moni.l1
04.02.09, 20:55
Witam,
moja 3,5 l. córeczka od maja 2008r. zaczęła chorować często na
zapalenie krtani oraz co 3-4 tygodnie miała ropny katar. Oczywiście
byłam u lekarzy (pediatra i laryngolog) za każdym razem. Leki były
różne. Po wycięciu trzeciego migdałka w sierpniu 2008r. infekcje
gardłą znacznie zmalały, jednak katar ropny od listopada wrócił i
nasilał się - tydzień leczenia, tydzień spokoju i znowu katar! Znowu
leczenie, leki nie pomagały, więc zmieniali je na inne...na nic!
Zrobiłam tydzień temu, prywatnie, wymaz z nosa. Wyszło "Bardzo
liczne - streptococcus pneumoniae". Oliwka często, szczególnie rano,
mówi o bólu głowy (czoło), mam wrażenie,że nie słyszy dobrze bo żeby
zwrócić jej uwagę muszę krzyknąć lub dotknąć ją (w przedszkolu
również tak jest). Gdy zaśnie wieczorem po 15-20 minutach głowa jest
mokra od potu, mimo lekkiego obrycia. Kilka razy zasnęła w ciągu
dnia, mówiąc że jest zmęczona lub bolą ją nogi i głowa.
Martwię się bardzo...
Proszę mi powiedzieć, czy źle leczona bakteria może być groźna?
Czy ta bakteria może mieć wpływ na jej samopoczucie? Czy teraz, gdy
chwilowo nie ma kataru można to leczyć?
Bardzo proszę o odp.
Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie
Moni