rybka011
01.10.08, 21:15
Myslę, że mój problem jest typowy - jakiś czas temu mój mąż dzięki portalowi nasza-klasa nawiązał kontakt z pewną atrakcyjną panią. Zostałam o tym poinformowana, zapewniał mnie jednak że jest to kontakt czysto koleżeński i, przyznam szczerze, naiwnie wierzyłam, że są to wyłącznie kurtuazyjne rozmowy i smsy. Zainrtygował mnie jednak fakt, że komórka męża przestała wydawać sygnały związane z przychodzeniem smsów. No i w końcu, kiedy nadarzyła się okazja zrobiłam mały przegląd i to, co zobaczyłam, nieco mnie zmroziło. Były to wyuzdane i bardzo erotyczne smsy (niestety od pani, bo mąż swoich wysyłanych nie zapisywał) łacznie z mmsami obrazującymi intymne częsci ciała owej pani, która tak nawiasem mówiąc, na portalu nasza-klasa, jawi się jako przykładna żona i matka - kochany mąż, słodkie dzieci itd. Czekam na biling z komórki męża żeby sprawdzić, jak intensywne są te kontakty. Myślę, że raczej są małe szanse na skonsumowanie związku ze względu na odległość dzielącą "kochanków", więc powinnam być przynajmniej o to spokojna, ale mimo to... no właśnie...czuję się zdradzana. Bo to chyba zdrada???? Czuję się dziwnie... Na razie milczę jak grób, bo musiałabym przyznać się, że go szpieguję, prowadzę jedynie dykskretną kontrolę i obserwuję rozwój sytuacji, bo nie wiem co mam robić.