Dodaj do ulubionych

Matki mają prawo do urlopu

11.09.09, 15:40
Brawo
bardzo mądra wypowiedź
Obserwuj wątek
    • szpil1 Re: Matki mają prawo do urlopu 11.09.09, 19:20
      Gratuluję autorce rozsądnego podejścia. To pocieszające, że zdarzają
      się kobiety, które gdy zostaną matkami nie zapadają na "pieluchowe
      zapalenie mózgu".
    • atena0506 Matki mają prawo do urlopu 12.09.09, 11:39
      Ciesze sie,ze sa i w naszym kraju kobiety z takim wlasnie podejsciem. Zawsze
      chcialam byc wlasnie taka mama i mam nadzieje,ze juz wkrotce nia
      zostane:)Mysle,ze z korzyscia i dla dziecka i dla siebie i dla meza.
    • lisbeth25 Matki mają prawo do urlopu 12.09.09, 17:31
      "I ja wytłumaczę jej, że macierzyństwo to wybór, a nie społeczny
      nakaz bycia męczennicą. Mamy szansę wychować ją na pełnowartościową,
      uśmiechniętą kobietę i przyszłą matkę."
      "Jeśli więc nasz partner chce nam pomóc, odciążyć nas, kiedy stać nas
      na nianię lub pomoc babci, to skorzystajmy z takich szans, aby nie
      stać się sfrustrowanymi, zrzędzącymi babami:)"

      Dwa seksistowskie fragmenty.
      I: kobieta nie ma obowiązku zostania matką.
      II: co to znaczy: partner chce nam pomóc? Jak partner może pomagać
      w opiece nad swoim własnym dzieckiem
      ? Od kiedy to koszty
      zatrudnienia opiekunki są sprawą matki wyłącznie?
    • titta Re: Matki mają prawo do urlopu 12.09.09, 22:45
      Kila uwag:
      Po pierwsze, wiele z kobiet zostajacych na maciezynskim, nie pracuje
      w zawodach ciekawych i rozwijajacych (np. kasjerka, rozne fizyczne
      zajecia, czy nawet...nauczyciel).

      Po drugie wiele kobiet zostaje w domu bo ...lubi. Spelniaja sie
      wlasnie gotujac, sprzatajac, opiekujac sie. Pracuja bo musza. Gdyby
      nie musialy robily by na drutach i urawialy ogrodek.

      Zupelnie nie rozumiem agresji matek wracajacych do pracy. (Az czasem
      sie zastanawiam czy tak naprawde nie wynika to z poczucia winy?)

      Po trzecie to czy male dziecko jest otwarte i nie boi sie ludzi
      zalezy jest wrodzone (geny, rozwoj mozgu), a nie zalezy od
      wychowania. (Np. jedeo z rodzenstwa moze byc bardzo towarzyskie,
      drugie plakac jak tylko ktos na nie spojrzy.) Oczywiscie odpowiednie
      podejscie moze pomoc pokonac niesmialosc i zniwelowac fobie
      spoleczna (jesli wystepuje), a zle traktowanie spowodowac ze dziecko
      sie zamknie i zacznie sie bac (ale tu chyba juz o przemocy mowimy).

      Z reszta sie zgadzam. Ne mozna komus dac tego czego sie samemu nie
      ma. Np. radosci.
      • olgas83 Re: Matki mają prawo do urlopu 14.09.09, 18:10
        autorka napisała, że nie chodzi o kobiety z powołaniem do zostania w
        domu...
    • iza650 Matki mają prawo do urlopu 13.09.09, 21:10
      Zgadzam się w 100% z autorką. I bardzo, bardzo bym chciała mieć też
      takie podejście do opieki i wychowania... za kilka, może kilkanaście
      dni zostanę mamą i juz spotkałam się ze zdumieniem znajomych, kiedy
      oświadczyłam im, że przez pierwszy miesiąc po porodzie nie życzę
      sobie żadnych wizyt...
    • matyldasz-b Matki mają prawo do urlopu 14.09.09, 13:33
      Swietny list! I bardzo madry.
      Jestem od 1,5 roku samotnie wychowujaca matka dwoch chlopakow (5,5 i
      4 lata), pracuje od zawsze na caly etat. Dalo mi to niezaleznosc i
      pewnosc siebie. W tym roku po raz pierwszy udalo mi sie pojechac
      samej na wakacje. Bylo swietnie - doladowalam baterie i wrocilam
      zmotywowana i pozytywnie nastawiona do kolejnych wyzwan
      wychowawczych. I nie dalam sobie wmowic nieczystego sumienia. W
      przyszlym roku mam nadzieje to powtorzyc. Pozdrawiam wszystkie mamy
      i namawiam do wywalczenia sobie czasu tylko dla siebie - nasz dobry
      nastroj bardzo poprawia atmosfere domowa.
    • noname815 Matki mają prawo do urlopu 14.09.09, 17:24
      Jak ja sie ciesze :) Autorka bardzo ladnie spisala moje poglady :)
      pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego, sukcesow i
      konsekwencji
    • blue25 Matki mają prawo do urlopu 15.09.09, 09:48
      Mnie jest tylko żal dziewczynki z powodu krókiego karmienia piersią,
      ale to oczywiście wolny wybór każdej kobiety.
      Poniekąd też podziwiam autorkę listu - ja nie potrafiłabym wyjechać
      na urlop sama zostawiając z ojcem mojego 4 - miesięcznego synka, a
      poza tym nie mogłabym - ja karmię nadal piersią.
      • mmena Re: Matki mają prawo do urlopu 15.09.09, 14:40
        blue25 napisała:

        > Mnie jest tylko żal dziewczynki z powodu krókiego karmienia
        piersią,

        Zal? O co takiego zlego jej sie stalo?
    • dididi124 Matki mają prawo do urlopu 15.09.09, 12:01
      Ogólnie rzecz ujmując zgadzam się z Autorką listu. Ale...
      Coraz więcej słyszę głosów typu „urodziłam dziecko, nie-karmiłam-bo-nie,
      wróciłam do pracy, dzieckiem zajmuje się niania”. To jest obecnie pochwalne,
      nowoczesne podejście do macierzyństwa. Jeśli postępujesz inaczej jesteś
      nieszczęśliwą „matkąpolką”, która zrezygnowała z siebie.
      Moim zdaniem należy wypośrodkować i nie ma co udawać, że dziecko nie wywraca
      naszego życia do góry nogami. Późno zdecydowaliśmy się z mężem na dziecko. Też
      planowałam jak będzie wyglądało moje życie po porodzie. Że szybko wrócę do
      pracy, że dziecko nie będzie spało z nami, że karmienie piersią to koszmar, że
      nie odpuszczę sezonu narciarskiego itp. Teraz podporządkowałam moje życie
      córce. Podejmując decyzje myślę najpierw o niej, dopiero potem o sobie.
      Decydując o powrocie do pracy zastanawiałam się jak zniesie to moja córka.
      Uznałam, że 10 godzin dziennie bez mamy będzie dla niej trudne. Chciałam aby
      był przy niej ktoś kto ją kocha, a spędzonego z nią czasu nie traktuje jako
      dobrego sposobu na dorobienie paru groszy. Mieszkające bardzo daleko babcie
      również nie wchodziły w grę. Przekonałam szefa, że przy obecnym dostępie do
      Internetu i telefonu idealnym rozwiązaniem jest praca z domu, na 4-5 godzin
      dziennie przychodzi niania jednak córka ma cały czas do mnie dostęp. Dzięki
      temu byłam przy tym jak wypowiedziała pierwszy raz słowo „mama” i ja odkryłam,
      że wyrósł jej pierwszy ząbek. To ja pokazuję jej świat. Karmić piersią
      zamierzam równo rok czasu (jeszcze dwa miesiące) mimo, że jestem na ścisłej
      diecie bezmlecznej i czasem śni mi się pyszne cappuccino. Kończę kolejne
      studia podyplomowe (wybrałam takie aby zajęcia odbywały się w moim mieście),
      dwa razy w tygodniu chodzę do szkoły językowej i na basen (są lepsze i tańsze,
      ale zarówno szkoła do której uczęszczam jak i basen znajdują się w
      sąsiedztwie). Do kina, teatru czy na koncerty chodzimy również. Moja córka ma
      10 miesięcy i mimo, że prowadzę bardzo aktywne życie nasza najdłuższa rozłąka
      to osiem godzin, ale nie uważam tego faktu ani za sukces ani za porażkę.
      Uczciwie jednak muszę dodać, że moje życie nie byłoby równie udane i
      poukładane gdyby nie wsparcie i miłość mojego męża. To nasze wspólne dziecko i
      nasz wspólny dom więc zarówno obowiązki jak i przyjemności dzielimy po równo.
      Uważam, że udało mi się znaleźć „złoty środek” i dzięki temu nie potrzebuję
      urlopu od dziecka. Czuję się spełniona i szczęśliwa mimo, że to moje szczęście
      jest uwarunkowane szczęściem mojej córki.
    • ony-x Matki mają prawo do urlopu 16.09.09, 07:48
      małpia miłość?

      kocham moją córkę nad życie, biegłam do niej, gdy była niemowlęciem, na każde zawołanie. dziś nie zauważam, aby cierpiała na upośledzoną samodzielność. ma wysokie poczucie bezpieczeńswta, ma świetny kontakt ze mną (jest w wieku nastoletnim podatnym na bunty).
      to mnie, a nie koleżankom opowiada o kobiecych przypadłościach, o miłosciach i pocałunkach.
      na lekcji do wychowania w rodzinie inne dzieci podniecały się zadawaniem nauczycielce pytań o seks. moja córka skwitowała ich zachowanie krótko: "nie będę z obcą babą gadać o seksie. wiem już, co trzeba. a jak będę chciała wiedzieć więcej, CIEBIE, mamo, zapytam".

      małpia miłość?

      nosiłam moją córkę na rękach tyle, ile się dało. szkoda, że nie było wówczas chust (widzę mamy noszące dzieci w chustach. cudowny pomysł!), bo nie zdjęłabym jej z siebie bardzo długo.
      karmiłam małą piersią dwa i pół roku. pamięta to jeszcze i wspomina z czułością. pewnie dlatego swoje dzieci chce wychowywać w bliskości, a nie w samodzielności. ja nie chciałam i ona też nie chce zaczynać uczenia samodzielności niemowlę TYLKO sześciomiesięczne.

      małpia miłość?

      twoje podejście do macierzyńswta to tylko jedno z podejść.
      jestem matką, która ma inne poglądy. i uwierz mi, nigdy nie zachorowałam na pampersowe zapalenie mózgu. teraz zbieram owoce moich trudów. kiedy nastolatka przytula się do matki, to - uwierz mi - największa pochwała wszelkich moich trudów i wyrzeczeń, z którymi macierzyństwo integralnie się wiąże (bez kontekstów matkopolskich).

      małpia miłość?

      i jeszcze jedno mnie zastanawia.
      tak długo starałaś się o dziecko.
      przeszłaś drogę trudną i bolesną.
      udało się.
      masz córkę.
      jaką potrzebę zaspokoiłaś rodząc ją?
      intelektualną li tylko?

      małpia miłość.
      • srebrnarybka Re: Matki mają prawo do urlopu 28.12.10, 00:35
        ma wys
        > okie poczucie bezpieczeńswta, ma świetny kontakt ze mną (jest w wieku nastoletn
        > im podatnym na bunty).
        > to mnie, a nie koleżankom opowiada o kobiecych przypadłościach, o miłosciach i
        > pocałunkach.

        nie widzisz sprzeczności w tym zdaniu?

        teraz zbieram owoce moich trudów. kiedy nastolatka pr
        > zytula się do matki, to - uwierz mi - największa pochwała wszelkich moich trudó
        > w i wyrzeczeń,

        cóż, czyli wychowywałaś córkę nie dla niej, tylko po to, by mieć żywą przytulankę?

        jaką potrzebę zaspokoiłaś rodząc ją?
        > intelektualną li tylko?

        Potrzebę czynienia dobra poprzez powołanie na świat i wychowanie nowego człowieka. Dziecko to CZŁOWIEK i nie służy do zaspokajania potrzeb rodziców.
    • kiniox Matki mają prawo do urlopu 28.09.09, 10:09
      Jestem zdecydowaną zwolenniczką tzw. "zdrowego egoizmu", więc jeśli autorka
      listu chciała czymś zaszokować, to ze mną jej się nie udało. Jednocześnie
      jednak nie mogę jakoś pozbyć się refleksji, że ja raczej widzę wokół siebie
      więcej dzieci cierpiących przez to, że rodzice nie mają dla nich czasu, niż z
      nadmiaru ich uwagi i miłości.
      • babcia1947 Re: Matki mają prawo do urlopu 10.01.11, 19:51
        Pracującą matką byłam już dawno temu, bo idee feministyczne w powiązaniu ze skromnymi zarobkami w PRLu skutecznie zniechęcały matki do pozostawania dłużej z dziećmi. Jednak okres najwcześniejszego dzieciństwa nasze dzieci spędziły ze mną i to ja, a nie ktoś inny pokazywał im świat, i to do mnie tuliły się, gdy tego potrzebowały. Gdybym mogła cofnąć czas, to nawet więcej byłoby tego tulenia. Myślę teraz, że dzieci wychowywane przez obce osoby, jak i dzieci wychowywane przez matki znudzone i sfrustrowane przy zupkach, pieluchach i przy nierozumnych i bez emocjonalnych potrzeb - w ich pojęciu - istotkach, wyrosną na osoby o niższej zdolności do intymnych więzi z drugą osobą - z rodzeństwem, rodzicami, z przyszłym mężem lub żoną, i z własnymi dziećmi. Bo tej bliskości w odpowiednim okresie nie zaznały, więc nie będą wiedziały, o co w ogóle w tym chodzi. Będą dobrze wykształcone, zrobią kariery, ale z ich osobistym życiem z każdym pokoleniem może być gorzej. Zaś bez kochającego męża trudniej już być taką zadbaną i wypoczętą mamusią... A przecież większość mężczyzn wciąż nie nadąża za aspiracjami kobiet i też uważają czas spędzony z dzieckiem za stracony... Ale takie przyszły teraz czasy i nikt już tego trendu szybko nie odwróci. Czas pokaże, jak to będzie. Na razie ilość rozwodów rośnie. Namawianie jednak takich kobiet, jak autorka, do spędzania czasu z dzieckiem faktycznie na razie mija się z celem. Ludzkość, tak jak indywidualny człowiek, wciąż się uczy. Na błędach też.
        • rosato Re: Matki mają prawo do urlopu 20.01.11, 17:40
          z jednej strony zgadzam się z autorka tekstu, ale tyle lat się starała o dziecko, a po kilku miesiącach zostawiła małą z nianią???
          dziecko jest małe bardzo krótko i jak mozna nie nacieszyc sie maluchem w tych latach. nie chodzi o to zeby czekac az dziecko pojdzie do przedszkola, ale przez pierwsze 2-3 lata dziecko bardzo potrzebuje matki. tyle sie starac a potem oddac niani.
          ciekawe co mamusia powie jak córka zacznie wołac na niańkę MAMO??? bo ja znam taki przypadek. kobieta płacze jak jej córka to mówi.
          aaa tekst o tym ze nie gotuje zupek, papek itp. no w dupach sie poprzewracało. leniwa jest i tyle, moze jakby wiedziała z czego robione są papki w ze słoiczka to sama by tego nie zjadła. nowoczesna mamusia, troszkę przesadziła. ale cóz jej wybór.
          • gozal Re: Matki mają prawo do urlopu 30.01.11, 15:32
            chyba tobie się poprzewracało w de... to, że ktoś oddaje pod opiekę dziecko niani, aby odpocząć od kup, bieganiny i w efekcie nabrać sił na dalsze matkowanie dziecku lub też powrócić do pracy, wcale nie świadczy o tym, że jest złym rodzicem. ani na odwrót - ten, kto siedzi cały czas ze swoim dzieckiem nie musi od razu stanowić wzoru macierzyństwa i ojcostwa.
            jakie ty masz prawo tak oceniać czyjeś wybory? jak sama preferujesz inną postawę (lub wymagasz tego od swojej kobiety - nie znam twojej płci), to twój biznes, ale odczep się od innych i nie narzucaj światu swojego formatu. to, że napiszesz na końcu "cóż, jej wybór" nie oznacza, że nie przekraczasz jakichś granic przyzwoitości, wygłaszając swoje przesadzone krytyczne opinie na temat tej kobiety. skąd ty możesz np. wiedzieć, że to jest leniwa kobieta? gie wiesz na jej temat, a się tu mądrzysz.
    • trawaa Matki mają prawo do urlopu 06.02.11, 10:33
      Nie gotuję, nie sprzątam, nie karmię piersią, nie zajmuję się dzieckiem, byłam na urlopie, chodzę się upiększać i do pracy, świadomie odpoczywam po ciężkim dniu lub w jego trakcie - ja się pytam po czym ten odpoczynek??
    • agnieszka2-pl Matki mają prawo do urlopu 24.02.11, 18:40
      Nie zgadzam się, robię wszystko, żeby z nimi być, każdą chwilę, mimo, że mam fuirmę, robie e=wszystko, nawet taj jak dziś , łamiac przepisy ruchu, byle być z nimi na czas, dzieci po to są, nie rozumiem matek które opieke powierzaja innym, tzw teraz modny egoizm, i co? one zaraz wyrosną, ja robie z dziećmi wszystko, jestem empatyczna, lecę na zawołanie i tak o d 7 lat, mam dwoje dzieci. Śpie a nimi, jak tego chą, mam mnóstwo zajęć, ale plan dnia tak zorganizowany, abym ja je od normalnej porze odbierała ze szkoły i przedszkola, one szybko rosną moge się trochę poświęcić, ale tak tego nie odbieram, mimo tego, że nie cały mój wolny czas , chyba go nie mam, daje im, to ciesze się, jest mi z tym wspaniale, uwielbiam je słuchać, zrywałam sie z zjęć, gdy sie dokształcała, bo moje prawie 2 letnie wówczas dziecko, miało ochotę na pierś. I co? Są baaaaaardzo samodzielne , wesołe i inteligentne, bo to , co dzieci chcą, to mamęęęęę, na teraz , wtej chiwli, nie obrucisz , i urosną!!!!! A sa takie kochne, najlepsze , co sie kobecie może zdarzyć, dlatego dziwię sie taj Pani. POZDRAWIM wszystki eszlone mamy i niech odpowiedza te, które mają przez swoje kochane maluchy kolejnaa nieprzespananoc, i pija tak, jak ja 4 kawę ze smakiem :))))))))
      • agnieszka2-pl Re: Matki mają prawo do urlopu 24.02.11, 20:49
        Nie zgadzam się, robię wszystko, żeby z nimi być, każdą chwilę, mimo, że mam firmę, robię wszystko, nawet tak jak dziś , łamiąc przepisy ruchu, byle być z nimi na czas, dzieci po to są, nie rozumiem matek które opieke powierzaja innym, tzw teraz modny egoizm, i co? one zaraz wyrosną, ja robie z dziećmi wszystko, jestem empatyczna, lecę na zawołanie i tak o d 7 lat, mam dwoje dzieci. Śpie a nimi, jak tego chą, mam mnóstwo zajęć, ale plan dnia tak zorganizowany, abym je o normalnej porze odbierała ze szkoły i przedszkola, one szybko rosną moge się trochę poświęcić, ale tak tego nie odbieram, mimo tego, że cały mój wolny czas , chyba go nie mam, daje im, to ciesze się, jest mi z tym wspaniale, uwielbiam je słuchać, zrywałam sie z zajęć, gdy sie dokształcałam, bo moje prawie 2 letnie wówczas dziecko, miało ochotę na pierś. I co? Są baaaaaardzo samodzielne , wesołe i inteligentne, bo to , co dzieci chcą, to mamęęęęę, na teraz , w tej chiwli, nie obrócisz , i urosną!!!!! A sa takie kochne, najlepsze , co sie kobiecie może zdarzyć, dlatego dziwię sie. POZDRAWIM wszystki szalone mamy i niech odpowiedza te, które mają przez swoje kochane maluchy kolejną nieprzespanaąnoc, i pija tak, jak ja 4 kawę ze smakiem :))))))))
    • agnieszka2-pl Matki mają prawo do urlopu 24.02.11, 18:43
      przepraszam za te literówki, i błędy, jak pisałam czwarta kawa, a maluszki na głowie, :)))) pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka