Dodaj do ulubionych

Niepodległa okiem emigranta

10.11.16, 18:24
mirekszczerba.wordpress.com/2016/08/29/okiem-emigranta-faszyzm-made-in-poland/
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad I CHYMN w interpretacji świra 10.11.16, 19:35
      "Jak podkreślił w czasie tego event’u niejaki Antek Generalissimus: "istotą hymnu Rzeczypospolitej jest przywołanie słów »jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy«". Jestem zszokowany. Taki „Prawdziwy Polak”. Taki „Patriota Roku”. Taki crème de la crème szowinistów kaczystowskich nie zna słów polskiego hymnu, którego pierwsze słowa brzmią: „Jeszcze Polska nie zginęła, KIEDY my żyjemy…”. O tempora, o mores!"

      znalezione w necie.

      Patryoty te nasze, patryoty.
      • hardy1 Re: I CHYMN w interpretacji świra 10.11.16, 21:25
        "Póki"?! Kaczelnik śpiewa hymn "Jeszcze Wolska nie zginęła" ... "z ziemi polskiej do polskiej", Antoni "póki"... Ot, podobni, pod względem znajomości historii i symboli Polski, tym bezszyjnym... Swój do swego ciągnie.
        • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra 10.11.16, 21:35
          Hardy....to sa tacy sami jak ci, ktorzy o ksiazkach innych pouczaja sami ich nie przeczytawszy. big_grin
          Po prostu......"gieniusie".big_grin
          • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra 10.11.16, 21:38
            Tak sobie jeszcze mysle.....tleniony blond leb wyglada na....cus.smirk
            Ale w srodku dudni pusto kak w wiejskiej studni w czasie suszy....big_grin
            • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra 11.11.16, 07:30
              Matołek ma to do siebie, że rzadko coś kuma.
              Przeczyta jakiś "bryk" i już myśli, że maturzysta. Zapozna się z króciutką recenzja i już twierdzi, że oświecony.
              Tu jednak mamy do czynienia z manipulacją. Bo matołek komentuje coś, czego nie tylko nie czytał, ale nawet nie miał w ręku. Matołek jest jednak tak wybitną yntelektualistką, iż wie, że książka opisuje same podłości polityków, przy których Hitler i Stalin byli po prostu grzecznymi chłopcami.
              No dobra, załóżmy, że tacy są i takich też ich uwieczniono w tej "parabiografii".
              Matołek przekonany o takich treściach wali nie w obnażonych z podłości ludków, ale w... tłumacza, który - JEST HIPOKRYTĄ i cośtamcośtam - nie chce mi się przytaczać tego egzaltowanego bełkotu matoła, który nie zdradził czytelnikowi, czy popadł w standardowy szloch wstrząśnięty postępkiem tłumacza i czy łzy długo ocierać musiał.

              Matoł nigdy nie był na międzynarodowej konferencji na dowolny temat. Nie wie zatem, ze rolą tłumacza jest translacja treści DOWOLNEJ w sposób jak najbardziej zbliżony do pierwowzoru.
              Matoł ma bowiem etos głuptaska, który ze świata percepuje wyłącznie to co pasuje do narcystycznego obrazu siebie.
              W trakcie konferencji poświęconej np. poszukiwaniu konsensusu politycznego, ekonomicznego, gdzie będą prezentować swe stanowiska osoby z różnych opcji, rolą tłumacza jest nie dobierać przekaz zgodnie z własnym stanowiskiem w tej sprawie, ale toczka w toczkę przekładać kolejne zdania.

              TAKI JEST BOWIEM ZAWODOWY ETOS. Obowiązują w nim nie normy przekonań, ale normy solidności. Ale cóż może o tym wiedzieć matoł codziennie łamiący etos zawodowy?

              Kończąc zaznaczę, że mimo wszystko cenię matoła - manipulanta.
              Za co? Otóż za trwałość matołectwa właśnie - zawsze i wszędzie dochowuje wierności swemu trwałemu zmatoleniu. Ja bym się czymś takim nie chwalił.
              Nawet gdybym w zanadrzu skrywał cenny, pożegnalny zwrot "Pa,pa!"
              • sorel.lina Re: I CHYMN w interpretacji świra 11.11.16, 10:16
                Tylko patrzeć, jak "dobra zmiana" wprowadzi obowiązkową klauzulę sumienia dla tłumaczy!
                A co? Tłumacz gorszy od lekarza albo aptekarza? smile
                • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra 11.11.16, 11:42
                  widzisz Hardy....to jest tak: piszesz ksiazki, wydajesz, spotykasz sie z czytelnikami - a nawet strony na FB sobie nie zalozyles jako.....LITERAT.smirk
                  A taka jedna, bardzo zdolna literatka, majaca niesamowity dorobek, bo wydala JEDYNA mini ksiazeczke, ktora nota bene jest zauwazalna TYLKO dzieki fajnym ilustracjom dzieciecym - a ma juz od dawna swoja stone na FB jako....LITERATKA.big_grin
                  I ma nawet cos okolo......90-ciu fanow!!!! To juz prawie NOBEL pewny, nie uwazasz?big_grinbig_grinbig_grin
                  • hardy1 Re: I CHYMN w interpretacji świra 11.11.16, 17:51
                    Zorro, każdy postępuje, jak uważa.
                    Osobiście - jeżeli moja trzecia książka beletrystyczna (którą piszę) zostanie również życzliwie przyjęta przez recenzentów, to wtedy może już nie będę się obruszał, kiedy przedstawiają mnie jako "pisarza". Na razie jestem "autorem" i nikim więcej. Znam "miejsce w szeregu", nie muszę sobie dodawać splendoru tombakiem.
                    PS. Chociaż przyjemnie, kiedy czasem jeden z drugim zapyta, kiedy ukaże się kolejna książka. Ale to nie piekarnia, to wielomiesięczny, dłuższy "wypiek"... wink
                    • k.karen Re: I CHYMN w interpretacji świra 11.11.16, 18:06
                      Popatrz, Hardy, popatrz, a Tobie Wydawnictwo ostatniej książki (to słynne i które bardzo mi się podoba) nie założyło konta na FB z "banerem" Literat. Coś nieprawdopodobnego, co za niedopatrzenie... przecież podobno wszystkim sami zakładają? wink big_grin

                      Już nie pytam kiedy ukaże się Twoja kolejna książka, ale czekam cierpliwie, bo wiem że wkrótce smile
                      To będzie trzecia książka (choć w sumie czwarta), plus tomik wierszy i dwie antologie. Moim zdaniem i jak na początek Twojej pisarskiej pasji, duży dorobek smile
                      • hardy1 Re: I CHYMN w interpretacji świra 11.11.16, 19:10
                        Karen, pierwsze słyszę o zakładaniu przez wydawnictwa kont dla autorów na FB. Ale nie wiem, więc trudno mi się wypowiedzieć.
                        Mnie wydawnictwo zaproponowało założenie profilu na portalu dla pisarzy. Tam też jestem.

                        Na książkę jeszcze poczekasz smile Nie mam zbyt dużo wolnego czasu, ale powolutku skrobię smile Może do wiosny lub wiosną skończę... wtedy, jeżeli się uda, ukaże się w drugiej połowie roku.

                        Dziękuję za miłe słowa, Karen smile
                        • k.karen Re: I CHYMN w interpretacji świra 11.11.16, 19:33
                          hardy1 napisał:

                          > Karen, pierwsze słyszę o zakładaniu przez wydawnictwa kont dla autorów na FB. A
                          > le nie wiem, więc trudno mi się wypowiedzieć.
                          > Mnie wydawnictwo zaproponowało założenie profilu na portalu dla pisarzy. Tam te
                          > ż jestem.
                          >
                          > Na książkę jeszcze poczekasz smile Nie mam zbyt dużo wolnego czasu, ale powolutku
                          > skrobię smile Może do wiosny lub wiosną skończę... wtedy, jeżeli się uda, ukaże si
                          > ę w drugiej połowie roku.
                          >
                          > Dziękuję za miłe słowa, Karen smile

                          Hardy, dlatego jestem zdziwiona, przecież to jest to samo wydawnictwo big_grin

                          Pisz, pisz smile Dobrze że wieczory długie i więcej czasu na pisanie smile
          • hardy1 Re: I CHYMN w interpretacji świra 11.11.16, 08:06
            O to właśnie "się rozbiega", Zorro. Im mniej ktoś wie, tym bardziej wzdraga się przed nauką, aby nie przemęczyć się. A tych powyżej poziomu swego - próbuje ściągnąć do własnego.
            • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 15:14
              zbrojnego ramienia - bezmuzgowych narodowców.

              Tradycji stało się zadość. Bezszyjne matołectwo maszerując ulicami Warszawki wywrzaskuje swoje charakterystyczne : raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę.

              Wczoraj Sorell przypomniała filmik z kilkoma debilami z tej grupki przyszłych tłumicieli ulicznych protestów opozycji.
              Krzyczą nie pojmując niczego (co i tak lepsze, gdy ktoś bazgrze na klawiaturze nie kumając ni w ząb)

