francesca08
25.02.09, 18:13
Mam taki problem. Otoz gdy przychodza dni plodne (nie biore pigulki,
chcemy drugiego dzidziusia) mam potworna ochote na seks. Przejawia
sie to niestety najmniej ochota na wlasnego meza ale na wszystich
napotkanych facetow, ktorzy mniej lub bardziej moga mi wpasc w oko
(a ktorych w inne dni bym nawet nie zauwazyla). Nie zapomnie dnia,
gdy zagapilam sie totalnie w metrze na plakan z filmu Che Guevara.
Mam ochote ubierac sie sexy, wrecz prowokujaco! Snia mi sie zawsze w
tych dniach moi byli faceci (przy czym moim pierwszym partnerem
seksualnym byl moj maz), czasem to wszystko, co mnie (erotycznie) z
nimi ominelo. Dostaje w nocy orgazmow na spiaco! Jest nawet aktor
pewnego serialu, ktory w normalnym czasie nie wydaje mi sie ani
seksowny ani pociagajacy (moze sympatyczny) a sni mi sie po nocach i
nie moge przestac o nim myslec! Czytam erotyczne opowiadania i
ogolnei to w ogole uwielbiam to nastawienie do swiata, jest mi z nim
dobrze. Chcialabym zeby bylo bardziej nakierowane na meza, bo jest
on w tej sytuacji tylko moja "opcja wymuszona". Czasem nawet boje
sie, ze gdybym spotkala mojego chlopaka z liceum, ktorego bardzo
kochalam (niestety on uwazal mnie za aniola i tak to sie rozpadlo),
to bylabym w stanie zrobic z nim wszystko.
Moj maz nie nalezy do romantykow, mam wraznie, ze 5,5 roku po slubie
zmienil sie, dziecko (2,8) nas troche zzera. Poza tym trudno mi go
nauczyc, ze seks to nie tylko stosunek ale ze potrzebuje duuuuuuzo
pieszczot. Moze to jest problemem? Moze dlatego wydaje mi sie, ze
wszyscy inni byliby wspaniali? Boje sie, ze kiedys popelnie glupote
(na szczesci jestem caly czas z moim dzieckiem ;-) ) Ojej, ale sie
wygadalam!
Czy ktoras z Was tez tak ma? Pani Ekspert, co Pani o tym mysli ?