Dodaj do ulubionych

Sierotki kuropatw nie jedzą

22.07.09, 11:33
Bardzo piękny wywiad. Podziwiam i szanuję osoby będące autentyczną
arystokracją, szczególnie u nas, gdzie tak trudno było im w ogóle
przetrwać. Miałam przyjemność znać parę osób z naprawdę
historycznymi nazwiskami i są to bez wyjątku ludzie dużej klasy.
Obserwuj wątek
    • scibor3 Sierotki kuropatw nie jedzą 22.07.09, 15:00
      "a każdy mądry człowiek wie, że dziecko przodków nie wybiera, nie obarczy was
      winą za to, co przodek zrobił."

      Jasne. Grzechy - nie; majątek uzyskany z niewolniczej pracy - tak. O długach
      też nie ma co wspominać. Dawno było.

      "Podobno do dziś ten klozet tam stoi na pamiątkę naszego pobytu"

      To niesamowite. Jaśnie książę, raczył u nich klocka zostawić. Teraz to pewnie
      nic nie robią tylko pozłacają te klocki. taki niesamowity zaszczyt ich kopnął.
      Będzie pamiątka dla przyszłych pokoleń. Warto by pomniczek postawić jak to
      jaśnie książę wiedzę w lud niósł i sławojkę wystawił.
      • baba67 Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 22.07.09, 16:37
        Naprawde nie wiem czego sie czepiasz-to co piszesz jakos czerwono mi
        wyglada-takie teksty to sie czytalo w gazetach kiedy bylam podstawowce.
        Nie dostrzegasz ironii, dystansu do siebie?
        Polecam lekture Listow niewyslanych gdzie mloda Branicka jawnie nabija sie ze
        swoich arystokratycznych krewniakow pokazujac przy okazji duzy zmysl
        obserwacyjny sluch historyczny oraz nieprzecietne poczucie humoru.
        • scibor3 Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 22.07.09, 20:21
          Szkoda, że się nie nabija z prób wycyganienia Wilanowa. Jak zacznie, daj mi
          znać. Inaczej - żal dupę ściska. Listów czytać nie będę. Żal mi czasu na
          czytanie pseudo-outsiderów kiedy czyny żadne nie idą za tym. To aka
          pseudokontestacja. Jak u większości młodzieży. W wieku kilkunastu lat goli
          głowę, stawia włosy na cukier i wbija się skórę a po paru latach zasuwa w
          gajerku do banku.
          • baba67 Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 22.07.09, 20:43
            W ogole nie wiesz o czym piszesz. Duza czesc podobnych obektow we Francji na
            przyklad znajduje sie w prywatnych rekach i sa w nich muzea, podobnie jak w
            Wilanowie bylo przed wojna. Zal to doope sciska jak sie czyta ignorantow
            bredzacych jak potluczeni w duchu pierwszego sekretarza Gomulki.
            • scibor3 Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 23.07.09, 01:28
              Moja droga ignorantko. We Francji chłop nigdy nie był niewolnikiem takim jak w
              Polsce uczynili go tacy Braniccy, we Francji magnateria nie przejmowała prawem
              kaduka majątków związanych z urzędem (poczytaj o ruchu egzekucyjnym), a na
              koniec nikomu we Francji nie przyszło by do głowy aby żądać zwrotu majątku
              zadłużonego w stosunku do państwa praktycznie do jego wartości. Wilanów był tak
              zadłużony w II RP.
              • swan_ganz Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 26.07.09, 16:35
                We Francji chłop nigdy nie był niewolnikiem takim jak w
                > Polsce uczynili go tacy Braniccy,


                weź się zastanów co piszesz... Chłop pańszczyźniany nie miał w
                ówczesnej Polsce źle; przez jeden dzień w tygodniu pracował dla
                swojego pana a pozostałe pięć tylko dla siebie i swojej rodziny...
                Jak go jakaś słabość dopadła to pan go leczył, dzieci mu kształcił i
                na starość o niego zadbał a dziś?
                Dziś tzw. "dzień wolności podatkowej" masz zwykle w połowie roku a
                to oznacza, że zapie...sz dla swojego anonimowego pana i jeden
                wielki ch..j z tego masz poza świadomością, że cię cały czas
                okradają bezkarnie i nawet nie wiesz w tym dzisiejszym systemie komu
                masz w mordę za to dać...

                Reasumując; chłop pańszczyźniany to miał życie.... nie to co mu dziś
                mamy...
                • rikol Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 26.07.09, 16:41
                  O jakich czasach ty piszesz? Gdzie to dbano o wyksztalcenie chlopow i ich
                  leczono? Jaki procent mial dostep do edukacji i lecznictwa? Tak swietnie sie
                  chlopami zajmowano, ze komunisci musieli zajac sie likwidacja analfabetyzmu, tak
                  byl powszechny. Jak na razie najlepszy dostep do nauki i lecznictwa byl za
                  PRL-u: zarowno jesli porownujesz z II RP, jak i w porownaniu z III RP. W III RP
                  powrocila gruzlica, ktora jest choroba biednych. Z czym to jest zwiazane, jesli
                  nie z bieda? Ponad polowa spoleczenstwa polskiego zyje w biedzie.

                  W XVIII w. panszczyzny chlopi mieli wiecej niz dni w roku, cala rodzina
                  chlopska, lacznie z dziecmi, musiala pracowac na panskim; przez to nie mieli
                  czesto czasu zadbac o swoje uprawy i glodowali. Chlop bez zgody pana nie mogl
                  opuscic wsi - oficjalnie byl niewolnikiem. Jakos nie slysze, zeby arystokraci
                  palili sie do wyplaty odszkodowan za niewolnicza prace.
                  • barry.the.babtist Komuniści kochali chłopów! 26.07.09, 21:27
                    Tak kochali, że w latach trzydziestych zagłodzili sześć milionów
                    chłopów (z resztą nie tylko) na Ukrainie.

                    Racja, to nie nasi czerwoni, ale u nas też nikogo nie trzeba było brać
                    za mordę bo wojna zrobiła już swoje...
                    • rikol Re: Komuniści kochali chłopów! 27.07.09, 01:00
                      Na Ukrainie nie chodzilo o chlopow, tylko o Ukraincow - swietnie Stalin
                      wyczyscil Ukraine z Ukraincow. Dlatego wschodnia czesc Ukrainy dzis jest
                      rosyjska. Nie wiem czy pamietasz, ze inne warstwy spoleczne tez nie byly dobrze
                      traktowane za Stalina.

                      W Polsce natomiast rolnicy indywidualni mieli sie calkiem niezle; byly PGR-y,
                      ale bylo tez mnostwo rolnikow, ktorzy produkowali zywnosc na mala skale, bardzo
                      dobra zywnosc, znacznie lepsza od tego, co sie dzis wytwarza. Krowy w tamtych
                      czasach pasly sie na lace i nie jadly jakichs paskudztw powodujacych choroby mozgu.
                      • barry.the.babtist Re: Komuniści kochali chłopów! 27.07.09, 01:23
                        rikol napisała:

                        > Na Ukrainie nie chodzilo o chlopow

                        Ale chłopi ucierpieli najbardziej

                        > W Polsce natomiast rolnicy indywidualni mieli sie calkiem niezle;
                        byly PGR-y,

                        Zamiast pracować na szlachtę pracowali na państwo z tymże okradać
                        osoby nie przystoi, a okradanie państwa to narodowy sport, więc
                        kradli, migali się od pracy i stąd ich niska efektywność.


                        > ale bylo tez mnostwo rolnikow, ktorzy produkowali zywnosc na mala
                        skale,

                        A czemu produkowali? Bo zmuszała ich do tego sytuacja! Wiele
                        produktów było trudno dostępnych (vide nieefektywna
                        działalność PGR-ów)

                        bardzo
                        > dobra zywnosc, znacznie lepsza od tego, co sie dzis wytwarza. Krowy
                        w tamtych
                        > czasach pasly sie na lace i nie jadly jakichs paskudztw
                        powodujacych choroby mo
                        > zgu.

                        ...koniecznie dodaj, że bardzo wielu rolników jeszcze w latach 90-
                        tych wykorzystywało konie do pracy na polu

                        A to wszystko nie wynikało z tego, że wszyscy byli tacy eko-OK, tylko
                        z tego, że rolnictwo było zacofane, mimo iż komuszki miały 45 lat na
                        nadrobienie przepaści z zachodem (II RP miała 20...)
                        • rikol Re: Komuniści kochali chłopów! 27.07.09, 01:39
                          Tylko widzisz, chlopi za prace dla szlachty nie dostawali nic - czyli to bylo
                          niewolnictwo. Natomiast w PRL-u wybudowano mnostwo szkol, szpitali, przedszkoli,
                          zlobkow. Kazde dziecko moglo isc na studia. To byl ogromny postep cywilizacyjny.
                          Zapewniam cie, ze nie chcialbys zyc w II RP, gdzie pewnie przymieralbys glodem,
                          a pani Branicka, tyle o wartosciach mowiaca, nawet nie kiwnelaby palcem, zeby ci
                          pomoc.

                          PRl wybudowal dzisiejsza infrastrukture. Dzis nie buduje sie szpitali i szkol,
                          tylko je zamyka. Prywatyzacja reperuje sie budzety gminne i panstwowy. co
                          bedzie, kiedy juz nie bedzie czego prywatyzowac?
                  • adeinwan Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 26.07.09, 22:38
                    Bzdury opowiadasz. Gruźlica była przez cały PRL, w każdym większym mieście był
                    szpital gruźliczy albo chociaż oddział... Co do analfabetyzmu - przed wojną
                    spadał on w szybszym tempie niż po wojnie. Wykształcenie w dobie komunistycznej
                    było też płytkie, tzw. inflacja dyplomów, nie to co przed wojną.
                    • rikol Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 27.07.09, 00:44
                      No wlasnie, byl OBOWIAZEK leczenia gruzlicy. Teraz tego obowiazku nie ma i
                      chorzy rozsiewaja zarazki. Nawet juz sie nie leczy polskimi lekami gruzlicy, bo
                      Polska nie dotrzymala jakichs terminow. Trzeba leczyc lekami zagranicznymi,
                      kilka razy drozszymi. Faktem jest natomiast, ze teraz jest wiecej gruzlicy niz
                      za PRL-u.
              • rikol Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 26.07.09, 16:35
                Mnie w tej lzawej opowiesci smieszy to, jak strasznie przezywali to, ze musza
                pracowac i sie utrzymac. Inni ludzie, nie pochodzacy z arystokracji, SAMI przez
                cale zycie pracowali na swoje utrzymanie. Juz male dzieci ciezko pracowaly, bo
                rodziny musialy sie utrzymac; o kosztach szkoly dla biednych rodzin nawet nie ma
                co wspominac, bo wielu nie bylo stac na poslanie dziecka do szkoly. II RP to jak
                dzisiejsza Afryka, kilka procent bogaczy oraz morze nedzy. Latwo mowic o
                wartosciach, kiedy zarabiaja na pania chlopi, a mieszka pani w palacu, ktory
                oporzadzaja za darmo sluzacy. Ciekawe, czy tym sluzacym tak samo bylo dobrze jak
                pani i czy oni takie samo zapatrywanie mieli na wartosci oraz na prawo wlasnosci
                wzgledem palacu czy lasu.
      • michol73 Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 23.07.09, 17:38
        > Jasne. Grzechy - nie; majątek uzyskany z niewolniczej pracy - tak. O długach
        > też nie ma co wspominać. Dawno było.
        >
        > "Podobno do dziś ten klozet tam stoi na pamiątkę naszego pobytu"
        >
        > To niesamowite. Jaśnie książę, raczył u nich klocka zostawić. Teraz to pewnie
        > nic nie robią tylko pozłacają te klocki. taki niesamowity zaszczyt ich kopnął.
        > Będzie pamiątka dla przyszłych pokoleń. Warto by pomniczek postawić jak to
        > jaśnie książę wiedzę w lud niósł i sławojkę wystawił.


        Sławojka stała zapewne bardzo długo, nie ze względu na pamięć "Jaśnie Pana", tylko z uwagi na fakt, iż biedni chłopi "uwolnieni" przez bolszewików, nie wystawili nic innego i był to najlepszy kibel w całej wsi, przez kolejne dziesięciolecia PRL-u, jak wiemy - krainy powszechnego dobrobytu,sprawiedliwości społecznej oraz mlekiem, miodem i czystą wodą w porcelanowym klozecie, płynącej....
    • polld74 Parszywi właściciele niewolników 22.07.09, 20:48
      Największy wrzód na polskim narodzie, banda pasożytów, która trzymała w kajdanach 80% społeczeństwa, rujnowała kraj, zdradzała za pieniądze i służyła obcym. Dzisiaj sąd oddał potomkom tych gangsterów Wilanów. Żaden sąd nie odda ani grosza potomkom chłopów, którzy pokoleniami tyrali na luksusowe życie zdegenrowanej arystokracji. Nawet gdyby policzyć wg takiej samej zasady jak ta którą zastosowano do pracy przymusowej w Rzeszy, to nawet do spółki z kościołem nie mieliby z czego spłacić. Bo owoce pracy swoich niewolników przechulali, przepili i poprzegrywali w karty.

      Ciekawe kiedy zakwestionują reformę rolną? Co zakwestionują później nie chcę myśleć. Nigdy nie wybaczę komunistom, że mając takich gadów pod kluczem nie rozwiązali sprawy wg wzroców radzieckich, załatwiając przy okazji problem spadkobierców.

      O naiwniacy, którzy myślą, że dzisiejsza Polska jest wspólnym państwem. Tymczasem jest ona taka sama jak jej dwie mało chlubne poprzedniczki, należy do panów Branickich, Kulczyków itd...
      Ciekawe skąd rząd weźmie kasę na roszczenia gangsterów z Nowego Yorku, zmiana ambasadora USA w Warszawie na gościa powiązanego z żydowskim lobby skupionym wokół Hilary Rodhan Clinton, pozwala przypuszczać, że sprawy nabiorą tempa. Podobnych problemów nie mają inne kraje dawnego bloku wschodniego, chociaż też nacjonalizowały pałace, a zniszczenia wojenne stanowiły tam ułamek tego co w Polsce. Załatwili to ustawami zaraz po roku 1989. Na zachodzie idą jeszcze dalej, włoski sąd zasądził sporą sumę pieniędzy za incydent w którym SS wymordowało jakąś wieś, jeśli Niemcy nie zapłacą sąd może zająć ich majątek na terenie Włoch. Takich incydentów w Polsce było tysiące, ale polskie sądy nie zasądzają pieniędzy dla ofiar, za to chętnie oddają majątki Niemcom.

      Skoro Polska oddaje własnym hrabiom, skoro uczyniono kościół największym obszarnikiem w państwie, to dlaczego nie mają korzystać obcy kombinatorzy. Polacy głosujący na PO zrozumieją to dopiero wtedy, gdy rząd podniesie im podatki żeby spłacać spadkobierców których z każdym rokiem jest więcej, a suma roszczeń wielokrotnie przekracza wartość całej II RP. Branicki to brzmi dumnie... dzisiaj wasze na wierzchu, bo waszych interesów pilnują skorumpowane sądy i administracja, ale kto sieje wiatr ten zbiera burze, może za 10, może za 20 lat, może jeszcze później urodzi się drugi Kiliński, Szela, Dzierżyński, czy Gomułka. Wtedy zapłoną pałace.
      • klinikka Re: Parszywi właściciele niewolników 22.07.09, 22:47
        i co zostało? owo tępe, mściwe, zachłanne, ciemne, agresywne prostactwo
        produkujące się na tym forum powyżej. nie mogące znieść niczego, co je przerasta
        usiłujące więc poniżyć je, zgnoić, zmieszać z błotem. to jest vox populi
        dzisiejszej Polski - ogarnięty resentymentem, ogłupiony przez klechów i wódę głupek.
        • rikol Re: Parszywi właściciele niewolników 26.07.09, 16:27
          Tak, chlopstwo to zachlanna, natomiast arystokraci szlachetni. To po co im
          Wilanow? Niech dadza przyklad i nie wyciagaja lap po to, na co nigdy nie
          zapracowali.
      • swiat_jest_plaski Re: Parszywi właściciele niewolników 23.07.09, 11:20
        To, coś tu wypocił jest tak głupie i bez sensu, że jedynym sensownym
        komentarzem jest ta reklama gugla pod twoim tekstem.
      • chris-joe Re: Parszywi właściciele niewolników 25.07.09, 03:06
        Jedni fascynuja sie herbami i rodowymi koneksjami, inni zas dysza zadza siekiery
        na Branickich; dwie strony tego samego kompleksu.

        A przeciez artykul nie jest o "Branickich", lecz o ciekawym zyciu pewnej
        kobiety, ktora -tak!- ma Branicka na nazwisko. Jednak obecni tu Szele nie
        potrafia tego dostrzec piekac wlasne pieczenie gdzie sie da i gdzie sie nie da...
        • bene_gesserit Re: Parszywi właściciele niewolników 25.07.09, 15:59
          Alez zupelna nieprawda. Pani nie opowiada tylko o sobie, ale
          rowniez o swojej warstwie, ktora odeszla w sina dal. O specyficznym
          wychowaniu, o specyficznym pojmowaniu sprawiedliwosci (pyszna
          scenka, jak tatus tlumaczyl, czemu ziemi chlopom nie da), o zalu,
          ze rodzina nie odzyskala Wilanowa, a jedynie jakis marny procent
          dawnych wlosci. Trudno oddzielic 'jakas tam Branicka' od
          Branickich, a tych z kolei od arystokracji.
          • baba67 Re: Parszywi właściciele niewolników 25.07.09, 16:11
            Opowiada tez o ustroju spolecznym opartym na prawach wlasnosci, takim jaki teraz
            chcemy z powrotem wprowadzic czyz nie? Gdyby panstwo w tej chwili pozbawilo
            takiego pana Solorza czy Krauzego calego majatku(przeciez tez nie z pracy rak
            sie dorobili) to zastanawiam sie jaka bylaby reakcja demokratycznego
            spoleczenstwa. A Branickim zrobiono dokladnie to samo.
            • bene_gesserit Re: Parszywi właściciele niewolników 25.07.09, 21:21
              Nie posiadam sie z radosci, ze zrobiono. Zeby tylko jeszcze udalo
              sie ocalic Akademie Sztuk Pieknych tak, jak Wilanow, to byloby
              bosko.
            • rikol Re: Parszywi właściciele niewolników 26.07.09, 16:29
              Braniccy i inni magnaci swoj majatek mieli z pracy niewolniczej chlopow. Czy
              zaplacili juz za wieki niewolenia ludzi? Nie starczyloby im i sto palacow.
          • adeinwan Re: Parszywi właściciele niewolników 26.07.09, 22:44
            > O specyficznym
            > wychowaniu, o specyficznym pojmowaniu sprawiedliwosci (pyszna
            > scenka, jak tatus tlumaczyl, czemu ziemi chlopom nie da),

            Specyficznym?! Ten facet w genialny sposób ubrał trudną kwestię w słowa
            zrozumiałe dla dziecka. Parcelacja majątków obszarniczych była idiotycznym
            pomysłem z tego samego powodu co oddawanie fabryk w ręce robotników - każdy
            pracujący musi być poddany pewnej dyscyplinie, której nie będzie w stanie
            utrzymać, gdy sam sobie będzie szefował. Trudno bowiem przypuszczać, by
            robotnicy sami sobie narzucili dłuższy niż 5-6 godzin dzień pracy lub wynikające
            z gry rynkowej stawki wynagrodzeń. Więcej kasy za mniej pracy. I wszystko się
            skończy inflacją i ogólną zapaścią gospodarczą.

            Reforma rolna sprawiła, że przeciętny chłop dostawał średnio jeden hektar ziemi,
            który i tak się później marnował przy dzieleniu gospodarstwa między synów.
            Parcelacja doprowadziła do skarłowacenia gospodarstw i zaprzepaszczenia szansy
            na stworzenie nowoczesnych fabryk rolnych na wzór amerykański.
            • rikol Re: Parszywi właściciele niewolników 27.07.09, 00:42
              No jak to? Przeciez wlasnosc prywatna wyzwala przedsiebiorczosc, o swoje sie dba
              bardziej niz o cudze. A moze ty jestes zwolennikiem niewolnictwa?

              Nowoczesne rolnictwo amerykanskie doprowadzilo do tego, ze Amerykanie wygladaja
              jak wieprze. W Polsce ludzie sa szczuplejsi, bo mimo wszystko maja lepszy dostep
              do dobrego jedzenia. Niestety, przez propagande, ktora takze ty uprawiasz,
              ekologiczne rolnictwo tradycyjne zmierza ku upadkowi.
        • echtom No właśnie - czytam te wpisy 26.07.09, 17:14
          i widzę, że autorzy mi darmową podróż w czasie fundują - w epokę, jaką znam z opowiadań mamy i filmów "półkowników".
          • rikol Re: No właśnie - czytam te wpisy 27.07.09, 01:47
            Jesli popierasz niewolnictwo, to zapraszam do mnie. Wprawdzie jeszcze sluzby nie
            mam, ale darmowa pomoc zawsze sie przyda. Bedziesz miala co robic.
            • echtom Re: No właśnie - czytam te wpisy 27.07.09, 09:14
              Dziękuję za ofertę, ale na brak pracy nie narzekam - nawet samej
              przydałaby mi się pomoc :)
        • hatorihazo Re: Parszywi właściciele niewolników 26.07.09, 23:40
          chylę czoła przed świetną treścią. Dobrze powiedziane.
      • hatorihazo Re:tego trzeba się bać 26.07.09, 23:36
        czerwonych. I z wiersza pojadę:

        Tych co im gula staje i żal d... ściska bo w metryce żadnego porządnego nazwiska.

        p.s. przeraża mnie ciemnota przyczajona pod czerwonym sztandarem
        • rikol Re:tego trzeba się bać 27.07.09, 01:02
          Jesli dla ciebie o wartosci czlowieka swiadczy nazwisko, to mam nadzieje, ze
          nigdy sie nie spotkamy. Wlasnie pokazujesz prawdziwa twarz arystokracji: ludzi
          nie szanujecie, szanujecie rodowody (czesto zreszta podrabiane).
    • hetmanwiechu klechom majatki sie oddaje, a tacy Branniccy... 22.07.09, 21:10
      to tylko se na budynek moga popatrzec. A zeby wejsc do srodka to juz trzeba
      bilet kupic. Ku..., co za parszywy kraj.
    • niezapowiedziany szlachectwo zobowiazuje... 22.07.09, 21:13
      Moja rodzina dwukrotnie tracila wszystko, co posiadala i dwukrotnie musiala zaczynac od zera (jednego wynajmowanego pokoju). Pierwszy raz stracili wszystko w wyniku rewolucji bolszewickiej, drugi raz w wyniku II wojny swiatowej. Tego pecha mieli, ze to co stracili jest na wschodzie. Tu nie dostali niczego - po wysiedleniu wynajmowali jeden pokoj, pozniej male mieszkanie. I zostalem nauczony, ze wyciaganie pieniedzy od obecnego panstwa polskiego jest niestosowne i nieetyczne, bo to nie to panstwo te dobra zabralo. Czy ktos moze mi wytlumaczyc, w czym, ci ktorzy stracili majatki w obecnych granicach Polski sa lepsi od tych, ktorzy stracili je poza obecnymi granicami? I dlaczego z moich podatkow mam ja (i inni, ktorych przeciez przodkowie tez wojne przezyli) oplacac szkody wyrzadzone albo przez ZSRR albo przez III Rzesze? Dlaczego roszczenia adresowane sa wobec wlasnego kraju??
      • 1stanczyk Dlaczego roszczenia adresowane sa wobec wlasnego k 26.07.09, 16:49
        << Dlaczego roszczenia adresowane sa wobec wlasnego kraju?? >>

        Odpowiedz jest prosta.
        Bo to jest Twoj kraj a niekoniecznie tych ktorzy "adresuja roszczenia".
        Dla nich "ich krajem" jest albo Watykan albo Izrael albo ten gdzie akurat im sie
        dobrze powodzi.
        Tutaj tylko mieli i maja wspaniale warunki aby "rozwinac skrzydla".
        Mamy od wiekow w tym swoj udzial: nasza arystokracja zapoczatkowala taka wlasnie
        tradycje: Paryz, Londyn, Wieden.
        W kraju najwazniejsze byly ich przywileje w obronie ktorych, z pomoca nie tylko
        zreszta Watykanu gotowi byli na kazda zdradziecka podlosc.

        Re: szlachectwo zobowiazuje...
    • koszerny51 Branicka to brzmi dumnie 22.07.09, 23:34
      stara arystokracja to zydowstwo, podobnie jak nowa, ciekawe
    • leniuch102 "od nas, Branickich, podwójnie się wymaga" 22.07.09, 23:34
      Niedzisiejsze, a nawet przedwczorajsze podejście.
      Nie prościej zmienić nazwisko i po kłopocie?
      • scibor3 Re: "od nas, Branickich, podwójnie się wymaga" 23.07.09, 01:30
        To pomyłka w druku. Powinno być: "My Braniccy podwójnie wymagamy".
    • rwakulszowa Kto handlował nazwiskami ? 22.07.09, 23:54
      Zawsze można zahandlowac nazwiskiem,wydając synów czy córki za
      Kulczyków i Szlangbaumów ! Podupadła arystokracja tak robiła od
      setek lat , wystarczy przeczytać Lalkę czy Ziemię Obiecaną !
    • godeep Branicka to brzmi dumnie 23.07.09, 01:10
      Do kogo ta mowa?
    • kicior99 Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 23.07.09, 08:04
      Będzie nie do końca poprawnie politycznie... Dla niektórych to, jaką pochwę
      opuścili jest jedynym kapitałem życiowym...I wtedy powtarza się: to brzmi
      dumnie - bo niczym się nie można pochwalić. Dla mnie liczy się człowiek a nie
      drzewo genealogiczne.
      • hatorihazo Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 26.07.09, 23:19
        Dla mnie też liczy się człowiek. Dlatego darzę szacunkiem arystokratów i ich
        potomków, którzy wychowywali się zwykle w wielkiej kulturze, poszanowaniu do
        życia, ludzi,kultury i Ojczyzny.
        Arystokracja to nie kwestia skąd kto wyskoczył, to kwestia wychowania,
        mentalności i poziomu człowieka. Natomiast, gdyby tylko pochodzenie było
        kapitałem takiej osoby to byłoby smutne. Nie opluwaj osoby której nie znasz,
        tylko dlatego, że jej nie rozumiesz.
        Jedni zazdroszczą, inni się boją, że ktoś jest lepszy lub może mieć więcej,
        wtedy najwygodniej zaatakować.
        Uważajcie. Nie tak dawno wszyscy mieliśmy po równo. Jak widać niektórzy tęsknią.
        Szanujmy ludzi, naszą historię i pielęgnujmy kulturę.

        • rikol Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 27.07.09, 00:46
          Nie tak dawno mielismy po rowno, a jeszcze wczesniej jedni mieli palace, a
          drudzy zdychali z glodu pod plotem. Wtedy to bylo klawo, co?
      • eeela Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 26.07.09, 23:58
        Ale to jest właśnie opowieść o człowieku, nie o pochwie, z której wyszedł
        (wyszła). Moim zdaniem - ma się czym pochwalić. Oprócz pochwy.
    • elsby Wariant Robespierre'a, 23.07.09, 10:04
      może drastyczny nieco,ale bliższy mi tu.
    • ja.ja222 Branicka to brzmi dumnie 23.07.09, 10:16
      Takie życie. Nic nigdy i nikomu nie jest dane na stałe. Raz na wozie
      a raz pod wozem.
    • katmoso Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 23.07.09, 15:45
      rozczulające. młoda panna ze dworu chce podzielić majątek na
      chłopów, ale ojciec ją powstrzymuje, bo przecież jeden dostanie
      łąkę, inny łachę, a trzeci pałac. jeżeli tak rozumiano
      sprawiedliwość społeczną w II Najjaśniejszej, to ja się nie dziwię,
      że im bolszewicy zrobili co zrobili...
      szkoda, że pani Wolska nie wspomina o jednej rzeczy związanej z tak
      przez nią wychwalanym Januszem Radziwiłłem. w Nieborowie schronili
      się między innymi warszawscy muzealnicy z dyrektorem Muzeum
      Narodowego. gdy Armia Czerwona dotarła do granic majątku, Radziwiłł
      podpisał dokument przekazania swoich dóbr państwu. w imieniu państwa
      majątek przyjął dyrktor Muzeum Narodowego. dzięki temu unieknięto
      dewastacji zabudowań. a Nieborów służy dzisiaj pracownikom naukowym
      jako miesjce pracy twórczej. i mam nadzieję, że nie zjawi się żaden
      nawiedzony potomek Radziwiłła, który zechce obalić tamten dokument
      jako na przykład podpisany pod przymusem.
      w drugiej wojnie światowej i zaraz po niej każdy stracił coś lub
      kogoś: majątek, bliskich, papiery wartościowe, złoto, możliwość
      kształcenia się, warsztat pracy. nie ma możliwości oddać każdemu,
      więc nie należy oddawać nikomu, nieważne czy nazywa się Branicki,
      czy Piętas albo Braunstein...
    • dorotea666 Branicka to brzmi dumnie 24.07.09, 13:38
      Wywiad piękny. Szanuję bardzo takie osoby za wszystko. Podobne podejście miała moja babcia. Dziekuję
      • pan_i_wladca_mx Re: Branicka to brzmi dumnie 24.07.09, 17:01
        a ja nie szanuje tak zwanej arystokracji, chocby nie wiem jak piekne wspomnienia
        miala. wyzyskiwacze, nikt juz o dlugach nie pamieta?
        • baba67 Re: Branicka to brzmi dumnie 24.07.09, 17:44
          pan_i_wladca_mx napisała:

          > a ja nie szanuje tak zwanej arystokracji, chocby nie wiem jak piekne wspomnieni
          > a
          > miala. wyzyskiwacze, nikt juz o dlugach nie pamieta?
          >
          Niech zyje naaam towarzysz Stalin
          co usta slooodsze mial od malin...
    • desertvoice Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 00:24
      Trudno krytykować osobę, której się nie zna. Chętnie zawarłbym
      kontakt listowny z Panią Anną Branicką. Sam jestem herbu Wczele, z
      rodziny Szołowskich. Niestety Kazimierz Szołowski zginął w
      Oświęcimiu. Byliśmy biedną szlachtą, a to wielka różnica. Bóg i
      szlachetność, to wszystko, co mieliśmy. Nie chodziło o ród, ale o
      wiarę w to co piękne i dobre. Ciekaw jestem, czy Pani Anna i jej
      rodzina też tak myślała.
      • bene_gesserit Re: Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 00:46

        Ja to nie jestem zadna szlachta - ani bogata, ani biedna, ale z
        tego, co wiem, wiare w to, co piekne i dobre moga miec tez rodziny
        bez herbu.
        • baba67 Re: Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 14:16
          A ja jestem skrzyzowaniem chlopstwa ze szlachta zagrodowa za to o bardzo starych
          tradycjach. Bardzo cenie sobie te mieszanke-zdrowwy chlopski rozum plus ulanska
          fantazja (dziadek ulan byl, a jakze).
          • swan_ganz a co to? Jakiś zlocik "gołotów" sobie tu ... 26.07.09, 16:43
            zorganizowaliście.... :-)
          • echtom Re: Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 17:07
            Baba, to my klasowe bliźniaczki jesteśmy. :) Dziadek co prawda nie był ułanem, ale któryś z prapra w powstaniu styczniowym dowodził.
          • rikol Re: Branicka to brzmi dumnie 27.07.09, 01:05
            A co to za tradycje, jesli mozna wiedziec?
    • rikol Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 26.07.09, 16:25
      A za co podziwiasz arystokracje? Za to, ze umieli sobie podporzadkowac sila
      wiekszosc narodu? Tak samo robili hitlerowcy - niepokornych rozstrzeliwali,
      wieszali, a rolnikow zmuszali do regularnych dostaw zywnosci.

      Pani mowi o dobrym uczynku, ze ktos tam biedne dzieci czytac uczyl. Te dzieci
      powinny chodzic do szkoly, to nie jest zadna laska uczyc dzieci czytac!

      A oczywiscie rozumowanie pana Branickiego, ze majatek zostanie roztrowniony,
      bylo rozumne. Jesli jeden ma milion, a inni nic, to ten jeden bedzie zyl dobrze.
      Gdyby natomiast podzielil ten milion miedzy innych, to by sam na tym stracil -
      oczywiste, ze nie odda dobrowolnie majatku. Faktem jest rowniez, ze sam na ten
      majatek nie pracowal. Pracowali chlopi, a on wraz z rodzina tylko wydawal
      pieniadze i 'zarzadzal', czyli zmuszal chlopow do niewolniczej pracy. Sady nad
      chlopami tez sprawowala szlachta - czyli sadzili w swojej sprawie. Demokracja
      szlachecka byla usankcjonowanym systemem niewolniczym i bezprawiem. Prawo glosy
      miala szlachta i to tylko mezczyzni - czyli mniej wiecej 6-7% spoleczenstwa. Co
      to ma wspolnego z demokracja?
      • adeinwan Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 26.07.09, 22:49
        > Tak samo robili hitlerowcy - niepokornych rozstrzeliwali,
        > wieszali, a rolnikow zmuszali do regularnych dostaw zywnosci.

        I komuniści, których zawzięcie tutaj bronisz.

        > Gdyby natomiast podzielil ten milion miedzy innych, to by sam na tym stracil -

        A oni by zyskali po jednym groszu, czyli nic. Na tym właśnie polega główna wada
        urawniłowki. Udupia bogatych, nie poprawiając losu biednych.

        > Prawo glosy
        > miala szlachta i to tylko mezczyzni - czyli mniej wiecej 6-7% spoleczenstwa. Co
        > to ma wspolnego z demokracja?

        W starożytnej Grecji też tak było.
        • rikol Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 27.07.09, 00:50
          Do majatku powinno sie dochodzic wlasna praca. O ile mi wiadomo, arystokracja
          nie pracowala. Nie nalezy sie wiec im zaden majatek. Czy ktorys z panow
          Branickich polozyl chociaz jedna cegle w swoim palacu? Watpie. Natomiast chetnie
          sciagali danine z chlopow, przez setki lat. Gdzie jest odszkodowanie dla tych
          chlopow i ich spadkobiercow, za niewolnicza prace?
          • marajka Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 02.12.09, 23:30
            Dlaczego niektórym tak ciężko pojąć, że kapitalizm nie istniał od zawsze? Czy należy teraz nakazać Wielkiej Brytanii wyskoczyć z ostatniego pensa? Wszak są bogaci dzięki temu, że kiedyś żerowali na koloniach. A dziedzicom wielkich majątków? Przecież oni też na saoje pieniądze nie pracowali...

            Ciekawa jestem, czy kiedy któremuś z ujadających na arystokrację jakiś dres ukradnie samochód, będzie szczęśliwy słyszłac na policji, że samochód odlaleziony, ale dres biedny taki, niech będzie sprawiedliwość na świecie!
      • baba67 Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 27.07.09, 16:30
        Jakiez to sympatyczne,taka podroz w czasie...jakbym Trybune Ludu czytala albo
        podrecznik do historii wczesne lata 60-70-te(bo ja sie juz na nieco stonowanych
        uczylam, wygrzebalam te stare na strychu.
        Ja nawet nie moge polemizowac z takim rozumowaniem tajk absurdalne mi sie
        wydaje...nie wiedzialabym od czego zaczac. No moze od pretensji do powstancow
        styczniowych ze komore nie uzywali...?
    • stasieczek5 Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 18:23
      Bardzo lubię czytać i słuchać jak miejscowe chłopstwo, łupione przez
      dziedzica, tak serdecznie odnosi sie po latach do ukochanych włascicieli. A
      niechże i zaczną całować im buty. Po wypastowaniu.
      Pan Bóg był sprawiedliwy : bogatym dał pieniądze a biednym - apetyt.
    • kaz-oo Re: Sierotki kuropatw nie jedzą 26.07.09, 18:32
      Co to znaczy, że szlachectwo zobowiązuje.

      To znaczy, że trzeba wypełniać swoje obowiązki. Niektórzy ludzie nie żyją
      zgodnie z pewnymi prawidłami, bo ich nie znają. Otóż my otrzymaliśmy te
      informacje, takie wychowanie. Nie możemy zasłaniać się tym, że nie wiemy, jak
      trzeba żyć przyzwoicie. Najważniejsze, by nie skupiać się na sobie, trzeba
      myśleć o innych, trzymać się pewnego rygoru, nie rozpieszczać siebie ani innych.
      Trzeba mieć szacunek dla starszych, pomagać biedniejszym, nie triumfować, jeśli
      coś robimy lepiej od innych. Bo nie jest moją zasługą, jeśli jestem ładniejszy
      czy zdolniejszy.


      Piękne i mądre słowa.
      Wszystkim dyskutantom ku zastanowieniu.
    • hedonia Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 19:12
      Ależ dziś TEŻ są mezalianse! Tylko, że chamstwo ma zupełnie inny
      wymiar! Nawet kilka. Dlatego warto uważnie przyjrzec się rodzinie do
      której się wchodzi...
    • hedonia Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 19:24
      Poczytałam wszystko powyżej i doszłam do wniosku, ze nadal czujecie
      chęć zemsty na "panach, magnatach"??? Taka frustracja???
      Czy to się podoba, czy nie, ale właśnie szlachta była nośnikiem
      kultury - szeroko pojetej.
      Dziś już ten termin nic nie znaczy w życiu prywatnym, społecznym,
      osobistym - nie znaczy dla dla większości!
      Jest jednak mniejszość, która pielęgnuje te wartości, choć nie
      są "trendy" !
      Wszystkim rozżalonym, za losy przodków - a znacie ich chociaż do
      piątego pokolenia?! - bardzo współczuję.
      • sammler Re: Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 19:47
        Ja również nie rozumiem, skąd u większości wypowiadających się w tym wątku tyle bezinteresownej zawiści i wcale nie skrywanej niechęci. Co wam zawiniła Pani Anna? Zgadzam się, że Braniccy zapisali się w historii Polski tak a nie inaczej, choć - co częściowo wynika również z wypowiedzi Pani Anny - zrobili również trochę dobrego. Zwłaszcza młodsze pokolenie, które - i tu też się zgadzam z Panią Anną - nie może odpowiadać za czyny swoich przodków.

        Pani Annie życzę wiele zdrowia! :)

        S.
        • tilatekila Re: Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 20:09
          a temu, ze "Pani Anna" chce ZWROTU zamku w Wilanowie, ktory stal sie
          dziedzictwem narodu. Mimo obietnic "Pani Anny", że tak nie bedzie.
          (nie wspominajac o dlugach ).
          • tilatekila Re: Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 20:11
            o dlugach i o kasie ktore PANSTWO polskie zainwestowalo w renowacje.

            Pani anna rzekomo zdecydowala sie na rezygnacje z wilanowa w zamian
            dostajac prawo pierwokupu innych ziemi w Warszawie (za bezcen).
            Nastepnie sprzedajac je developerom z wielkim zyskiem.
            A teraz zmienila zdanie. i chce zwrotu Wilanowa.
      • rikol Re: Branicka to brzmi dumnie 27.07.09, 00:52
        A wiesz kogo ty bronisz? Wlascicieli bialych niewolnikow.
      • rikol Re: Branicka to brzmi dumnie 27.07.09, 00:56
        Dodam jeszcze, ze szlachta byla nosnikiem kultury, bo tylko szlachta sie uczyla.
        Bylo nieslychane, zeby jakies wiejskie zaglodzone dziecko, zglupiale od
        niedozywienia, zajmowalo sie czytaniem poezji czy dokonalo jakiegos wynalazku.
        Te dzieci musialy harowac i umieraly z glodu. Wiesniacy mieli inne priorytety
        niz kultura. To samo dotyczylo miejskich robotnikow. Kultura mogli sie zajmowac
        ludzie, ktorzy nie pracowali i mieli dosc pieniedzy i wolnego czasu, zeby takimi
        zbytkami sie zajmowac.

        Te wszystkie piekne koscioly i palace tona we krwi ludzi, ktorzy zgineli z
        glodu, zeby dac danine na palac, czy w wypadkach, budujac te koscioly i palace.
        Wielka szkoda, ze nie masz szacunku do ludzi, ktorzy gineli, zeby arystokraci
        mogli sie bawic.
    • dyngos Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 19:30
      Mieszkam w Bytomiu. Nie znam osobiście nikogo, kogo rodzinne
      nazwisko pojawiałoby się w polskiej historii. Ba! Nawej sam Bytom
      się w tej historii nie pojawia
    • ulanzalasem Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 19:42
      Jak widać majątek z niewolniczej pracy nie przeszkadza np. Kościołowi...ba!
      Nawet domaga się jego zwrotu! Chrześcijanin, katolik, sługa boży...dobre
      sobie! Kapłani = pijawki.
      Nie piszcie, że znajdzie się dobry kapłan w tej miejscowości...wyjątki są
      zawsze, ale władze kościelne, ich prawo i to co głoszą nie zmienia się od wieków!
      • ludwigvanbeethoven Majatek kosciola 26.07.09, 22:39
        ulanzalasem napisała:

        > Jak widać majątek z niewolniczej pracy nie przeszkadza np.
        Kościołowi...ba!
        Nigdy nie przeszkadzal bo zawsze czarne pijawy zyly,zyja i beda zyc
        z niewolniczej pracy skutecznie omamionych owieczek.Smiem nawet
        sadzic,ze oni chyba cosik dodaja do hostii bo inaczej pewnie nie
        mozna by bylo tak latwo sterowac masami.A kto niby zalicza sie do
        tych mas? Ani glownie ludzie zwykli,szarzy i ciezko pracujacy,nie
        interesujacy sie zbytnio wiedza badz z ograniczonym dostepem do
        niej.Dlatego czarnym tak sie udaje wysysac kasiore z tychze
        owieczek.Ludzie wyksztalceni zawsze beda poddawali w
        watpliwosc "nauki" kosciola bo sa w stanie realnie bronic i
        wytlumaczyc swoj punkt myslenia. W Watykanie znajduja sie takie
        skarby o wiele miliardowej wartosci o jakiej nikomu sie nie
        snilo.Najsmieszniejsze jest to,ze oni nie zdobyli tego praca
        wlasnych rak i dlatego zaden rzad czy kraj nie powinien oddac im
        cienia tego co zadaja.Niech albo przedstawia dowody wlasnosci albo
        dowody,ze dorobili sie tego legalnie.Co zas do pani szanownej
        Branickiej to niech sie nie wyglupia i daruje sobie Wilanow.Po co on
        jej? Zeby bale urzadzac czy polowania czy przerobic palac na
        burdel...Jak panstwo odrestaurowalo budynek to pewnie,ze kazdy by
        tak chcial - sam nie wkladac zlotowki,a jak juz palacyk pieknie lsni
        to wiuuuu - zadac zwrotu.Dobrym przykladem jest rowniez palac w
        Baltowie - ruina straszna i zaden z zyjacych wlascicieli sie nie
        interesuje.Ale gdyby panstwo polskie wyremontowalo to w przeciagu 2
        tygodnii mielibysmy 30 potomkow z zadaniami zwrotu zagrabionego
        majatku.Zadania potomkow Branickich sa niestosowne ale gdyby
        teoretyzujac tak sie stalo to nalezy rowniez odszukac potomkow kroli
        francuskich czy austriackich i zwrocic im Wersal,Schonbrun i wiele
        innych.Bo tacy potomkowie chyba nikt nie ma watpliwosci,ze
        istnieja.Jesli nie w bezposredniej linii to II-III-IV-V itd. Jak
        oddawac to wszystkim albo nikomu.To jest wlasnie demokracja o czym
        pani dziedziczka zapewne zapomniala bo w jej czasach nie znano tego
        pojecia.Swiat znajduje sie w 2009 roku i czasy wielkich posiadaczy
        ziemskich bezpowrotnie przeminely....Z wiatrem....
        • rikol Re: Majatek kosciola 27.07.09, 01:09
          Tak, to jest regula, ze spadkobiercy zglaszaja sie tylko po wyremontowane
          palace. Jest mnostwo ruin, ale o nie nikt sie nie upomina. A szkoda, bo remonty
          by sie przydaly.
    • gewurztraminer Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 20:39
      Nie do wiary jak wiele w ludziach najzwyklejszej zawiści. Aż
      niedobrze się robi od tych syczących nienawiścią komentarzy. A ilu
      tu komunistów - wszystkim po równo, żadnych przywilejów. Nie
      sądziłem, że tak prymitywni i zakompleksieni ludzie udzielają się na
      tym forum. Żadnego szacunku dla ludzi, ich przeżyć, historii. A
      prawda jest taka, że sami piszący to potomkowie jakiegoś chłopstwa,
      czy zubożałej szlachty, które i w tym pokoleniu nie potrafi wziąć
      spraw we własne ręce i zadbać o dobra materialne, edukację, własny
      rozwój. Waszym dziadkom tacy właśnie państwo jak Braniccy,
      Tyszkiewiczowie czy Giedroycie umożliwiali zarabianie na życie,
      edukacje, podróże. Ale to Was boli, zawsze na czyjejś łasce i zawsze
      ktoś ma lepiej. Ale tak to już jest od zawsze drodzy zawistni
      koledzy i koleżanki. Zawsze ktoś ryzykuje, robi interes, buduje
      firmę, zakłada fabrykę, odkrywa nowe lądy i za to jego nazwisko
      zapisuje się w historii. I zawsze są też ci, którzy w tych fabrykach
      pracują,w firmach są sprzedawcami, na statkach wiosłują. I nie ma co
      się obrażać na rzeczywistość. Jeden ma w głowie, drugi ma w rękach.
      Każdy może być szczęśliwy i porządny. Niezależnie od ilości
      pieniędzy i nazwiska. I po co te wszystkie komunistyczne zawistne
      wypowiedzi? Zacznijcie coś robić ze swoim życiem a nie
      bezproduktywnie ujadać.
      • bene_gesserit Re: Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 21:06
        No wlasnie, wlasnie.
        Oddajmy Branickim Wilanow - zamiast bezproduktywnego parku i rownie
        bezproduktywnego palacu-muzeum mozna w nim otworzyc eksluzywny
        hotel z ekskluzywnym wyszynkiem, wszak utrzymanie takiej
        posiadlosci kosztuje, wiec bedzie musiala na siebie zarabiac.
        Zwiedzac te krolewskie wlosci beda mogli jedynie uprzywilejowani, a
        nie wszyscy, czyli plebs - jak do tej pory.
        Noi ile nowych miejsc pracy bedzie dla zawistnych potomkow chlopow
        i zubozalej szlachty. Pokory komuszkow nauczy obowiazek czapkowania
        panu, jak przed wojna. A co.
        • gardenia_para_ti Listy niewysłane 26.07.09, 23:23
          Taki tytul ma ksiązka pani Branickiej -Wolskiej ktorą bardzo polecam
          przeczytac.Pamiętnik w formie listów do narzeczonego Janusza.Bardzo
          poruszająca lektura.Wielki szacunek dla pani Banickiej za odwagę i
          mądrość życiową.
          • rikol Re: Listy niewysłane 27.07.09, 01:13
            No dobrze, ale co to ma do rzeczy? Dyskutujemy tu o pieniadzach. Nie widze
            powodu, dla ktorego po raz kolejny narod polski ma finansowac palac dla
            arystokratki. Chce palacu, to niech na niego zapracuje.
      • rikol Re: Branicka to brzmi dumnie 27.07.09, 01:10
        A czemu ktos ma miec przywileje? Za urodzenie? Smieszna jestes.
    • e-teacher Branicka to brzmi dumnie 26.07.09, 23:49
      Wspaniały wywiad, niezwykła lekcja historii Polski, lekcja kultury.
      Jestem pod wrażeniem, bardzo dziękuję i gorąco pozdrawiam Panią Annę Branicką-Wolską - Bożena Dutkiewicz
    • ludwigvanbeethoven Do rikola:krotko i zajebiscie 27.07.09, 02:17
      Co Ci powiem to Ci powiem ale Twoje posty to najlepsze podsumowanie
      tematu o Branickiej.Nic dodac nic ujac...Szkoda,ze inni forumowicze
      nie widza sensu w Twoim toku rozumowania.Pozdrawiam goraco z Danii
      Ludwig.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka