      ROCZNICE PIERWSZYCH URODZIN DZIECI,POWIEDZIAL W ROCZNICE ICH SMIERCI-
      TO BYL KOSZMAR....
      JEDNAK RADOSC MOJA I TAK JEST WIELKA...BO UROCZYSTOSC BYLA EXTRA!CO
      U WAS?
      • trelka10 Re: coś optymistycznego 25.09.08, 13:54
        Małgosiu dla Ciebie gratulacje za roczek, Magda dzieki za optymistyczny wątek.
        Ja staram się zakończyć pewien etap i rozpocząć nowy :-) Dziewczyny, które są na
        profilu NK zauważyły i przeczytały :-) Cżęściej sie uśmiecham, wracam na
        uczelnię, odkrywam na nowo moje pasje. Chcę zacząć od nowa, myśle pozytywnie !
        Pozdrawiam
        • dusia75 Re: coś optymistycznego 25.09.08, 15:08
          Może to trochę głupie, ale spowodowało że się uśmiechnęłam. Wracałam
          z młodym z przedszkola i dostałam sms-a od koleżanki: "ślicznie
          wyglądasz". Nie wiem gdzie mnie ona dojrzała, ale zrobiło mi się
          bardzo miło. Nie wiem kiedy ostatnio usłyszałam komplement. Edyta
          • samela_0 Re: coś optymistycznego 25.09.08, 19:00
            Dla mnie każdy dzień jest taki sam,ale trochę inny od tych które minęły. Każdy
            przynosi radość z wspaniałego dziecka!! Każdy dzień jest pełen uśmiechu i
            radości z macierzyńskiego cudu. To co się zdarzyło w moim życiu zostawiam za
            sobą chociaż głęboko w sercu. Chcę być szczęśliwa sama czy z kimś. Teraz juz
            wiem ,że życie jest za krótkie aby tylko płakać. Z mężem się kiedyś spotkam i
            powiem mu jak bardzo mi go brakowało.Teraz chcę być szczęśliwa i szczęście dawać
            z innym podejściem niż beztroski człowiek.Trochę to brzmi optymistycznie ale
            takie mam plany. Nie chcę pokazać dziecko ,że życie jest tylko pełne łeż.
    • anula123-0 Re: coś optymistycznego 26.09.08, 12:01
      Witam
      Ja wczoraj byłąm na weselu z kolegą(zresztą z takim który mi się podoba) i wiecie co chyba od śmierci Adama pierwszy raz mam taki dobry humor.Bawiłam się super.Powoli zaczynam wierzyć że życie jeszcze może być piękne:).Warto trwać dla takich chwil,jak ta wczoraj,czuję jakąś nową moc i siłę.
    • jo39 Re: coś optymistycznego 27.09.08, 12:25
      a do mnie wczoraj zadzwonil przyjaciel, ktory podobnie jak ja,
      przezywal dramat w tym samym czasie, co prawda nie owdowial, ale
      zostal sam w okropnych okolicznosciach, do tego mial koszmarne
      problemy z dorastajacym synem. Mieszkamy daleko od siebie, wiec
      ostatnie lata glownie rozmawialismy przez telefon - i glownie
      plakalismy. Zadzwonil wczoraj, zeby powiedziec, ze jest w nowym
      zwiazku, ze pierwszy raz w zyciu czuje, ze komus na nim zalezy,
      buduje dom, a syn dorosl i oprzytomnial. Powiedzial mi, ze co prawda
      juz w to nie wierzyl, ale zaswiecilo slonce - to byla dobra
      wiadomosc.
      • gabi-k Re: coś optymistycznego 27.09.08, 17:56
        jak miło sie to czyta :))
        • papuzka_gda witam 29.09.08, 16:18
          Witam serdecznie,
          czytam Wasze posty od wczoraj za przyzwoleniem i namowa Dakoty.
          Nie mam takich problemow jak Wy, nie stracilam bliskiej osoby jak
          Wy...choc, 29 lat temu w wyniku bledu lekarskiego stracilam ukochana
          wyczekana siostrzyczke. Jezeli pozwolicie mi sie ttaj rozejrzec i
          wrzucic czasem swoje 3 grosze - bedzie mi bardzo milo;)
          Podobno umiem sluchac i rozmawiac...podobno, bo w tej kestii
          musialby sie wypowieziec jeden z moich rozmowcow.
          Kiedys o maly wlos nie wyladowalam na psychologii....skonczylo sie
          politologią;) Ale temat tego pierwszego ndal jest mi bliski.
          Na co dzien, zawodowo, zajmuje sie promocja/polityką/public
          relations. A 24h na dobe nie obce mi jest pomaganie ludziom-
          cokolwiek to znaczy, w jakimkolwiek zakresie.
          Terytorialnie jestem zaczepiona miedzy Trojmiastem a Kaszubami,
          gdzie spedzam kazda wolna chwile i wlasciwie wszystkie weekendy.
          Jezeli moge byc Wam wszystkim, i kazdemu z osobna w czymkolwiek
          pomocna - zapraszam na gg 88484 lub maila (przewaznie popoludnia,
          wieczory, a weekendowo nawet cale noce:) )
    • manuskrypt Re: coś optymistycznego 29.09.08, 21:54
      Hmm, Magda prosiła by wpisywać tu różne optymistyczne rzeczy, coś co
      nam się udało, wydarzyło. Nad tym wątkiem myślałam odkąd powstał
      (więc te kilka dni) i dziś stwierdziłam, że najbardziej
      optymistyczną rzeczą, a zarazem najbardziej udaną w moim wykonaniu
      jest moja córeczka. Wpis robię dziś, bo właśnie 29 września Zuzia
      świętuje swoje urodzinki. W tym roku już piąte :-) A wiecie kto
      jeszcze dziś świętuje? Pan Wałęsa (ale nie 5-te, aczkolwiek też
      okrągłe, bo 65-te :-). Pamiętam jak 5 lat temu, rano w radio
      usłyszeliśmy z mężem o urodzinach Lecha i gratulacjach płynących do
      niego z różnych stron świata i mimo, że nie byliśmy Jego fanami to
      od tego dnia wydał nam się bardziej sympatyczny, a światowe
      gratulacje tego dnia uznaliśmy też za własne :-). Dziś też mu
      gratulowano, a ja wspominałam jak to było 5 lat temu, kiedy
      witaliśmy córcię na świecie.
      Pozdrawiam wszystkich i życzę optymizmu.
      Anna
      • hafal Re: coś optymistycznego 29.09.08, 22:41
        hej, a nie napisałaś, że optymistyczne było (chociaż trochę) nasze
        weekendowe spotkanie?:):)
        • magda-live Re: coś optymistycznego 30.09.08, 10:53
          właśnie się dowiedziałam, że obaj moi chłopcy (I Gim. i III Gim.)
          przeszli do kolejnego etapu olimpiady z angielskiego. Jestem z nich
          dumna bo sama ich uczę w mojej szkółce językowej. Jupijajjej!!!
          Chyba będzie dziś imprezka ;)
          A poza tym ostatnio znalazłem swietne lekarstwo na chandrę.

          Książki Nory Roberts.

          Chciałam czytać po angl, żeby nie stracić kontaktu z językiem, a
          tymczasem odkryłam lekarstwo na smutki. Mówię Wam, czasami to się aż
          czerwienię przy niektórych scenach ;))) Czyta się świetnie. Lekkie,
          a przy tym to nie takie zwykłe romanse bo są wątki magiczne lub
          kryminalne itp. Dziewczyny i chłopaki!!!! Do księgarni albo na
          allegro!!!! Czytając zaczynam wierzyć, że też w końcu znajdę tego
          drugiego boskiego człowieka o oczach jak szafir, silnych dłoniach i
          pięknym muskularnym ciele. Ups! Poniosło mnie ;) Ale to wpływ Nory
          hehehehe. Pozdrawiam!!! Słońce świeci!
    • kasik2222 uśmiechnęłam się, może Wy też? 06.10.08, 08:40
      30 powodów dla których facet powinien zainteresować się samotną mamą:

      1) Potrafi zadbać o rodzinę, nakarmić psa, wyrzucić śmieci i opłacić
      rachunki - to wszystko bez pomocy krasnoludków.

      2) Jako specjalistka od gaworzenia zrozumie każdą Twoją paplaninę.

      3) Posiada magiczną moc odpędzania koszmarów sennych.

      4) Zmienianie brudnych pieluch i pranie przepoconych skarpetek nie
      przyprawia jej o nudności.

      5) Wie, kiedy należy powiedzieć domownikom "nie".

      6) Uważa, że biegające, roześmiane golasy to bardzo wdzięczny widok.

      7) Umiejętność patrzenia na sprawy z perspektywy innych osób, którą
      posiadła jako mama, zapewni jej małżeństwu trwałość, która jest
      unikalną wartością w świecie, gdzie ponad połowa małżeństw się
      rozpada.

      8) Nie ma czasu wziąć do ręki pilota, zatem nigdy nie przerwie
      domownikom oglądania ulubionego programu.

      9) Jest doskonałym mediatorem, potrafi konstruktywnie rozwiązać
      każdy konflikt.

      10) Nawet największy bałagan opanuje w kilkanaście minut.

      11) Zmiażdżenie pająka to dla niej pestka, a muchy zdarza jej się
      łapać w locie.

      12) Akceptuje gapienie się na kreskówki w niedzielne poranki.

      13) Nie toleruje bezsensownych fochów.

      14) Sama rzadko bywa marudna czy humorzasta - no, chyba że w "tych"
      dniach.

      15) Pieczołowicie wyciera zakatarzone nosy i osusza policzki z łez.

      16) Przywykła już do tego, że jeśli dzieci, to i kłopoty.

      17) Zna wartość zabawek i potrafi rozsądnie ocenić ich przydatność.

      18) Posiada niezwykłą umiejętność słuchania.

      19) Jest wyjątkową osobą, która uśmierzy każdy ból i ukoi każdą
      zranioną duszę.

      20) Umie szczerze się śmiać nawet z żartu: "a kuku".

      21) Beztroskie baraszkowanie na tylnym siedzeniu samochodu to dla
      niej normalka.

      22) Ma doświadczenie w niańczeniu dzieci, także tych już dorosłych.

      23) Cierpliwość to jej drugie imię.

      24) Potrafi wyznaczyć sobie priorytety i konsekwentnie je
      realizować.

      25) Jest w stanie mówić i aktywnie słuchać nawet z zamkniętymi
      oczyma.

      26) Wie, że życie jest pełne niespodziewanych zakrętów.

      27) Nie ma problemu z byciem w dwóch miejscach prawie równocześnie.

      28) Skoro wychowuje już dzieci, nie ma nic przeciwko następnym.

      29) Twierdzi, że problemy są po to, by móc mieć satysfakcję uporania
      się z nimi.

      30) Nie lubi być wyręczana w czynnościach, na których się świetnie
      zna: wkręcaniu śrubek, zmianie kół czy przepychaniu zlewu.

      ... ale jeśli zaimponujesz jej zgrabnym wbiciem gwoździa, może uzna,
      że jesteś facetem właśnie dla niej?

      • kasik-1974 Re: uśmiechnęłam się, może Wy też? 06.10.08, 10:17
        Brawo Kasiu!!!
        Uśmiechnęłam się dziś pierwszy raz!
        Pozdrawiam wszystkie "samowystarczalne" mamy!!!
      • ika.66 Re: uśmiechnęłam się, może Wy też? 06.10.08, 19:02
        chyba kazdy powod trafiony w dziesiatke BRAWO MUSZE SOBIE TO WYDRUKOWAC I
        TRZYMAC SIE TEGO ZAWSZE POZDRAWIAM KASIU
        • alex2377 Re: uśmiechnęłam się, może Wy też? 06.10.08, 20:55
          Kaśka! Super tekst, można się poczuć lepiej po przeczytaniu.
          Pozdrawiam , dzięki:)))
      • kate371 Re: uśmiechnęłam się, może Wy też? 20.10.08, 21:06
        Dzięki za to. Dzisiaj taki tekst potrzebny mi jak nigdy. Pozdrawiam ciepło.
    • anaveronika Re: coś optymistycznego 06.10.08, 21:12
      byłam dzis na usg. Nasz synek rozwija sie dobrze. Wazy 1600 gr. a z pomiarów wynika, ze to 29-30 tydzien. A ja i tak wiem dokładnie kiedy go "zrobilismy", 30 marca w czeskim Tryncu. Czasem sie zastanawiam skąd w tym dziecku tak wielka wola zycia, przy tylu moich stresach i łzach. I chyba jest grzecznym dzieckiem bo w zaden sposob ta ciąza nie daje mi sie we znaki.
      • kasik2222 Re: coś optymistycznego 07.10.08, 08:32
        Aniu i to jest najlepsza wiadomość:) trzynaj się dziecko da Ci wiele
        szczęścia i radości, najpierw będzie ciężko, będziesz miała żal że
        jestem sama i sama borykasz się ze wszystkim, ale zobaczysz to
        maleństwo i będziesz wiedziała, że dla niego warto żyć.
        A my małą zrobiliśmy w walentynki 14.02.2006 r.
        • magda-live Re: coś optymistycznego 07.10.08, 15:11
          No, no lejdis.. A pamiętacie rok 1992??? Wtedy zrobiliśmy starszego.
          Ale to było baaaaardzo dawno temu:)
          Aniu! Trzymaj się! You've got sunshine in your stomach!!
    • trelka10 Re: coś optymistycznego 07.10.08, 15:42
      Aniu wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Maluszka :-))
      a ja... idę w grudniu na wesele i z tej okazji kupiłam sobie 10 cm szpilki a co
      ! :-).
    • gra_zaw26 Re: coś optymistycznego 20.10.08, 20:45
      Trzymajcie za mnie kciuki! Jutro wylatuję do Rzymu na 5 dniową
      wycieczkę, która obejmie także Watykan. Jest to mój pierwszy solowy
      wyjazd. Pogoda ma być super, Mam zamiar zagrać we włoskim lotto (90
      mln. euro do wyjęcia!!! Jak na razie nastrój mam pełen optymizmu.
      Pozdrawiam wszystkich. Grażyna
      • gra_zaw26 Re: coś optymistycznego 25.10.08, 16:39
        Witajcie! Wróciłam dzisiaj z Rzymu. Było super!!!! Przez cały czas
        nastrój na +200%. Miasto i zabytki tak cudowne, ze dech zapiera.
        Coprawda w lotto - pudło, ale WARTO BYŁO SIĘ ODWAŻYĆ i ruszyć się z
        domu. Czas wypełniony na maxa, nie było kiedy się nad sobą
        rozczulać. Między godz. 8 -20,30 zwiedzanie miasta na własnych
        nogach i metrem. Przy grobie JP II zmówiłam pacierz w intencji
        naszych wszystkich (forumowych) najbliższych. Uwierzcie mi proszę!
        nie warto się bać, trzeba tylko troszeczkę zaufać sobie - już chcę
        coś nowego przeżyć i zobaczyć - wszystko robić w tym kierunku, a
        odzyskacie choć trochę radości i optymizmu. Dziękuję za dobre
        fluidy, które szły do mnie z forum.
        • trelka10 Re: coś optymistycznego 06.11.08, 21:01

          Żona pyta męża: widziałeś pomięte 100 zł?
          Nie!- odpowiada mąż
          Na to ona wyciąga pomięte 100 zł i rzuca na stół
          Po chwili pada kolejne pytanie żony: widziałeś pomięte 200 zł?
          Mąż znowu odpowiada, ze nie. Ona znowu wyciaga wymięte 200 zł i znowu rzuca na stół.
          Po chwili żona znowu zadaje pytanie: a widziałeś pomięte 70 tys zł
          Nie widziałem! odpowiada wyraznie ucieszony mąz
          to idz zobacz do garażu - pada odpowiedz żony

          ja się z tego śmiałam może komuś też się spodoba ? :-)
        • inquisitive Re: coś optymistycznego 07.11.08, 07:55
          Grazynko gratuluje!!To super, ze bawilas sie swietnie. Bylam w Rzymie 3 razy, z
          mezem, fantastyczne miejsce! Jak milo przeczytac taki optymistyczny post :)
          Trzymaj sie mocno i oby tak dalej.

          Pozdrawiam

          Edyta
    • aneta39.misia Re: coś optymistycznego 02.12.08, 19:00
      Moi drodzy!!!Jestem dzisiaj bardzo szczęśliwa.Moje dziecko najlepiej
      napisało pierwszą próbną maturę z WOS!!Potrafię się cieszyć i to
      jak!!!Pozdrawiam Was radośnie jak nigdy.Aneta
      • mariola008 Re: coś optymistycznego 02.12.08, 19:05
        GRATULACJE dla pociechy i dla Ciebie.
        • alex2377 Re: coś optymistycznego 03.12.08, 08:53
          GRATULACJE dla córki i dla Ciebie! Życzę kolejnych sukcesów i
          radości (mnie matura czeka za rok i aż się boję)!
    • aneta39.misia Re: coś optymistycznego 03.12.08, 20:02
      Dzięki dziewczyny!Dzisiaj wyniki z angielskiego-zaliczyła na 88%!!!I
      wiecie co jest w tym najważniejsze?Są i będą w naszym życiu chwile
      kiedy będzie nas rozpierać radość i będziemy potrafiły się
      cieszyć.Pozdrawiam serdecznie
      • kasik2222 Re: coś optymistycznego 04.12.08, 08:34
        gratuluję mądrej i pięknej córeczki, Kasia
        • jucha32 Re: coś optymistycznego 04.12.08, 10:18
          Wiecie, budowa mojego domu dobiega końca. Wybrałam już panele, płytki, kolory na
          ściany. Zmówione mam już szafki do kuchni, szafę do przedpokoju. Adam byłby
          szczęśliwy patrząc na to co już tam zrobiono. Ja też się cieszę wreszcie z
          emocjami. Dwa miesiące temu też się cieszyłam, ale bez jakichkolwiek emocji z
          płaczem. Razem zaczęliśmy ten dom, a teraz kończę go sama z pomocą mojego taty.
          • kasik2222 Re: coś optymistycznego 04.12.08, 10:27
            Justyna, to suuuper!!! a ja rzucam palenie, ciężko idzie...
          • corka.bossa Re: coś optymistycznego 04.12.08, 10:31
            A mi dzisiaj rano jak już zaprowadziłam małego do żłobka(koszmarna godzina 7 rano nie polecam)zapaliło się w środku światełko..Dzieci tu nie piszą więc porównam to
            • corka.bossa Re: coś optymistycznego 04.12.08, 10:44
              corka.bossa napisała:

              > A mi dzisiaj rano jak już zaprowadziłam małego do żłobka(koszmarna godzina 7 ra
              > no nie polecam)zapaliło się w środku światełko..Dzieci tu nie piszą więc porównam to to wypicia kieliszka wódki..Nagle zrobiło mi się gorąco,siadłam na ławce i gapiłam się na to co dzieje się w koło.Czułam się tak jakbym zrobiła coś bardzo trudnego..Zastanawiałam się o co chodzi?I teraz już wiem-po prostu przez chwilę poczułam się tak jak kiedyś,jak przedtem..Znakiem tego wychodzę na prostą-zakręciłam trochę mam nadzieję że nie za bardzo :)
              • malgosiamarcin Re: coś optymistycznego 22.12.08, 10:57
                ubralam choinke(myslalam,ze nie dam rady) i postanowilam,ze beda
                SWIETA. Jak bylismy tylko we dwoje,naszym marzeniem bylo,aby kolejne
                swieta juz spedzic w powiekszonym gronie i momo,ze byla dluga i
                ciezka droga by nasze malenstwa przyszly na swiat wyprawilismy sobie
                swieta, tym bardziej maluchy teraz na nie zasluguja! I wiecie co?
                Ciesze sie,ze i do nich namiastka tej atmosfery dotrze,niech poczuja
                magie swiat.
    • anaveronika Re: coś optymistycznego 23.12.08, 22:34
      mam synka. urodził sie 14. grudnia. Mozna powiedziec, ze szybko i latwo. Dostał 10 pkt. Jest sliczny i chyba do Konrada podobny. Ucze sie go kochac. I tylko czasem mi smutno...
      • trelka10 Re: coś optymistycznego 23.12.08, 22:46
        GRATULACJE!!! dużo radości z macierzyństwa, a Maluszkowi dużo
        zdrówka, niech bedzie zawsze twą radoscią
        Pozdrawiam
        Ela
        gram o niebo w piekle...
        • corka.bossa Re: coś optymistycznego 23.12.08, 22:47
          Brawo!Jak to się mówi dobra robota :)
      • b.wicia Re: coś optymistycznego 24.12.08, 08:03
        również gratuluję!!!!!!!!!!!!:)pozdrawiamy Was;)
        • kasik2222 Re: coś optymistycznego 24.12.08, 09:24
          gratulacje i buziaczki dla maluszka. Zobaczysz, jak łatwo nauczysz
          się Go kochać.
          • arla777 Re: coś optymistycznego 24.12.08, 10:04
            Gratuluję oraz wszystkiego dobrego dla Was !
    • karnivora Re: coś optymistycznego 25.12.08, 23:31
      Będzie dobrze. Tylko troche później
    • anula123-0 Re: coś optymistycznego 30.12.08, 11:29
      U mnie powoli zaczyna się wszystko układać,właśnie wynajęłam
      mieszkanie i od nowego roku zaczynam mieszkać sama,trochę się boję,ale
      jestem szczęśliwa bo dzoeci nareszcie będą miały swój pokój i mam
      nadzieję że w końcu zaczniemy normlnie żyć.
      • czyczasleczyrany Re: coś optymistycznego 30.12.08, 11:55
        cos optymistycznego...hmm?
        Juz mam...pogadałem wczoraj z kolezankami (z forum) na czacie i o dziwo nawet były miłe.Tylko mam nadzieje ze Piotr sie u mnie nie zjawi dzisiaj.
        No i jeszcze u mnie dzisiaj ostro słonce zapodaje.
        Pozdrawiam
        • kasik-1974 Re: coś optymistycznego 30.12.08, 12:27
          nie wiem czy to cos optymistycznego...ale ja wybieram sie na Sylwestra do
          jakiegos rock clubu. Fakt, że z siostrą i jej mężem, ale przemogłam strach, żal,
          złość, ból... I wiem, że dam radę..i zamierzam sie nawet w miarę bawić... Może
          za wcześnie... ale ja chcę gdzieś wyjść... Tyle tylko, że będę sama..Ale co
          tam... Cieszę się, że sie odważyłam...
          • czyczasleczyrany Re: coś optymistycznego 30.12.08, 12:33
            widzisz kasik jak niewiele mi teraz trzeba do chwili optymizmu...
            no i gratulacje za odwage
            pozdrawiam
        • trelka10 Re: coś optymistycznego 30.12.08, 13:33

          • czyczasleczyrany Re: coś optymistycznego 30.12.08, 16:20
            ...i jak zwylke były miłe - oczywiscie to miałem na mysli
            pozdrawiam
    • aneta39.misia Re: coś optymistycznego 01.02.09, 06:08
      Chciałabym usłyszeć coś optymistycznego w jednej kwesti-czy komuś z
      palących udało się rzucić palenie?Bardzo duzo palę,a jak nie śpię to
      już katastrofa
      • zlotaewa Re: coś optymistycznego 01.02.09, 08:57
        Kochana wszystko jest możliwe.
        Ja rzuciłam palenie w grudniu 2006r :0)
        Nie palę rok i 1,5 miesiąca i wiesz co? Nie zamierzam wracać do
        tego okropnego nałogu ;)
        Buziaki
        • kasik2222 Re: coś optymistycznego 02.02.09, 08:25
          próbuję... ciężko mi idzie...
    • aneta39.misia Re: coś optymistycznego 02.02.09, 23:24
      -Dzisiaj..
      -Wynik
      -Próbna matura
      -Przedmiot:j.angielski
      -Dotyczy..
      -Moja corka
      -Wynik-100%!!!!!!!!!
      Moja radość hurrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrra!!!!!

      "ból i radośc w jednej leżą skorupie,
      ich mieszanina to nasze życie..."

      cieszę się bardzo i musiałam się Wam pochwalić:)

      Pozdrawiam Aneta
    • aneta39.misia Re: coś optymistycznego 02.02.09, 23:26
      O papierosach pomyślę jutro:)
      No nie Eliza?:)
      • gosiula74 Re: coś optymistycznego 03.02.09, 09:06
        To i ja dołoże sie do tego.
        Moje strasze dziecko - 5 klasa .na półrocze najlepszy w swojej klasie ,średnia 5,1.
        Dobrze ,ze przynajmniej nie musze pilnować jego lekcji ,bo z córka będzie chyba
        gorzej.
    • kasik2222 Re: coś optymistycznego 03.02.09, 12:46
      WILEKIE GRATULACJER dla Anety i Gosi ( oczywiście za suuuper
      dzieci ) bo za papieroski gorzej. Anetka jesteś lepsza niż Scarlet
    • sysia29 Re: coś optymistycznego 04.02.09, 16:51
      Ja wbrew pozorom mam dużo powodów do radości.Codziennie po trochu.To
      moje dzieci.I tak np.moja córeczka jest najlepszą uczennicą w
      klasie,musiałam już przytaszczyć do domu rower ,który wygrała w
      konkursie.Jest bardzo uzdolniona plastycznie.A mój mały synek,mniej
      rozrabia i dziś dowiedziałam się ,ze nie ma adhd.To bardzo dobra
      wiadomość.I są nawet zdrowe,żadko chorują.O to są moje powody do
      radości.Maja na imię Wikusia I Damianek.pozdrawiam
      • nuxxx Re: coś optymistycznego 04.02.09, 20:36
        to super sysia29 :) gratuluje takich dwóch radości:)
        ja też cieszę się i jestem bardzo dumna z córeczki - moja ma dopiero
        6 lat (prawie) ale widać że ma talent do śpiewania i zapamiętywania
        wszelkich różnych wierszyków (najważniejsze by miały rytm to pamięta
        je po 2 powtórzeniach) :)
        pozdrawiam cieplutko
        Ania
        • trelka10 Re: coś optymistycznego 06.02.09, 08:26
          Gratuluję Wszystkim zdolnych pociech :-)) Moja córcia tez należy do tych
          przodowników nauki :-)) ale... mimo wszystko najwiecej dzieje sie w życiu mojego
          synka :-)) Ostatnio nie chciał chodzić do przedszkola bo nie ma taty (wiadomo
          dzieci sa okrutne ale nie moge trzymać go pod klosze) troche płaczu i wczoraj
          zaczełam mu opowiadać o przygodach Jamesa Bonda w ... przedszkolu. Wyobraznie
          mam całkiem więc...
          Dzisiaj zaprowadziłam go rano i już byłam nastawiona na łzy, protesy itd a tu
          niespodzianka. Mały zegna sie twardo ze mną i mówi" mamo wiesz to ja bede jak
          Dzejms Bąk :-))) Słuchajcie od tamtej pory mam banana na buzi :-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka