Dodaj do ulubionych

Moje ciało jest kulą

30.08.10, 11:29
tak, tylko jednego, wydaje mi sie, nie wiesz : ze prawdopodobnie
wkrotce umrzesz. Jesli jestes na etapie nie wstawania z lozka, nie
wychodzenia z domu, pozostalo ci niewiele czasu. Jedynym wyjsciem
jest natychmiastowa hospitalizacja. Potem terapia. Zycze wyjscia z
piekla. Masz jedno zycie, nikt ci drugiego w prezencie nie da.
Odwagi.
Obserwuj wątek
    • puertomadryn Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 12:31
      Droga anorektyczko! Wiem, o czym mowisz, bo sama przez to przeszlam.
      NATYCHMIAST musisz zwrocic sie o pomoc lekarska, Asiazlasu ma niestety
      racje - Ty sie nie "niszczysz", tylko zabijasz. Anoreksja / bulimia jest
      straszna choroba, ale mozna sie wyleczyc, tylko trzeba sie leczyc.
      Przeciez gdybys miala zapalenie pluc albo zlamana reke, natychmiast
      pobieglabys do lekarza, prawda? Wiec czemu zwlekasz, skoro wiesz, ze
      cierpisz na anoreksje? Popros Twoja mame albo przyjaciolke, zeby Ci
      towarzyszyla, zawsze to razniej. Serdecznie Ci zycze powodzenia, masz
      jeszcze tyle pieknych i szczesliwych lat przed soba, tylko wyjdz z tego
      piekla. Zacznij juz DZIS! Pozdrowienia od bylej anorektyczki.
    • hermina5 Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 15:15
      Zastanawiam sie czasem, co te wszystkie anorektyczki i bulimiczki
      zrobiłyby, gdby nie miały wokól siebie kochających mam i ojców,
      którzy skaczą wokół nich, płaczą, dbaja, pomagaja, pozwalaja nie
      wstawać z łozka i nie wychodzić z domu, karmia i to przed nimi chowa
      się jedzenie. Zastanawiam się czy ktoś zrobił korelacje pochodzenia
      i dzieciństwa z wystapieniem tej choroby - afrykańskie dzieciaki nie
      chorują na anoreksje, bo od małego musza walczyc o przezycie, o
      kazdy kęs jedzenia - jesli połoza sie do łozka, pardon , na
      sienniku, to nie będzie kto mial im pomoc, umrą z głodu - i dlatego
      one si ęnie kładą do łozek , tylko walczą. Podejrzewam, ze
      stosunkowo niski jest też odsetek anoreksji wsród dzieciaków z domów
      dziecka - tam nikt nie będzie wokól ciebie skakać i jest mnóstwo
      PRAWDZIWYCH , CODZIENNYCH problemów - dalece trudniejszych niz
      centymetry...Moze to uproszczenie, ale coś w tym jest - europejskim
      dzieciakom z pełnych rodzin anoreksja zastępuje prawdziwe problemy,
      takie jakich codzinnie pelno mają dzieciaki sadzace ryz za najnizszą
      dniówkę ...
      • echtom Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 15:39
        Człowiek jest po prostu ewolucyjnie przystosowany do walki o byt i traci grunt pod nogami, kiedy w społeczeństwie dobrobytu nie ma o co walczyć.
        • inkwizytorstarszy Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 23:51
          echtom napisała:

          > Człowiek jest po prostu ewolucyjnie przystosowany do walki o byt i traci
          grunt
          > pod nogami, kiedy w społeczeństwie dobrobytu nie ma o co walczyć.
          >
          !!!-Bardzo logiczna uwaga! To samo się dzieje (bezsens życia) z wieloma
          emerytami, dla których jedynym powodem do istnienia,jest wizyta u lekarza.

          • pennies Re: Moje ciało jest kulą 30.09.10, 20:00

            A to się podsumował...
      • gazeta_mi_placi Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 16:38
        Dokładnie Hermina.
        Jakoś wszystkie te anorektyczki z tzw.dobrych domów.
        Nie ma wśród nich mieszkanek Domu Dziecka,z biednej wielodzietnej rodziny czy
        samotnej matki muszącej samodzielnie wychować małe dziecko.
        • maitresse.d.un.francais za to mieszkańcy domów dziecka 30.08.10, 16:55
          w przeważającej części przypadków się wykolejają lub wiszą na mopsach.

          Nie są radosnymi bojownikami o byt, jak wam się wydaje.
          • echtom Re: za to mieszkańcy domów dziecka 30.08.10, 18:44
            Nie twierdzę, że walka o byt jest "radosna". A mieszkańcy domu dziecka to inna sprawa, bo oni są na starcie pozbawieni fundamentu do zbudowania w miarę normalnego życia. Nie można powiedzieć, że ich problemy są wydumane, a problemy dzieci z dobrych domów są.
        • pennies Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 17:08
          Bardzo ładnie wyraziłyście swój brak zrozumienia. Tak trzymać. Jak jakiś potencjalny samobójca list napisze, hermina i gazetka rzucą się, by "nie rozumieć", skąd ci wszyscy ludzie "wymyślający sobie problemy" się biorą. Tak trzymać, laski. A później biadolcie nad tym, że człowiek człowiekowi wilkiem.
          • echtom Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 18:37
            > Bardzo ładnie wyraziłyście swój brak zrozumienia.

            Jako była anorektyczka czuję się do tego upoważniona.
            • pennies Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 18:48
              Super. Coś mi się jednak widzi, że obecne anorektyczki czytające te mundrości pod listem mogą mieć głęboko w dupie twoje byłe doświadczenia. Piszę to, bo uważam, że mam do tego prawo - bo tak.
              • hermina5 Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 21:49
                >Coś mi się jednak widzi, że obecne anorektyczki czytające te
                mundrości pod listem mogą mieć głęboko w dupie twoje byłe
                doświadczenia

                Nikt nie zmusza anorektyczek do czytania tych " mundrosci". A co do
                dupy - własnie, gdyby ich swiat nie krecił się tylko i wylacznie
                wokól własnej dupy, to moze coś by zrozumiały - np to, ze kiedy one
                powoli zdychają z glodu na zyczenie po nacyztaniu sie kolorowych
                pisemek, ktos przez kilka lat uczy sie stawiać kroki po porazeniu
                mózgowym - codzinnie, mozolnie, dzięń za dniem i jego ciało jest
                rzeczywistą kulą, wilką gigantyczną kulą, kawalkiem
                nieposłusznego metalu, drwewna, które trzeba codziennie pokonywąc
                od nowa - bez końca - dla jednego kroku. I dlatego o pie...nie o
                anoreksji jest takie ząłosne.
                • pennies Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 22:08
                  Kogo obchodzą jakieś żałosne dzieci po porażeniu mózgowym, które nie są w stanie nawet nauczyć się chodzić, jeśli każdego dnia w Afryce dzieci i ich matki umierają z pragnienia...

                  To był bliźniaczy argument, który, być może, uświadomi ci, jak bełkotliwa jest twoja racjonalizacja - bo to nie jest argumentacja, a właśnie racjonalizowanie tej ekspresji zdziwienia, niezrozumienia i strachu, którą zaprezentowałaś w pierwszym poście. Nie rozumiesz anoreksji? Denerwują cię w związku z tym anorektyczki? Ok, ale dlaczego uważasz, że twoja ignorancja uprawnia cię do mieszania z błotem ludzi śmiertelnie i naprawdę podle chorych? Anoreksja to choroba z wyboru? Brak słów. Wiesz, co jest naprawdę żałosne? Głupota połączona z brakiem empatii. To jest nie tylko żałosne - to się staje wręcz niebezpieczne.

                  PS Co myślisz o tych ku...ch i ćpunach z HIV?
                  • hermina5 Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:34
                    >Denerwują cię w związku z tym anorektyc
                    > zki?

                    One mi zwisaja. Po prostu zwisają. Robią to, co same chcą, wiec nie
                    widze powodu, aby mogły mnei denerwować. Istniejatak jak chcą. I
                    umra tak jak chcą . W zgodzie z sobą - wychudzone jak wiezniowe
                    Oswiecimia, jako wielkie kule ze starsznymi problemami
                    osobowosciowymi.


                    >Ok, ale dlaczego uważasz, że twoja ignorancja uprawnia cię do
                    mieszania z
                    > błotem ludzi śmiertelnie i naprawdę podle chorych

                    A twoja ignorancja zmusza się do empatii, wspólczucia, pochylania
                    się - ale na pewno nie do rozwiazania ich problemu. Bo to
                    rozwiazanie to zamkniety oddział w szpitalu psychiatrycznym, na
                    zamknietej kuracji - 3 m-ce, a moze pól roku, moze rok, moze z
                    powrotami - pasione i pilnowane. To jest leczenie tej jakze
                    smiertelnej choroby. I ja nei mam zamiaru im współczuć, ani
                    pochylac się, ani płakać nad ciałem kulą- do szpitala i szlaban.

                    > PS Co myślisz o tych ku...ch i ćpunach z HIV?

                    To, ze z nimi pracowalam kiedyś dwa lata jako wolontariusz.
                    Rzeczywiscie głupota połaczona z brakiem empatii jest załosna -
                    zwłaszcza jak tę emaptie radosnie i bezpiecznei wyraza sie zza
                    swojego komputerka i nei ma sie ZADEGO kontaktu z ku...mi i cpunami
                    z HIV. Wtedy mozna być tak ząłosnie empatyczną jak ty.








                    • pennies Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 15:53
                      I ja nei mam zamiaru im współczuć, ani
                      > pochylac się, ani płakać nad ciałem kulą- do szpitala i szlaban.
                      >

                      I ten brak chęci do pochylania się nad nimi pcha cię to do formułowania skrajnych ocen na ich temat na forum. Zaiste, bardzo interesujące.

                      zwłaszcza jak tę emaptie radosnie i bezpiecznei wyraza sie zza
                      > swojego komputerka i nei ma sie ZADEGO kontaktu z ku...mi i cpunami
                      > z HIV. Wtedy mozna być tak ząłosnie empatyczną jak ty.

                      Gówno wiesz o moich kontaktach z anorektyczkami. Śmierdzące i parujące gó.... Wolę być żałośnie empatyczna niż żałośnie oceniająca, wszystkowiedząca i słusznie oburzona zza biureczka.
                • kadanka Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:49
                  to jest choroba, ciesz sie ze jej nie masz. zycze ci wiecej empatii
                  hermina bo chyba to uczucie jest ci obce.
                • gazeta_mi_placi Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 20:16
                  Pół roku wolontariatu w dowolnym hospicjum lub szpitalu gdzie są chore dzieci a
                  apetyt zaraz by im wrócił.
              • kadanka Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 14:01
                byla anorektyczna (tu mozna wstawic jakiekolwiek inne uzaleznienie)
                potepiajaca obecne anorektyczki(jak wyzej) - ciekawe. gorliwosc
                neofity powiedzialabym. moze potepiasz je bo sie boisz ze ci choroba
                wroci??
                to tak jak odchudzone, byłe grubasy zazwyczaj najglosniej potepiaja
                innych grubych. bo chyba sie boja ze im samym otylosc wroci. smutne
                to.
            • maitresse.d.un.francais Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 20:19
              Jako była anorektyczka czuję się do tego upoważniona.

              I będąc anorektyczką też tak sama siebie przekonywałaś?

              • echtom Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 21:37
                Nie, po prostu z dystansu widzę, jaką byłam wtedy kretynką i nie rozczulam się ani nad sobą z tamtych lat, ani nad dzisiejszymi rozpieszczonymi panienkami. Z tym, że ja byłam pionierką i nawet nie znałam słowa "anoreksja", a teraz to jakaś epidemia zaburzeń wszelkich się porobiła. To wynik przyzwolenia społecznego.
                • pennies Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 22:09
                  Więc być może nigdy nie miałaś anoreksji, a po prostu byłaś kretynką. Nie we wszystkich przypadkach można to ze sobą utożsamiać.

                  Już ci przeszło, powiadasz?
                  • hermina5 Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:37
                    No tobie za to empatia zalewa mózg. Proponuję zatem ruszyć sie
                    sprzed kompa i zajać wolontariatem albo streetworkingiem - wreszcie
                    znajdzie ujscie w realnym zyciu.
                    • kadanka Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:52
                      a jakie to ma znaczenie czy ktos jest czy nie jest wolontariuszem.
                      twoja obrona jest smieszna posluchaj sama siebie:
                      "pracowalam jako wolontariuszka 2 lata wiec to mi daje prawo
                      sadzenia ze anoreksja to fanaberia a nie choroba" a co ma piernik do
                      wiatraka???
                      wiesz co, jakbys miala anorektyczke/bulimiczke w rodzinie nie
                      pisalabys takich pierdół i tyle.
                    • pennies Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 15:54
                      No patrz, i wiesz nawet, że nie jestem wolontariuszką. Herminka, czyżbyś była Bogiem? Jak to jest? Powiedz.
                • diffe Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 18:16
                  Hej, hej, nie sądź wszystkich po wyłącznie własnych doświadczeniach.
        • watersnakes2 Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 07:19
          > Jakoś wszystkie te anorektyczki z tzw.dobrych domów.

          Znasz wszystkie?
          Czy opierasz swoja opinie na artykulach o zmanierowanych laskach
          ktore chcialy byc modelkami a skonczyly jako zywe szkielety bez
          polowy wlosow?

          Znam dziewczyny ktore przestaly jesc, a nigdy nie chcialy byc ani
          chude, ani nie marzyly o karierze modelek. Problemy je przerosly i
          niejedzenie bylo jedynym uludnym sposobem kontroli nad swoim zyciem.

          Ale te chude pannice z bogatych domow lepiej sie sprzedaja, niz
          zaglodzone matki czy synowie (tak, faceci tez choruja). Ku uciesze
          takich jak Ty, ktorzy moga wtedy pisac ze to kaprys bogatych lasek,
          ktore z braku problemow przestaja jesc i pisza na swoich motylkowych
          blogasiach peany na temat wystajacych obojczykow.
        • croyance Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 19:18
          Nie jest to prawda. Po prostu dziewczyny z 'dobrych domow' sie lecza,
          pisza o swojej chorobie, maja bliskich, ktorzy im pomagaja. Reszta
          umiera samotnie, czesto niezdiagnozowana.

          Osobiscie spotkalam kilka dziewczyn z domu dziecka, z historia
          wykorzystywania seksualnego, ktore samookaleczaly sie i chorowaly na
          anoreksje. Ale z nimi WO nie zrobia wywiadu, moze zapija sie i
          zaglodza gdzies na dworcu.
      • asiazlasu Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:43
        hermina5 napisała:

        > Zastanawiam sie czasem, co te wszystkie anorektyczki i bulimiczki
        > zrobiłyby, gdby nie miały wokól siebie kochających mam i ojców,
        > którzy skaczą wokół nich, płaczą, dbaja, pomagaja, pozwalaja nie
        > wstawać z łozka i nie wychodzić z domu, karmia i to przed nimi
        chowa się jedzenie. Zastanawiam się czy ktoś zrobił korelacje
        pochodzenia i dzieciństwa z wystapieniem tej choroby - afrykańskie
        dzieciaki nie chorują na anoreksje, bo od małego musza walczyc o
        przezycie, o
        > kazdy kęs jedzenia - jesli połoza sie do łozka, pardon , na
        > sienniku, to nie będzie kto mial im pomoc, umrą z głodu - i
        dlatego one si ęnie kładą do łozek , tylko walczą. Podejrzewam, ze
        > stosunkowo niski jest też odsetek anoreksji wsród dzieciaków z
        domów dziecka - tam nikt nie będzie wokól ciebie skakać i jest
        mnóstwo PRAWDZIWYCH , CODZIENNYCH problemów - dalece trudniejszych
        niz centymetry...Moze to uproszczenie, ale coś w tym jest -
        europejskim dzieciakom z pełnych rodzin anoreksja zastępuje
        prawdziwe problemy, takie jakich codzinnie pelno mają dzieciaki
        sadzace ryz za najnizszą dniówkę ...

        spodziewam sie ze mozesz nie jedzacemu kaszke dziecku jako argument
        wyrypac ze swiat zdycha z glodu, ze dzieci w Afryce umieraja a ono
        nie konczy swojego dania ?
        A jak zje caly obiad to uratuje dzieci z Afryki ??? Co za dziwna
        logika...
        • asiazlasu Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:49
          wychodzi na to ze osoby nie bedace calkowicie pelnosprawne, chore,
          wrazliwe, z trauma, z patologicznych rodzin itd nie maja racji bytu.
          Do piecow z nimi ?

          kilkadziesiat lat temu leworecznych zamykano do czubkow, a dzieci z
          niewykryta wada wzroku byly uwazane za szkolnych debilow. Jakie to
          proste, nieprawdaz ? Po cholere pochylic sie nad bliznim, podac
          reke, gdy mozna dac "poteznego kopniaka" ?
      • diffe Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 18:10
        Szkoda tylko, że większość z tych wspaniałych europejskich rodziców nie robi
        absolutnie nic by pomóc dzieciom w Afryce.
    • erram Moje ciało jest kulą 30.08.10, 21:59
      Co wiemy o autorce listu, poza tym, że jest anorektyczką, żeby ją oceniać? Ta
      OSOBA potrzebuje pomocy, nie potępienia byłych anorektyczek, którym ktoś już
      przecież POMÓGŁ. Szkoda że empatia jest tak mało spotykana wśród Internautów :(
      • echtom Re: Moje ciało jest kulą 30.08.10, 22:13
        Empatia nic tu nie pomoże. Jedyna racjonalna pomoc to wysłać potężnym kopniakiem na przymusowe leczenie.
        • claratrueba Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:17
          Anoreksja nie bierze sie z kolorowych pisemek i lalki Barbie. Nie bierze sie z
          "braku realnych problemów".
          Anoreksje bada sie od 1873 roku (zdaje sie, że Barbie jeszcze nie było ani
          pisemek, prawda?)i wiele czynników poznano- genetycznych w tym dziedzicznośc od
          50 do 80%, urazy i komplikacje okołoporodowe, zaburzenia neuroprzekaźników,
          hormonalne, niedobory cynku. Bardzo tego duzo- mniej więcej tyle, co w każdej
          chorobie psychicznej. To własnie te czynniki, a nie moda na chudośc (ta może co
          najwyżej powodowac głupie odchudzanie, and którym w końcu weźmie górę apetyt)
          powodują problemy z radzeniem sobie w życiu, najczęściej po prostu depresję,
          które z kolei powoduja anoreksję. A niejedzenie pogłebia problemy hormonalne,
          neurologiczne i koło sie zamyka.
          Autorka listu potrzebuje psychiatry, dokładnych badań i leczenia. Tu nic nie
          pomogą nawoływania do "wzięcia sie w garść" wziełaby się- gdyby mogła.
          • hermina5 Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:40
            wiele czynników poznano- genetycznych w tym dziedzicznośc o
            > d
            > 50 do 80%, urazy i komplikacje okołoporodowe, zaburzenia
            neuroprzekaźników,
            > hormonalne, niedobory cynku. Bardzo tego duzo- mniej więcej tyle,
            co w każdej
            > chorobie psychicznej

            Etiologia pochodzenia anorekcji jest NIEZNANA - własnie dlatego
            jest tyle sprzecznych informacji o jej przyczynach. Dokładnie tak
            samo jak w wypadku schizofrenii, której mechanizmy sa znane, ale
            czynniki wyzwalajace nadal nuie, choć bada sie ją o wiele dłuzej niż
            anoreksję.
        • asiazlasu Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:39
          echtom napisała:

          > Empatia nic tu nie pomoże. Jedyna racjonalna pomoc to wysłać
          potężnym kopniakie m na przymusowe leczenie.
          >


          taaa, tylko dlaczego poteznym kopniakiem ???? Co za nienawisc ! do
          samej siebie ? a coz takiego strasznego sobie zrobilas ?
          Faktycznie, brak zrozumienia innych w wielu tu postach jest potezny,
          a empatia zastapiona ocena moralna. Ten kraj niszczy ludzkosc w
          ludziach czy co ?


          • hermina5 Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:48
            >
            > taaa, tylko dlaczego poteznym kopniakiem ????

            Dlatego, z eona sama tam nie pójdzie, a miłe i przyjazdne proszenie
            nei da efektu. Dokładnie TAK SAMO traktowal Kotański swoich
            narkomanów w Monarach - nie pochylał się nad nimi empatycznie na
            poczatku terapii, ale dawał kopa w dupę do przetrwania pierwszego
            miesiaca, często gęsto zmuszając do rzeczy, na ktore empatyczne
            osobniki zareagowałyby " Och, ach, gdzie cżłowieczenstwo!?" .
            Problem w tym, ze ta terapia dawala efekty - potem przychodizł czas
            na rozmowę.
            • asiazlasu Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 10:52
              hermina5 napisała:

              > >
              > > taaa, tylko dlaczego poteznym kopniakiem ????
              >
              > Dlatego, z eona sama tam nie pójdzie, a miłe i przyjazdne
              proszenie
              > nei da efektu. Dokładnie TAK SAMO traktowal Kotański swoich
              > narkomanów w Monarach - nie pochylał się nad nimi empatycznie na
              > poczatku terapii, ale dawał kopa w dupę do przetrwania pierwszego
              > miesiaca, często gęsto zmuszając do rzeczy, na ktore empatyczne
              > osobniki zareagowałyby " Och, ach, gdzie cżłowieczenstwo!?" .
              > Problem w tym, ze ta terapia dawala efekty - potem przychodizł
              czas na rozmowę.

              nie zgadzam sie : trzeba te dziewczyne arbitralnie, energicznie i
              bez wahania umiescic w szpitalu, pod kroplowke i to bez dyskusji.
              Ale i bez kopniaka lecz z troski i z milosca, zeby ja uratowac a nie
              zeby jej fochy z glowy wybic.
              • claratrueba Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 11:50
                Etiologia pochodzenia anorekcji jest NIEZNANA -

                I tak i nie. Znane są czynniki wywołujące ją. Tyle, że te same czynniki u innych
                osob wywołuja inne zachowania autodestrukcyjne, a u jescze innych nie wywołują
                żadnych zaburzeń. Nie mniej bez wiedzy jaki problem lezy u podstaw anoreksji
                konkretnej osoby i wyeliminowania go (o ile jest to możliwe) nie ma mowy o
                skutecznym leczeniu. Można oczywiście na siłę pacjenta nakarmic kroplówką,
                utrzymac go przy życiu ale nie zmusi sie go by chciał żyć. I by potrafił. Tak
                samo, jak odcięcie samobójcy nie leczy depresji endogennej. Znałam takiego,
                któremu udaremniono 8 prób, 9-ta była udana. Leczenie anoreksji to długie
                leczenie farmakologiczne, długa psychoterapia. Nie zawsze są skuteczne. Jak
                leczenie narkomanii. Niestety.
                • kadanka Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 14:05
                  wszelkie dzialania destrukcyjne typu anoreksja, alkoholizm to
                  przeciez nic innego niz powolne zabijanie sie. takie samobojstwo
                  rozlozone na raty. mozna probowac pomagac przede wszystkim roznymi
                  formami psychoterapii, takze terapii rodzinnej, ale jezeli chora
                  osoba nie chce sie leczyc to my jej nie uratujemy. jak ktos nie chce
                  zyc to go sie do zycia nie przekona.
            • diffe Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 18:23
              Kiedyś operowano bez znieczulenia, to nie znaczy, że nadal trzeba tak robić by
              osiągnąć podobny skutek.
            • erram Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 20:22
              Empatia [gr. empátheia ‘cierpienie’], psychol. zdolność odczuwania stanów psychicznych innych ludzi (e. emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (e. poznawcza).

              Pisząc o empatii miałam na myśli właśnie tą zdefiniowaną za słownikiem PWN umiejętność. Anorektyczka jest człowiekiem, chorym, bezbronnym, nie potrafiącym racjonalnie ocenić sytuacji i jednocześnie ukierunkowanym na osiągniecie celu.

              Pomagajmy, owszem, ale w sposób, który nie będzie uwłaczał niczyjej godności.

      • diffe Re: Moje ciało jest kulą 31.08.10, 18:22
        Moim zdaniem autorka listu świetnie oddała to, że jedzenie/niejedzenie jest poza
        sferą jej wpływu.
    • inkwizytorstarszy Moje ciało jest kulą 01.09.10, 00:07
      No nie,empatia do ANOREKTYCZKI ? Kochać samobójców ? Przepraszam,ale one
      mają wolną wolę, brak motywacji do życia, i prawo do decydowania o sobie.
      Współczuję tylko ich bliskim...
      • erram Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 08:47
        Empatia to nie miłość. Zapoznaj się z definicją. Pojęcia te nie są ze sobą tożsame.
      • asiazlasu Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 10:39
        "No nie,empatia do ANOREKTYCZKI ? Kochać samobójców ?
        Przepraszam,ale one mają wolną wolę, brak motywacji do życia, i
        prawo do decydowania o sobie".

        no dobrze, teraz juz wiemy (dla tych ktorzy nie wiedzieli) jaka jest
        roznica miedzy empatia a miloscia. Mam ochote zadac pytanie z
        marginesu : A DLACZEGO NIE MOZNA KOCHAC SAMOBOJCOW, SLABYCH,
        CHORYCH, WRAZLIWYCH idt itp ??????
        Przeciez wszyscy jestesmy w jakis sposob ulomni ....Perfekcja nie
        nalezy do tego swiata, gdybym byla wierzaca powiedzialabym ze
        perfekcja nalezy do boga. A my...coz...Troche skromnosci by sie
        przydalo...
        • echtom Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 10:51
          A DLACZEGO NIE MOZNA KOCHAC SAMOBOJCOW, SLABYCH,
          > CHORYCH, WRAZLIWYCH idt itp ??????

          Można, czasem trzeba, ale trudno jest kochać dorosłych ludzi,
          których całe życie kręci się wokół własnego JA i, co gorsza,
          wciągają w to swoje najbliższe otoczenie, bo nie mogą znieść myśli,
          że ktoś mógłby zajmować się kimś/czymś innym niż oni - najważniejsi
          na świecie z najważniejszymi na świecie problemami.
          • gazeta_mi_placi Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 15:46
            Masz rację Echtom.
          • asiazlasu Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 16:08
            swiat kazdego z nas kreci sie wokol wlasnego Ja, najlepszy sposob z
            tego wyjsc to nieco mniej egoizmu.
            A teroryzujacych otoczenie ludzi znam mnostwo - nie sa anorektykami,
            alkoholikami, narkomanami - ot, zwyczajni, banalni a przeciez a
            "nie mogą znieść myśli, że ktoś mógłby zajmować się kimś/czymś
            innym niż oni - najważniejsi na świecie z najważniejszymi na
            świecie problemami".
            • lola.b Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 16:44
              Tylko,że to nie jest własna,przemyślana i autonomiczna decyzja anorektyczki-żeby
              nie jeść.Ona po pewnym czasie już nie potrafi jeść,tak bardzo by chciała,choćby
              dla najbliższych,ale nie potrafi.
              Jak ktoś jest taki mądry,ze już wszystko wie,to niech nie pomaga i nie
              wspiera,ale niech nie dorabia do tego ideologii i później też niech nie liczy na
              wsparcie-w końcu,każdy samotną wyspą,czyż nie?
              I anorektyczki to nie nałogowcy,także metody Kotana można w tym przypadku o kant
              dupy potłuc.Anoreksja zaliczana jest do nerwic.Jeśli ktoś koniecznie "chce dać
              porządnego kopa w dupę",to niech chociaż przyzna przed sobą,że chce się po
              prostu wyżyć na słabszym.
              • asiazlasu Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 16:57
                "jeśli ktoś koniecznie "chce dać porządnego kopa w dupę",to niech
                chociaż przyzna przed sobą,że chce się po prostu wyżyć na słabszym".


                tez tak rozumiem te agresywne reakcje w temacie. A wyzywac sie na
                slabszym to tylko slaby robi - wzglednie zrownowazeni ludzie
                rozumieja, silniejsi podaja reke.
                • kadanka Re: Moje ciało jest kulą 01.09.10, 18:11
                  "A wyzywac sie na slabszym to tylko slaby robi - wzglednie
                  zrownowazeni ludzie rozumieja, silniejsi podaja reke. "
                  dobrze napisane. po ludziach z problemami jezdza zazwyczaj ci ktorzy
                  rowniez maja problemy i kiepsko sobie z nimi radza...
                  • mikimouse1 Re: Moje ciało jest kulą 29.09.10, 19:44
                    UWAŻAM ZE KTOS KTO TEGO NIE PRZEŻYŁ NIE MA PRAWA OSĄDZAĆ! GÓWNO WIECIE O KOBIECIE/DZIEWCZYNIE CO CZUJE I JAKI JEST POWÓD JEJ STANU. ANOREKSJA NERVOSA NIE JEST WYMYSŁEM "LALECZEK", NAJCZESCIEJ PRZYCZYNA CHOROBY LEZY W RELACJACH Z NAJBLIŻSZYMI! TYMI KTÓRZY POWINNI KOCHAC BEZGRANICZNIE, A JEDYNE NA CO ICH STAC TO KRYTYKA I ZADUMANIE W SOBIE. darujcie sobie wywody na temat Afryki, to tragedia i to przez cywilizacje, a dziewczyny które chorują nie sa same sobie winne. One sa zagubione, nie radza sobie ze swiatem, bo najblizsze osoby nie potrafiły przekazac im tego co ludzkie, nie pokazały w jaki sposób odkrywac swiat. NIEJEDZENIE nie jest widzimisie, to walka wewnetrzna. NIejedzenie / zajadanie to niejednokrotnie niekontrolowana reakcja na to co je spotyka. To prawda Dziewczyno, nie ma na co czekac. Zgłos sie do lekarza, nawet w innym miescie, pozwól sobie zaufac i pomóc. Nie bój się, specjalisci wszystko ci wytłumaczą. Daj sobie czas, lecz pamietaj to twoje życie. TY masz prawo przezyc je jak chcesz, pamietaj ze czeka ciebie tyle rzeczy jeszcze nieodkrytych, ile radości. Jesteś kobietą, na twojej drodze z pewnoscią spotkasz mężczyzne, tak wiem z pewnoscią teraz o tym nie myslisz, nie dopuszczasz tego do siebie, ale uwierz mi za kilka lat twoja choroba bedzie wspomnieniem, na pewno bedziesz miała dzieci. NIE POZWÓL SOBIE NA ODEBRANIE kobiecosci. Anoreksja zniszczyła twój organizm, ale musisz być silna ...pozwól sobie pomóc. Zgłos sie do poradni oni pomogą, pamietaj nikt nie chce zrobic ci krzywdy. Polecam dodatkowo jogę, pilates, piknie wyciszaja umysł, rzeżbią ciało. DZiewczyno anoreksja jest chorobą duszy, posłuchaj siebie, pomyśl o czym marzysz, czego jeszcze w życiu nie widziałas. ZMień swoje życie od TERAZ.
                    mam nadzieje, ze czytasz tez słowa ze jeszcze nie jest za późno. Odezwij się. Napisz jak sie czujesz. MOze masz jakies pytania. Trzymaj sie dzielnie, napisz jak ci idzie zmiana. Przupomnij sobie co kiedys smakowało Tobie najbardziej:) moze ciasto babci, moze lody waniliowe. Spróbuj przypomnij sobie smak...poczuj smak życia i ciesz sie nim.
                    JA była anoreksja nervosa....pozdrawiam cieplutko jak masz ochote napisz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka