Dodaj do ulubionych

Katarzyna Kozyra

19.03.05, 01:28
no no , ciekawe ... a tem Semenowicz ..hm... dosyc obsceniczne nazwisko heheeh
Obserwuj wątek
    • agulha Re: Katarzyna Kozyra 19.03.05, 12:46
      Niby artystka, a nie umie się poprawnie i stosownie do okoliczności wysłowić po
      polsku...Kto mówi "ci.." w wywiadzie dla gazety? Chyba że to miał być wywiad
      szokujący. Mnie to raczej zniesmaczyło niż zszokowało.
      • cziriklo Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomicie! 19.03.05, 13:06
        Jest to niezwykla artystyczna indywidualnosc,ale nie dla drobnych mieszczczan.
        Ciesze sie, ze Obcasy nareszcie poswiecily jej troche miejsca - teraz jest ona
        OK, jak rozpoznano ja w swiecie. Ale pamietam az nadto dobrze prasowa nagonke
        na Kozyre sprzed paru lat.I te ironie, i te zlosliwosci
        samomzwanczych "krytykow", ktorzy nie potarfiliby powiedziec dwu oryginalnych
        zdan o Matejce.
        Dobrze, ze Kozyra zyskuje wresczie nieco szacunku we wlasnym kraju.
        Mam nadzieje, ze to samo stanie sie z Dorota Nieznalska, jesli przedtem nie
        zlamia jej kregoslupa krytycy sztuki spod znaku szczerbca.
        Brawo, Pani Kasiu!
        • agulha Re: Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomici 19.03.05, 14:15
          Nie oceniam dokonań artystycznych tej pani, bo się na tym nie znam i się tym nie
          interesuję. Jeżeli artysta koniecznie musi wypowiadać się, że coś w dzieciństwie
          "wyrzygiwał", zamiast po prostu "zwracał, wymiotował", to utwierdzam się w
          przekonaniu, że sztuka, przynajmniej współczesna, nie jest warta mojego
          zainteresowania. Pozdrawiam.
          • ix Re: Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomici 19.03.05, 22:15
            agulha napisała:

            > Nie oceniam dokonań artystycznych tej pani, bo się na tym nie znam i się tym ni
            > e
            > interesuję. Jeżeli artysta koniecznie musi wypowiadać się, że coś w dzieciństwi
            > e
            > "wyrzygiwał", zamiast po prostu "zwracał, wymiotował", to utwierdzam się w
            > przekonaniu, że sztuka, przynajmniej współczesna, nie jest warta mojego
            > zainteresowania. Pozdrawiam.

            Pozbawione sensu!
          • pedzd03 Re: Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomici 20.03.05, 19:01
            ahgula. Niestey nie zgodze sie z Toba. Nie mam nic wspólnego ze swiatkiem
            artstycznym i nie znam sie na sztuce tak by oceniac artstów. Wiem jednak, że
            sztuka nie byłaby sztuka gdyby nie wykraczała poza granice norm. na tym polega
            jej niezwykłość. Musi szokowac. Gdyby wszystko było w niej przewidywalne,
            stałaby sie nudna. Fajnie ze sa tacy odwazni ludzie jak Kozyra, potrafiący
            wyrażac siebie niebacząc na normy. Dopuszczaja do głosu odruchy serca, porywy
            śmiałych mysli. Jedyne co mozemy zrobic to pozwolic im byc sobą. Krytyka ludzi
            śmaiłych jest dla mnie obrona przed własnym ubezwłasnowolnieniem przez nakazy i
            normy...w tym m.in sposoby poprawnego wyrazania się. Nie sądze, że jako osoba
            wykształcona, i bywała w swiecie nie zna tych norm....to kwestia prowokacji i
            stylu bycia.
            • ciumcia Re: Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomici 20.03.05, 20:44
              > Musi szokowac.

              Nie musi.
            • pedzd03 Re: Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomici 20.03.05, 20:57
              Biedne zwierzeta powiadasz...biede to te, które wiedza, że zostana uśmiercone w
              rzeźni...słyszałeś o tym, że krowy płaczą przed usmierceniem, jakby wiedziały
              ze zginą? A wiesz jak tarktowany jest drób z przenaczeniem na mięso? W
              rzeźniach nikt nie dba o gehenne jaka przechodza zwięrzeta. Jednak jemy mieso,
              nie zastanawiając się skąd i w jaki sosób gina zwierzęta. Dopłóki jemy mieso
              bedziemy zabijac...nie możemy mówic "biedne zwierzęta". problem sprowadza sie
              jedynie do tego "w jaki spsób". Z wywiadu wynika, ze artystak wybrała
              najlżejsza formę usmiercenia. Nie zarzuciłabym jej z pewnoscia bezmyslości
            • ned_pap Re: Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomici 20.03.05, 21:46
              Sztuka nie musi prowokowac, sztuka nie musi przekraczac norm. Przeciez nikt nie
              kwestionuje faktu, ze obrazy Rembrandta czy wspomnianego juz wyzej Matejki sa
              sztuka, a nawet w czasie ich powstawania nazwanoby je, wedlug dzisiejszej
              terminologii, "politycznie poprawnymi". Sztuka, ktora szokuje, sztuka,
              ktora "sklania do przemyslen", czyli sztuka nowoczesna w wydaniu kozyro-
              nieznalskim, to, wedlug mnie, rodzaj reality show. Ma dostarczyc mocnych
              wrazen, i ma byc zapomniana bardzo szybko. Jest to dla mnie swego rodzaju
              supermarket - ktos lubi spreparowane zwierzeta - ma spreparowane zwierzeta,
              ktos lubi widok ludzkiej kupy - pewnie znajdzie sie ktos, kto takie dzielo
              stworzy. Majlepsze, co mozna zrobic dla pani Kozyry i innych tworcow tego typu,
              to pozwolic im spokojnie pracowac. Wartosc ich dziel zweryfikuje czas.
              • ciumcia Re: Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomici 20.03.05, 22:21
                > ktos lubi widok ludzkiej kupy - pewnie znajdzie sie ktos, kto takie dzielo
                > stworzy.

                Kupa już była i to nie raz. Od kupy słonia na ludzkiej kończąc.
        • a-zone Re: Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomici 20.03.05, 19:34
          No nie da sie ukryc, ze jest "niesamowita artystyczna indywidualnoscia".
          Zamordowanie 4 biednych zwierzakow, zeby splodzic "dzielo" dyplomowe dobitnie o
          tym swiadczy. Takze podgladanie ludzi w lazni jest bardzo ambitna sztuka. Ja
          sugeruje jako nastepny popis talentu rytualne samobojstwo na biegunie polnocnym
          jako symbol dazenia do absurdalnych marzen...
        • gomory Re: Nie umie sie wyslowic? Wyslawia sie znakomici 21.03.05, 07:42
          > Mam nadzieje, ze to samo stanie sie z Dorota Nieznalska,

          O ile Kozyra jest artystka pomyslowa, moze i kotrowersyjna, ale za ktorej
          tworczoscia stoi jakas mysl przewodnia. No i potrafi o niej opowiedziec ;).
          Nieznalska jednak to zupelnie inna osoba. Przykro mi to stwierdzic, ale
          dziewczyna posluguje sie swoim warsztatem by tworzyc "cos" za czym nie stoi
          zaden oryginalny pomysl. Jakiekolwiek ciekawsze skojarzenia powstaja w oczach
          widzow, a nie tworczyni ;). W wywiadach nawet dziennikarze ktorzy
          usiluja "ratowac" jej wizerunek, podsuwajac rozne koncepcje, rozkladaja rece
          przy jej infantylizmie. Szokujace "dzielo" wykreowalo jej nazwisko. Ale nie
          przecze, ze szczere wyznania, iz proces pozwolil jej na wystawe w Wawie (a
          liczy na wiecej) mnie nawet ujal. Szkoda tylko, ze prostota wypowiedzi ;).
      • qwww [...] 21.03.05, 02:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lulu71 Nareszcie! 19.03.05, 19:11
      Czekałam i się doczekałam. Z takimi osobami dane mi było studiować. Brakuje mi
      ich. Wypadłam ze środowiska i pogrążyłam się w prozie życia zapominając, że
      jeśli człowiek postanowi sobie, że całe jego życie będzie sztuką, to tak właśnie
      się stanie. Dziękuję za ten wywiad.
      • krytyk2 Re: Nareszcie! 20.03.05, 00:50
        Czytałem ten artykuł z rosnącym obrzydzeniem i pewnością ,że część tzw artystow
        to ludzie chorzy psychicznie.Najpierw nabawiaja sie silnej nerwicy -w przypadku
        Kozyry graniczącej ze zwykłą nekrofilią -a potem w spazmie przypływu ogromnej
        destrukcyjnej energii i pretensjonalnych ambicji "artystycznych" -zarzucaja
        miejsca publiczne swymi ekskrementami.Żalosne i obrzydliwe !!!
        • zyklon_b Re: Nareszcie! 20.03.05, 01:12
          Znów wyłazi z Ciebie "kompleks adekwatnej wiedzy psychologicznej" ;-)
          • krytyk2 Zyklon ,ty nieuku i złośliwcze! 20.03.05, 14:42
            Odwal sie zyklon!Mowie o swoich odczuciachn a jesli chcesz czegoś sensownego
            dowiedzieć sie /bo widzę ,że poza krytykowaniem nie potrafisz ,robaczku, nic
            sensownego sklecić!/ czegos na temat nerwic i nekrofilii, przeczytaj sobie
            Anatomię ludzkiej destruktywnośći E. Fromma
      • emma.bovary1 Re: Nareszcie! 20.03.05, 06:53
        Tak, ja myślę nawet, że ona wyzdrowiała dzięki temu, że ze swej choroby zrobiła
        sztukę. Tamta wystawa w Muzeum Ujazdowskim bardzo mi się podobała. Ale “Łaźnie”
        już nie. Jakieś to było nieuczciwe. (W Ameryce miałaby proces.) Wolę Dianę
        Arbus, która naprawdę weszła w środowisko, które fotografowała. Prawda, że
        przypłaciła to życiem . Trochę jak Sylvia Plath.
    • toporowa Re: Katarzyna Kozyra 20.03.05, 10:40
      9 wpisow, mój jest dziesiaty.
      Takie wlaśnie znaczenie ma ta "sztuka", ktora w istocie jest koninkturalną, prowokacyjną
      publicystyką.
      Gdyby Pani Kozyra nie dysponowała Pania Jarecką i za jej posrednictwem - miejscem w
      wysokonakladowej gazecie robiącej jej reklamę - nie byla by artystką.
      Oczywiscie, na swiecie są środowiska zainteresowane lansowaniem prowokacyjnej publicystyki
      jako "sztuki" i dzieki temu ktos może mowić o polskim zascianku, który nie docenia "swiatowej
      sławy" Kozyry.
      Ta publicystyka, ten styl polega na wciskaniu w życie publiczne porcji ostentacyjnego chamstwa
      i wulgarnosci.
      Próżno w wypowiedziach "atrystki" i jej "guru" szukać wzbogacającej mądrości.
      Jest tylko ponura, tepa agresja.
      • vvoitek SPecjaliści 21.03.05, 02:41
        Ilu tu wybitnych znawców sztuki, którzy wiedzą na co pluć i pod jakim kątym
        namierzać! Może najpierw czegoś się warto dowiedzieć na temat tego
        "ostentacyjnego chamstwa i wulgarności"?
        Takie oskarżenia słyszeliśmy już tyle razy, długo przed Picassem czy Van Goghiem...

        IF you think it makes sense to discover first, and only after - judge, visit my
        blog... New art is far from being "only sad, dumb aggression"
        new-art.blogspot.com
    • kapitan.kirk Re: Katarzyna Kozyra 20.03.05, 13:41
      Czytając ten artykuł, w pewnym momencie złapałem się na tym, że nie wiem czy
      jest on pisany na poważnie czy ironiczny. Przecież namaszczenie z jakim opisuje
      sie projekt polewania wodą nagiego trupa przy dźwiękach szpinetu jest żywcem
      jak z Mrożka...
      Cóż, współczesne sztuki plastyczne mają tę specyfikę, że sa interesujące niemal
      wyłącznie dla samych twórców, ich kolegów i garstki zawodowych krytyków. Tworzą
      oni swego rodzaju układ zamknięty, który osobom postronnym specjalnie nie
      przeszkadza i dopóki dotacje państwowe na tę sztukę nie są zbyt wygórowane,
      dopóty sytuacja jest obopólnie satysfakconująca. A zawsze można się pośmiać.
      Pzdr
      • emma.bovary1 Re: Katarzyna Kozyra 20.03.05, 23:51
        Ależ, Katonie, Kartagina została dawno zburzona. Widziałam (na internecie)
        ruiny. A poważnie mówiąc, to odnoszę wrażenie, że w Polsce zapanowała moda na
        to powiedzenie. I Lepper go nadużywa, i Maria Bojarska. Nagle wszyscy
        przyznajemy się do klasycznego wykształcenia?

        Sądząc z komentarzy do artykułu, przeciętni czytelnicy Wysokich Obcasów nie
        chodzą na wystawy, ani do teatru. I są bardzo wrogo nastawieni do sztuki. Czemu?
        • vvoitek Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 02:43
          bo się jej boją!

          new-art.blogspot.com
          • szwedka11 Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 03:16
            boją się jak diabli. Nie tyle sztuki, co myślenia z nią związanego.
        • kapitan.kirk Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 09:33
          Nie jestem Katonem tylko kapitanem gwiezdnej floty, a przysłowia poniższego
          używam od tylu wieków, że to już raczej Lepper oddziedziczył je po mnie, a nie
          odwrotnie. A Ty jesteś rzeczywiście Emmą, czy tym który powiedział: "Pani Bovary
          to ja" ? ;-)

          A wracając do tzw. adremu, to nie jestem wrogiem współczesnej sztuki, tylko po
          prostu wydaje mi się ona en masse nieciekawa, a przekonanie to dzielę z
          absolutną większością społeczeństwa. Nie znaczy to oczywiście, że większość ma
          zawsze rację, ale też pamiętajmy, że jeszcze rzadziej rację ma mniejszość.

          A jeżeli chcesz poznać moje poglądfy na temat sztuki nowoczesnej, to zapraszam:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=7122360&v=2&s=0
          Bo mi siem nie kce powtarzać :-)

          Pozdrawiam sztucznie
          • emma.bovary1 Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 16:11
            kapitan.kirk napisał:


            > A jeżeli chcesz poznać moje poglądfy na temat sztuki nowoczesnej, to
            zapraszam:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=7122360&v=2&s=0

            Nie omieszkam.
    • giwia żebu zwrocić na siebie uwagę 20.03.05, 18:12
    • giwia ucząc dzieci rysunku 20.03.05, 18:15
      P Kozyra zrobiłaby wreszzcie cos dla sztuki. Ile można wymyslac idiotyzmow aby
      tylko zwrócić na siebie uwagę??
    • dobry11 Re: Katarzyna Kozyra 20.03.05, 19:08
      Wyglada mi na to, ze Kozyra to klasyczny przypadek osoby sponiewieranej przez
      rodzine (w pierwszej kolejnosci), a potem przez spoleczenstwo. W wyniku mamy tzw
      wielka artystke. Rzeczywiscie ciekawa, ale cena zaplacona przez nia wysoka.
      Dawniej nas uczono w szkolach takich ludzi wielbic jako WIELKICH ARTYSTOW, teraz
      wiemy, ze maja powazne problemy psychiczne. Niech zyja, ale nie wciskajcie nam
      by ich wielbic. Nie zmuszajcie dzieci w szkolach by sie staraly ich tworczosc
      zrozumiec. Pewnie i tak wkrotce wyleci po ostrej spirali, bo ciezko sie na
      takiej utrzymac.
      • margo47 Re: Katarzyna Kozyra 23.03.05, 17:52
        Ty widzę faktycznie edykacje skończyłeś na podstawówce. Co ci kazali to żeś
        sobie przyswoił, z tym co nowe nie jesteś sobie jednak w stanie poradzić. I
        GDzieześ dobry czlowieku wyczytła, że masz wielbić (albo i nie) kogokolwiek?
        Nawet umiejętności czytania ze zrozumieniem nie było ci dane wynieść z tej
        twojej szkoły :PPPPP
    • mzp69 Test Kozyrności w skali 13 punktowej. 20.03.05, 20:41
      Test Kozyrności bada twoje oddanie Sztuce oraz znaczenie jakie przypisujesz
      sztuce w odniesieniu do innych dóbr. Skala jest rosnąca. Co jest oczywiście
      autorskim nadużyciem. Bo dla każdego gradacja dóbr może być różna.

      Przeczytaj poniższe stwierdzenia i zaznacz z którym się nie zgadzasz.

      Uprawiając (prawdziwą!!!) sztukę można:
      1. Przekroczyć granice intymności bliskich za ich zgodą
      2. Przekraczać granicę intymności bliskich bez ich zgody
      3. Używać dowolnie dowolnych symboli religijnych
      4. Zabić zwierze (bez zgody :-))
      5. Przekroczyć granice intymności obcej osoby bez jej zgody
      6. Użyć martwego ciała innej osoby za jej zgodą
      7. Uzyć martwego ciała innej osoby bez jej zgody
      8.Trwale uszkodzić ciało innej osoby za jej zgodą
      9. Trwale uszkodzić ciało innej osoby bez jej zgody
      10. Zabić inną osobę za jej zgodą
      11. zabić inną osobę bez jej zgody.
      12. Zabić większą liczbę osób za ich zgodą
      13. zabić większą liczbę osób bez ich zgody
    • meraviglioso klasyczny świrus!. 20.03.05, 21:31
    • fiksum raczej to nie sztuka tylko wsionowoczesność... 20.03.05, 21:48
      dla bycia popularnym. tak po zdjeciach to istny polski manson. do sztuki to jest
      daleko i myslę, że nawet nie powinna gazeta tego pokazywać na pierwszej podstronie.
      • majtikroko Re: raczej to nie sztuka tylko wsionowoczesność.. 20.03.05, 22:17
        a co wg. ciebie jest sztuką? ładny pejzażyk w kuchni? dzisiejsza sztuka jest
        indywidualna i bardzo osobista,a to jak się ją odbiera zależy nie tylko od
        twojej wrażliwości, ale i od poziomu twojej wiedzy, ponieważ możesz pewnych
        aluzji nie zrozumieć. bardzo się cieszę, że taki artykuł się ukazał
      • laete1 Re: raczej to nie sztuka tylko wsionowoczesność.. 20.03.05, 23:51
        Pani Kozyra poruszy kilka osób ,swiata nie zbawi ,ale zbawi siebie, bo innego
        sensu już nie odnajdzie.Bez wyrzutów i bez kompleksów , drodzy Panstwo-każdy z
        nas dokonuje takiej ekspresji osobowsci ,na jaką nas stać.
    • vvoitek WARIACI 21.03.05, 02:48
      A ten wariat Van Gogh ucho sobie obciął, i co, myśli, że mu tak ładniej na
      portrecie? Wziąłby przynajmniej i zamalował. Chyba, że to mu pomaga, taka
      terapia prawda. Ale żeby to od razu wielką sztuką nazywać, bo się bez ucha
      namalował? Chore to jakieś, jaką oni mają skalę wartości w tej ichniej sztuce? I
      co w tym jeszcze zostało, znaczy się, jaka to jeszcze sztuka? Czy to ktoś
      zrozumie? Wyjaśni?

      ---

      For English speakers: new-art.blogspot.com
      • waranka Re: WARIACI 21.03.05, 07:24
        Matko Boska,czytająć niektóre posty zastanawiam sie czy Bóg zrobił to
        swiadomie ,że stworzył takie filsterskie ,zakompleksione osoby bez odrobiny
        umiejętności elstycznego myslenia. myslenie boli co poniektórych.
        Jak widzę artstów ,którzy nie prowokuja ,którzy nie ma ja nic do
        powiedzenia,którzy są jakąs szara masą to aż dreszcze mnie przechodza ,bo to
        aż strach sie bać.Rzadko kto ma odwage prowokowac ,przetwarzać
        rzeczywistośc ,analizować ja ,czuc.Sztuka ,która nie każe nam
        myslęc ,zastanawiac się jest po prostu niczym.
        Jak czytam te posty to ludzie widze cholera jakies panienki pełne kopmpelsów ,
        głupie ,prostackie,pozbawionych refleksji.
        Jej Kozyry taka rola ,mam kłuc,prowokować,kazac nam sie smiac ,oburzać,pluć,nie
        zgadzać się--ŻYć!!
        A wy zakute filsterskie pały nawet tego nie wiecie ,ze ona juz osiągnła nad
        wami władze,bo każe wam sie do siebie okreslić.Bo takie jest jej zadanie.Bez
        wzgledu na to co soebie myslicie ona juz jest w waszych głowach:):):)
        Ta cała dyskusja przypomina co jakas nauczycielka powidziałao aktorach nie
        mając zadnego kontaktu z tym srodowiskiem" Uważam,ze ten swiat aktorski i
        rezyserski jest zepsuty"Ta małość ten schemataż boli.

        Jasne to czego nie rozumiemy jest złe.Boże czemu się odwróciłeś.stwarzając
        niektórych ludzi i troche Ci nie wyszło?????
        No chyba ,ze to była prowokacja arytstyczna.No to ok.:):):):)
        • sabinka707 Re: WARIACI 21.03.05, 12:40
          Ech, te odwołania do Boga, Matki Boskiej, te antyfilisterskie bluzgi - stare to
          jakieś, pachnie zasuszonym truchłem, jeszcze z XIX wieku. Jak na osobę
          potępiającą marazm odbiorców sztuki z XXI wieku słownictwo masz jakieś
          archaiczne i anachroniczne. Prowokacja w sztuce też jest zjawiskiem starym i są
          rodzaje sztuki, które nie prowokują do myślenia, nie analizują rzeczywistości -
          co powiesz o sztuce dekoratywnej albo o action painting Pollocka? Chyba że
          Pollock to wg Ciebie alkoholik, który nie wiedział, co zrobić z farbą
          gromadzoną w pracowni......
        • kocia_noga Re: WARIACI 21.03.05, 17:34
          Waranka , wszystko ok , oprócz detali :

          waranka napisała:
          > Jak czytam te posty to ludzie widze cholera jakies panienki pełne
          kopmpelsów , głupie ,prostackie,pozbawionych refleksji.

          Odważ się, waranka , przekrocz szarą przeciętność burego chamstwa - użyj do
          negatywnego przykładu innego rodzaju niż żeński - to taka propozycja : np. już
          widzę jakichś kawalerów pełnych kompleksów , głupich , prostackich ,
          pozbawionych refleksji .

          > Ta cała dyskusja przypomina co jakas nauczycielka powidziałao aktorach nie
          > mając zadnego kontaktu z tym srodowiskiem" Uważam,ze ten swiat aktorski i
          > rezyserski jest zepsuty"Ta małość ten schemataż boli.

          Mnie też , i to bardzo boli - ten schemat , ta małość, to dokopywanie leżącym.
          Znów dokopałas nam , kobietom . To tylko dwa płatki śniegu , którego całe
          lawiny sprawiają że marzniemy , stygniemy i brak nam oddechu.
      • the.bill.europy KOZYRA, to psychol od Michnika.... 21.03.05, 11:16
        po prostu
    • rbu Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 08:26
      Nie róbcie z tej kobiety artystki. Gdzie u nie można dopatrzeć się warsztatu,
      umiejętności, techniki-zero, brak tego nadrabia obseną,
      prowokacją,bulwersowaniem. Ciekawe cz ktoś da hcoć 500 zł za tą "instalacje" z
      konikiem?
      • kocia_noga Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 17:36
        rbu napisał:

        > Nie róbcie z tej kobiety artystki. Gdzie u nie można dopatrzeć się warsztatu,
        > umiejętności, techniki-zero, brak tego nadrabia obseną,
        > prowokacją,bulwersowaniem. Ciekawe cz ktoś da hcoć 500 zł za tą "instalacje"
        z
        > konikiem?

        Nie sądzę , prędzej da za cudnego konia biegnącego z rozwianą grzywą przez
        kwitnącą łąkę o zachodzie słońca.
    • joolanta Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 08:43
      ...ha, moze 11 września to happening? a on najbardziej poszukiwanym artysta na
      swiecie?
    • toporowa do vvojtka 21.03.05, 08:55
      niestety, uprawiasz demagogię.
      Aby Ci to wykazać, muszę niestety przytoczyć tutaj nazwisko: Kucia.
      Słyszałeś o takim artyście?
      Poszukaj może w tekstach pani Jareckiej - ile razy pisała o Kuci a ile razy o Kozyrze?
      A teraz, jeśli chcesz, sam postaraj się dotrzeć do prac Kuci (nie powiem Ci "w czym' on pracuje,
      sam się wysil) i wtedy zobaczysz co to jest prawdziwa Sztuka.
      Dla mnie ta marketingowa działalność pani Jareckiej i innych "krytyków" lansujacych uporczywie
      jakieś miernoty a ślepych na prawdziwą sztukę jest czymąś obrzydliwym.
      Ludzie, ktorzy mają luźniejszy kontakt ze sztuką mogą odnieść złudzenie, że jest to wyłączne
      pole dzialania hochsztaplerów obierajacych ziemniaki w Zachecie, wieszających prowokacyjne
      fotografie na krzyżu lub podgladajacych klientów w miejskiej łaźni, a nie artystów posiadających
      idee i warsztat.
      Ile razy pani Jarecka napisała np. o Nowosielskim, niewątpliwie jednym z największych
      współczenych artystów, a ile razy o hochsztaplerskich wyczynach pani Kozyry?

      • margo47 Re: do vvojtka 23.03.05, 18:08
        Artykuły pojawiają się zazwyczaj w związku z jakąś okazją. Np. z taką, że
        artystka ukończyła ważny projekt (jak Kozyry). Jeśli Nowosielski coś robił
        nowego (a jak wiadomo już nie robi, bo jest ciężko chory i odstawił pędzel) to
        się również poświęcało mu łamy (np jak wtedy gdy została zorganizowana duża
        wystawa w Zachęcie). Nie widzę powodu, by raz w tygodniu czytać o Nowosielskim
        notkę iż niczego nie zrobił. Są monografie, galerie, internet. Więc jeśli
        chcesz się czepiać Jareckiej (moim zdaniem osoby piszącej o sztuce więcej niż
        dobrze)to wymyśl jakiś dobry powód, zamiast kompromitować się faktem, że nie
        wiesz do czego służą gazety ;PPPPP
    • grasshopper Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 09:18
      www.dynamiczni.blog.pl
    • adomas Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 11:14
      Brawo Kozyra! Artystka bez granic.
    • demokratus WIELKA ARTYSTKA. NALEŻY ŻAŁOWAĆ, że mamy 21.03.05, 13:01
      ich tak mało. Niestety. Te łyse hieny z LPRu nie dają im rozwinąć skrzydeł.
      Muszą jeździć po świecie aby zostać docenionym. Kochamy Panią, Pani Kasiu!
      • lala.laleczna A jakie są jej największe dzieła? n/t 21.03.05, 14:46
      • lala.laleczna No co? NIKT nie zna wiekopomnych dzieł wielkiej 21.03.05, 15:31
        artystki?
    • emma.bovary1 Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 16:20
      Gwoli wyjaśnienia: Ola Semenowicz jest bardzo wziętą scenografką, zdolną
      malarką o niezwykłej osobowości. Ona też zasługuje na artykuł w Obcasach. Jerzy
      Stajuda na zdjeciu z trawą dla królika Kasi już nie żyje. Szkoda, bo malował
      urzekające obrazy. Istnieje nagroda jego imienia.
    • abhaod Co Ty sie Kaska przejmujesz, w Niemczech 21.03.05, 17:06
      jest 5 ,2 mln ludzi przeznaczonych na szybsze wymarcie.W Polsce tez cos okolo
      tego.Dajesz im zajecie.
    • grali1 Re: Katarzyna Kozyra 21.03.05, 18:37
      Nie uznając pani KK za artystkę, bo koń jaki jest każdy widzi. Żal mi tej
      schorowanej fizycznie, ale głównie psychicznie sieroty. Dla pieniędzy
      (prostytuowania się) nie takie rzeczy robią - rozumię. A może to kpiny?!?!
      Zadaję sobie tylko pytanie, w jakim celu Wybiórcza propaguje takie ekskrementy?
      Podejrzewam tylko, że to wybuchnie niedługo super skandalem
      kompromitującym "Autorytety" i tylko w tym celu te teksty. Ale będzie fajnie.
      Bo inaczej ..... , to niemożliwe aby to było na serio!!!!!!!!!!
      • cziriklo Hej. grali1, a czy na operze wspolczesnej tez tak 22.03.05, 05:51
        sie znasz, jak na sztukach plastycznych? Na tancu wspolczesnym czy
        archotekturze? Zapewne wypowiadales(as) by sie na inne tenaty zwiazane ze
        sztuka z rowna swada? Tych "uznaje", tamtych "nie uznaje". A to se nie uznawaj!
        Sa inni, ktorzy uznaja i czerpia z tworczosci Katarzyny Kozyry jakies duchowe i
        umyslowe korzysci.
        Proponuje abys ze swej ignorancji, braku wrazliwosci czy innych brakow nie
        czynila jakiejs uniwersalnej miary. Bo inaczej okaze sie, ze krytyka sztuki czy
        po prostu reportaz o znanej postaci jest "propagowaniem ekslkrementow".
        Nieuctwo nie jest jakas szczegolna zaleta serca czy umyslu, ktora nalezy sie
        chwalic przed swiatem. Zachowahj wiec skromne milczenie, nikt ci nie kaze
        chodzic na Kozyre. Zapomnij o niej. Jest nie dla ciebie. Jest dla mnie i paru
        innych i to jej zupelnie wystarczy.
    • ag.jane Re: Katarzyna Kozyra 22.03.05, 12:09
      Jeśli już wszystko było to trzba zaszokować. No jeśli chce się wywalać bebechy
      i wymiotować .. to też już było
      Żal mi niezmiernie tych wszystkich ludzi którzy swoje kompleksy wyrażają sztuką
      przez małe lub duże S. Była taka bajka J.C.Andersena " NOwe szaty Cesarza" czy
      nikt nie ma odwagi powiedzieć,że jest to bełkot?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka