Dodaj do ulubionych

Współczuję matce Madzi

08.02.12, 08:11
Takie artykuły pomagają osobom, które chcą zrozumieć wszelkie działania mamy, w obliczu wypadku - bo myślę, że tak naprawdę nie chcemy wierzyć w najgorszy scenariusz śmierci dziecka, który się nasuwa przez sprzedaną nam historię porwania.
Obserwuj wątek
    • nadkab Współczuję matce Madzi 08.02.12, 08:50
      Cieszę się, że pojawił się ten list i, że został opublikowany. Dziękuję Pani za tę opinię, dzięki której wiem, że jeszcze nie wszyscy zwariowaliśmy. Wśród opinii wszechwiedzących osądzających, to niestety odosobniony przypadek. Ludzie co z nami się dzieje? Karmimy się tragedią tej młodej kobiety i śmiercią jej dziecka. Wydajemy opinie, ferujemy wyroki... Osądzamy innych zapominając, o własnych winach i przewinieniach. Nieszczęśliwe wypadki z udziałem dzieci dotykają wszystkich, nawet najbardziej troskliwych i kochających rodziców. Nigdy nie zapomnę, jak w dniu wypisu mojego kilkukniowego synka ze szpitala, dziecko o mały włos nie wyśliznęło mi się z rożka (zarówno ubranko, jak i materiał z którego wykonano rożek były śliskie, pomieszczenie do przebierania było małe, niedoświetlone i ciasne, pośpiech, stres związany z nową rolą, zmęczenie...). Nic się wówczas złego nie wydarzyło, na szczęście... Ale dla matki, która traci swoje dziecko, w wyniku własnego błędu, niewprawnego działania, nie ma większej kary od życia ze świadomością straty i tego, co się wydarzyło...
      • ar.co Re: Współczuję matce Madzi 27.02.12, 19:17
        "Karmimy się tragedią tej młodej kobiety"? Ależ to ona nas nią karmiła. To ona wystosowała dramatyczne apele do porywacza, to ona błagała o pomoc. Cała historia nie przybrałaby tak histerycznej postaci, gdyby nie rola, jaką od początku grała ta właśnie "młoda kobieta". Wypadki się zdarzają, z pewnością każdemu może się zdarzyć takie nieszczęście - ale chyba nie każdy przez kilka dni konsekwentnie kłamie?
    • mhm6 Współczuję matce Madzi 27.02.12, 00:27
      ciekawy głos.

      Tylko jedna uwaga: jak ktoś nie chce mieć dziecka, przed aborcją jest jeszcze antykoncepcja. Pigułki naprawdę SĄ bardzo skuteczne.
      • ewa9717 Re: Współczuję matce Madzi 27.02.12, 19:34
        A kto będzie współczuł Madzi, która nagle staje się produktem ubocznym w "wielkiej tragedii pani Katarzyny"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka