sss9
06.09.11, 16:34
ani jednego zdecydowanego komentarza potwierdzającego to, co napisano w artykule i w komentarzach:
forum.gazeta.pl/forum/w,94,128229523,128229523.html?v=2&f=94&w=128229523&a=128229523&wv.x=1
itvg podkreśla, że artykuł jest anonimowy. to ma sugerować, że opisane w nim zjawisko jest co najmniej tchórzliwym pomówieniem?
ciekawe, że pracownicy itvg właściwie nie zauważyli brudu na Rynku i przyległych ulicach, ale może czekali ze swoją "sondą" 2 tygodnie, aż odpowiedzialni za czystość dopieszczą płytę Rynku. tak, czy inaczej wystarczyło nawet dziś wejść w ul. Krótką, czy ul. Zwycięstwa, żeby zobaczyć nawarstwiający się od tygodni brud. rzecznik Jagiełło-Stiborska z ZDM też nie ma sobie nic do zarzucenia, bo przecież każdego dnia Rynek jest sprzątany, a że można sprzątać i "sprzątać"... jej głowa jest od takich dylematów wolna, jak taczanka na stepie.
cóż, najwyraźniej w Gliwicach akceptowaną przez "losowo wybranych mieszkańców", dziennikarzy i urzędników normą są zarzygane, obszczane, lepkie od alkoholi i tłuste od olejów i smarów i pełne kruszonego szkła chodniki.
anonimowym realizatorom tego kuriozum nie udało się, niestety, takich widoków zarejestrować. brawo.
jak to się nazywa, potęga rzetelności, czy manipulacji? :)
produkcyjniak pod linkiem:
www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=4604