Ponieważ , nie wiem
czy mozna gmerać w Twej szufladzie
Czy swym dopisywaniem,nie
beda wiersze w nieładzie.
"Me życie nie płynie różowo jak chciałbym
choć w głowie mej myśli wspaniałe kwitną
choć Słońce mnie grzeje i radość dałbym
trosk wiele napawa mą duszę błękitną.
Codzienność nudna i pracy tak wiele
o uśmiech Cię proszę płomienny
mój drogi i cudny aniele,
ja skromny człowiek jesienny."
W odpowiedzi wkleję wierszyk mój stary
bo mi się spodobało w.w. pisanie
Wiem, że czasami tak bywa,
że jesień wiosną się stanie:
Jesienna.
Moją głowę oplata
nitka babiego lata.
To włos srebrem się mieni
mojej późnej jesieni.
Liść szarobury się kładzie
pod te włosy w nieładzie
by policzkiem zmarszczonym
szeleścić nieskończonym
szeptem :witaj kochany
gdy budzę się nad ranem.
Ty zaś blaskiem się sycisz
moich oczu i liczysz
barwy tęczy na ich błękicie.
Jesteś wiosną.Całe życie.