wegetujacyfacet
24.04.09, 15:29
nie daje rady
płacze któryś dzień
zawalił mi się świat
była już ostatnia nadzieja - ale umarła
a ja psychicznie razem z nią
i umarła nadzieja a to najgorsze
Pewnie powiecie, że:
Nadzieja różni się od nadziei.
Mała nadzieja to nasze oczekiwania i wyobrażenia, zaś duża Nadzieja
to
przekonanie, że jest się w stanie udźwignąć wszystko, co się
przydarzy...
Która we mnie umarła? Pomyślcie...
Ta, która dawała siły do walki z przeciwnościami, ta która szeptała
na
ucho ze mimo wszystko kiedyś będzie dobrze....
czyli ta najważniejsza nadzieja umarła...
Dziekuje wszystkim, którzy pisząc dawali mi dobre i też i złe rady.
Dziękuje wszystkim. Mam już dość wszystkiego.
Już niemam nic nawet marzeń o cudownym szczęśliwym życiu.