              Ale bydełko zmartwi się na wieść o pewnym ciekawym wywiadzie.
              I tak nie przeczyta - bo to bydło czyta tylko bryki, ale zawsze warto przytoczyć:

              pikio.pl/papiez-franciszek-to-komunisci-postepuja-jak-prawdziwi-chrzescijanie/
              • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 15:18
                Nie mogło zabraknąć pingwiniego kleru

                polityczek.pl/index.php/uncategorised/1748-marsz-niepodleglosci-w-jednym-szeregu-zakonnice-przeciwnicy-tk-i-osoby-w-kominiarkach
                • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 17:58
                  Takie same intelgentne twarzyczki tych "patryjotow" jak farbowanych, arystokratycznych blondi.....big_grin
                  Literatka - nie ta od wodeczki! - naturalnie zareagowala na moja odpowiedz Hardy....big_grin
                  Zobacz, jaka ona bystra! Od razu wiedziala o kogo chodzi...big_grin
                  No tak...jej "literacka" strone wydawnictwo jej na FB zalozylo....Kon by sie usmial.big_grinbig_grin
                  W ogole jej na publicity nie zalezy....smirk To ja sie pytam czy jej nie wstyd zeby sie prokuratorowi zalic, ze jej "dziela" literackigo nikt nie chce kupowac?big_grin Bo podobno matki nie chca dzieciom ksiazeczek pisanej przez prostytutke kupowac....big_grin Skad jes sie ta prostytutka w glowie wziela?!big_grinbig_grin
                  Jakies kompleksy, czy co?big_grinbig_grinbig_grin
                  • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 18:01
                    Hardy...i masz absolutnie racje! Ale jak ktos ma wiecej siana na glowie niz w glowie i w dodatku podczas prasowania kolejnego ciucha na wyjazd wyprasowal przy okazji pare faldow mozgowych - to potem takie "literackie" pierdoly w donosach produkuje....big_grinbig_grinbig_grin
                    • hardy1 Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 19:13
                      Ee tam, Zorro. Nie oceniam innych. Każdy sam pracuje na swoją opinię. Pracuję na swoją, gorszą czy lepszą, ale własną smile
                      • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 19:19
                        No wlasnie Hardy.....a praca na swoj sukces to praca w pocie czola. Zapieprzanie dzien w dzien - pisanie, malowanie, rzezbienie..... A potem przeklety .....marketing bez ktorego dzisiaj ani rusz. No....chyba ze ktos bedzie czekal na uznanie.....po smierci.big_grin
                  • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 18:59
                    Nie to nie kompleksy, tylko właściwa ocena wartości książeczki - zasłanianie się lękiem przerażonych matek to po prostu uspokajanie własnego, narcystycznego ego.
                    Przecież nic tak szybko nie znika z półek księgarskich jak dzieła Markiza De Sade ( czyli też arystokraty), a jaka jest ich treść wszyscy wiemy - to klasyka seksualnego wyuzdania.
                    Literatce pozostała tęsknota za adoracją, stąd Ty chciałeś podobno gwałcić w paryskim kiblu, a ja do teraz mszczę się - jak twierdzi biedactwo - za niespełnioną miłość.
                    Narcyz potrafi czasem doprawdy być zabawniejszy niż Muppety.
                    A co do załoźenia strony na Facebooku przez wydawcę, to sięgnąłem po dratwę szewską. Musiałem zszyć brzuch rozpuknięty śmiechem. Bezczelny wydawca - i w dodatku ukradł nie wiadomo skąd półskrętny kapelutek z jak zawsze amimiczno-ponurą minką nosicielki.
                    Takiego fizis z pewnością nie mają panienki wiadomej prowieniencji. Mają natomiast z reguły ponuraczki. Zero emocji, zero ciepła, zero kobiecości. Naprawdę może to kogoś trwałe pociągać?
                    • k.karen Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 19:28
                      WU, mam migotanie przepony... big_grin
                      Pamiętam, kiedyś chyba Ilmirka wkleiła kilka postów z "Gombra", jak to jakiś krostek-konfabuloso, czy jakoś tak, męskie forumowe wcielenie kolegówny, wyznawał/a publicznie miłość Sorellinie big_grin big_grin
                      To już nie kapelutek, ale jaja jak berety i z tym zero kobiecości, coś musi być na rzeczytongue_out
                      • sorel.lina Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 19:35
                        k.karen napisała:

                        > Pamiętam, kiedyś chyba Ilmirka wkleiła kilka postów z "Gombra", jak to jakiś kr
                        > ostek-konfabuloso, czy jakoś tak, męskie forumowe wcielenie kolegówny, wyznawał
                        > /a publicznie miłość Sorellinie


                        Tak, pamiętam! Biedny krostek. Widać, że do dziś cierpi z powodu tej niespełnionej miłości. big_grin
                        • k.karen Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 19:42
                          sorel.lina napisała:

                          > k.karen napisała:
                          >
                          > > Pamiętam, kiedyś chyba Ilmirka wkleiła kilka postów z "Gombra", jak to ja
                          > kiś kr
                          > > ostek-konfabuloso, czy jakoś tak, męskie forumowe wcielenie kolegówny, wy
                          > znawał
                          > > /a publicznie miłość Sorellinie

                          >
                          > Tak, pamiętam! Biedny krostek. Widać, że do dziś cierpi z powodu tej niespełnio
                          > nej miłości. big_grin

                          ... i dlatego dzisiaj taki sz-lochnięty? shock
                          • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 19:49
                            Ja przepraszam....To ze mnie jest jakis...."dupa-Jas" bo mnie ani galeria ani muzeum strony na FB nie chcialo zalozyc. Cieniuuuutko, oj cieniuuuutko ze na. Jedynie syn sie zlotowal i jedna mi zalozyl a dwie musialem sam zmajstrowac. A ludzi co sie do mnie zg,aszaja na znajomych to ja batami, batami.....zaganiam.big_grinbig_grin
                            • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 19:54
                              No nie moge, nie moge! WU.....Ty to podobno jakis erotyczne wyznania robiles!big_grin Cholera....to i tak lepiej niz ja, bo ja - paskudny brutalos to sie od razu w kiblu na ostro dobieralem. I to bez niuansow....czyli tzw.zabawy wstepnej. To taki ze mnie cham i brutal....big_grinbig_grin
                              • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 20:00
                                Bo wiesz Zorro, to był taki trójkąt szwedzki. Konfabuloso wyznawał miłość Sorell, a ja wzdychałem do krostka.
                            • k.karen Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 20:27
                              1zorro-bis napisał:

                              > Ja przepraszam....To ze mnie jest jakis...."dupa-Jas" bo mnie ani galeria ani m
                              > uzeum strony na FB nie chcialo zalozyc. Cieniuuuutko, oj cieniuuuutko ze na. Je
                              > dynie syn sie zlotowal i jedna mi zalozyl a dwie musialem sam zmajstrowac. A lu
                              > dzi co sie do mnie zg,aszaja na znajomych to ja batami, batami.....zaganiam.big_grin:
                              > D
                              >


                              ... a ja swoich najpierw zaganiam batem, a później płacę im za lajki big_grin
                        • sorel.lina Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 20:56
                          Przypomniałaś mi, Karen, krostka, chłystka, krystka, czy jak mu, tzn. jej, tam. Już wtedy wprawdzie szlochał/a zachwytliwie i miłośnie. smile
                          Ale za to, jak piękne erotyki mi dedykował/a. wink

                          http://i64.tinypic.com/2nqhdfn.jpg
                          http://i65.tinypic.com/ne6tsk.jpg
                          http://i63.tinypic.com/2prbsky.jpg
                          http://i65.tinypic.com/2s8s2eh.jpg
                          • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 20:59
                            Pomijam dramatyczną treść pełną szlochliwości, ale te marzenia!
                            To się w psychologii określa mianem PROJEKCJA.
                            Hmm...
                          • k.karen Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 21:13
                            Cudoooooowne... och, och... chyba i ja się muszlę rozsz... tfu... rozpłakać big_grin

                            Ale, ale. Jest tu na Podwórku taki wątek "żałoba" po Misogino, zaraz go poszukam big_grin
                            Tylko przyszykujcie jakiś sprzęt przeciwpowodziowy, pontony i łodzie ratunkowe, bo tam tyle łez, że potop nam grozi big_grin
                          • sorel.lina Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 21:15
                            P.S. A krystek jak szlochał, tak do dziś szlocha. Wrażliwy taki. smile
                            • k.karen Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 21:47
                              Fragmenty ponieważ wątek jest długi:

                              forum.gazeta.pl/forum/w,92813,117678171,117678171,18_10_2010_brrr_az_sie_nie_chce_z_domu_wyjsc.html?so=1

                              KATASTROFA
                              al-szamanka 18.10.10, 20:11
                              Kochani, stała się przykra rzecz!!! Na tvn24 zdmuchnięto cały wątek Gombrowicza!!! Wyobrażacie sobie??? Ponad trzy lata wspólnego pisania, wspólnych smutków i radości zniszczone przez mściwą kreaturę.
                              Jestem zdruzgotanasad

                              zuza_anna 18.10.10, 20:17
                              Ja też AL. ja też. Dobrze, że w archiwum w Onecie znalazłam i podciągnęłam do góry sad


                              m.maska 18.10.10, 21:58
                              nadal czuje sie oszolomiona i nie moge w to uwierzyc... poczatkowo myslalam, ze to moj net, cos u mnie i dopiero kiedy zapytalam AL ona upewnila mnie, ze niestety juz nie ma NIC...zwykle otwieralam watek juz na poziomie koncowych stron, nie szukalam go na ogole, dlatego nie zauwazylam ze go nie ma...sad

                              al-szamanka 19.10.10, 09:18
                              KATASTROFA, Zorro....wyobraź sobie, że piszesz na Loży i Podwórku przez trzy lata, dziesiątki tysięcy wspaniałych wpisów, przyjaźnie, wspólnie przeżyte troski i radości...budzisz się któregoś ranka, a po tym wszystkim nie ma nawet śladu. Bo jakaś mściwa, obłąkana osoba postanowiła to zniszczyć - tak jak nas kiedyś, lecz na szczęście przyszliśmy tutaj, na forum logowane - tamci ufali, że to się nigdy nie stanie.

                              m.maska 19.10.10, 11:38
                              DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO

                              dzien wstal ponury i... mgla ktora mi towarzyszyla jeszcze dwa dni temu do poludnia w drodze z lotniska niczego dobrego nie zwiastowala...dzisiaj spadl tam juz pierwszy snieg... łeeee zdazylam na czas...
                              Wybaczcie, ale jakos nic mi nie przychodzi do glowy - chce mi sie zwyczajnie milczec, po tym co sie wczoraj stalo...jak ja ich rozumiem - zniszczono Im miejsce, ktore mialo dla Nich znaczenie szczegolne, ktore budowali kazdego dnia dokladajac po malej cegielce i zbudowali palac.
                              Kiedys wraz z AL podjelysmy decyzje, zeby nasze rzeczy, ktore tam pisalysmy przeniesc do Nas. Wlasnie tego obawialysmy sie, ze beda nie do odzyskania - zadna z nas nie prowadzila archiwum... pamietacie jak Nam zdmuchiwano cale Podworka? Pamietam jedno z ostatnich, Ulisses umiescil tam bardzo fajny tekst - nie zdazylam go skopiowac...zniknal w matrixie. Wlasnie z ta mysla by to utrwalic otworzylam galerie Klasyki Podworka...kasandrycznie moze...ale dobrze, ze jest.


                              m.maska 19.10.10, 14:47
                              to bylo na forum tvn-24....kompletny kanal, ale tam spotkalismy sie i tam zesmy sie meczyli, moderatorzy ktorzy sie zabawiali, trolle - trudno bylo nam stamtad odejsc, ale w pewnym momencie nie mielismy juz wyboru... w tej chwili Gombrowiczom zdmuchneli kolejnych 40 postow, pogrywaja sobie z ludzmi a troll szaleje z radosci...


                              m.maska 19.10.10, 15:06
                              Hej Jokker smile
                              Watek Gombrowiczowski na tvn-ie byl prowadzony od lipca 2007, ponad 700 stron a wszystko przez trolla... ciekawi ludzie tam pisali teraz sa w szoku bo nie byli na to przygotowani...wiele miesiecy temu postanowilysmy to co tam pisalysmy przeniesc na Podworko liczac sie z taka ewentualnoscia, ze ktos, kiedys zdmuchnie wszystko jednym kliknieciem...a potem juz kontynuowalysmy to tutaj...
                              Jokker - przyzwyczajenie jest druga natura czlowieka...Nam tez ciezko bylo stamtad odejsc a w koncu zmusili Nas do podjecia takiej decyzji, ktorej oczywiscie nie zalujemy - czego takze zycze Misoginianom...

                              zuza_anna 19.10.10, 20:51
                              Dobranoc Moi Mili. Nic mi się nie chce. Smutno mi, iiii ! Szkoda gadać. Miłego wieczoru. Do jutra.

                              al-szamanka 19.10.10, 20:55
                              Uważam, że nadziei nie ma...tak jak i cudów nie ma. Nasze własne perypetie pokazały, że nie należy trącić na nie czasu.
                              Jestem w bardzo byle jakim nastrojusad

                              maja-z-podworka 19.10.10, 23:13
                              To niewiarygodne! Patrzyłam na miejsce po Misogino nie wierząc wlasnym oczom. Ogromnie współczuję Misoginianom...Wystarczy wspomnieć nasze wlasne doświadczenia by wiedzieć, jak jest Im ciężko. Pamiętam, jak nie mogliśmy się zdecydować na odejście z miejsca, gdzie nie bylo nam dobrze, ale do którego jakoś się jednak przywiązaliśmy...Pamiętam bezsilną złość na tych, którzy nas prześladowali...uczucie, że coś takiego nie może się przecież zdarzyć!!!!
                              Szkoda, że nie wyciągnęli wniosków z tego, co się nam przydarzylo.

                              Patrzę na to wszystko i myślę, my uniknęliśmy takiego dramatu głównie dzięki Masce - to Ona zabezpieczyła sporą część tekstów wartych zachowania w Klasyce....również Jej zawdzięczamy możliwość swobodnej rozmowy w czasie, gdy nastąpiła faktyczna likwidacja wątku na TVN24 (nie byliśmy tam prawie wcale wpuszczani, a te nieliczne posty, które pozwalano nam tam umieścić, były po krótkim czasie likwidowane). Maska w końcu znalazla to forum, na którym jesteśmy.
                              Dzięki Maseczko.

                              m.maska 20.10.10, 10:38
                              DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO
                              tez tylko na chwilke wpadam...i zaraz znowu wyjsc musze...
                              Nie moglam sie jednak powstrzymac - nie, to nie ja, to MY, MY WSZYSCY bylismy zdeterminowani tak bardzo i chcielismy to miejsce zachowac, zatrzymac dla NAS, nie chcielismy sie pogodzic z faktem, ze najpierw ktos chory narobil brudu a potem moderatorzy zeby nie miec klopotu NAS po prostu zakneblowali i wyeliminowali - coz bym mogla sama? NIC... wielogodzinne narady, na ktore kazdy z WAS poswiecil swoj wolny czas, przemyslenia, akcje protestacyjne na innych forach...to nie ja, to PODWORKO, wygralo te walke...i dobrze sie stalo. Dzisiaj z zalem spogladam na Misogino... doskonale wiem co czuja, ta bezsilnosc i wiara, ze moze jednak znajdzie sie ktos z kim da sie rozmawiac, gdzies dotrzec i wszystko na nic...my nie stracilismy wszystkiego - zdazylismy wiele uchronic i zachowac... smile

                              Do napisania Kochani... smile

                              I następny wątek:


                              forum.gazeta.pl/forum/w,92813,117803008,117803008,21_Pazdziernik_oczko_.html?so=1
                              Czarna karta w historii tvn
                              m.maska 21.10.10, 13:48
                              Wlasnie calkowicie usunieto temat »Na liście lektur jednak nie będzie Gombrowicza«
                              - to to czego przez caly czas obawial sie Ulisses...ze moga to zrobic takze z naszym tematem..NAM sie udalo, mamy jeszcze do czego siegac... sad

                              al-szamanka 21.10.10, 14:12
                              Tak sad sad.....
                              I nie da rady, ale znowu muszę zaśpiewać pieśń dziękczynną na cześć Maseczce . Bez Niej nie zachowalibyśmy nawet strzępów naszej przeszłości.

                              MASECZKO kwiatkwiat kwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiat


                              i tak dalej, dalej, dalej... Nie chce mi się już wklejać, kto chce to pod linkami jest cała zapłakana żałoba
                              • sorel.lina Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 23:44
                                k.karen napisała:

                                > Fragmenty ponieważ wątek jest długi:

                                > KATASTROFA
                                > al-szamanka 18.10.10, 20:11
                                > Kochani, stała się przykra rzecz!!! Na tvn24 zdmuchnięto cały wątek Gombrowicza
                                > !!! Wyobrażacie sobie??? Ponad trzy lata wspólnego pisania,
                                wspólnych smutków i
                                > radości zniszczone przez mściwą kreaturę.
                                > Jestem zdruzgotanasad

                                > m.maska 18.10.10, 21:58
                                > nadal czuje sie oszolomiona i nie moge w to uwierzyc... poczatkowo myslalam, ze
                                > to moj net, cos u mnie i dopiero kiedy zapytalam AL ona upewnila mnie, ze nies
                                > tety juz nie ma NIC...

                                > al-szamanka 19.10.10, 09:18
                                > KATASTROFA, Zorro....wyobraź sobie, że piszesz na Loży i Podwórku przez trzy la
                                > ta, dziesiątki tysięcy wspaniałych wpisów, przyjaźnie, wspólnie przeżyte troski
                                > i radości...budzisz się któregoś ranka, a po tym wszystkim nie ma nawet śladu.

                                > Bo jakaś mściwa, obłąkana osoba postanowiła to zniszczyć

                                > m.maska 19.10.10, 11:38

                                > Wybaczcie, ale jakos nic mi nie przychodzi do glowy - chce mi sie zwyczajnie mi
                                > lczec, po tym co sie wczoraj stalo...jak ja ich rozumiem - zniszczono Im miejsc
                                > e, ktore mialo dla Nich znaczenie szczegolne, ktore budowali kazdego dnia dokla
                                > dajac po malej cegielce i zbudowali palac.


                                > m.maska 19.10.10, 14:47
                                > to bylo na forum tvn-24...
                                > w tej chwili Gombrow
                                > iczom zdmuchneli kolejnych 40 postow, pogrywaja sobie z ludzmi a troll szaleje
                                > z radosci...


                                > m.maska 19.10.10, 15:06

                                > Watek Gombrowiczowski na tvn-ie byl prowadzony od lipca 2007, ponad 700 stron a
                                > wszystko przez trolla... ciekawi ludzie tam pisali teraz sa w szoku bo nie byl
                                > i na to przygotowani...wiele miesiecy temu postanowilysmy to co tam pisalysmy p
                                > rzeniesc na Podworko
                                liczac sie z taka ewentualnoscia, ze ktos, kiedys zdmuchni
                                > e wszystko jednym kliknieciem.
                                ...

                                > maja-z-podworka 19.10.10, 23:13

                                > To niewiarygodne! Patrzyłam na miejsce po Misogino nie wierząc wlasnym oczom. O
                                > gromnie współczuję Misoginianom...
                                Wystarczy wspomnieć nasze wlasne doświadczeni
                                > a by wiedzieć, jak jest Im ciężko.



                                O, mój Boże, Karen! Nie wiedziałam, że krystki i nutelle aż tak strasznie bolały nad zamknięciem forum Misogino, że były tak zdruzgotane! Myślałam, że nic mnie już u nich nie zdziwi, ale to mnie zadziwiło!



                                • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 12.11.16, 08:57
                                  Moi drodzy.....ja dlugo musialem dochodzic do tego, zeby sie zorientowac z kim naprawde mam do czynienia. Wielu rzeczy nie rozumialem i nie orientowalem sie o co chodzi - biorac to wszystko za jakis zart czy zabawe. Dopiero po dwoch kontaktach osobistych (na szczescie w towarzystwie i obecnosci zony!) powoli zaczalem sie orientowac, ze cos z tymi osobami nie gra i lepiej dac sobie spokoj. A przysylane mi na maila prywatne zdjecia roznych - wtedy nieznanych mi ludzi powinny byly dac mi juz wczesniej sygnal ostrzegawczy. Ale, ale....dostawalem rowniez fotki sluzoce chyba....autoreklamie? Bo czym tlumaczyc przyslane mi zdjecie pewnej literatki, siedzacej na lozku hotelowym z zalozona noga za szyje? Mial to byc reklama zwinnosci tej osoby a moze.......big_grinbig_grinbig_grin. I chwala Bogu, ze sie od tego towarzych raz na zawsze odczepilem. Chociaz pewne sprawy formalne sa jeszcze do zalatwienia....smirk
                                  • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 12.11.16, 09:39
                                    No wiesz, to było po to, żebyś wiedział jak wygląda pół internetu w realu, bo przecież pisujesz na różnych forach.
                                    A foty osobiste miały być zapewne inspiracją twórczą dla Ciebie więc o co ta histeria - to bardzo cenny argument w dokończeniu spraw o jakich piszesz.
                                    Tak czy inaczej JESZCZE RAZ OSTRZEGAM CAŁY INTERNET PRZED DZIELENIEM SIĘ Z TYMI INDYWIDUAMI JAKĄKOLWIEK INFORMACJĄ TEKSTEM LUB FOTOGRAFICZNIE Z ŻYCIA OSOBISTEGO. ROZEŚLĄ KOMU TYLKO MOŻNA I WYŚMIEJĄ, BO JEDNO JAK NIE SZLOCHA TO MA ROZPUKI.
                                    • k.karen Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 12.11.16, 09:53
                                      wscieklyuklad napisał:

                                      BO JEDNO JAK NIE SZLOCHA TO MA ROZPUKI.


                                      W kontekście do tej foty przysłanej do Zorro, to raczej ROZWORY, a nie rozpuki tongue_out


                                      big_grin
                                      • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 12.11.16, 10:39
                                        k.karen big_grinbig_grinbig_grin.....nie wiem czy przyjaciola literatka wie o tym....big_grin aAle powinna wiedziec, bo mnie zatkalo. Siedzi baba na lozku hotelowym i pokazuje jaka zwinna jest - zaklada noge za szyje a drga fotografuje i wysyla obcemu facetowi....big_grin no, a potem placze ze jest na ulicach i nie tylko......molestowana.big_grinbig_grin big_grin
                                        > wscieklyuklad napisał:
                                        >
                                        > BO JEDNO JAK NIE SZLOCHA TO MA ROZPUKI.
                                        >
                                        >
                                        > W kontekście do tej foty przysłanej do Zorro, to raczej ROZWORY, a nie rozpuki
                                        > tongue_out
                                        >
                                        >
                                        > big_grin
                                        >
                                        >
                            • 1zorro-bis Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 21:49
                              No.....to jeszcze i toaletowy wateczek dodac do tego kryminaliku trzeba.big_grin
                              • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 22:01
                                Z pewnością to były tylko ich wygłupy, żeby przekłuć nadęty balon i przydeptać pawie ogony.

                                Projekcja Zorro, to co!
                              • k.karen Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 22:14
                                1zorro-bis napisał:

                                > No.....to jeszcze i toaletowy wateczek dodac do tego kryminaliku trzeba.big_grin
                                >

                                Masz rację, Zorro. Dla lepszego obrazu, jak to się kolegówny radośnie przyznały do manipulacji. Tylko proszę zwrócić uwagę na daty wątków, które wkleiłam w poprzednim poście i teraz tych. Dopiero zestawienie tej "żałoby po Misogino" i tego tu niżej pokazują skalę zakłamania, hipokryzji, podłości, manipulacji i zabawy ludźmi, w tym także śp. Klarą...

                                forum.gazeta.pl/forum/w,101385,141748667,141748667,Krystek_fabuloso_.html
                                Kilka skopiowałam, bo być może ze wstydu skasują ten dowód na swoją podłość:

                                Krystek fabuloso

                                m.maska 13.01.13, 19:33
                                urodzil sie, bo sie urodzic musial - czytalysmy "wiersze" Krzysia ex fabula i pamietam dyskujse z Ulim, ktory powiedzial, ze Krzys obraca sie w takich rejonach, ze on Uli, nie ma do nich dostepu... od slowa do slowa, AL podjela decyzje, ze tez pojdzie w te "rejony" i zaczelo byc zabawnie....
                                Nick byl juz parodia tamtego nicka... i zaczely sie parodie "wierszy".
                                Krystek pojawil sie kilka dni przed moim wylotem do Turcji, na forum Misogino i zostal przyjety ostroznie.... taka "poezja" jakby lustrzane odbicie Kexowych "wierszy".
                                Zabawa byla przednia.
                                Polecialam do Izmiru, ale codziennie wpadalam na gg i na forumm, bo trudno bylo zrezygnowac z tak pysznej zabawy.

                                m.maska 13.01.13, 19:38
                                Poczakowo nieufni Misoginianie zaczeli stopniowo nabierac zaufania i zachwytom nie bylo konca. Krystek byl hitem a mysmy mialy ubaw po pachy.
                                "Wierszyki" byly wiecej niz bez sensu i mialy takie byc, bo chcialysmy sie przekonac, jak daleko mozna sie posunac i kiedy w koncu przestana sie zachwycac bylejakoscia - na prozno.... do konca sie zachwycali - oczywiscie dopoki Krystek/AL pisala u nich... zgodnie z zasada, "nasze zawsze jest najwspanialsze, nawet jesli to byleco"....
                                Krystkowe Przeklejanki, to jedno... ale AL uznala, ze nie wszystkie durnoty mozna wklejac, ja mam u siebie jeszcze te wczesniejsze, te "pierwsze Krystki"... oczywiscie durnoty mozna pisac, bez konca, ale Krystkowi sie znudzilo i jak to AL mowi "wydoroslal"... niestety tego nie mozna powiedziec o innych, ktorzy tak jakby rozwijali sie w kierunku przeciwnym...


                                al-szamanka 13.01.13, 19:42
                                Ha, pamiętam, Krystkowi, czyli mnie, "wiersze" sypały się z rękawa lawiną, co jeden, to durniejszy. W końcu sam Krzyś ex fabula wyznał, że krystki są tak doskonałe, że czasami się myli i wydaje się mu, jakby on sam je napisał.


                                al-szamanka 13.01.13, 19:43
                                ... a my wyłyśmy ze śmiechu

                                Coś podobnego! Niesamowite! To ta "żałoba po Misogino" w 2010r i te hektolitry roz-sz-lochania... to też był śmiech?


                                al-szamanka 13.01.13, 19:47
                                A potem sięgnęłam następnych szczytów i ogłosiłam, że teksty WU czytam na głos i nagrywam je na dyktafon, aby, odsłuchując, tym bardziej smakować w jego niebiańskim talenciebig_grinbig_grinbig_grin
                                To był numer!!!
                                Najlepsze w tym jednak było, że sam WU święcie w to uwierzyłbig_grinbig_grinbig_grin

                                m.maska 08.08.14, 22:03
                                Podciagam, bo warto... a w koncu "narodziny" Krystka lacza sie nierozerwalnie z tym, ze na Misogino byli tak nadeci jak balony, ze trzeba bylo wetknac szpilke jedynie by to peklo... niestety nawet wyglupy Krystka nie otrzezwily ich, dalej wypisywali te swoje nadmuchane bzdety.
                                • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 22:41
                                  Jest w tych wyznaniach jedna prawdziwa informacja - wiersze Krystka były skrajnie durnowate.
                                  I tak pozostało do dziś.
                      • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 19:36
                        Faktycznie Karen, już wtedy ów Krystek zatracił zawodowy etos manipulując treścią i bawiąc się robieniem ludzi w konia, drwiąc z nich bez oglądania sie na skutki.
                        Takie biedne psychologiczne indywiduum- kreaturka.
                        • wscieklyuklad Re: I CHYMN w interpretacji świra i jego 11.11.16, 21:04
                          Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie) – narcystyczny mechanizm obronny; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych. Przyczyną jest większa dostępność tych poglądów, zachowań i cech u osoby, która je posiada, a tym samym łatwiejsze podciąganie pod daną kategorię.

                          Przykład: Matka krzyczy na dziecko. Sądzi, że dziecko jest wyjątkowo agresywne. W rzeczywistości sama jest agresywna.
                          Jak zwykle w przypadku mechanizmów obronnych; mamy tu dwa aspekty:

                          uniknięcie frustracji (matka nie musi się czuć winna za niesłuszne skarcenie dziecka - zob. dysonans poznawczy),
                          zniekształcenie rzeczywistości (dziecko cierpi i nie rozumie, czemu jest karcone).
                          Projekcja często uzasadnia agresywne zachowania poprzez podbudowywanie wiary w agresywne nastawienie całego świata i konieczność samoobrony. Staje się to wówczas według Freuda źródłem zaburzeń paranoicznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka