Dodaj do ulubionych

Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata

25.02.09, 18:13
Mam taki problem. Otoz gdy przychodza dni plodne (nie biore pigulki,
chcemy drugiego dzidziusia) mam potworna ochote na seks. Przejawia
sie to niestety najmniej ochota na wlasnego meza ale na wszystich
napotkanych facetow, ktorzy mniej lub bardziej moga mi wpasc w oko
(a ktorych w inne dni bym nawet nie zauwazyla). Nie zapomnie dnia,
gdy zagapilam sie totalnie w metrze na plakan z filmu Che Guevara.
Mam ochote ubierac sie sexy, wrecz prowokujaco! Snia mi sie zawsze w
tych dniach moi byli faceci (przy czym moim pierwszym partnerem
seksualnym byl moj maz), czasem to wszystko, co mnie (erotycznie) z
nimi ominelo. Dostaje w nocy orgazmow na spiaco! Jest nawet aktor
pewnego serialu, ktory w normalnym czasie nie wydaje mi sie ani
seksowny ani pociagajacy (moze sympatyczny) a sni mi sie po nocach i
nie moge przestac o nim myslec! Czytam erotyczne opowiadania i
ogolnei to w ogole uwielbiam to nastawienie do swiata, jest mi z nim
dobrze. Chcialabym zeby bylo bardziej nakierowane na meza, bo jest
on w tej sytuacji tylko moja "opcja wymuszona". Czasem nawet boje
sie, ze gdybym spotkala mojego chlopaka z liceum, ktorego bardzo
kochalam (niestety on uwazal mnie za aniola i tak to sie rozpadlo),
to bylabym w stanie zrobic z nim wszystko.
Moj maz nie nalezy do romantykow, mam wraznie, ze 5,5 roku po slubie
zmienil sie, dziecko (2,8) nas troche zzera. Poza tym trudno mi go
nauczyc, ze seks to nie tylko stosunek ale ze potrzebuje duuuuuuzo
pieszczot. Moze to jest problemem? Moze dlatego wydaje mi sie, ze
wszyscy inni byliby wspaniali? Boje sie, ze kiedys popelnie glupote
(na szczesci jestem caly czas z moim dzieckiem ;-) ) Ojej, ale sie
wygadalam!
Czy ktoras z Was tez tak ma? Pani Ekspert, co Pani o tym mysli ?
Obserwuj wątek
    • lisaa33 Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 25.02.09, 22:29
      gdy mam dni płodne to zazwyczaj boli mnie brzuch więc mam gdzieś
      cały męski świat:) pozdrawiam
    • uli Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 26.02.09, 13:13
      Hehe, ano, też tak mam aczkolwiek w mniejszej skali. Cóż - zew :D
      • francesca08 Ulzylo mi 26.02.09, 14:35
        Uff, ulzylo mi, zastanawialam sie, czy jestem normalna choc akurat
        lubie te stany podniecenia :-)
    • alexiaanna Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 26.02.09, 13:14
      francesca08 napisała:

      Jest nawet aktor
      > pewnego serialu, ktory w normalnym czasie nie wydaje mi sie ani
      > seksowny ani pociagajacy (moze sympatyczny) a sni mi sie po nocach
      i
      > nie moge przestac o nim myslec!

      Rysio z Klanu ? :-)
      • alexiaanna Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 26.02.09, 13:15
        A poważnie mówiąc mam podobnie. Natura po prostu
        • francesca08 Ulzylo mi bis + Rysio 26.02.09, 14:38
          Uff ulzylo mi bis. Nie jestem sama! Ale nie Rysio z klanu ;-)
          mieszkam za granica i nie wiem do czego ten biedny Rysio jest
          podobny :-) Cyba az poszukam na internecie (wslasnie czekam na
          owulaxje jutro ;-) )
    • uli Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 26.02.09, 13:19
      A uważasz że to problem? To przecież przyjemne :) Nie da się do konca zapanować
      nad swoją naturą. Może włącz w to jakoś męża, on wie co się z Tobą dzieje?
      • francesca08 Dobry pomysl 26.02.09, 14:39
        W sumie uwazam to za przyjemne tylko martwi mnie wlasnie brak
        pociagu do meza ale to chyba dobry pomysl, zeby go w to wlaczyc.
        Tyle, ze do tej pory nie mialam marzen o innych facetach (albo je
        jakos tlumilam) ale moze to dobry prektest, zeby mu powiedziec, ze
        trzeba cos zmienic?
        • uli Re: Dobry pomysl 28.02.09, 22:13
          Po prostu działaj :D
    • krzysztof-lis Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 26.02.09, 13:31
      > Otoz gdy przychodza dni plodne (nie biore pigulki, chcemy drugiego
      > dzidziusia) mam potworna ochote na seks. Przejawia sie to niestety
      > najmniej ochota na wlasnego meza ale na wszystich napotkanych
      > facetow, ktorzy mniej lub bardziej moga mi wpasc w oko (a ktorych
      > w inne dni bym nawet nie zauwazyla).

      Pewnie dlatego, że z ewolucyjnego punktu widzenia kobieta wcale nie koniecznie
      musi mieć dzieci ze swoim długoterminowym partnerem. Ba, często lepiej jest, by
      kto inny dzieci spłodził, a kto inny je wychowywał.

      Twój mąż Cię średnio pociąga, ale wydaje się doskonałym mężczyzną do
      wychowywania dzieci. Ot, taki paradoks...
      • francesca08 Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 26.02.09, 14:41
        Sama juz nie wiem, co mi sie wydaje. To co piszesz, juz o tym
        slyszalam te teorie z partnerami. Ale jakos mi glupio wobec niego.
        (Pomijam juz fakt, ze jest mulatem, wiec splodzenie dziecka z innym
        byloby ryzykowne ;-) )

        Wczoraj mialam strasnza ochote na sex, rzucilam sie na niego i
        sprawil mi zawod. Wiem, ma prawo nie miec ochoty wtedy co i ja ale
        tak bardzo chcialam kilku fazjnych pieszczot a dla niego wszystko
        sprowadzalo sie do tego, zebym miala orgazm (no i on tez, czemu nie
        przy okazji ;-) )... buuuu, my sie chyba nie rozumiemy.
        • krzysztof-lis Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 26.02.09, 15:11
          > Sama juz nie wiem, co mi sie wydaje. To co piszesz, juz o tym
          > slyszalam te teorie z partnerami. Ale jakos mi glupio wobec niego.

          Co poradzić...

          A, wiem. Możesz się postarać, żeby Cię mąż zaczął pociągać. Ale w sumie to on
          sam powinien na to wpaść, by zachowywać się tak, jak idealny partner
          krótkoterminowy (do spłodzenia dzieci) a nie tylko długoterminowy (do ich
          wychowywania).

          W ogóle, rzuć temat na lepszym forum do tego celu:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128 .

          > Wiem, ma prawo nie miec ochoty wtedy co i ja ale tak bardzo
          > chcialam kilku fazjnych pieszczot a dla niego wszystko sprowadzalo
          > sie do tego, zebym miala orgazm (no i on tez, czemu nie przy okazji
          > ;-) )... buuuu, my sie chyba nie rozumiemy.

          No a rozmawiacie na ten temat? ;p
          • francesca08 Krzysztot, a jak Ty to widzisz? 26.02.09, 17:15
            On sie troche zamyka na rozmowy... moze nie umiem z nim rozmawiac?
            Ale na poczatku tak nie bylo, kazdy temat byl dobry. Teraz zawsze
            mowi slodkim, uspokajajcym glosme "ciiii", jakbym za duzo gadal
            (chciala?).
            A Ty jako mezczyzna jakbys chcial o takich rzeczach uslyszec?
            No ijak go sprowokowac do zachowywaina sie jak jednorazowy? Jakas
            sexy bielizna? Nie jestem na tyle smiala, zeby zrobi mu np.
            streaptees, nie mam pomyslu...
            • krzysztof-lis Re: Krzysztot, a jak Ty to widzisz? 28.02.09, 13:54
              > No ijak go sprowokowac do zachowywaina sie jak jednorazowy?

              Nie mam zielonego pojęcia.
      • kavainca Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 27.02.09, 07:37
        Gdzieś czytałam, ze ewolucyjnie jest tak, że kobieta łączy sie z
        osobnikiem podobnym (łatwiej żyć w spokoju i zrozumieniu), ale
        dzieci podswiadomie chciałaby mieć z odmiennym partnerem. Chodzi
        ponoć o odmienna pulę genową. Atawizm taki:)
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Dni plodne i wszyscy mezczyzni swiata 27.02.09, 01:29
      Wszytko jak najbardziej w normie. Swoich fantazji erotycznych proszę użyć
      podczas stosunków z mężem. Nie żeby mu o tym mówić. Tylko wyobrażać sobie w
      trakcie co tylko Pani chce. To nie grzech ani zdrada. To urozmaicanie życia
      erotycznego. Nich to będzie Rysiek albo inny serialowy amant. Warto potraktować
      te fantazje do własnego ożywienia. Za ich sprawą, bezwiednie, może ożywi się i
      Pani mąż. Lub Pani spojrzy na niego innym okiem. Dobrej zabawy! Agnieszka
      Iwaszkiewicz
      • francesca08 dziekuje P. Expert 27.02.09, 19:39
        Serdecznie dziekuje Pani Expert za odpowiedz! Bede sie wiec nadal
        Ryskiem wspomagac ;-)
        • francesca08 jak meza na Ryska przerobic? 27.02.09, 19:40
          A moze kto wie, jak mez na Ryska przerobic? :-) Biore kazda
          propozycje i rozwaze :-)
          • shemreolin Re: jak meza na Ryska przerobic? 27.02.09, 21:16
            Poproś by w ramach gry wstępnej zawsze proponował Ci umycie rączek. :D
            • mama_mak Re: jak meza na Ryska przerobic? 28.02.09, 18:04
              Wolalabym c o innego myc ;-)
            • uli Re: jak meza na Ryska przerobic? 28.02.09, 22:21
              Hahahahaha :D To mycie rączek jest rewelacyjne :)

              PS. Oglądałam taki program, który się nazywał bodajże wojny plemników, i ponoc
              jak partnerzy się nie widzą jakiś czas, to po rozące mężczyzna daży do
              zbliżenia, bo jesli w drogach rodnych kobiety zostały jakies plemniki innego
              samca, to chce wprowadzić tam swoje - bo plemniki ponoc nie tylko szukają
              jajeczka ale też mają program zwalczania konkurencji. Nie pamietam jak to
              dokładnie wyglądało, ale może mogłabys wykorzystać ten biologiczny program do
              rozbudzenia namiętności w swoim statecznym mężu :P Jedź do kogoś z wizytą i wróć
              na owulację do domu :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka