Dodaj do ulubionych

Groza pluszowych misiów

05.07.10, 12:10
Nie slucham Anity Lipnickiej, chyba z powodu roznicy pokolen?,
postanowilam teraz to zmienic tzn. zapoznac sie z tym co robi,a
przekonal mnie do tego wywiad ktory pokazuje, ze jest sympatyczna
osoba, a nie jakas lanserka jakich teraz pelno, az sie slabo robi.
Takich ludzi, ktorzy w tej branzy walcza o swoja muzyke, a nie
glownie o wizerunek, cenie.
Obserwuj wątek
    • viki_on_line Groza pluszowych misiów 05.07.10, 14:57
      Należę do pokolenia Anity Lipnickiej. Od początku śledzę jej karierę
      i całym sercem jej kibicuje.
      Kiedy miałam 18 lat piosenki Varius Manx wspierały mnie jak żadne
      inne. Dzisiaj kiedy mam 33 lata, w piosenkach z jej najnowszej płyty
      odnajduję cząstkę siebie.
      To jest fenomenalna artystka, która nie ugięła się medialnej
      komercji.
      Pozdrawiam.
    • iluminacja256 Groza pluszowych misiów 06.07.10, 09:24
      Lipnicka nalezy do jednego z najlepszych polskich pokoleń -
      pokolenia spiewajacych polskich kobiet z lat 90, kto to pamieta,
      pamieta też, ze niepodzielnie zawłaszczyły eter - Nosowska,
      Bartosiewicz, Kowalska, Lipnicka , Przemyk.

      Prywatnie, przyznam, z e nie znosiłam Lipnickiej z okresu Various
      Manx, bardziej od niej nie znosiłam tylko Kowalskiej - cały ten
      zespół Jansona bazował na spiewaniu o niczym. Ale ona, w
      przeciwieństwie do Kowalskiej, wiedziała czego chce i to co
      zaproponowała solowo, a zwlaszcza to co zaproponowała z Porterem, to
      juz zupełnie inna jakość.

      Duzy szacunek. Dobry glos,rozpoznawalny głos, piękna kobieta, mądre
      poglądy.
    • pochodnia_nerona Groza pluszowych misiów 06.07.10, 21:57
      A dla mnie rozmowa z Lipnicką była dość nijaka. Tzn. Lipnicka dość nijako
      wypadła. Fakt, że zarzuciła pop na rzecz czegoś innego nie jest jeszcze teraz
      aż tak interesujący. Może za 10 lat chętniej przeczytam wywiad z tą panią,
      może naprawdę okrzepnie jako artystka?
      Za to chciałabym przeczytać jakiś do bólu prawdziwy wywiad z Bartosiewicz.
    • niutaaa Groza pluszowych misiów 07.07.10, 19:02
      ja również jestem z Piotrkowa- i mimo, że odwiedzam go kilka razy do roku
      uważam go za najpiękniejsze miejsce na świecie. jestem młodsza od P.
      Lipnickiej i czasy PRL-u pamiętam jak przez mgłę, ale nie rozumiem czemu
      przekładają się one w wywiadzie na rustykalność Pkowa, który jest byłym
      miastem wojewódzkim w Polsce centralnej. Poza tym za granicę wyjeżdżałam SAMA
      (na początku na kursy językowe, później do pracy)od 9. roku życia i nic tak
      jak to nie rozwinęło mnie i nie nauczyło samodzielności. Więc może czas
      spojrzeć na mamę Pani Lipnickiej przez pryzmat zapewnienia Córce tego co
      najlepsze i nieosiągalne dla przeciętnego człowieka...
      • pochodnia_nerona Re: Groza pluszowych misiów 07.07.10, 20:53
        A czy nie było tak, że będąc dzieckiem na kursach za granicą, miałaś jakąś
        opiekę? Ktoś był za Ciebie odpowiedzialny? Pilnował, żebyś nie chodziła na
        imprezki, gdzie można poznać obleśnych staruchów, upić się na sztywno i zażyć
        coś mocniejszego? No i wracałaś pewnie w miarę szybko i to nie z Japonii?
        Myślę, że Lipnickiej chodziło o to, że jej mama nie zdawała sobie sprawy, gdzie
        tę córę puszcza. Świat mody i modelek to nieustanne zagrożenie dla małoletnich
        dziewcząt - jacyś alfonsowaci goście na baletach, alkohol, narkotyki, do tego
        brak rodziców i nieszczęście gotowe. A nastoletnie dziewczęta bywają bardzo
        naiwne, do tego każdy się nimi zachwyca, bo to zgrabne modelki, dziady lecą z
        kasą i własnym interesem. Jeżeli dziewczyna nie jest na tyle rozsądna, żeby
        powiedzieć nie, to różnie się to kończy. Na szczęście, Anita nie skończyła
        marnie, ale inne, być może, nie miały tyle szczęścia.
        Pewnie, że jej mama chciała dobrze, może nie zdawała sobie sprawy z zagrożeń, bo
        wychowała się w innym świecie.
        • niutaaa Re: Groza pluszowych misiów 10.07.10, 00:41
          Nie do końca...w wieku 16 lat byłam w Australii (w pracy)- a to już jest drugi
          koniec świata, a z odpowiedzialnością osób trzecich za mnie też różnie
          bywało...nie mogę odmówić dojrzałości i ogromu odpowiedzialności za te decyzje i
          Pani i Pannie Lipnickiej, ale jeśli wszystko potoczyło się w rezultacie dobrze,
          może czas już wybaczyć sobie i Mamie pewne rzeczy i zamknąć tamten rozdział? I
          czekam w końcu na jakiś pozytywny akcent o Piotrkowie, bo jakoś czarno się
          rysuje się on w kolejnym już wywiadzie :)
          • pochodnia_nerona Re: Groza pluszowych misiów 10.07.10, 01:15
            No, ale Anita Lipnicka chyba nie ma jakieś strasznej traumy z tego powodu, tylko
            powiedziała, że matka zbyt pochopnie podjęła taką decyzję. Co się stało, to się
            nie odstanie, ważne, że dziewczyna dała radę :-) Czasem dzieci sa bardziej
            odpowiedzialne od rodziców, serio.
    • mandaryna.1 Groza pluszowych misiów 08.07.10, 13:17
      A jakie jest dzis typowe dzieciństwo polskich dzieci? W slumsach? Lub na
      strzeżonych osieddlach.Jakie Anita spedziła dzieciństwo w PRL-u? Napewno
      lepsze niz dziś.Szlag mnie trafia to deprecjonowanie mojej,a nie jej Polski.
      • pitteri Re: Groza pluszowych misiów 10.07.10, 23:54
        Zgadzam się. Przez te 'zwyczajność' wypowiedzi p. Lipnickiej przebija jakiś
        straszny kompleks: prowincjonalności, braku wykształcenia, trudno powiedzieć.
        Nosowska nigdy nie pozwoliłaby sobie na obrażanie rodzinnego miasta, tanie
        rozliczanie z przeszłością - na tym polega klasa i dojrzałość.
        Lipnicka od długiego już czasu aspiruje do jednego i drugiego, ale to nie do
        wyuczenia, nawet przy takim nauczycielu, jak Porter.
        Jest infantylna i miałka. Ja ponad prowincje, ja ponad rówieśnicy, ja ponad
        Polska...
        A w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do kariery przez kolejnych panów.
        Uważam, że sama nie osiągnęła by niczego.
        A w Tokio byłam w wieku 10 lat - jakiegoś specjalnego argamedonu w związku z tym
        nie było, choć pochodzę z 20 tys. miasteczka (bo Piotrków ma chyba oK. 80 tys.
        mieszkańców, o ile się nie mylę? Z wypowiedzi p. Lipnickiej - nie pierwszej z
        resztą - sądziłabym że to kilkunastoosobowa osada bez prądu).
        Radziłabym p. Lipnickiej więcej pokory, bo jak na razie - dużo szumu o nic. A
        mniemanie o sobie - kolosalne.
        • kiddo5 Pojechalas do tej Japonii 11.07.10, 02:43
          pracowac jako modelka jak mialas 10 lat, czy tez sie licytujesz jakie miesca
          zwiedzilas wczesniej niz A.L
        • pennies Re: Groza pluszowych misiów 11.07.10, 13:02
          No i zaczęło się obszczekiwanie. Dobrze chociaż, że piesek światowy i był w Tokio.
    • matroshka Groza pluszowych misiów 11.07.10, 12:28
      Szanowna niedoinformowana gazeto!
      Soundgarden sie pisze razem!
    • gazeta_mi_placi Re: Groza pluszowych misiów 11.07.10, 17:47
      A czemu nie ma ani słowa o rozwodzie Pana Portera?
      Zbyt niewygodny temat dla Anitki?
      • ekoltun Re: Groza pluszowych misiów 26.07.10, 15:14
        A dlaczego ma być o rozwodzie?! Chyba nie o sprawach prywatnych jest ten wywiad.
    • pxyz Gratulacje i brawa! 12.07.10, 13:41
      PRzede wszystkim za niesamowitą dojrzałość emocjonalną, która wypływa w wypowiedziach Anity i na pewno przyczyniła się do powstania takiej a nie innej ścieżki kariery.. Bez tańczenia, gotowania i wywijania w TV :)
    • wildfemale Groza pluszowych misiów 14.07.10, 21:03
      To był świetny wywiad. Nieczęsto się zdarza, że przeczytanie wywiadu z artystą
      wzbogaca mnie wewnętrznie. Może dlatego, że i coraz mniej mamy artystów?
    • williamadama Groza pluszowych misiów 17.07.10, 16:22
      Pamiętam jak kiedyś Łysy opowiadał, że ją zna.
    • mjf1 Re: Groza pluszowych misiów 20.07.10, 11:26
      Zic Zac, Soudgarden...korektaaaa...
    • aniorek Groza pluszowych misiów 24.07.10, 17:16
      Nudna jest i pisze nudne piosenki, Porter zreszta tez. Nie przekonuja mnie te jej aspiracje do bycia artystka niezalezna, offowa i edgy jak nie wiem co. Nie rozumialam rowniez nigdy zachwytow nad jej glosem, raczej jest dosc przecietny, nie falszuje i tyle. Osobowosc sceniczna bardzo nijaka.

      Takiej Edzi Bartosiewicz nawet do piet Anitka nie dorasta. Tez wolalabym przeczytac wywiad z Edyta raczej.
    • ekoltun Groza pluszowych misiów 26.07.10, 15:12
      Świetny wywiad, p.Lipnicka jest fantastyczną, mądrą kobietą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka