09.10.09, 23:39
Ile czasu powinna być wg. was gotowana przeciętna zupa? Moja mama
twierdzi, że długo, ja robie zupę max 45 minut.
Jeżeli na kości - to ile minut trzeba kosć gotować?
Dodajecie kostki? Vegetę?
Mój mąż pogardza zupami "bez nazwy" czyli warzywnymi. Ma być -
grzybowa, pomidorowa, barszcz biały itp. Posuwam sie do forteli np.
jeżeli mam sporo selera to mówie że jest "Selerowa sopocka" (mam
ksiażke kucharską z której podwędzam nazwy)
Stworzenie pysznej zupy bez vegety i kostek rosołowych czasem wydaje
mi sie niemożliwe..
Tylko na pomidorową mam sposób, reszta...hmmm sama nie jadałam zbyt
wielu zup w życiu więc nie wiem jakie maja być ich smaki!!!! Wiem że
do fasolowej musi być majeranek.
Podacie jakieś fajne myki?
Obserwuj wątek
    • asfo Re: Zupy... 11.10.09, 19:24
      Jeżeli chcesz mieć zupę bez kostki i bez vegety to musisz zrobić najpierw wywar
      z mięsa i warzyw, który trzeba gotować dwie - trzy godziny na malutkim ogniu.

      Czyli - zalewam wodą np. całą kość od 2-kilogramowego schabu (wycinam tak żeby
      zostało na niej sporo mięsa), do tego 4 marchewki, pietruszka (korzeń), pół
      selera, kawałek pora i cebula w całości. Do tego kilka listków laurowych,
      pieprz, sól. I gotuję to na malutkim gazie. W wyniku otrzymuję rosół, do którego
      nie trzeba ani nie powinno się (bo będzie gorsze) już dodawać kostki ani vegety.

      Na takiej bazie każda zupa będzie dobra. Smak jest dużo lepszy niż w przypadku
      zupy na kostkach, więc jeśli ma się wolne przedpołudnie to polecam ten sposób.
      • kuchenna_ignorantka Re: Zupy... 11.10.09, 19:47
        A co z tajemniczą (dla mnie) procedurą opalania cebuli?
        • asfo Re: Zupy... 12.10.09, 09:33
          A nie wiem, ja nie opalam. Wiem że niektórzy przypalają ją nad gazem, ale idea
          tego nie jest mi jeszcze znana.
          • ta Cebula w zupach :) 19.10.09, 10:03
            asfo napisała:

            > A nie wiem, ja nie opalam. Wiem że niektórzy przypalają ją nad gazem, ale idea
            > tego nie jest mi jeszcze znana.

            Opalona cebula daje wszelakim zupom szczególny, ostry smak, a rosołowi
            upragniony złoty kolor, albowiem blado żółte rosołki z hodowanych taśmowo mięs
            kojarzą się na talerzu nieszczególnie;)

            Ja uwielbiam cebulę w każdej postaci, często gości w mojej kuchni, do zup
            jarzynowych stosuję ją obowiązkowo. Kiedyś gotowałam ją, obraną z łupiny, w
            całości i wyławiałam ciesząc się tylko jej aromatem. Teraz kroję w bardzo drobną
            kostkę i wrzucam do gara z resztą jarzyn. Rozgotowuje się zupełnie. Zupa z
            cebulą potrzebuje zdecydowanie mniej innego "dosmaczania" zawsze podejrzanymi
            kostkami smakowymi.

            [Przy okazji- jednym z najstarszych naturalnych sposobów kraszenia jaj
            wielkanocnych jest gotowanie ich w cebulowych łupinach - uzyskuje się śliczny
            złotawo-brązowy do bardzo ciemnego brązu odcień skorupki i pewność, że żadna
            chemia nie dostała się do jajka]

            Pozdrawiam przyszłych mistrzów kuchni
            Ta_
      • shiva772 Re: Zupy... 11.10.09, 20:50
        Czyli jednak sie da bez vegety :) Dzięki... to dla mnie cenna
        informacja - długo to trwa ale soboty mam wolne i spróbuję.
        A co sądzisz o warzywach z mrożonki? Bardzo lubię włoszczyznę
        krojoną w paski.
        Jeszcze pytnaie apropos cebuli - ona sie chyba rozgotuje i będzie
        pływać w zupie? Ja zazwyczaj cebulę wyjmuję i do kosza - nawet w
        krótkim procesie gotowania rozłazi się dość szybko.
        • asfo Re: Zupy... 12.10.09, 09:37
          Warzywa po wygotowaniu powinno się wyrzucać. Jak chcę mieć bardziej czystą zupę,
          to odcedzam. Zostawiam sobie tylko marchewkę i potem zjadam ją w zupie, bo lubię
          - chociaż podobno też powinno się ją wyrzucić, bo długo gotowane warzywo nie ma
          już wartości odżywczych.
          • ta Re: Zupy... 19.10.09, 09:49
            asfo napisała:

            >[...] Zostawiam sobie tylko marchewkę i potem zjadam ją w zupie, bo lubi
            > ę
            > - chociaż podobno też powinno się ją wyrzucić, bo długo gotowane warzywo nie ma
            > już wartości odżywczych.

            Pozostaje błonnik! Bardzo potrzebny składnik naszej diety.
            Jarzynek nie wyrzuca się!
            Jarzyny, nawet mocno wygotowane należy spożyć dla zdrowia i urody:)
            Z wyjętych z długo gotowanego rosołu warzyw można zrobić lekką sałatkę tzw
            "francuską" ( Francuzi tego wynalazku nie znają :) )czyli pokroić je w
            kosteczkę, dodać np groszek zielony, kukurydzę, jajko na twardo, ogórek kiszony,
            można jabłko i cebulę, sól pieprz odrobinę musztardy i niewiele majonezu w
            proporcji 1:1 z naturalnym jogurtem. trochę tym majonezem zgrzeszymy, ale
            błonnik z warzyw zrobi swoje ;)
            Ta_
        • asfo Re: Zupy... 12.10.09, 09:42
          A co do mrożonek, to używam ich, ale akurat nie do zupy, bo do zupy lepsze są
          warzywa w całości - łatwiej wyłowić.

          Wyjątkiem są mrożonki pt. "zupa" - używam ich podobnie jak Ty - z kostką
          rosołową - kiedy chcę mieć coś do jedzenia "na szybko", wychodząc z założenia że
          zupa z mrożonki na kostce rosołowej jest mniej niezdrowa od zupy z proszku lub
          pizzy. ;->
      • aiczka Re: Zupy... 13.10.09, 13:28
        My bazę do zupy gotujemy z wykorzystaniem ćwiartki z kurczaka i włoszczyzny w
        składzie 1 por, seler/kawałek selera (wielkość rzędu kobiecej piąstki), 2
        pietruszki, 3 średnie marchewki. Po ok godzinie jest już ok (jak dla mnie) -
        mięso zaczyna spadać z kości a marchewki rozpadają się po wbiciu widelca.
        • karlakarla Re: Zupy... 16.10.09, 21:46
          ja czasem to mięsko z gotowania kroje i z powrotem wrzucam do zupy z warzywami
          :) tylko nie może się za bardzo rozgotować bo będą pływać "nitki" z mięsa
          • shiva772 Re: Biała kiełbasa w zupie. 17.10.09, 13:41
            Czy zastępuje wam mięsko czasem? Średni to pomysł ale szybki
            przynajmniej.
            • karlakarla Re: Biała kiełbasa w zupie. 19.10.09, 09:56
              białą kiełbasę dodaje tylko do żurku
          • aiczka Re: Zupy... 20.10.09, 17:25
            My nie robimy tak tylko w przypadku rosołu. Zupy służą nam za pełnoprawne
            obiady, więc staramy się dużo do nich włożyć. Zresztą zawsze lubiłam takie
            skrawki mięsa w zupie.
      • zooba Re: Zupy... 20.10.09, 08:30
        Czy wkładasz warzywa razem z mięsem? Ja najpierw gotuje samo mięso, zbieram
        "burzowiny" (wiecie, takie fafrącle, które unoszą się na wodzie po zagotowaniu
        mięsa, nie znam oficjalnej nazwy tego czegoś) i dopiero potem dodaje warzywa,
        liść laurowy, pieprz i ziele angielskie.

        Rosół gotuję na pałkach lub skrzydełkach, procedura jak wyżej i zawsze mam
        wrażenie, że mało doprawiony jest (nie używam vegety). Może spróbuję z ta cebulą?
        • asik_20 Re: Zupy... 20.10.09, 09:15
          Ja również gotuję najpierw samo mięso, w osolonej wodzie. Potem dodaje warzywa,
          ziemniaki marchew pietruszkę, później kalafior, brokuł. Na koniec robię
          zasmażkę, co wg mnie bardzo poprawia smak zupy. Zupa gotowa w ok godzinę, mimo,
          że nie na kostce:) I wszystkim bardzo smakuje:)
        • karlakarla Re: Zupy... 20.10.09, 09:18
          właśnie ostatnio zauważyłam że jak gotuję rosół na większym ogniu to wychodzi
          taki niedoprawiony a jak gotuję się dłużej na wolnym ogniu smakuje jak babciny
          rosołek
          • aiczka Re: Zupy... 20.10.09, 17:28
            Rosół powinien mieć czas na popyrkanie. W przypadku rosołu najpierw gotuję przez
            ok. godzine samo mięso, w przypadku innych zup nie chce mi się i wrzucam mięso i
            warzywa mniej więcej jednocześnie (warzywa o tyle później, ile zajmie mi ich
            obieranie itp.).
            • ta Re: Zupy... 21.10.09, 01:13
              aiczka napisała:

              > Rosół powinien mieć czas na popyrkanie.

              Święta prawda !:)
              "Prawdziwy" rosół powinien być gotowany z co najmniej dwóch gatunków mięsa (
              wołowina + drób)oraz "pyrkać" = "mrugać" na bardzo małym ogniu, za to dłuuuugo ,
              nawet do 2-3 godzin. Pierwsze 2/3 czasu tylko mięso z liściem laurowym i zielem
              angielskim oraz solą, 1/3 czasu z jarzynami. Tak gotowała znana mi Babcia (
              niestety, nie moja) i był to najlepszy rosół świata.
              Ta_
              • shiva772 Re: Umiem, wiem jak 12.11.09, 20:37
                wychodzi, dzieki za rady! Vegecie i kostkom precz :)
    • genowefa.stolnica Re: Zupy... 10.12.09, 20:52
      shiva772 napisała:
      > Podacie jakieś fajne myki?
      Może coś się przyda (niestety po angielsku)?
      rapidshare.com/files/315652084/Soup_Recipe_Sampler.rar
      Strony 46 - 51:
      rapidshare.com/files/304410602/173_Specjaly_siostry_Anastazji.pdf
      na wszelki wypadek:
      rapidshare.com/files/284847020/Maklowicz_Robert_-_Kuchnia.rar
      rapidshare.com/files/304256905/Wedrowki_kulinarne_Roberta_Maklowicza.pdf
      rapidshare.com/files/284857254/Slezanska_Marja_-_Kucharz_polski.rar
      rapidshare.com/files/284907945/Cooking_the_Polish_Way.rar
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka