Dodaj do ulubionych

Pusty przebieg

18.02.11, 16:07
Ad pustoty. Melanżu.

Nie będzie chyba pustosłowiem przypomnienie Jackom, Rafałom, Michałom - pełzającym za odhaczoną zdobyczą ku samotności - że można inaczej.
Tradycyjniej, że tak powiem. Klasyczniej. Przejrzyściej.
I w bloku, i w jednorodzinnym, i w lofcie.
I na drągu i w przeciągu.

Nie chce się wierzyć, by nie mieli oni kim się zaopiekować - zapewne mają matki, ojców, "wstępnych" swych. Na pewno ci marzą o opiece. O rodzinie - choćby [pół]tradycyjnej, [2-] 3-pokoleniowej.
Kto ma potrzebę przytulenia kogoś od serca, śni mu [jej] się, że niesie kogoś [jest niesiona] przez bród, ten emocje swe może sprawdzić nie tylko na kocie. Kotach. P[i]S-ie.
Czuć się emocjonalnie spełnionym.

Czy to schematyczność?
Myślę, że nie. To potrzeba, nawet Potrzeba.
Nie tylko wasza -
Jackowie,
Rafałowie,
Michałowie...

Dar61
koci „wdowiec"

***

Wersja krótka:
Kurde flaczek - ktoś musi twą Jacku [Rafale, Michale] emeryturę kiedyś ci wypłacać - czaisz bazę?...

Obserwuj wątek
    • miguel1977 Szczęśliwy przebieg 18.02.11, 17:22
      >Kurde flaczek - ktoś musi twą Jacku [Rafale, Michale] emeryturę kiedyś ci wypłacać - czaisz bazę?...

      W necie znajdziesz wiele źródeł wykazujących przeciętny koszt wychowania dziecka. W Polsce szacuje się, że wynosi on 160tys. PLN, natomiast w USA - 300tys. dolarów. Gdyby kwotę tę zachomikować na starość, zebrałaby się pokaźna sumka do emerytalnego przejedzenia. Pamiętajmy jednak, że oprócz tego, co miesiąc państwo skubie nas na pokaźną sumkę, która na starość zostanie wypłacona w postaci emerytury. Te dwa źródła mogą dać na starość całkiem ładną emeryturkę. A dziecko? Może być pracowite i zasilać budżet państwa, może również stanąć na drugim biegunie budżetowym, czerpiąc z budżetu ile tylko zdoła.

      Jacku, Rafale i Michale, nie dajcie się zwariować i kierujcie głosem własnej natury. Celem każdego człowieka jest przeżycie życia w szczęściu i zdrowiu. Jeśli czujecie się szczęśliwsi będąc singlami, nie zmuszajcie się do związku.
      • snurfik Nie-Szczęśliwy przebieg 24.02.11, 19:51
        Nikt Wam panowie nie każe się wiązać z partnerkami, to oczywiste. Ale z drugiej strony to że nie potraficie sobie znaleźć dobrej drugiej połowy świadczy o tym że jesteście słabej wiary we własne siły.
        Poza tym, założę się że w pracy siedzicie po 12 godzin, a weekendy spędzacie na redbulu do późnych godzin nocnych. Otóż, by zdobyć kogoś trzeba się poświęcić. To ma się stać Waszym priorytetem, nie praca, kumple, sporty, imprezy. Zawsze twierdziłem że na imprezie częsciej poznaje się puste głupie pipy a nie wartościowe kobiety. Obróćcie to w swoją stronę.
        Widzicie swoją pozycję? Żeby stać się odpowiedzialnym, trzeba odpowiedzialnie szukać. Stworzył się fałszywy obraz "szczęśliwego spoleczeństwa 2.0", połączonego facebookami, naszymi klasami itp. Nic nie zastąpi prawdziwych relacji, a w tym jest pole do popisu a nie jakieś wirtualne próby uszczęśliwiania na siłę.
        To tyle panowie przemyśleń. Weźcie się tak z prawdziwego zdarzenia "do roboty".
        • heartpumper Przerazajace kaleki emocjonalne. 24.02.11, 22:39
          Imprezowe facialsbooki, wirtualne znajomosci sa substutytutami trwalych zwiazkow.
          Niektorzy ludzie na prawde nie powinni pchac sie na slie w powazne partnerstwo, plodzenie i wychowywanie dzieci. Permanentna pustka emocjonalna i tylko pragnienie jej wypelnienia. Nic poza tym.
          • wolnyatom Re: Przerazajace kaleki emocjonalne. 25.02.11, 02:37
            niezly artykuł ....taki sam jak moj nick zalozony kilka lat temu i taki sam jak mozje zycie...zajebisty.
    • hiolka Wolni 30-letni 18.02.11, 18:50
      Ciekawe, że w WO ten tekst ma podtytuł "Wolni 30-letni" (chyba że to parafraza "Pięknych 20-letnich"), a bliźniaczy tekst o kobietach z tej samej półki wiekowej walił po oczach okładkowym tytułem "samotność trzydziestki"...
      • j666 Re: Wolni 30-letni 19.02.11, 12:29
        Dla faceta nie ma problemu dociągnięcie do 40-tki i znalezienie wtedy fajnej 30-tki, czy to po przejściach czy panny.
        Zresztą to taki trochę model włosko (faceci)-niemiecki (dziewczyny).
        Natomiast jest to problem społeczny, bo przez to straszliwie się starzejemy jako społeczeństwo, dopiero zaczynamy zakładać rodziny gdy ów Pakistańczyk ma już 5 ślubnych dzieci.
        A matematyka i demografia są nieubłagane.
        • myslacyszaryczlowiek1 Jesteście ped.... albo bez jaj i własnego rozumu 20.02.11, 01:45
          Większość " męskich" ludzi na świecie znajduje szczęście, spełnienie w rodzinie, w spólnym życiu z jedną samicą. Tak było od bardzo dawna i jest. Rodzina jest podstawą w życiu społeczeństw.
          Lepiej gdzieś zamroź swoje nasienie, póki jesteś młody, bo po 40 to różnie bywa. Po 50 bedziesz miał ochotę pograć w piłkę z synem?
          Powód takiego tytułu posta należy szukać niżej w innym moim poście.
          • rikol Re: Jesteście ped.... albo bez jaj i własnego r 24.02.11, 17:38
            Ci panowie najwidoczniej nie nadaja sie do zwiazku ani do stworzenia rodziny. Gdyby sie nadawali, kobiety by sie o nich bily. Znam kilku mezczyzn o idealnym charakterze (co do wygladu, nie bede opisywac, bo atrakcyjnosc fizyczna to kwestia gustu) i oni nigdy nie sa bez pary.

            Mezczyzna atrakcyjny jest przede wszystkim szczesliwy i zrownowazony. Jest spelniony. Nie udaje. Jest gentlemanem szanujacym innych ludzi. Nie poniza sam siebie ani nie poniza innych. Umycie naczyn czy przewiniecie dziecka nie jest dla niego rownoznaczne z kastracja. Znow, nie pisze tu o wygladzie ani wieku z przyczyn wymienionych wczesniej. Wbrew pozorom, takich mezczyzn jest bardzo malo. I zawsze sa zajeci.
            • katarzyna.jaczynska Re: Jesteście ped.... albo bez jaj i własnego r 25.02.11, 09:26
              > Ci panowie najwidoczniej nie nadaja sie do zwiazku ani do stworzenia rodziny. G
              > dyby sie nadawali, kobiety by sie o nich bily. Znam kilku mezczyzn o idealnym c
              > harakterze (co do wygladu, nie bede opisywac, bo atrakcyjnosc fizyczna to kwest
              > ia gustu) i oni nigdy nie sa bez pary.
              >
              > Mezczyzna atrakcyjny jest przede wszystkim szczesliwy i zrownowazony. Jest spel
              > niony. Nie udaje. Jest gentlemanem szanujacym innych ludzi. Nie poniza sam sieb
              > ie ani nie poniza innych. Umycie naczyn czy przewiniecie dziecka nie jest dla n
              > iego rownoznaczne z kastracja. Znow, nie pisze tu o wygladzie ani wieku z przyc
              > zyn wymienionych wczesniej. Wbrew pozorom, takich mezczyzn jest bardzo malo. I
              > zawsze sa zajeci.


              W 100% prawda, podpisuję się pod każdą kropką
    • strefabikini Zenada! 19.02.11, 16:53
      Co to za niedojdy? Leszcze i frajerzyny do szescianu. A ten od komputerow powinien jeszcze dodac, ze ma pokarm w piersiach...
      • volflarsen Re: Zenada! 19.02.11, 17:26
        Blizej ci do Pakistanczyka niz Norwega.
      • ikropka.blrg Re: Zenada! 19.02.11, 21:44
        skąd ta agresja trollu, żona cię bije?
        • strefabikini Re: Zenada! 22.02.11, 14:20
          ikropka.blrg napisała:
          > skąd ta agresja trollu, żona cię bije?

          Kropeczko droga Ty moja. Zona mnie nie bije, a moj post nie jest agresywny.
          Sama powiedz czy taki "nieuzywany" facet po trzydziestce jest pozadany przez kobiety?
          • miassma Re: Zenada! 24.02.11, 15:39
            zależy przez jakie kobiety.
            Przeze mnie jak najbardziej :)
            trzydziecha
            • ikropka.blrg Re: Zenada! 25.02.11, 22:16
              brawo, mnie też!
              za to nie rajcują mnie egzemplarze uprzedzone do innych, wiszące pod sufitem- nadęte z samozadowolenia. z takich, co to zwyzywają obcego człowieka od frajerów, bo to oni mają przecież jedyną słuszną receptę na życie.
    • q-ku co to ma do patriarchatu??? 19.02.11, 17:32
      mam wrażenie że ci dziwni ludzie w GW wszystko w związku z mężczyznami i kobietami postrzegają jako okazję do napisania o patriarchacie, feminizmie itp
      wszystko się im kojarzy jak poborowemu z d..ą

      kobiety i mężczyźni maja SWOJE presje. Troszkę się od siebie różnimy i nie będzie to wyglądać tak samo. Uczyli o tych różnicach na biologii kiedyś jakby ktoś w gazecie nie wiedział.
      • real.avalanche Re: co to ma do patriarchatu??? 19.02.11, 17:49
        Ma do patriarchatu tyle, że chodzi o presję społeczną, a nie tylko biologiczną. Zresztą co do biologicznej, to też nie należy trzymać się stereotypów pt. każda kobieta chce mieć dzieci, żaden mężczyzna nie chce ani dzieci, ani stałego związku. Kontrprzykładem na 1. jestem ja ;), a na 2. panowie z artykułu.
        • bd-75 Re: co to ma do patriarchatu??? 19.02.11, 19:17
          Presja społeczna wynika bezpośrednio z biologicznej - czas, kiedy kobieta może mieć dzieci, jest zdecydowanie bardziej ograniczony, niż w przypadku mężczyzny. Masz rację, nie każda/y chce mieć dzieci, no ale jednak większość chce (to też biologia).
          • sid-the-sloth Re: co to ma do patriarchatu??? 20.02.11, 09:59
            Niestety to nie takie proste, z tą presją społeczną.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: co to ma do patriarchatu??? 20.02.11, 02:01
          każd
          > a kobieta chce mieć dzieci, żaden mężczyzna nie chce ani dzieci, ani stałego zw
          > iązku. Kontrprzykładem na 1. jestem ja ;), a na 2. panowie z artykułu.
          Do stałego związku trzeba dojrzeć. Niektórym na to nie starcza życia. Wtedy gadają takie dyrdymały, w rzeczywistości żadna samica go nie widziała na ojca swoich dzieci.
    • ubiquitousghost88 33-letni mężczyzna powiada "Ja się starzeję"?????? 19.02.11, 17:53
      No to on musi się leczyć.
      "Zdzieś seks ni pri czom", jak by powiedzieli Rosjanie.
      Głowa jest u takiego pod znakiem zapytania, bo taka myśl do głowy mu musiała przyjść, a nie do "niżej podpisanego".
      • bd-75 Re: 33-letni mężczyzna powiada "Ja się starzeję"? 19.02.11, 19:35
        A ty z czasem stajesz się młodszy? Oczywiście, że gość się starzeje, jak każdy z nas. Po trzydziestce zaczyna się to odczuwać.
        • ubiquitousghost88 Jeszcze jeden urodzony starzec. Polska epidemia? 19.02.11, 20:33
          bd-75 napisał:

          > A ty z czasem stajesz się młodszy? Oczywiście, że gość się starzeje, jak każdy
          > z nas. Po trzydziestce zaczyna się to odczuwać.
          • bd-75 Re: Jeszcze jeden urodzony starzec. Polska epidem 19.02.11, 20:51
            A może teraz merytorycznie?...
    • saint_just Lepszy " pusty" przebieg i zabawki 19.02.11, 18:47
      niż strwonić życie na jakąś krowę i J E J cholerne bachory.A kwestie fizjologiczne można załatawiać dużo taniej w burdelu - żona operuje i swoimi "wdziękami" i je dozuje dużo parszywiej niż k.y z agencji. A jeśli sobie ktoś nie radzi z samotnością to znaczy ,że ma problem z własną emocjonalną inetgralnością - kobieta , czy jej brak nie ma tu nic do rzeczy. Dodam ,że mam normalne relacje z kobietami , lecz nie jako kobietami , lecz jako z ludżmi ocenianymi tak samo neutralnie płciowo , jak faceci , czyli jako ludzie. Jestem zadowolony ze swojego "nieodpowiedzialnego" zycia , chyba nawet szczęśliwy. I nie zamierzam go marnować tylko po to ,zeby ktoś mi podał przysłowiową szklankę wody na łożu śmierci. Przygotuję sobie zawczasu pod łozkiem jakieś pół litra .Pozdrawiam wszystkich.
      • bd-75 Re: Lepszy " pusty" przebieg i zabawki 19.02.11, 19:26
        Jeśli całą sprawę sprowadzasz do fizjologii, którą można zaspokoić w burdelu, to najwyraźniej ominęło cię w życiu coś naprawdę wartościowego i pięknego. Dobra wiadomość jest taka, że to jeszcze nie koniec.
        • saint_just Re: Lepszy " pusty" przebieg i zabawki 19.02.11, 21:03
          d-75 napisał:

          > Jeśli całą sprawę sprowadzasz do fizjologii, którą można zaspokoić w burdelu, t
          > o najwyraźniej ominęło cię w życiu coś naprawdę wartościowego i pięknego. Dobra
          > wiadomość jest taka, że to jeszcze nie koniec.

          _____________________________________________
          Problem z takimi osobami , jak Ty polega na tym ,że bezrefleksyjnie , katarynkowo / i wlaściwie nie wiadomo dlaczego, chyba mają jakis problem ze sobą , sorry :-) / próbują egzekwować na innych jeden kulturowo i obyczajowo usankcjonowany model, kliszę i pomysł na życie i szczęście.Jest wiele innych równie dobrych, jeżeli nie są związane z krzywdzeniem innych.
          Natomiast jest wiele osób , które krzywdzą siebie w wyniku ulegania takim zbiorowym presjom , jak np Twoja i żyją wg cudzej recepty na życie "bo tak trzeba" i są nieszęśliwe unieszczęśliwiając innych.
          Podaruj sobie, proszę tę protekcjonalną troskę o brak piękna i wartości w moim życiu, bo taka kryptonimowana agresja po pierwsze nic nie daje, po drugie wiem ,co jest piękne i wartościowe w moim życiu i wiem że nikogo do tego nie potrzebuję.
          Ludzie są różni powinni to dostrzegać i szanować u samych siebie a nie stadnie ulegać kulturowemu glajszachtowi i urawniłowce.
          • bd-75 Re: Lepszy " pusty" przebieg i zabawki 19.02.11, 21:59
            Presja, problem, agresja? Widzę, że dotknąłem czułej struny. No nic, pozostaje życzyć zdrowych dajek w promocyjnych cenach.
            • saint_just Re: Lepszy " pusty" przebieg i zabawki 19.02.11, 22:24
              bd-75 napisał:

              > Presja, problem, agresja? Widzę, że dotknąłem czułej struny. No nic, pozostaje
              > życzyć zdrowych dajek w promocyjnych cenach.
              ___________________________________________
              No widzisz jaka jesteś zakłamana łajza i wredny bigot. A jeszcze przed chwilą mówiłeś/aś i pięknie i szcęściu.. To jest własnie Poland... i takie w nim mendowate świętoszki. :-DDD
              Stać mnie na dajkę i taniej ,niż na starzejącego się dajkę - kocmołucha w pościeli, który zastanawia się czy dać , czy powiedzieć,że boli głowa.
              • saint_just Re: Lepszy " pusty" przebieg i zabawki 19.02.11, 22:26
                saint_just napisał:

                > bd-75 napisał:
                >
                > > Presja, problem, agresja? Widzę, że dotknąłem czułej struny. No nic, pozo
                > staje
                > > życzyć zdrowych dajek w promocyjnych cenach.
                > ___________________________________________
                > No widzisz jaka jesteś zakłamana łajza i wredny bigot. A jeszcze przed chwilą
                > mówiłeś/aś i pięknie i szcęściu.. To jest własnie Poland... i takie w nim mend
                > owate świętoszki. :-DDD
                > Stać mnie na dajkę i taniej ,niż na starzejącego się dajkę - kocmołucha w pośc
                > ieli, który zastanawia się czy dać , czy powiedzieć,że boli głowa.

                ________________________________________
                " starzejącą dajkę ,nie starzejącego... gejem jak na razie nie jestem :-DD
      • sid-the-sloth Re: Lepszy " pusty" przebieg i zabawki 20.02.11, 10:00
        > A jeśli sobie ktoś nie radzi z samotnością to znaczy ,że ma problem z własną emocjonalną
        > inetgralnością - kobieta , czy jej brak nie ma tu nic do rzeczy.

        Jedyna część Twojej wypowiedzi, z którą się zgadzam. I dotyczy to obu płci.
      • muc-ha3 Re: Lepszy " pusty" przebieg i zabawki 28.02.11, 19:06
        masakra co piszesz saint_juist --przeczuwam bardzo trudne dzieciństwo.
    • myslacyszaryczlowiek1 Stare panny 19.02.11, 19:20
      i starzy kawalerowie powinny należeć do OFE. Co co mają dzieci powinni być w ZUSie, a emeryturę mieć uzależnioną od zarobków dzieci.
      Jeszcze wrócą czasy że stare panny i kawalerowie będą napiętnowani przez społeczeństwo i obłożeni potężnym bykowym. Świat się zmienia. Każdy myśli że za 30 lat będzie tak samo jak teraz. A świat bez dzieci jest bardzo smutny. To widać w Zachodniej Europie gdy na ulicy widać samych starców.
      • saint_just Re: Stare panny 19.02.11, 21:09
        myslacyszaryczlowiek1 napisał:

        > i starzy kawalerowie powinny należeć do OFE. Co co mają dzieci powinni być w ZU
        > Sie, a emeryturę mieć uzależnioną od zarobków dzieci.
        > Jeszcze wrócą czasy że stare panny i kawalerowie będą napiętnowani przez sp
        > ołeczeństwo i obłożeni potężnym bykowym. Świat się zmienia. Każdy myśli że za
        > 30 lat będzie tak samo jak teraz. A świat bez dzieci jest bardzo smutny. To w
        > idać w Zachodniej Europie gdy na ulicy widać samych starców.

        _________________________________________________________________
        Wyjedź do Korei Płn. i masz!!! Nie musisz czekać 30 lat.
      • ikropka.blrg Re: Stare panny 19.02.11, 21:50
        chłopie ty nie masz nigdy nic pozytywnego o czymkolwiek do powiedzenia. ociekasz jadem, jakby na ciebie żmija narzygała. mam tylko nadzieję, że swoich dzieci nie masz i nie zamęczasz nikogo na co dzień.
        • myslacyszaryczlowiek1 Bo was wszyscy w chu robią mówiąc słowami Kazika 20.02.11, 01:17
          Tylko o tym nie wiecie.
          Większość ludzi największe spełnienie, szczęście znajduje w rodzinie, w posiadaniu dziecka, dzieci. Rodzina jest podstawą społeczeństw. Komuna (kibuce) singelstwo w żadnych kulturach nie dominowało.
          A teraz przemyśl sobie takie paradoksy - z jednej strony wzrost wydajności pracy z drugiej przedłużenie wieku emerytalnego. Z jednej strony wysokie bezrobocie z drugiej przedłużenie wieku emerytalnego. Z jednej strony mnóstwo ludzi pracuje w usługach które nic nie wytwarzają ( biurokracja, prawnicy, reklama, uslugi finansowe itd, one konsumują co ktoś wytworzył chociażby papier, długopis, tłok w autobusie, biurka, budynki na biura) a z drugiej drogie mieszkania. Polskę stać na półmilionową armię urzędników, ( za komuny starczyło 100tys bez komputerów), a nie stać na skrócenie wieku emerytalnego. A za komuny dużo dziadków siedziało z wnukami.
          Przecież to wszystko kupy się nie trzyma. Przecież ktoś wymyślił VAT, globalne ocipienie, czy inne regulacje które zwiększają ilość biurokratów.
          Za moich czasów wprowadzono wolne soboty. Był postęp. Był. Myślałem że doczekam wolnych piątków, albo skrócenia wieku emerytalnego. A tu sie okazuje że młodych nie stać na założenie rodziny. Najgorsze z tego wszystkiego jest to że młodzi sie na to wszystko beż żadnych protestów godzą. A możliwości komunikacyjne i organizacyjne chociazby przez internet są o wiele większe niz za komuny. Jesteście oczadziali przez propagandę mediów i nie macie własnego rozumu. Dlatego to mnie wkurw
          • najlepszygeorge Re: Bo was wszyscy w chu robią mówiąc słowami K 20.02.11, 21:55
            Uwielbiam wpisy z takim protekcjonalnym tonem. Oczywiście 'nas' - młodych to 'robią w ch..a', natomiast ty w swojej wspaniałości nie płacisz podatków, nie oszczędzasz na emeryturę, nie utrzymujesz armii urzędników, itp.
            Młodych stać na założenie rodziny tylko, że wszyscy chcą żyć w znacznie wyższym standzardzie niż za komuny.
          • methinx Re: Bo was wszyscy w chu robią mówiąc słowami K 24.02.11, 17:36
            Kibuce ani komuny nie mają wiele do singielstwa.
      • darr.darek Re: Stare panny 20.02.11, 22:33
        myslacyszaryczlowiek1 napisał:
        > Świat się zmienia. Każdy myśli że za
        > 30 lat będzie tak samo jak teraz. A świat bez dzieci jest bardzo smutny.
        > To widać w Zachodniej Europie gdy na ulicy widać samych starców.

        Ty, myślący, poza socjalistycznymi ciągotami, całkiem sensownie myślisz.

        A w Europie Zach. i Płn. to już przyszłość mają przesądzoną, właśnie na skutek tego modelu starców pewnych państwowej emerytury.
        Bez straszliwych wojen z muzułmanami się tam nie obędzie. Jedyne pytanie, to czy wyzwolą się na czas z lewicowej ideologii podkładanej przez durni i Siły Złej Woli. Te przyszłe wojny mogę być jeszcze wygrane przez etnicznych Europejczyków. Nie wiadomo też czy Polsce uda się uniknąć planowanej tu (przez lewicowych d***kratów) "integracji" milionów muzułmanów.
        Wkleję doskonale zrealizowany film o przyszłości Europy.
        www.youtube.com/watch?v=oByGfY48Gng
        (dla anglojęzycznych: polskie tłumaczenia można wyłączyć "dymkiem")

        P.S. A co do Twoich nastawień socjalistycznych. Ot, zbyt słabo rozumiesz ekonomię. A co do mnożenia pseudo-pracy w sferze państwowej, to pełna zgoda. Winni, oczywiście, nie są sami urzędnicy, lecz chora ideologia lewicowa.



        • leszekk_k Re: Stare panny 20.02.11, 22:56

          >
          > A w Europie Zach. i Płn. to już przyszłość mają przesądzoną, właśnie na skutek
          > tego modelu starców pewnych państwowej emerytury.
          > Bez straszliwych wojen z muzułmanami się tam nie obędzie. Jedyne pytanie, to cz
          > y wyzwolą się na czas z lewicowej ideologii podkładanej przez durni i Siły Złej
          > Woli. Te przyszłe wojny mogę być jeszcze wygrane przez etnicznych Europejczykó
          > w. Nie wiadomo też czy Polsce uda się uniknąć planowanej tu (przez lewicowych d
          > ***kratów) "integracji" milionów muzułmanów.
          > Wkleję doskonale zrealizowany film o przyszłości Europy.
          > www.youtube.com/watch?v=oByGfY48Gng


          No tak film robi wrażenie...
          Tylko nacjonalisci nas uratuja :))

          Moge zabrać głos w dyskusji bo mieszkałem we Paryżu 2 lata
          "Problem" muzułmańskich emigrantów dotyczy tylko dużych osrodków miejsckich
          i wlaściwie mozemy mówić o duzej ilosci emigrantów tylkow rejonie Paryskim i w Marsylii.

          Z moich obserwacji wynika, ze francuscy muzułmani, czyli głównie emigranci z północnej Afryki, czyli Maroka, Libii, Liberii bardzo dobrze zaklimatyzowali się w Europie, i w wiekszości przyjeli europejski styl zycia, młode pokolenia urodzone we Francji czuja sie francuzami, i nie muzułmanami, ich muzułmańskej tradycje w nowym pokoleniu szybko dewaluluja sie, sa europejczykami i bardzo doceniaja demokracje i wolność..


          Więc szanowny nacjonalistyczny oszołomie - nie strasz liudzi babajaga






          • darr.darek Re: Stare panny 20.02.11, 23:15
            leszekk_k napisał:
            > Z moich obserwacji wynika, ze francuscy muzułmani, czyli głównie emigranci z pó
            > łnocnej Afryki, czyli Maroka, Libii, Liberii bardzo dobrze zaklimatyzowali się
            > w Europie, i w wiekszości przyjeli europejski styl zycia, młode pokolenia urodz
            > one we Francji czuja sie francuzami, i nie muzułmanami, ich muzułmańskej tradyc
            > je w nowym pokoleniu szybko dewaluluja sie, sa europejczykami i bardzo doceniaj
            > a demokracje i wolność..

            Dobrze się "zaaklimatyzowali" w Europie i tak cenią te frajerskie rządy, że wykorzystują tam w znakomitej nadreprezentacji zasiłki i kasę podatników łożących na owych przybyszy (po to ich sprowadzony, by na nich łożyć?).
            Tak im tam dobrze, że pokolenia urodzonych w Europie muzułmanów przygotowują pułapki bombowe na przypadkowych ludzi i dla rozgłosu zabijają w jednej akcji 50 osób w Londynie, lub 200 osób w Mardycie, lub 270 w Lockerbie itd..
            Zasztyletowanie Theo van Gogha, obrona bandytów muzułmańskich (choć szariat za złodziejstwo karze obcięciem łapy) skutkująca zamieszkami i spaleniem przez muzułmański motłoch tysięcy aut w Grenoble, zamieszki i spalenie kilkudziesięciu tysięcy aut i setek budynków w Paryżu i setki innych akcji muzułmanów, to też oznaka ich "dobrego zaaklimatyzowania się" w Europie.

            Ty jesteś tylko naiwniaczkiem, gdy wierzysz, że będzie lepiej, gdy ulice będą należeć do ich młodzieży ? A to stanie się niedługo w wielu miastach Europy. Starze osoby w ulicznej bieganinie z nożami i kałachami nie liczą się, choćby tych starców były setki milionów.
            Wkleję film z Paryża. Z teraźniejszości.
            www.youtube.com/watch?v=sg72rIfLiuw&feature=related




      • cartahena Re: Stare panny 21.02.11, 23:27
        A skad wiesz czy twoje dzieci dozyja (w ogole lub w Polsce) do wieku, w ktorym beda zarabiac jakies konkretne pieniadze? Nic nie jest w zyciu pewne oprocz smierci. Zapamietaj sobie i nie polegaj za bardzo na swoich poboznych zyczeniach co do sowich dzieci i ich dzieci. Los ci moze splatac figla!
      • lonely.stoner Re: Stare panny 24.02.11, 17:30
        myslacyszaryczlowiek1 napisał:

        > i starzy kawalerowie powinny należeć do OFE. Co co mają dzieci powinni być w ZU
        > Sie, a emeryturę mieć uzależnioną od zarobków dzieci.
        > Jeszcze wrócą czasy że stare panny i kawalerowie będą napiętnowani przez sp
        > ołeczeństwo i obłożeni potężnym bykowym. Świat się zmienia. Każdy myśli że za
        > 30 lat będzie tak samo jak teraz. A świat bez dzieci jest bardzo smutny. To w
        > idać w Zachodniej Europie gdy na ulicy widać samych starców.

        jak dla mnie spoko, ale pod warunkiem ze szkoly, przedszkola, zasilki i co tam jeszcze ci rodzice sobie zasponsoruja smai, bez mojej kasy z podatkow, ok???

        a tak na serio to sie ciesze ze zyjemy w wolnym swiecie i kazdy ma prawo wybrac jak chce zyc. Ludzi i tak jest zbyt wielu na swiecie.
      • mfolga Re: Stare panny 25.02.11, 08:33
        przejedz sie do indii czy bangladeshu - kupa dzieci to nie rozwiazanie na dluzszy okres ,sa pewne granice i z ujemnym przyrostem nturalnym w koncu kazdy kraj bedzie musial sobie jakos poradzic chyba ze bedzie nadwzyke eksportowal.
    • jac7711 Pusty przebieg 19.02.11, 19:33
      Podoba mi się wypowiedż tego kolegi wcześniej,do wczoraj byłem w związku,który był na siłę jak widzę to dziś
    • leszekk_k Poblem jest gdzie indziej 19.02.11, 19:33
      Tutaj GW troszkę "pojechała po bandzie" , bo to margines raczej

      Prawdziwy problem to stosunkowo niskie dochody młodych ludzi,
      zeby miec dzieci to trzeba mieć mieszkanie,
      jasne, ze mozna mieszkac u rodziców, mieszkać w jednym pokoju i miec dzieci,
      ale to meksyk jest !!!

      i dlaczego JEDYNA opcja na wlasne mieszkanie jest kredyt hipoteczny,
      którego rata to prawie połowa dochodów ???

      TBS-y to jest ciekawe rozwiazanie, tylko jakoś państwo nie rozwija tego segmentu
      Pewnie lobby deweloperskie działa i pilnuje, żeby konkurencja nie rozsłsa !!




      • q-ku jakoś to nie był problem 30 lat temu 19.02.11, 20:27
        bez szans na mieszkania dla młodych, bez dochodu przyzwoitego
        i WSZYSCY mieli dzieci

        problemem są apetyty dzisiejszych pokoleń, rozpieszczenie, ciąg na lepsze warunki kosztem rzeczy ważnych
        • leszekk_k Re: jakoś to nie był problem 30 lat temu 19.02.11, 21:03
          q-ku napisał:

          > bez szans na mieszkania dla młodych, bez dochodu przyzwoitego
          > i WSZYSCY mieli dzieci
          >
          > problemem są apetyty dzisiejszych pokoleń, rozpieszczenie, ciąg na lepsze warun
          > ki kosztem rzeczy ważnych

          zapomniałes szanowny kolego ze w PRL'u mieszkania rozdawano praktycznie "za darmo"
          a opłaty typu czynsz, woda, ogrzewanie., prad były bardzo niskie

          nikt nie placił MEGA WYSOKICH rat kredytów hipotecznych

          i zgadza sie, ze dochody były marne, ale i koszty utrzymania niskie, darmowe przedszkola, szkoły itp

          a czy teraz nie mieszkac razem z tesciami , w jednym pokoju z dziecmi to taka fanaberia
          mlodych ???
          • posca Re: jakoś to nie był problem 30 lat temu 19.02.11, 22:48
            1.Młody chyba jesteś. Jasne, że w PRLu koszty utrzymania mieszkania były mniejsze. Prawdziwym problemem jednak było jego zdobycie. Na mieszkanie czekało się kilkadziesiąt lat. 2.Ludzie mieli mniejsze potrzeby, niż dzisiaj. Poza tym była większa presja społeczna i prawie żaden dostęp do środków antykoncepcyjnych- dlatego było mniej samotnych osób i rodziło się więcej dzieci.
            • amen-666 Re: jakoś to nie był problem 30 lat temu 19.02.11, 23:16
              Gdy w PRL czas oczekiwania na mieszkanie wydłużył sie do kilkudziesięciu lat, komunizm upadł. Wcześniej jednak nie było z tym tak tragicznie, choć wiele zależało od okoliczności (miejsca zamieszkania, zawodu, miejsca pracy itp.). Niemniej jednak para, która wiedziała, że wcześniej czy później - jak nie za trzy lata, to za pięć - dostanie mieszkanie, z którego nikt jej do śmierci nie wyrzuci, nie bała się rozmnożyć, nawet jesli przez te kilka lat musiała się pomęczyć w małym pokoiku u teściów. Bezrobocie nikomu nie groziło. Wyrzucenie z pracy za zajście w ciążę - też nie. Ludzie pracowali osiem godzin, żłobki i przedszkola były powszechnie dostępne. Dla kogoś, kto chce mieć dzieci, gwarancja bezpieczeństwa bytowego, nawet na stosunkowo skromnym poziomie, ma o wiele większe znaczenie niż obecność szynki i pomarańczy na półkach sklepowych.

              Dziś młode małżeństwo musi brać kredyt na 30 lat, co oznacza 30 lat z pętlą na szyi. W pracy nikt nie zna dnia ani godziny - za miesiąc można stracić zatrudnienie, a następnego szukać przez rok. Nie dziwię się, że ludzie boją się mieć dzieci.
          • q-ku za darmo? 20.02.11, 00:43
            czekałem kilkanaście lat i NIGDY się nie doczekałem na takie "darmowe" mieszkanie
            "za darmo" ale nie ma
            tak było
            • myslacyszaryczlowiek1 Ja nie czekałem nic 20.02.11, 02:22
              Od razu po (pół roku) dostałem zakładowe zaraz po studiach. Trzeba było się rozejrzeć. Na parę lat starczyło. Oprócz tego były hotele robotnicze dla młodych małżeństw. Ciasno, wspólna kuchnia, ale osobny pokój. Po za tym popularny był system mieszkania na kupie, tzn jakiś pokój przy rodzicach czy teściach. Młodzi do roboty, babcia (wcześniejsza emerytura) bawiła wnuczki. Tak to funkcjonowało. A dzieci były kochane przez wszystkich, a szczególnie zakłady pracy = kolonie, wycieczki, paczki, a szef się nie krzywił na kolejną ciąże.
              • q-ku w takim właśnie cudnym "hotelu dla młodych maż" 20.02.11, 14:49
                "mieszkałem"
      • maitresse.d.un.francais Re: Poblem jest gdzie indziej 20.02.11, 17:25
        leszekk_k napisał:

        > Tutaj GW troszkę "pojechała po bandzie" , bo to margines raczej

        No i? margines niewart uwagi?

        W kwestii dochodów zgoda.
    • mm0427 Nowe czasy 19.02.11, 19:36
      A ja myślę, że po prostu żyjemy w nowych czasach. Gdy dojrzewaliśmy przytłaczał nas nasz własny wyż demograficzny - wszędzie było ciasno - w walce o dobrą szkołę (dla nas otwierano nowe i nie wszystkie dobre ;)), w walce o jakąkolwiek pracę, a gdy dojrzewaliśmy zmieniał się system i wiele rodzin traciło stabilność. My sami po 20 mieliśmy ogromne poczucie tłoku ale też brak wsparcia, więc wielu z nas nawet nie myślało o zakładaniu rodziny. Na uczelniach nie widywało się matek i kobiet w ciąży, a te tematy nie były obecne nawet w rozmowach studentek. Mieliśmy masę innych problemów, które dla starszych o ok. 5 lat były zupełnie abstrakcyjne.

      I nagle zaczęliśmy być dojrzali w jednak lepszych czasach, w otwartej Europie i w zupełnie innych realiach jak nasze starsze rodzeństwo. Brak nam starszej grupy odniesienia, ale mamy też dużo więcej możliwości... Chyba nie możemy w to uwierzyć :)
      A ci starsi "boją się o nas", bo łatwiej "bać się" o innych i rozwiązywać cudze problemy niż własne. Zwłaszcza, że ci trochę starsi mają kompleksy na punkcie tych dziedzin, z którymi my radzimy sobie świetnie.

      Jesteśmy pokoleniem pogranicza informatycznego i kulturowego i stąd to nasze zagubienie :)

      Głowy do góry.
      A dzieci nie są od rozwiązywania problemu naszej samotności - nie wpadajmy w niezdrową pętlę :)
      • bd-75 Re: Nowe czasy 19.02.11, 19:47
        Owszem, żyjemy w nowych czasach, a dzieci nie są lekarstwem na wszelkie bolączki. Jednakże bez dzieci (przynajmniej 2.1 średnio na kobietę; w Polsce średnia wynosi 1.3) będzie to nie tylko nowy rozdział, ale też ostatni. Komfortowo (do czasu), powoli (ale systematycznie) sobie wymieramy. Albo coś się zmieni, albo za jakiś czas nas już nie będzie.
        • najlepszygeorge Re: Nowe czasy 20.02.11, 22:07
          Zapędzasz się w swoim czarnym scenariuszu. Pamiętajmy, że w Polsce wciąż mamy za dużo mieszkańców. Stąd brakuje mieszkań w dostępnych cenach, a wielu ludzi młodych nie może znaleźć zatrudnienia.
          Ratować nas będą imigranci ze Wschodu i Afryki Północnej, którzy bardzo chętnie u nas się osiedlają.
          • leszekk_k Re: Nowe czasy 20.02.11, 22:36
            najlepszygeorge napisał:

            > Zapędzasz się w swoim czarnym scenariuszu. Pamiętajmy, że w Polsce wciąż mamy z
            > a dużo mieszkańców. Stąd brakuje mieszkań w dostępnych cenach, a wielu ludzi mł
            > odych nie może znaleźć zatrudnienia.
            > Ratować nas będą imigranci ze Wschodu i Afryki Północnej, którzy bardzo chętnie
            > u nas się osiedlają.


            Tutaj troszke przesadziles, ze zbyt duza liczba mieszkańców determinuje wysoka cene mieszkań.
            Mysle ze to wina państwa, ktore swoja potezna biurokracja blokuje konkurencje na rynku.
            Państwo posiada poteżne zasoby ziemi, w dużych miastach, leżace odłogiem

            Chociaz zawsze mozna sie pocieszyć ze na wschodzie jest jeszcze gorzej
            Ceny mieszkań na Ukrainie, w duzych miastach to poziom cen warszawskich
            gdzie koszty budowy sa o wiele nizsze

            No ale nieudolność Państwa na Ukrainie wręcz "bije po oczach"



            • najlepszygeorge Re: Nowe czasy 20.02.11, 23:08
              Nie rozumiem. Więcej ludzi = większy popyt przy podaży stałej = wzrost cen. Spada liczba ludzi, spada popyt i spada cena.
              • leszekk_k Re: Nowe czasy 20.02.11, 23:25
                No dobra, ale takie Niemcy maja liczbe ludnosci 2-krotnie wieksza niz Polska, a ceny nieruchomosci najnizsze w Europie,

                to nie jest kwestia popytu, bo poyt jest ogromny, podobno brakuje 1.5 mln mieszkań w Polsce, tylko z tych 1.5 mln, 1mln nie ma zdolnosci kredytowej

                moze podam zly przyklad, ale w Niemczech, bardzo rozbudowany jest system mieszkań komunalnych i kazdy kto ma niskie dochody ma szanse na mieszkanie komunale

                wiem, ze mecze temat, ale dlaczego TBS'y jako taka alternatywa mieszkań komunalnych nagle
                ograniczyly swoja dzialalnosc i juz nie buduja ??

                w Poznaniu TBS'y wybudowały ponad 5.000 mieszkań,
                dlaczego nie buduja nastepnych 5.000 mieszkan ????
          • bd-75 Re: Nowe czasy 20.02.11, 23:29
            Imigracja nie załatwi problemu. Po pierwsze, imigracja sama w sobie niesie ze sobą określone koszty (przerabia je właśnie Europa Zachodnia). Po drugie, nie ma pewności, że za te kilka dekad będziemy (jako kraj) wystarczająco atrakcyjni, by przyciągnąć wartościowych (takich, co to potrafią się podpisać i chce im się pracować) imigrantów. Na razie ludzie z Polski masowo wyjeżdżają, a nie odwrotnie. Przy starzejącym się społeczeństwie będzie raczej gorzej niż lepiej.
    • massila Pusty przebieg 19.02.11, 19:53
      >Jestem wtedy przewrażliwiony, jak ona się do mnie nie odzywa, to myślę, że może ją uraziłem, może byłem niemiły, może już mnie nie lubi, może powinienem natychmiast zadzwonić, ciekawe, jakie kwiaty lubi. <

      O, to jest właśnie coś, czego wy, faceci nie powinniście robić. Jacku i cała reszto komputerowych nerdów, dziewczyny polecą na was i to w tri miga, bo imponują im wasze mózgi. ALE pod warunkiem, że sami będziecie te mózgi i całą resztę swojej osoby doceniać. Że będziecie pewni siebie. Pewność siebie i wysokie poczucie własnej wartości (nie mylić z arogancją i egoizmem) działa na dziewczyny jak magnes. Jeśli chłopak jest inteligentny, pewny siebie, ma poczucie humoru i nie wygląda jak Godzilla (ale nawet z Godzilli można zrobić przywozicie wyglądającego mena) to znalezienie chętnej, miłej i bystrej dziewczyny jest tylko kwestią czasu.

      Ok, może to głupi przykład, ale oglądałam niedawno serial o grupie młodych ludzi, gdzie jeden z chłopaków był zamkniętym w sobie, małomównym i generalnie dziwacznym nerdem, który nie wzbudzał w moim sercu żadnych żywszych uczuć. A w drugiej serii, zupełnie nagle i z zupełnie nieważnych w tym momencie przyczyn, zmienił się w bardzo seksownego, gorrącego gościa. I nadal był małomówny - tyle że tym razem jego milczenie było tajemnicze. Nie mogłam po prostu uwierzyć w tę przemianę! Nie zmienili mu nawet fryzury! Po prostu zaczął zachowywać się z dużą pewnością siebie. Obejrzałam jeszcze raz pierwszą serię i doszłam do wniosku, że ej, on jest naprawdę słodki. Przystojny wręcz! Fil pozostał ten sam - zmienił się mój sposób postrzegania tego bohatera.

      Więc panowie bezdziewczynni - są takie dziewczyny, które czekają na wasze pojawienie się w ich życiu. Tylko odwagi więcej...
      • q-ku o dziewczyny w zasadzie w każdym wieku jest łatwo 19.02.11, 20:30
        a właściwie to raczej one przejęły inicjatywę
        wszystkie
        i dwudziestki i czterdziestki

        obserwuje raczej łapankę na facetów niż odwrotnie, wystarczy być w miarę niegłupim i w miarę śrdeniowyględnym

        dlatego jak czytam o "patriarchacie" to pusty śmiech mnie ogarnia

        nie ma czegoś takiego - z wyjątkiem rezerwatów patologii w Polsce Anno 2011
        • marcin_kkkk Re: o dziewczyny w zasadzie w każdym wieku jest ł 24.02.11, 23:12
          > obserwuje raczej łapankę na facetów niż odwrotnie, wystarczy być w miarę niegłu
          > pim i w miarę śrdeniowyględnym

          Mega uogolnienie. Moze w malych miasteczkach tak jest, moze jesli chodzi o kobiety 35+ tak jest, moze jesli chodzi o malo urodziwe niewiasty tez tak jest. Natomiast sprobuj znalezc sympatyczna i ladna dziewczyne w duzym miescie typu Warszawa czy Wroclaw: istny festiwal wymagan. Kiedys kobiety byly uzaleznione od facetow, teraz sa niezalezne i wola być same niż z jakims niedojdą.
      • yzek Nerds 20.02.11, 10:03
        > Ok, może to głupi przykład, ale oglądałam niedawno serial o grupie młodych ludz
        > i, gdzie jeden z chłopaków był zamkniętym w sobie, małomównym i generalnie dziw
        > acznym nerdem, który nie wzbudzał w moim sercu żadnych żywszych uczuć. A w drug
        > iej serii, zupełnie nagle i z zupełnie nieważnych w tym momencie przyczyn, zmie
        > nił się w bardzo seksownego, gorrącego gościa. I nadal był małomówny - tyle że
        > tym razem jego milczenie było tajemnicze. Nie mogłam po prostu uwierzyć w tę pr
        > zemianę! Nie zmienili mu nawet fryzury! Po prostu zaczął zachowywać się z dużą
        > pewnością siebie.

        O tak, dziewczyny uwielbiają nerdów takich jak pan Jacek czy, nie przymierzając, ja... ale pod warunkiem, że nimi przestają być i zaczynają *udawać*: pewnych siebie, wyluzowanych etc... Czasem tak długo udają, aż nowy image się staje to ich drugą skrórą, ale chyba częściej czują, że to tylko udawanie, konieczne dla towarzyskiego sukcesu. Byłem, widziałem, mam koszulkę z geekowym napisem.

        A panu Jackowi się dziwię, że tak się niby obawia "commingoutu" bezzwiązkowego w pracy... a podaje prawdziwe nazwisko i jeszcze zdjęcie? Z drugiej strony: rodzaj anonsu towarzyskiego w poczytnej gazecie i portalu nie w kij dmuchał ;)

        Y.
    • aekielski Pusty przebieg 19.02.11, 20:21
      Mężczyzna dopiero po 30 nadaje się na męża i ojca. Wcześniej jest jeszcze dzieckiem i do założenia rodziny nie dorasta. U kobiet jest zupełnie inaczej,natura bardzo wcześnie przygotowuje ją do bycia matką i żoną.
      • porshe Re: Pusty przebieg 24.02.11, 18:01
        nie zgadzam się. Twoje spostrzeżenia są stronnicze i negatywnie przedstawiają wszystkich,a tak nie jest.

        Co do artykułu:
        Chłopaki się dziwią, że nie mają laski. Dziwne - jeden nawet nie wyjdzie z domu i nie ma 'gadki', drugi ciągle poza granicami kraju był i jego kontakty się dawno urwały, a trzeci ma łatkę męskiej prostytutki (takie wieści szybko się rozchodzą wśród zainteresowanych lasek, możecie mi uwierzyć).

        Tu są jaskrawe przykłady tego, jakie życie TRZEBA niekiedy prowadzić, aby przeżyć od pierwszego do pierwszego, co niestety wiąże się z tym, że panowie nie założyli rodziny.

        Inna inszość, że im to nie przeszkadza. Moim zdaniem jak chcą tak żyć to niech żyją, nic mi do tego.

        Co mnie boli najbardziej - zrzędliwe gadanie starszych (naszych rodziców - teraz mają około 55-68 lat), że młodzi to się nie garną do zakładania rodziny. No a przepraszam bardzo:
        1) moja mama urodziła 3 dzieci - i nigdy nie była na macierzyńskim, tylko normalnie po porodzie wracała do pracy (po 2-3 tygodniach), a mnie miał kto wychowywać, bo była babcia i jedna i druga. Podobnie moich braci.

        Jak poszedłem do przedszkola to po pierwsze - mogłem chodzić sam, bo było blisko, a po drugie te przedszkole było dostępne i za darmo (chyba, jak dobrze pamiętam).

        Po trzecie - rodzice mieszkali w mieszkaniu służbowym, przeprowadzili się do 'własnego' dopiero na początku lat 90tych. Dostali mieszkanie za gratis. Niedaleko całej rodziny i w rodzinnym mieście. Dało się. Bez problemu i bez specjalnych 'chodów' czy 'pleców' a już na pewno nie 'z ramienia partii'.

        Czwarta sprawa to opłaty - tych akurat nie było zbyt wiele. Natomiast największą bolączką było wykarmienie trzech ciągle głodnych dorastających chłopaków - na półkach sklepowych pustki, przydział na mięso czy wędliny był i go nie było (kartką się człowiek nie najadł, a jak później stanął w kolejce to dla niego zabrakło) - sytuację poprawił zakup ziemi (również bez problemu dało się) - rodzice posadzili jakieś kartofle, buraki i inne takie - pamiętam jak jako dziecko chodziłem tam na truskawki i 'poplewić' oraz wyjeść marchewki ;)

        To były zupełnie inne czasy z zupełnie innymi priorytetami niż młody człowiek ma obecnie. Po pierwsze - moi rodzice jeszcze pracują, nie mają szans na wcześniejszą emeryturę i choćbym bardzo chciał to dopiero dziecko po moim 35 roku zycia będą w stanie odrobinę 'odchować'.

        Żłobka i przedszkola nie dostanę, bo miejsc nie ma na 3 lata do przodu (trzeba dziecko zapisać jak kobieta zachodzi w ciążę - tak jest np. we wrocławiu), albo płacić olbrzymią kasę za przedszkole prywatne (700-1200 zł w zależności od lokalizacji i 'prestiżu' lokalu).

        Tak więc moja żona nie będzie mogła pójść do pracy, tylko będzie zmuszona siedzieć z dzieckiem ponad rok na macierzyńskim. To poskutkuje najprawdopodbniej zwolnieniem z pracy, potem ciężko jej będzie 'wrócić' do aktuwności zawodowej, tym bardziej że planujemy mieć dwójkę a nawet trójkę dzieci (wiem, ze to skrajna głupota w tych czasach).

        Przy okazji musimy gdzieś mieszkać, bo w klitce moich rodziców czy jej rodziców się nie zmieścimy - nasi rodzice mieszkają w M2 i nie wygospodarujemy tam wystarczająco dużo miejsca. Tak więc trzeba zakupić mieszkanie na kredyt hipoteczny.

        Obecnie zarabiam około 2000 netto. Koszt raty kredytu to bez mała 1100 zł miesięcznie. Doliczając do tego koszty utrzymania żony i dziecka oraz np. 700 zł za przedszkole - zostanie mi na życie 0 zł. Do pracy potrzebuję koniecznie samochód, a koszty benzyny są pokrywane tylko w części. Nie starcza jej do końca miesiąca, szef więcej pieniędzy na wachę nie da i trzeba lać 'za swoje'. Dobrze, że auto firmowe, to przynajmniej nie mam AC i OC na swojej głowie.

        I proszę mi teraz łaskawie powiedzieć - państwo starsi - za co ja mam żyć? Ok - mogę pożyczyć od rodziny - tylko, że rodzina biedna. Ok, mogę wykorzystać babcię/dziadka do opieki nad dzieckiem - tylko, że oni nie przejdą na wczesniejszą emeryturę bo nie mogą.

        Tak więc w chwili obecnej nie mogę się zdecydować na dziecko, gdyż nie pozwalają mi na to warunki socjalno-ekonomiczne. Musiałbym upaść na głowę, aby w tej chwili i w tym momencie brać się za robienie dzieci.

        nie wspominam już o sytuacji ludzi, którzy wyemigrowali, albo są bezrobotni - ci to dopiero nie mają co marzyć o jakiejkolwiek szansie na dziecko w kraju.

        Tak więc drodzy rodzice - sami chcieliście, abyśmy uczyli się matematyki i potrafili logicznie myśleć. Logicznie rzecz biorąc - nie stać nas wszystkich na dzieci. Jak się pojawią to raczej z przypadku niż z chęci posiadania. A jak ktoś nie wierzy - to niech spróbuje w dużym mieście utrzymać rodzinę za jedną pensję 2000 pln na rękę przy obciążeniu hipoteką.
    • kobieta.chaotyczna Pusty przebieg 19.02.11, 21:13
      fajnie, ze napisany został taki artukuł, bo teraz kobiety wiedzą, że mezczyzni jednak czują podobnie... a z drugiej strony widać, ze to zjawisko ' samotnosci po 30 stce', z ktora coraz wieceje osob sobie nie radzi, jest coraz powszechniwjsze. zastanawiam się, co takiego sie zdarzylo, ze tak wiele osób jednak nie zalozylo rodzin w tym czasie 'zalecenym przez spoleczenstwo' (czyli jakos do ukonczenia studiow +/-)? sama jestem w tej sytuacji, oraz praktycznie 80% moich znajomych takze jest singlami... i zastanaiwam sie, co takiego jest w nas. moze po prostu jest tak wygodniej, moze łatwiej, bo wtedy niby mamy dostep do wiekszej liczby osob plci przeciwnej, moze bylismy tak skupieni na nauce i pracy, ze po prostu nie bylo czasu na o, zeby sie naprawde zaangazowac w jakies uczucie...? wciaz tego nie wiem... ;)
    • inkwizytorstarszy Pusty przebieg 19.02.11, 21:44
      Kochani, bez paniki, mądra Matka Natura zabezpiecza ludzkość przed kopiowaniem jednostek nieprzystosowanych do przenoszenia genomu ludzkiego w czasie, w ten prosty sposób, że mentalnie nie są zdolni do wiązania się w trwałe związki reprodukcyjne. Ale taki znikomy odsetek ludzi na tle całej populacji nie powoduj zaburzeń w łańcuchu genetycznego przekazu.
      A samotna starość to zapłata za egoizm i brak tolerancji....

      • myslacyszaryczlowiek1 Nareszcie coś mądrego 20.02.11, 02:26
        Będą w wieku 40+ i zostaną im tylko burdele.
        • najlepszygeorge Re: Nareszcie coś mądrego 20.02.11, 22:15
          Tylko jak twoja partnerka zajdzie w ciążę, to zrób badania genetyczne na potwierdzenie ojcostwa. Szacuje się, że spora takich tatusiów 'przystoswanych' przez całe życie nie dowiaduje się, że wychowują 'obcego' dzieciaka :D

          A co do burdeli to większość klientów stanowią faceci w stałych związkach.
    • sid-the-sloth Re: Pusty przebieg 20.02.11, 10:06
      Ciężko sprowadzić do wspólnego mianownika, bo każdy z omawianych przypadków jest inny. A zabawnie jest czytać na forum posty-pouczenia frustratów, którzy rzekomo osiągnęli szczęście i spełnienie, bo przecież założyli rodziny.:D
    • rannie.kirsted Re: Pusty przebieg 20.02.11, 13:39
      oj cos wyraznie widac ze w watku odezwalo sie sporo sfrustrowanych, 40paroletnich tatuskow. dzieci pewnie nie takie jak byc powinny, polowica zamienila sie w jędzę- to zawsze w ramach pocieszenia sie mozna nawrzucac bohaterom reportazu, ze sa nieprzystosowani, egoistyczni etc etc. a, i ze geny maja wybrakowane:D az zal was czytac, reprezentanci jedynie slusznego modelu "maz zonka dzieciaczki". na stowe jestem pewna, ze skoro tak jezdzicie po tych facetach, ktorzy sa sami, to znaczy ze wasze wlasne zycie mocno was frustruje..
      • myslacyszaryczlowiek1 Więcej ikry mają moherowe berety 20.02.11, 14:43
        O przyczynach frustracji napisałem w poście w "każdy was robi w chu... . Na rodzinę nie narzekam.
        Wkurza mnie tylko że będę musiał dłużej pracować niż mój ojciec. A jedną z przyczyn jest bezjajowe młode pokolenie które jest oczadziałe od propagandy i nie ma własnego rozumu, dobrowolnie zamienia się w niewolników banków. Rewolucję, wymuszenie zmian, bunt zawsze robili młodzi. A teraz się okazuje że więcej ikry mają 70 letnie emerytki i moherowe berety. Gdyby nie one już dawno byśmy płacili na przedsiębiorstwo Holocaust. Zresztą niedługo będzie drugie podejście do tego tematu, na razie" propaganda" urabia społeczeństwo książkami Grossa.
        • smok_sielski Re: Więcej ikry mają moherowe berety 20.02.11, 16:03
          Mądrze piszesz, szacunek.
          smok
        • leszekk_k Re: Więcej ikry mają moherowe berety 20.02.11, 20:41

          ">A jedną z
          > przyczyn jest bezjajowe młode pokolenie które jest oczadziałe od propagandy i n
          > ie ma własnego rozumu, dobrowolnie zamienia się w niewolników banków."

          i po co takie BZDETY tu wypisujesz.....
          Dostałeś czlowieku mieszkanie w PRL, i niedawno wykupiles za 1 zł to niewolnikiem banku nie jesteś.....

          a mlode pololenie musi kupic w cenach EUROPEJSKICH, przy dochodach "azjatyckich "

          Lobby deweloperów skutecznie powstrzymało rozwój TBS'ów, jako jedyna alternatywe do kupna nieruchomości,


          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Więcej ikry mają moherowe berety 20.02.11, 21:34
            Niestety ominęły mnie wszelkie profity nowych czasów typu mieszkanie za złotówkę, darmowe akcje itd. Przeczytaj post powyżej " wszyscy was robią w chu.... " a jak nie zrozumiesz o co mi chodzi to poszukaj moich innych postów w ostatnich dwóch dniach, gdzie dokładniej wyjaśniam w jaki sposób to się odbywa. Po za tym znacie języki, z tego co się orientuję w większości krajów zachodnich są jakieś programy mieszkaniowe. Mieszkanie jest takim samym dobrem jak jedzenie czy służba zdrowia i nikt nie powinien mieszkać pod mostem. To dlaczego w Polsce są wybierane tylko partie które dbają tylko o koryto i pracodawców. W Polsce jest bardzo dużo innych partii, wystarczy poszukać w internecie, a czym więcej ich będzie to może coś się zmieni. Przykład, dzięki Lidze ustalono becikowe. A tak to mamy rządy w stylu junty Pinocheta, te reformy które zaaplikował nam Balcerowicz są dokładną kopią tych które zrobiono w Chile po obaleniu Allende, kilkanaście lat wcześniej przed nami, nawet OFE wprowadzili.
            • leszekk_k Re: Więcej ikry mają moherowe berety 20.02.11, 22:09
              myslacyszaryczlowiek1 napisał:

              > Niestety ominęły mnie wszelkie profity nowych czasów typu mieszkanie za złotówk
              > ę, darmowe akcje itd. Przeczytaj post powyżej " wszyscy was robią w chu.... "

              Przeciez napisaleś , ze dostales mieszkanie zakladowe, czyli nie kupiles....




              szczerze mowiąc to nie rozumiem tego, o czym piszesz ???
              ksiazki Grossa ?? kto to czyta? oszołomy jakieś

              cytuje:
              "Gdyby nie one już dawno byśmy płacili na przedsiębiorstwo Holocaust. Zresztą niedługo będzie drugie podejście do tego tematu, na razie" propaganda" urabia społeczeństwo książkami Grossa. "




              > a jak nie zrozumiesz o co mi chodzi to poszukaj moich innych postów w ostatnic
              > h dwóch dniach, gdzie dokładniej wyjaśniam w jaki sposób to się odbywa. Po za
              > tym znacie języki, z tego co się orientuję w większości krajów zachodnich są j
              > akieś programy mieszkaniowe. Mieszkanie jest takim samym dobrem jak jedzenie c
              > zy służba zdrowia i nikt nie powinien mieszkać pod mostem. To dlaczego w Polsc
              > e są wybierane tylko partie które dbają tylko o koryto i pracodawców. W Polsce
              > jest bardzo dużo innych partii, wystarczy poszukać w internecie, a czym więcej
              > ich będzie to może coś się zmieni.

              Chwileczke, zdaje sie ze wszystkie ważniejsze partie były do tej pory, czyli od 89 roku u wladzy, nawet wspomniany LPR i jakoś zadna z nich nie rozwiazała tego problemu,
              Owszem TBS'y powstały i budowały dosc sporo, ale w 2 połowie lat 2000 cos umarło,
              pewnie dofinansowanie



              " Przykład, dzięki Lidze ustalono becikowe. "

              Becikowe to najbardziej debilny pomysł na wspomaganie rodziny.
              wyrzucanie pieniedzy w błoto
              kielbasa wyborcza LPR



              > A tak to mamy rządy w stylu junty Pinocheta, te reformy które zaaplikował nam Ba
              > lcerowicz są dokładną kopią tych które zrobiono w Chile po obaleniu Allende, ki
              > lkanaście lat wcześniej przed nami, nawet OFE wprowadzili.

              I cale szczescie ze te reformy Balcerowicz zrobił, owszem radykalne
              ale Ukraina poszła "inna" droga, mniej drastyczna i niestety, skutki sa opłakane
              Niestety nasza gospodarka w 1989 roku to byl skansen techniki,
              i zawsze znajda sie oszołomy, które beda mowić ze nam "perełki" sprywatyzowali
              i za pol darmo sprzedali



              > Balcerowicz są dokładną kopią tych które zrobiono w Chile po obaleniu Allende, ki
              > lkanaście lat wcześniej przed nami, nawet OFE wprowadzili.


              i bardzo dobrze ze OFE wprowadzili, tylko nikt nie dokonczyl reformy
              Trzeba bylo wszystkie przywileje emerytalne zlikwidować, i obnizyć prowizje dla PTE
              i tak sie sklada ze i PIS byl u wladzy, i LPR, i PO i SLD i jakoś nikomu
              nie przeszkadzała niedokonczora reforma emerytalna.
              Dlaczego ?? bo to bolesna operacja jest
            • darr.darek Re: Więcej ikry mają moherowe berety 20.02.11, 23:26
              myslacyszaryczlowiek1 napisał:
              > A tak to mamy rządy w stylu junty Pinocheta, te reformy które zaaplikował nam Ba
              > lcerowicz są dokładną kopią tych które zrobiono w Chile po obaleniu Allende, ki
              > lkanaście lat wcześniej przed nami, nawet OFE wprowadzili.

              myślacy, skup się na tym co wychodzi Ci dobrze, a nie wchodź w sferę gospodarki i ekonomii, bo na tym się nie znasz. I w tym zawsze będziesz miał błędne wnioski.

              Allende 40 lat temu wdrażał w Chile socjalistyczne kretynizmy, jakie nawet towarzysze z Moskwy mu odradzali. Chile to była wtedy socjalistyczna bida z nędzą w Ameryce Łacińskiej.
              Za to co zrobił tam Augusto Pinochet to powinni mu tam stawiać pomniki.
              Dziś Chile jest bogatsze od Argentyny (to identycznie, jakby 40 lat temu PRL postanowił być bogatszy od RFN), a niską przestępczością ciągle jeszcze (bo to będzie się zmieniać po wielu rządach socjalistów) całkowicie odbiegają od modelu państw latynoskich. Czyli od modelu państw ze wzrastającą do horrendalnych wskaźników przestępczością, ale za to ze zniesioną karą śmierci, bo tak ideologia lewicowa im nakazuje.



              • leszekk_k Re: Więcej ikry mają moherowe berety 21.02.11, 00:27
                no i jeszcze udało im się obniżyć koszty pracy poniżej 20 % !!!!

                przypomne ,że w Polsce ZUS skubie 49 % !!!
            • cartahena Re: Więcej ikry mają moherowe berety 21.02.11, 23:29
              Po za
              > tym znacie języki, z tego co się orientuję w większości krajów zachodnich są j
              > akieś programy mieszkaniowe.

              Czy masz na mysli to, ze mlodzi ludzie maja emigrowac za praca? To kto w takim razie bedzie pracowac na twoja emeryture? Po co w takim razie plodzic nowe pokolenia, zeby zasilalo budzet obcych panstw? Cos jednak nie myslisz, nomen nie omen.
              • lonely.stoner Re: Więcej ikry mają moherowe berety 24.02.11, 17:24
                problemu z d.py jak zwykle. Nie rozumiem tego cisnienia i panicznego szukania partnera zyciowego, i obu plci. W koncu kazdy spoka swoja druga polowke, nic na sile. Najgorsze co moze byc to jak sie ludzie na siel staraja wpasowac w jakis schemat albo gdy nie powinni w ogole byc razem.
    • mrarm Re: Pusty przebieg 24.02.11, 18:26
      Ciekawe. W normalnym kraju człowiek zbiera NA SWOJĄ emeryturę, a nie na emeryturę swojego dziadka. Dopóki nie będzie normalnie, będzie coraz gorzej, nei rozumiesz tego?

      Twoje argumenty nei są argumentami, ale straszeniem - podpowiem Ci, że to wywołuje jeszcze większą chęć buntu i ucieczki.
      • krolikotapir Re: Pusty przebieg 24.02.11, 18:34
        Że co?

        Prawie na całym świecie systemy emerytalne są repartycyjne i człowiek zbiera na emeryturę swojego dziadka, nie własną.
      • q-ku jednak się podkształć 25.02.11, 08:59
        wszystkie systemy tego typu są solidarnościowe i wpłacasz teraz pieniądze na kogoś by potem ktoś wpłacał na Ciebie

        tak jest od starego dobrego Otto von Bismarcka. W XIX wieku stworzył on system, który polegał na tym, że emerytury wypłacano z pieniędzy podatników. Płacili młodzi pracownicy, a beneficjentami byli ludzie starzy. Działa to do dziś
    • destruktiv_komando "Na melanżu jestem samcem, robię wszystko... 24.02.11, 19:08
      "Na melanżu jestem samcem, robię wszystko, co należy do patriarchalnego obrazu"

      Nie uwierzę, że ten artykuł NIE jest przynajmniej w połowie wyssany z palca - kto mówi 'melanż' i wali przypadkiem pseudo-feministycznymi tekstami ('patriarchalny') ??
      Do tego rozwój emocjonalny i mentalny na poziomie 16-latka ?

      "chwalę sobie bycie wolnym atomem, który kursuje tam, gdzie go zaniesie."
      "przytłacza mnie też ogrom możliwości."
      "naciągnąłem szmatkę na resztę ciasta. Żeby mu nie było zimno"
      "Ululałem jabłka"

      i tak dalej i tak dalej...


      Jak dla mnie cel jest prosty - to taki artykuł "dla pokrzepienia serc" czytelniczek - jesteście same, ale to dlatego że otaczają was frajerzy i nieudacznicy.
      • kadanka Re: "Na melanżu jestem samcem, robię wszystko... 24.02.11, 21:48
        wg mnie ten pierwszy bohater, chyba michal 33 ( i na koncu informacja ze nawet imie podal falszywe, tak sie boi zdemaskowania, cha cha cha) jest wylacznie produktem wyobrazni autorki reportazu, a nie realnym facetem. te jego wypowiedzi naprawde wygladaja na odautorskie wypociny i nic wiecej.
        • q-ku dzis 30-latek to gó...arz 25.02.11, 09:00
          ludzie dorastają długo po trzydziestce
          dorośli faceci siedzą u mamusi na garnuszku, tata im daje na piwo
    • bekon6 Jestesmy takim kwiatem bo na takiej glebie wyrosli 24.02.11, 20:52
      smy.

      10 lat pogonia sie za dobra platna praca ktora wyglada 1300zl netto ;
      pokazywaniu swiatu ze jestesmy cos warci (aspiracje);
      wieczne narzekania kobiet i feministek, ze wiecznie czegos nam brakuje;
      to naprawde sie odechciewa wszystkiego

      My tylko dostosowalismy sie otaczajacej nas sytuacji.
      M.B rocznik 80 :)
      pozdro
    • not_so_serious Re: Pusty przebieg 24.02.11, 21:13
      > Wersja krótka:
      > Kurde flaczek - ktoś musi twą Jacku [Rafale, Michale] emeryturę kiedyś ci wypła
      > cać - czaisz bazę?...

      Bredzisz troszkę - przepraszam, za mocne słowo.
      Widzisz, nie doczekasz ciepłej emeryturki z zusiku. Bo zanim odejdziesz na emeryturkę (o ile nie zeżre Cię choróbsko wywołane przez pracę...) to zusiku już, Kochanieńki, nie będzie. A dziatki Twoje wpłacać będą pieniążki na prywatne fundusze i tylko od nich (dziatków, nie funduszów, bo Twoje oszczędności zje zusik) będzie zależało czy będziesz miał co do garnuszka włożyć.
      Tak więc, przestań marudzić, przestań "pomagać" singlom. My sobie, Kochasiu,
      świetnie dajemy radę. Odkładamy sobie pieniążki (nie licząc na to, że haracz
      płacony kato-państewku da nam możliwość spędzania Jesieni Życia na Teneryfie)
      i z tych pieniążków będziemy się utrzymywać, jak już mając lat 75 odejdziemy
      na zasłużony wypoczynek.
      Także, buziaczki, i nie martw się o nas, Przyjacielu.
      Miłej nocki.
      • wired11 Chłopcy do Pana Boga modlić się o żonę!!! 24.02.11, 23:08
        Na pewno wam nie zaszkodzi, a pomóc może ;)
    • waldituniek Pusty przebieg 25.02.11, 03:54
      Ja tez jestem samotny i to wszystko przez kobiety. One po prostu nie wiedza czego chca. Ja wiem, ze chce miec rodzine, dzieci. Mam dobra prace, jestem w stanie zapewnic rodzinie dostatnie zycie. Ale niestety kobiety nie uwazaja mnie za dobry material do ozenku. Najbardziej to nie moge zrozumiec tych kobiet ktore wybraly zycie z alkoholikami lub cpunami.
    • titus_flavius Pusty przebieg 25.02.11, 11:37
      Ta trójka to jakieś zupełne odpady: dziwkarz, dziewica i wiecznie nieobecny. Czy istotnie to jets takie dziwne, że kobiety nie mają ochoty się z nimi wiązać?
    • kaminska_magdalena Pusty przebieg 25.02.11, 13:41
      Przerażająco infantylne. Zarówno bohaterka tekstu pt."Czemu winne są trzydziestki?" jaki Panowie opowiadający swoje historie w artykule "Pusty przebieg" brzmią co najmniej jak cierpiący młody Werter. Zajmijcie się życiem a nie rozgrzebywaniem tego jak jesteście postrzegani przez "wszystkich", jak źle i samotnie się czujecie na tym wielkim niesprawiedliwym Świecie. Z miną wyglądającą jak te wypowiedzi na pewno nie przyciągniecie. Mam ochotę potrząsnąć tego typu ludźmi mówiąc "ogarnij się i zacznij cieszyć z tego co masz! nie rozczulaj nad tym najzwyczajniej w twoim życiu nie zaistniało."
    • zywiolak Pusty przebieg 25.02.11, 21:05
      Ja prdolę. Infantylne to są co poniektóre komentarze. Wg was ci faceci mają czerpać motywację do założenia rodziny jakąś troską o (swoją) przyszłość emerytalną wobec nieuchronności procesów demograficznych? You're having a fcuking laugh! Rodzicielstwo to nie jest produkcja dzieciorów, które maja potem wypracowywać kasę do budżetu na pokrycie waszych emerytur. To powinna być świadoma i dojrzała decyzja.

      Po drugie tu problem polega na tym, że kobiety w większości szybciej dojrzewają do rodzicielstwa lub/i goni ich zegar biologiczny. One muszą założyć rodzinę aby uniknąć ryzyka urodzenia roślinki. Oczekują od partnera wsparcia i ustatkowania. Ta presja o której mówią Panowie to właśnie projekcja kobiecych oczekiwań na społeczną rolę mężczyzny. On MUSI utrzymać rodzinę. I tu pojawia się dysonans chcą z kimś być ale po drugiej stronie często stoją oczekiwania, którym z przyczyn niezależnych nie mogą podołać. A to nie ma gdzie mieszkać, bo kredyt to nowa forma pańszczyzny, o ile jest zdolność. A to nie ma możliwości oddania dziecka do żłobka i matka musi w praktyce rezygnować z pracy i cały wysiłek finansowy spada na samca. A to nie ma pewności zatrudnienia, zarobki są niskie (stąd trudne wybory, jak tego faceta od wyjazdów za granicę)

      Trzeba mieć nieźle uproszczony ogląd na rzeczywistość żeby postrzegać sprawę tylko w kategoriach "wewnętrznego Weltschmerzu" i zgrywania Wertera. Człowiek jest często podmiotem pewnych mechanizmów ekonomiczno - społecznych znacznie go przerastających.
      • muitoprazer Re: Pusty przebieg 26.02.11, 03:27
        Gratuluję. Jedyna sensowna wypowiedź.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka