weredyk1
03.11.04, 14:48
Były prezydent Tarnowa Józef Rojek zarzuca obecnym władzom miasta, że sprzedały zbyt tanio działki pod supermarkety. Sprawę na jego wniosek bada prokuratura.
Zawiadomienie do prokuratury podpisali Józef Rojek i Jacek Łabno z prawicowego klubu radnych Tarnowa. Miejscowym władzom zarzucają niegospodarność przy sprzedaży atrakcyjnych terenów przy ul. 16. Pułku Piechoty i Lwowskiej. Prawo wieczystego użytkowanie do pierwszej działki nabyła w 1999 r. krakowska spółka Inter Impex. Zapłaciła 4,1 mln zł, deklarując budowę osiedla mieszkaniowego. Już następnego roku przekazała jednak teren powiązanej ze sobą spółce Gemmini Holding, szacując wartość transakcji na 15 mln zł. Nowy posiadacz zaproponował budowę supermarketu, zamiast domków jednorodzinnych. W odpowiedzi nowe władze miasta zmieniły plan przestrzennego zagospodarowania, aby umożliwić powstanie centrum handlowego. Według Rojka działały w ten sposób na szkodę gminy. Winny bowiem wypowiedzieć umowę sprzedaży i ponownie ogłosić przetarg, uzyskując - jak przekonuje Rojek - znacznie korzystniejszą cenę za teren pod supermarket.
Były prezydent Tarnowa przypomina prokuraturze, że pod koniec lat 90. negocjował również sprzedaż za 7,5-8 mln zł działki przy ul. Lwowskiej, na której powstaje supermarket Kaufland. Taka - jak twierdzi - była wówczas jej cena rynkowa. Zrezygnował z transakcji, kiedy nie znalazł chętnego. Tymczasem nowe władze pozbyły się szybko terenu za niespełna 5 mln zł.
Tarnowska prokuratura na razie analizuje dokumentację transakacji. W tym tygodniu chce wstępnie przesłuchać Rojka. Od ustaleń uzależnia ewentualne wszczęcie śledztwa.
- Sprzedaż działki przy ulicy 16. Pułku Piechoty już raz badaliśmy - po zawiadomieniu jednego z mieszkańców. Wówczas nie dopatrzyliśmy się przekroczenia uprawnień i odmówiliśmy wszczęcia dochodzenia - zastrzega prokurator Bożena Owsiak, rzecznik miejscowej prokuratury. Zmianę planu zagospodarowania przestrzennego uzasadniano m.in. nieopłacalnością budowy osiedla mieszkaniowego bez supermarketu. Trzykrotnie wyższa wartość działki podawana rok po zakupie przez prywatną spółkę - zdaniem prokuratury - nie odpowiadała cenom rynkowym, a jedynie wewnętrznym rozliczeniom między powiązanymi firmami.
Zarzutów nie komentuje prezydent Tarnowa Mieczysław Bień. Rozmawiać nie chce również przewodniczący rady miasta Andrzej Kasznia. Magistraccy urzędnicy, zastrzegając anonimowość, oceniają wystąpienie do prokuratury jako kolejny przejaw walki politycznej głównych rywali do prezydenckiego fotela w Tarnowie.
Za GW
Chyba czas najwyzszy skonczyc z rzadami Prezydenta Bienia, coraz wiecej niejasnosci w jego dzialaniach, coraz wiecej wiekszych lub mniejszych uchybien i niewypałów.