the_dzidka
08.10.08, 15:19
"Gwiazdy" Fabryki Warhola...
Żałosne, zakompleksione ludziki, niczego sobą nie reprezentujące, a
marzące o byciu kimś...
Jak czytałam książkę Vivy, niesmak czułam. Te performances, te
filmy, ten facet przebrany za jamnika...
Zaćpana grupka świrów, tak żałosna, że siąść i płakać. Tylko Edie
Sedgwick mi szkoda.