same.zalety 10.12.10, 13:16 gdzie w warszawie można dostać taki porządny chleb? i ile to kosztuje? proszę o info! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stach-poraj Nawet sie nie chce czytac 13.12.10, 13:57 przez ten wulgaryzm w tytule. Co sie z Wami stralo, ze schodzicie do poziomu takieo jezyka? Malo go w tramwajach? Odpowiedz Link Zgłoś
sul_ziemi Właśnie! To oburzające! 14.12.10, 09:55 Może w Krakówku to normalny język. Dla mnie etymologia tego słowa nie pozostawia żadnej wątpliwości - to jest użyty publicznie przez GW wulgaryzm! Jest to oburzające! Domagam się natychmiastowego usunięcia tego określenia i ukarania winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Ehh, czyli najsmaczniejszy chleb jest niezdrowy 14.12.10, 10:21 Szkoda, że akurat chleb który jest najsmaczniejszy, czyli pszenny, jest niezdrowy. Natomiast ten niesmaczny, żytni, jest najzdrowszy :/ No nic, trzeba będzie się jakoś zmusić do przestawienia z pszennego na żytni. Odpowiedz Link Zgłoś
venettina Re: Ehh, czyli najsmaczniejszy chleb jest niezdro 14.12.10, 13:43 Ciekawe, ze najdluzej zyja i najzdrowsze sa narody, ktore w ogole zyta nie znaja. Jedza pszenice albo ryz. Panu piekarzowi zycze duzo sukcesow, wpisania chleba na liste produktow regionalnych a nawet dziedzictwa narodowego. Tylko blagam, nie oszukujmy ludzi. Zyto jest zbozem mniej wartosciowym od pszenicy, ale ma mniejsze wymagania glebowe, wiec jest popularne tam gdzie gleby sa gorszej jakosci. Gdyby bylo takie cuodwne jak mowa w atrykule, to ono rozpowszechniloby sie na calym swiecie a nie pszenica. Tymczasem wielu ludzi z wrazliwszymi zoladkami nie moze jesc zyta. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Ehh, czyli najsmaczniejszy chleb jest niezdro 14.12.10, 16:36 A wielu z ma alergię na truskawki, pomarańcze, pszenicę. Ciekawa jestem też które to społeczeństwa najdłużej żyjące jedzą pszenicę - i kto udowodnił korelacje jakiekolwiek między pszenicą a długowiecznością. Długo żyją Japończycy jedzący ryż, ale to już nie dotyczy Chińczyków, Wietnamczyków, Birmańczyków, Hindusów i innych też głównie żywiących się ryżem. Ciekawa jestem też hierarchii najzdrowszych narodów. Proszę z upodobania do bułeczek nie tworzyć ogólnych teorii. Często te "wrażliwe" żołądki pochodzą ze smaków, nie z fizjologii. Można nie lubić żytniego chleba, ale trzeba przyznać, że jest zdrowy - udowodniono związek z jedzeniem chleba żytniego, a statystycznie rzadszymi zachorowaniami na przerosty prostaty. Pani nie ma prostaty, to dotyczy tylko mężczyzn. Żyto zawiera też mnóstwo mikroelementów, zwłaszcza - jak w tradycyjnym chlebie, gdy ziarno nie jest całkowicie oczyszczone. Więcej energii się zużywa na jego trawienie, przez co jest zdrowsze na osób z cukrzycą i nadwagą. Bułeczki i dmuchany chleb tostowy to cukier prosty idący prosto w tyłek, jak landrynka, i z podobnymi walorami witaminowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
bartsz Re: Ehh, czyli najsmaczniejszy chleb jest niezdro 15.12.10, 10:39 Mąka żytnia jest ciężkostrawna Mąka z otrębami powoduje wzdęcia Ale mąka biała powoduje zaparcia Dlatego uproszczenia są głupotą Mąki trzeba mieszać dlatego jemy głownie chleb pszenno żytni Drożdże piekarskie nie mają prawa istnieć w składzie prawdziwego chleba a jedynie zakwas czyli mąka i wodą oraz mąka woda sól czasem odrobina cukru no i dodatki np ziarna mód owoce ale to nie jest zbyt popularne. Chleb najlepiej sobie upiec samemeu Odpowiedz Link Zgłoś
baladyna Re: Ehh, czyli najsmaczniejszy chleb jest niezdro 15.12.10, 10:46 > Ciekawa jestem też które to społeczeństwa najdłużej żyjące jedzą pszenicę - i k > to udowodnił korelacje jakiekolwiek między pszenicą a długowiecznością. Długo ż > yją Japończycy jedzący ryż, ale to już nie dotyczy Chińczyków, Wietnamczyków, B > irmańczyków, Hindusów i innych też głównie żywiących się ryżem. Ciekawa jestem > też hierarchii najzdrowszych narodów. Jedzą również dużo ryb i owoców morza co powoduje że dostarczają do organizmu dużo kwasów omega3 witaminy A oraz cynku co powoduje dodatkowo zatrzymanie innych witamin i minerałów które dostarczane bez powyższych są z organizmu wypłukiwane. > Można nie lubić żytniego chleba, ale trzeba przyznać, że jest zdrowy - udowodni > ono związek z jedzeniem chleba żytniego, a statystycznie rzadszymi zachorowania > mi na przerosty prostaty. Pani nie ma prostaty, to dotyczy tylko mężczyzn. Na prostatę w w szczególności potencję najlepszy jest cynk;) i wiem co mówię 100% Odpowiedz Link Zgłoś
venettina Re: Ehh, czyli najsmaczniejszy chleb jest niezdro 15.12.10, 11:21 Zanim podejmiemy dyskusje - FAKTY o wartosciach odzywczych: pszenica.uprawy.info/wiadomosci-ogolne/47-wartosc-odzywcza bo trudno dyskutowac gdy ktos zamias faktow mowi "co mu sie wydaje". Co do Japonczykow, to w ich diecie podstawa jest ryz, na drugim miejscu pszenica (jedza znaczne ilosci makaronow pszennych i pierogow), na trzecim gryka. Zyta nie cenia. W pozostalych wymienionych panstwach warunki zycia sa tak niske, ze nie mozna ich porownywac z panstwami wysokorozwinietymi. Za to w Europie bardzo dlugo i w zdrowiu zyja Francuzi i Wlosi, ktorzy jedza w 95% pieczywo pszenne oraz pszenne makarony. Powtarzam: czyste pszenne. Maja znacznie zdrowsze uklady pokarmowe od Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
moov Chleb to nie jakaś pierdółka 13.12.10, 22:29 prawie w ogole nie jadam pieczywa. moov Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 09:22 prawdziwy chleb kosztuje przewaznie kilkanascie złotych Odpowiedz Link Zgłoś
mopcia chleb w Poznaniu 14.12.10, 09:35 Trzy piekarnie w Wielkopolsce pieką porządny, żytni, bezdrożdżowy chleb: J&K (dostępny też w sklepach Piotr i Paweł), Fawor i Kucz. Dwie pierwsze piekarnie mają sklepy firmowe w Poznaniu na ul. 3-maja (co ciekawe vis-a-vis siebie). Kucz to piekarnia bodajże z Grodziska Wielkopolskiego i chleb z tej piekarni można kupić w piekarniach ze zdrową żywnością. Najtaniej wychodzi zakup w J&K na ul. 3-maja - 2,20 zł za mały, półkilowy bochenek. Podobny z Fawora (ze sklepu firmowego z ul. 3-maja) jest droższy o ok. 1 zł. Kucz w sklepie ze zdrową żywnością kosztował ostatnio ok. 4 zł (też ok. pół kilo). Dodam tylko, że chleb J&K kupowany bezpośrednio w sklepiku firmowym jest smaczniejszy i tańszy od oferowanego w Piotrze-i-Pawle (smaczniejszy - bo nie jest zafoliowany; tańszy - bo w PiP kosztuje 3 zł). Cechą wspólną ww. chlebków jest to, że nie są ciemne, ciężkie i kwaśne (bo wiele osób utożsamia chleby żytnie z czymś takim). W wyglądzie i smaku przypominają dobrze zrobiony chleb "baltonowski". Taki świeży, z masełkiem wchodzi aż miło. I brzuch nie boli, jak po tandetnej, dmuchanej bułce czy bagietce... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
poprawna_nazwa Re: chleb w Poznaniu 14.12.10, 12:10 Dzięki za info :) Zaraz wyskoczę z roboty i zrobię zwiad. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej-12345 Re: chleb w Poznaniu 28.01.11, 12:24 Czy taki dobry ten chleb z j&k to ja nie jestem taki pewny.Pracowałem tam jako piekarz i to że nie ma w nim drożdży to jedna wielka bzdura . Sam do niego dodawałem po dwie kostki ale jeżeli ci smakuje to proszę bardzo tylko nie pisz że jest zdrowy. Jakbyś widział/a proces technologiczny tego chleba do byś go to ust nie wzięła/ął a poza tym np. chleb razowy jest wyrabiany z tzw. odzysku czyli zwrotów które stoją na dworze i pleśnieją także na drugi raz się dobrze poinformuj zanim napiszesz takie głupoty. A na koniec chciałem dodać że piekarnia j&k to dwie różne firmy jedna to 3 maja gdzie robi tylko na swój sklep a druga to Andrzej Kurnatowski Swarzędz ul Grunwaldzka 7 i to on produkuje ten syf między innymi dla PIOTRA I PAWŁA więc nie pisz głupot że żytni smakuje inaczej bo jest folią zawinięty. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
rommoc39 Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 09:39 Artykuł ten powinien być lekturą obowiązkową wszystkich cukrzyków. Do tego polecam poprzez moją stronę: www.cukrzycaseniora.szablon.pl darmowy program komputerowy "Kalkulator dietetyczny". Nawiasem mówiąc , pochodzę z rodziny piekarzy i pamiętam z dzieciństwa smak chleba . Pamiętam też powiedzenie : Są trzy najpiękniejsze zapachy:1. Zapach dziecka. 2. Dziewczyny 3. Zapach świeżego chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 10:11 Świeżutki chleb zrobiony wg starych receptur to niebo w gębie uwielbiam to niestety taki chleb to juz tylko wspomnienie z dzieciństwa. teraz picze się pieczywo z ulepszaczami, które po wystygnięciu ma konsystencję i smak STYROPIANU fuj Odpowiedz Link Zgłoś
archianna Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 10:15 Polecam chleb z piekarni Piwońskiego w Łomiankach, jest bardzo dobry, na zakwasie. Można go kupić też w niektórych sklepach w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
szeregowy_agent Sprzedawany przez internet? 14.12.10, 10:32 Firm kurierskich jest u nas dostatek, ich pracownicy docierają wszędzie. Ile kosztowałby taki bochen z dostawą? Odpowiedz Link Zgłoś
condor Chleba żytniego powszedniego ;) 14.12.10, 10:33 W Warszawie można kupić żytni na zakwasie w sklepach z żywnością ekologiczną ale ... nie jest to dokładnie taki wyrób jaki powinien być. Ponieważ w biznesie liczy się czas więc proces wyrastania takiego chleba jest przyspieszany za pomocą drożdży bo żadna piekarnia nie może sobie pozwolić na to, aby chleb wyrastał przez 12 do 14 godzin a potem jeszcze przez kilka w formach - to jest nierealne. Dodawany jest więc karmel, a zamiast zakwasu ( mój ma kilka lat ) stosowane są tzw. startery. Ja od dawna piekę chlebek w swoim piekarniku - najczęściej żytni razowy i wiem jak powinien wyglądać i smakować PRAWDZIWY chleb. Wypiekam średnio raz na tydzień a koszty w porównaniu z ceną sklepową są naprawdę znikome. Za podróbkę w sklepie trzeba zapłacić kilkanaście złociszy za kilogram a ja mąkę kupuję we młynie po 1,4 PLN na kilogram, natomiast pieczenie to sama przyjemność. Dla zainteresowanej osoby z Warszawy mogę w ramach prezentu gwiazdkowego podarować prawdziwy żytni chleb na zakwasie. Mieszkam na Ursynowie. Odpowiedz Link Zgłoś
jasna77 Re: Chleba żytniego powszedniego ;) 14.12.10, 13:01 A czy w ramach prezentu gwiazdkowego mozesz sie podzielic przepisem na prawdziwy dobry zakwas?Byloby cudnie upiec prawdziwy chlebek na Swieta.Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
condor Re: Chleba żytniego powszedniego ;) 14.12.10, 13:46 Składniki: Kilogram mąki żytniej razowej Łyżeczka soli Woda + ( opcjonalnie )łyżka oliwy lub oleju, albo jeden ugotowany ziemniak - chleb dłużej zachowuje świeżość. Zakwas Przygotowanie zaczynu: Na dzień przed wypiekiem 12/14 godzin robimy zaczyn, łącząc połowę mąki przeznaczonej na chleb, z zakwasem. Wlewamy zakwas do mąki i mieszamy parę minut - w razie potrzeby dolewamy wodę aby masa miała konsystencję ciasta na placki kartoflane. Następnego dnia kiedy jest już wyrośnięte i widać wydostające się z niego pęcherzyki powietrza, dokładamy resztę mąki i mieszamy całość dodając sól, wodę ( można użyć serwatki ) i olej. Ciasto na chleb powinno być dosyć plastyczne ( niezbyt suche ale nie za rzadkie ). Nawet jeśli przesadzimy w tę czy inną stronę - to chleb i tak powinien się udać. Wkładamy nasze dzieło do foremki (posypanej mąką ) do około 3/4 wysokości i znów czekamy na to aby nam całość "ruszyła". Ciasto w formie powinno wyrosnąć wypełniając ją w całości. Czas wyrastania od 2 do nawet 6 godzin. Zależy to od temperatury otoczenia i "mocy" zaczynu. Pieczenie: Wstawiam formę do piekarnika nagrzanego do 210 stopni i czekam około 1,5 godziny. Tę czynność należy szczególnie kontrolować ponieważ podane wartości dotyczą kuchni gazowej z włączonym tylko dolnym podgrzewem. Podczas spalania gazu wytwarza się duża ilość pary wodnej co opóźnia pieczenie. W piekarnikach elektrycznych czas ten na pewno będzie krótszy a w wersjach z termoobiegiem zmaleje jeszcze bardziej. Proponuję użyć patyczka i nakłuć chleb żeby się przekonać czy jest już upieczony. Jak zrobić zakwas: Kilka łyżek mąki np.4 wsypuję do słoika i zalewam taką samą objętością przegotowanej letniej wody - mieszam. Zakwas tworzy się około 5 dni i dopiero po tym czasie jest gotowy do użycia. Przez kolejne dni, codziennie dosypuję po pół łyżki mąki i dolewam troszkę wody. Po upieczeniu chleba trzeba zostawić trochę "starego" zakwasu przechowując go w lodówce. Ważne żeby przed kolejnym wypiekiem wyjąć wcześniej (dzień lub dwa )nasz zakwas z lodówki i trochę go dokarmić mąką aby nabrał mocy. Można też schować do lodówki kulkę zaczynu ( tego ciasta z pierwszej fazy wyrastania kiedy bąbelkuje )i obudzić go dosypując mąki rozrobionej w wodzie. To wszystko. Smacznego ! Odpowiedz Link Zgłoś
gh83 Re: Chleba żytniego powszedniego ;) 14.12.10, 14:00 > W piekarnikach elektrycznych czas ten na pewno będzie krótszy > a w wersjach z termoobiegiem zmaleje jeszcze bardziej. Proponuję użyć > patyczka i nakłuć chleb żeby się przekonać czy jest już upieczony. W elektrycznym piekę w 200 stopniach na przedostatnim poziomie 55 minut (bez termoobiegu). Warto przed włożeniem chleba wziąc w rękę pędzelek i "pomalować" powierzchnię wodą, skórka zdecydowanie na tym zyska. Bardzo fajny efekt uzyskuje się również, wypiekając w formie natłuszczonej margaryną i wysypanej otrębami. Wizualnie i smakowo - rewelacja. Gotowy produkt proponuję przechowywać zawinięty w suchą szmatkę, opóźni to wysychanie. Ważne, by nie zrazić się pierwszymi efektami - z młodego zakwasu, bez doświadczenia odnośnie konsystencji, czasów, temperatur i różnych drobnych sztuczek. Mogą wyjść rzeczy naprawdę różne (acz zawsze smaczne, bo własne i bez polepszaczy). Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Chleba żytniego powszedniego ;) 14.12.10, 14:59 ja opierałem się na tej stronie, receptura trochę inna ale efekty są niezłe :-) piekarnia.wordpress.com/2008/07/04/jak-zrobic-zakwas-na-chleb/ Odpowiedz Link Zgłoś
oswojony.lisek Re: Chleba żytniego powszedniego ;) 14.12.10, 16:39 A czy mogę spytać, gdzie w okolicach Warszawy jest taki młyn ? Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood na wyspach chleb MUSI być zapakowany w folię 14.12.10, 11:01 takie prawo Odpowiedz Link Zgłoś
gh83 Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 11:01 Prawdziwy chleb to... własny chleb. Po wyhodowaniu (lub uzyskaniu od kogoś) solidnego zakwasu, dalej to już sama bajka. Zwłaszcza ten zapach pieczonego pieczywa, hmmm... :) Pieczemy z żoną własne pieczywo żytnie lub pszenno-żytnie na zakwasie żytnim od ponad dwóch lat. Okazjonalny powrót do buły z lokalnej piekarni to jak żucie tektury. Jeśli ktoś ma dość siły woli, by nie zrazić się początkowymi trudnościami (na młodym zakwasie pięknego bochenka raczej się nie uzyska), to gorąco zachęcam do pieczenia własnego chleba :) Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 12:44 gh83 napisał: > Prawdziwy chleb to... własny chleb. Wyobraź sobie, że były kiedyś takie czasy, że super chlebek mozna było kupić w kazdym SAM-ie i to jest jedyna rzecz jakiej mi żal z czasów komuny Odpowiedz Link Zgłoś
gh83 Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 12:57 Nie muszę sobie wyobrażać, pamiętam naprawdę smaczne pieczywo ze Społem sprzed lat. Ale nadal było to pieczywo drożdżowe, czyli ubogi krewny chleba na zakwasie. Odpowiedz Link Zgłoś
gadery Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 11:20 Nieźle wkręcają ludzi mówiąc, że im większy numer mąki tym lepsza. Jak ktoś był kiedyś w tzw. młynie gospodarskim (miele nieprzemysłowo, bez sztucznych dodatków) to wie, że w mące eko typ oznacza to jak wiele mąki zrobiono ze 100kg zboża. Najlepsza mąka to 40 (sugerowana na ciasta i ciastka). Najgorsza z tych dobrych to 60, wszystko co więcej to syf nienadający się do wielu rzeczy. Otręby z takiej 80-90 (typowa sklepowa mąka) nie za bardzo nadają się nawet dla zwierząt. Taką mąkę ze sztucznymi ulepszaczami wpycha się nam w sklepach jako nie wiadomo jaki cud. Dobra mąka to i dobre otręby. A dobre otręby wymieszane z dobrą mąką to dobra mąka razowa. Odpowiedz Link Zgłoś
astomasa Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 11:49 Człowieczku, typ mąki określa się poprzez spalenie 100kg badanej mąki i zwazenie pozostałego popiołu. I tak typ 450 oznacza, że ze spalenia 100kg mąki pozoistaje 450g popiołu. Mąka ta jest przeznaczona między innymi na torty, ponieważ jest bardzo lekka i pozwala uzyskać lekki, puszysty biszkopt. Typ 2000 oznacza, że ze spalenia 100kg mąki zostaje 2000g popiołu. Reszta na ten temat w artykule. Myślenie nie boli, na prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
gadery Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 14:37 Nie lubię kiedy się mnie obraża. Napiszę normalnie. Można sobie kupić dobre zboże i dobrze je zmielić. Można też kupić tani syf i dać go do obróbki chemicznej. Potem badać i dostawać wyniki z których wynika, że mąka jest genialna. Tylko co z tego? Ja wolę nie myśleć i mieć czystą ekologiczną mąkę (liczoną jako procent przemiału) zamiast super hiper zdrowego wyrobu mąkopodobnego (liczonego jako efekt spalania). Odpowiedz Link Zgłoś
pm987 Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 23:10 Niestety widać, że nie nadal nie rozumiesz jak określa się typ mąki. Jakość to zupełnie inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
ilpalazzo Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 13:46 Prawdziwy chleb piecze się bez drożdży. Mąka + woda + ewentualnie sól. Z części mąki i wody należy uprzednio wyhodować zakwas. Dodatek drożdży oznacza że na przygotowanie zakwasu nie starczyło czasu i/lub pieniędzy i jest to produkt chlebopodobny. Odpowiedz Link Zgłoś
mopcia Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 14:37 Lepiej tego nie było można określić. Po prostu 95% tzw. piekarń z oszczędności czasu (i pieniędzy) piecze produkty chlebopodobne, z dużą zawartością polepszaczy, przyspieszaczy i kolorowych ziarenek (że niby takie "fit"). Szybciutko ukręcają, mieszają, i taką niedorobioną masę wtykają do pieca. Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 15:01 same.zalety napisała: > gdzie w warszawie można dostać taki porządny chleb? > > i ile to kosztuje? > > proszę o info! Polecam bazarek pod Halą Banacha. Chleby są różne, średnio jakieś 7zł/100g. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzor Re: Chleb to nie jakaś pierdółka 18.12.10, 17:39 nieźle - na prowincji kupuję za 7 zeta kilogram żytniego Odpowiedz Link Zgłoś
tehuana Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 15:23 Artykul malo powazny, banalny-a zdjecia naprawde zenujace. Piekarz rozumiem-ale ta baba do czego tam pasuje. Przydaloby sie porzadne zdjecie bochenka : fotografia skorki i miaszu. Chleb pieke sama. Nie ma porownania z tym, ktory sie kupuje. Moj chleb-na zakwasie, z maki pelnoziarnistej (zwlaszcza zytniej) smakuje przez ponad tydzien. Zawiniety w zwykla lniana scierke nie traci wilgotnosci ani sie nie psuje. Wcale nie jest trudno go zrobic i nie trzeba spedzac calego dnia w kuchni. Dobre ciasto chlebowe rosnie przez wiele godzin bez asysty. bochenkowo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 16:13 Czy ktoś wie, gdzie na Górnym Śląsku dobrą (w kontekście opisanym w artykule i komentarzach) piekarnię można znaleźć? Bo mam już naprawdę dosyć tego papieru, który powszechnie sprzedają po ~5 zł za bochenek. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny_english Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 16:27 " Skórka. Ma(...)najwięcej błonnika, bo jest twarda. " durna Bosacka nie ma pojęcia o chlebie i o błonniku Odpowiedz Link Zgłoś
somtam Re: Chleb orkiszowy 14.12.10, 16:56 Jakie miejsce w rankingu zdrowego chleba, ma chleb orkiszowy? Od pewnego czasu przeszlam z zytniego na orkiszowy i zdecydowanie lepiej sie czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
paest Chleb to nie jakaś pierdółka 14.12.10, 19:19 "Tymczasem prawdziwy chleb jest nie tylko długo świeży, ale też chroni nas przed chorobami żołądka i jelit, zabezpiecza przed rakiem" istnieje też podejrzenie, że chleb bywa też przyczynkiem chorób nowotworowych słyszeli Państwo o akrylamidzie? - pl.wikipedia.org/wiki/Akrylamid ec.europa.eu/food/food/chemicalsafety/contaminants/acrylamide/bread-PL-final.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Kiedy ten chleb będzie wysyłany na eksport? 15.12.10, 01:18 Prawdziwy, dobry chleb, na zakwasie, to jedna z tych rzeczy, których za granicą nie można dostać za żadne pieniądze! Odpowiedz Link Zgłoś
pm987 Re: Kiedy ten chleb będzie wysyłany na eksport? 15.12.10, 14:01 Można, ale jest duuużo droższy od 'zwykłego' chleba. :) Odpowiedz Link Zgłoś
eqan Re: Kiedy ten chleb będzie wysyłany na eksport? 15.12.10, 20:33 Co za brednie, oczywiscie, ze za granica jest znany chleb na zakwasie. Odpowiedz Link Zgłoś
fiodor44 Chleb to nie jakaś pierdółka 15.12.10, 03:43 miskidomleka.wordpress.com/2010/11/29/chlebus-bialy-doskonaly-czarny-niecnota-choc-bodzie-sposobniejsza-po-nim-robota/ co nieco o autorce. Odpowiedz Link Zgłoś
1sz-truten Chleb to nie jakaś pierdółka 15.12.10, 07:45 Normalnie jezyk ucieka do .............................! Odpowiedz Link Zgłoś
vanitas27 Chleb to nie jakaś pierdółka 15.12.10, 17:01 Moim zdaniem (a raczej mojego nosa i podniebienia) chleb prądnicki pana Madeja jest naprawdę wyśmienity. Jest drogi, przy czym rzeczywiście utrzymuje się kilka dni. Warto wspomnieć, że ów piekarz obok wartościowego pieczywa wypieka także produkty mieszczące się w pojęciu "pierdółki"... Cóż, z czegoś trzeba żyć - wszak gusta i portfele społeczeństwa zmuszają do makdonaldyzacji... W Wadowicach znakomity chleb można dostać w piekarni "U Zgudy" (ul. Krakowska), w pobliskim Andrychowie w piekarni "U Frysia" na ul. Legionów równie wspaniałe wypieki (w tym obok chleba pszenno-żytniego mają bardzo dobre pieczywo jasne bez polepszaczy). Jeśli będziecie Państwo przejeżdżać przez te miasteczka, warto zajrzeć :-) Ciekawym podobnych piekarni w innych rejonach Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
dakusia we Wroclawiu 15.12.10, 20:56 to najlepszy chleb na pl. Bema :) lub chleb Weget z piekarni w Miekini, dostepny w sklepach spolem i na "zdrowej zywnosci". Odpowiedz Link Zgłoś
vanitas27 Re: we Wroclawiu 05.01.11, 16:14 dakusia! dzięki za namiary :-) jeśli będziemy w pobliżu, to na pewno zajrzymy i skosztujemy :-) Odpowiedz Link Zgłoś