Dodaj do ulubionych

Lęki w czasach popkultury

26.09.09, 20:24
Film pewnie ciekawy - tylko co to niby za geniusz Tarantino, gdy
Niemcy mówią po niemiecku? "W czterech pancernych" Przymanowskiego
tak jest. W ogóle ciekawy ten trend kinematografii, gdy Melanie
Grifith jako Żydówka rozpracowuje tajemnicę rakiet V-2, Anglicy
rozszyfrowują Enigmę, a teraz Amerykanie pewnie wyzwalają Berlin.
Jakby zrobili film o budowie bomby atomowej - to konkret - żydowskie
umysły zrobiły sprawę większego kalibru, co jest prawdą. Tylko
dlaczego przez "pop-kulturę, która wygląda tu na "historical
fiction" zamazywać fakty i zasługi innych? Lepszy byłby film o
pierwszym leki na AIDS, który wymyśliła nieżyjąca juz Gertruda
Eliot. To zjednałoby Żydom sympatii, a tak obawiam się, że będzie
odczytane jako przypisywanie sobie cudzych zasług.
Obserwuj wątek
    • gondra Re: Lęki w czasach popkultury 27.09.09, 16:50
      Tarantino się udało, zajął się tematem poważnym, pokazał go w popkulturowym
      sosie i nie przekroczył granic dobrego smaku.

      A Eli Rot, na podstawie jego dorobku reżyserskiego - wydaje się, że jest to po
      prostu wieczny chłopiec lubiący krwawe horrory, który niepotrzebnie dorabia do
      tego ideologię.
    • tadekbor Re: Lęki w czasach popkultury 27.09.09, 17:35
      nie chce panu psuc satysfakcji z filmu, a wiec skrotowo powiem - Tarantino,
      poprzez swoje postaci/aktorow, smieje sie z cierpienia nazistow, ale
      jednoczesnie - w powaznych momentach - pokazuje historie, brutalna prawde.

      jestem milosnikiem filmow wojennych (zarowno o II wś, jak i o Wietnamie, czy
      Rosji, Chinach..) i mimo, ze Tarantino zrobil z wojny hardkorowy żart, to jest
      to znakomite kino.

      gnwp! 16!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka