Dodaj do ulubionych

Bllescizm w teorii i praktyce- tylko dla opozycji!

10.06.05, 00:13
Szanowni Panstwo.
Zebralismy sie tutaj w celach czysto rozrywkowych.
Satyra nie jest bron Boze personalna- jakze osoby nie znam personalnie, zatem
nie moze byc uznana za atak osobisty- tylko na wizerunek jaki kreuje wokol
siebie pewna osoba.
Przedstawia moj osobisty, subiektywny, wolnomyslicielski poglad na
zapowiadajaca sie nowa dyktature XXI wieku- ballescizm, na
wzor "idiotyzmu", "neofaszyzmu", "bezmozgowizmu".

Ostrzezenia przed czytaniem (by nie bylo zazalen, kto nie chce, niech nie
czyta!)
1. Spostrzezenia sa czytso subiektywne.
2. Moga byc uznane za niesmaczne, niemorlane, niereligijne, ale nie sa
wulgarne. Unikalem wulgaryzmow, by nie razic wrazliwych uczuc "obroncow
moralnosci", naszego europejskiego Legionu Przyzwoitosci.
3. Kto nie ma poczucia humoru, niech nie czyta.
4. Kto sie oburzy, ten widzi tu tylko siebie i swoja mentalnosc, bo jest to
satyra na pewien rodzaj mentalnosci, obecny- niestety- w kazdym narodzie i
kazdej epoce.
5. Zatem postac Ballesta jest pewnym "exemplum", fenomenem rodzacego sie
rasizmu i nietolerancji.

6. Jezeli chce czytac dalej, musi wziac to wszystko w/w pod uwage.

Pozdrawiam i chyle czola!
Obserwuj wątek
    • przesmiewca1 "Milionerzy" nowego porzadku- odslona I 10.06.05, 00:13
      Odsłona I
      Prezenter:- Witamy serdecznie Państwa, nasza kochaną, wspaniałą,, cudowną,
      publiczność na prymitywnym przedstawieniu supernowoczesnego show : Durnie
      Przyszłości!
      Dzisiejszego naszego honorowego gościa przedstawimy za chwilkę, wstrzymajcie
      oddech i… do dzieła! Klaskajcie!! Klaskajce!! By zachęcić naszego nieśmiałego
      gościa, naszego cudownego vipa, który biorąc udział w naszym teleturnieju
      będzie miał szanse wygrać 10000000milionow! Powtarzam: 1000000milionow!!!
      <publika klaszcze, niektórym ręce z entuzjazmu odpadają, wyciągają zastępcze i
      klaszczą>
      <na scenę wchodzi zaniepokojony kataryniarz>
      Kataryniarz:-Oj zgubiła mi się , zgubiła…
      <publika czeka>
      Prezenter:-Co się panu zgubiło?Katarynka? Przecież widzę ją…
      <publika czeka>
      Kataryniarz:-Oj zgubiła mi się… ślepa dziewczynka…
      Prezenter:
      -Cóż za wspaniały zbieg okoliczności! Brakuje nam podkładu muzycznego, niech
      pan oleje tą ślepotę z Prusa, nam potrzeba muzyki, muzyki, muzyki! Będzie pan
      wspaniałym podkładem dla dzisiejszego show! Tłumie bij brawo !!! TŁUMIE TY MASZ
      RACJĘ!!
      <rozentuzjowana publika bije brawo, wytrzeszcza oczy i głośno gwiżdże>
      <kataryniarz siada i kręci swoją katarynkę przez cały show>
      Prezenter :- Wiem, wiem , że nie możecie się doczekać, już, już , zaraz, za
      moment zaprosimy naszego gościa!!!
      Prezenter (na stronie):-Jest pan gotowy, panie hrabio?? Wymalowany, upudrowany??
      Głos zza kurtyny:-Tak.
      Prezenter : Powitajcie naszego gościa, oto on!!!!
      <wchodzi dystyngowany starszy pan w binoklach, uśmiecha się porozumiewawczo do
      publiki i zasiada na miejscu nad kołem, z którego będzie losował pytania.>
      <publika szaleje, bije brawa, rzuca majtkami, stanikami, a nawet bokserkami>
      Prezenter :- Ach, zapomniałem przedstawić gościa naszego, oto wielce szanowny
      jaśnie oświecony pan hrabia Bxxx Bxxxxio Bxxxek Bxxxxxerm z Bxxxxmowiczów!!
      <publika szaleje jeszcze bardziej, widzowie nadal napływają wybijając okna>
      Prezenter :-Skoro wszyscy się już znamy, proponuje rozpoczęcie naszego
      teleturnieju!
      Bxxx:-Zgadzam się.
      • przesmiewca1 Re: "Milionerzy" nowego porzadku- odslona II 10.06.05, 00:14
        Odsłona II
        Prezenter :- O mój Bxxx!!! Cóż za łatwe pytanie pan wylosował, na pewno pan
        sobie poradzi!!
        Bxxx:-Jakie?
        <publika słucha w ciszy i skupieniu>
        Prezenter:- W którym wieku żył Jan Długosz?
        Bxxxx:- Jak to w którym, ty nieuku?? W wieku nacjonalistów polskich, bo
        Długosz to nacjonalista!!
        Prezenter :-Eeeeeeee, a kiedy był wiek nacjonalizmu w Polsce?
        Bxxx:-Od ZAWSZE!!!!!!!!
        Prezenter:-Więc Długosz zawsze istniał i istnieje?....
        Bxxx:-TAKKKK!!!! Właśnie tak!!! On nadal istniał i istnieje w świadomości
        Polaków i jego nacjonalistyczne idee, teorie!!!!!!!!
        Prezenter:-Panie hrabio…a bitwa pod Grunwaldem i Długosz?...
        Bxxxxo:- Jaka bitwa pod Grunwaldem??? To marna potyczka dwóch piechurów!!!!
        Prezenter:-A wie pan panie hrabio, ze Długosz pomógł w zawarciu pokoju z
        Krzyżakami?...
        Bxxx:-Jasne, że wiem, tylko wy, nieuki o tym nie wiecie!!!!! Długosz zawarł
        pokój niekorzystny dla nas, zamiast nas rozwalić do końca, dlatego jest
        nacjonalistą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Poza tym przedstawiał nas, Krzyżowców, SUBIEKTYWNIE, rozumie pan??
        SUBIEKTYWNIE!! Przedstawiać wroga subiektywnie, wie pan co to za
        idiotyzm?????????????
        Prezenter: Nie, nie wiem… Naprawdę myśli pan, panie hrabio, ze tylko Polacy
        przedstawiają wroga w imię zasady : „szpetny estetycznie, zepsuty moralnie,
        szkodliwy ekonomicznie?”
        Bxxx: TAK!!!! Bo POLACY TO NACJONALIŚCI I IDIOCI.
        Prezenter: Ech, pora chyba zweryfikować pana odpowiedź, bo za dużo czasu na
        pogaduszki straciliśmy, zapytajmy publikę, czy uznaje pana odpowiedź na pytanie
        o Długoszu. Głosujcie moi mili!!!
        <uradowana i wiecznie szczęśliwa publika głosuje>
        Prezenter : Brawo!!! Brawo!! Hrabia wygrał już 100000zł, bijmy BRAWOO!!
        BRAWO!!!! Cóż za wcielenie geniusza boskiego w tej jakże niepozornej ludzkiej
        powłoce!!!
        • przesmiewca1 Re: "Milionerzy" nowego porzadku- odslona III 10.06.05, 00:14
          Odsłona III:
          Prezenter :-Pytanie drugie, słuchaj hrabio.
          <publika wyczekuje>
          Prezenter-Jakie najważniejsze wydarzenie historyczne zostało przedstawione w
          dziele Henryka Sienkiewicza, „Krzyżacy”?
          Bxxx:-Żadne.
          <publika wydaje okrzyk zdziwienia>
          <zdezorientowany prezenter próbuje wyjść z niezręcznej sytuacji>
          Prezenter:-Czy jest pan pewien?....
          Prezenter (na stronie):-Bo straci pan kasę….
          Bxxx (po namyśle):-Hmmm… no niech wam będzie, jakaś śmieszna bitwa pod
          Grunwaldem (której nie było i która nie ma żadnego historycznego znaczenia) z
          jakimiś śmiesznymi Krzyżakami, którzy nie są takimi Krzyżakami, jakimi
          przedstawia je KŁAMCA, NISZCZYCIEL HISTORII, jakiś tam Sienkiewicz.
          <nagle z pierwszego rzędu odzywa się piskliwy głos chłopca>
          Student:- Ależ panie hrabio, jeśli można się wtrącić…
          Bxxx:-Nie można!!!!!!!!!
          Student:-Pani hrabio, ja chciałem tylko zwrócić uwagę…
          Bxxx:-Mnie????? Ty wszo ludzka???
          Student:-…że pisarz, artysta dzieł literackich z zasady posługuje się fikcją
          literacką, więc nie można nazywać Sienkiewicza kłamcą….
          Bxxx:- Czym się posługuje?? Frakcją literacka???
          Student :-Fikcją…
          <Bxxx nie wytrzymuje nerwowo, wyciąga niepokornego studenta za kołnierz na
          scenę>
          <Bxxx ustawia studenta pod światło, by go wszyscy widzieli>
          <publika widząc chuderlawego chłopca, wybucha spazmatycznym śmiechem>
          Bxxx:-Więc co chciałeś mnie powiedzieć?? Pomiocie studencki??
          Student (zaczerwieniony i ze spuszczonymi oczyma):- Według teorii Ingardena,
          Cullera fikcją literacką…
          Bxxx:-Czyich teorii?? Jakichś kolejnych nieuków, którzy KŁAMIĄ, KŁAMIĄ!! A
          poza tym, jak śmiesz się do mnie odzywać, starszego od ciebie o wiele lat!!
          Brak ci KIŁDĘSZTUPY!!!Nikt cię w domu nie nauczył KIŁDĘSZTUPY, że się starszym
          nie przerywa!! Wy, młode pokolenie , pomiot polski, nie macie KIŁDĘSZTUPY!!
          Student:-Ależ hrabio, dlaczego nie uznaje pan argumentów Culler…
          Bxxx:-Bo Sienkiewicz KŁAMIE I w szkołach powinien być zakazany!!!
          Prezenter (wtrąca się):-Już od lat jest zakazany, na pana rozkaz…
          Bxxx:- To co i TAK MA BYĆ ZAKAZANY!!! A ty… (zwraca się do studenta) czytasz
          zakazane ksiązki… tego Kłulera i Igadana też zakaże…Brak ci KIŁDĘSZTUPY, nie
          słuchasz rozkazów, sam się uczysz, nie masz KIŁDĘSZTUPY!!
          Student:-Ale…
          <Bxxx kopie studenta w tyłek i zrzuca ze sceny w ramiona żądnej krwi i rozrywki
          publiki, która porywa w swe szpony chłopca i robi z nim co trzeba>
          <Publika odrzuca na scenę zwłoki śmiertelnie pokaleczonego studenta>
          Bxxx:-No, widzę że moja publika mordować to umie, ale przynajmniej nie brak wam
          KIŁDĘSZTUPY!!!! To najważniejsze w życiu, pamiętajcie i powtarzajcie za mną :
          NIECH ŻYJE KIŁDĘSZTUPA!!
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <Prezenter próbuje mówić>
          Prezenter:-Szanowna publiko, gościliśmy wspaniałego gościa, chyba nie trzeba
          nikomu mówić, ze wygrał cały teleturniej, bo to oczywiste, że nasz hrabia
          odpowiedział wybitnie mądrze na nasze pytania zdecydowanie za niskie na jego
          poziom!! Witajmy nowego MILIONERA!!
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          Bxxx: I pamiętajcie, mądry głupiego nigdy głupim nie nazwie, bo na to za..
          głupi!!!
          Prezenter : Eeeee chyba za mądry….
          Bxxx: Tak! Za mądry oczywiście!!
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <publika wrzeszczy w niebogłosy: Niech żyje kiłdęsztupa>
          <kataryniarz gra dalej>
          • przesmiewca1 Manifest pojednawczy 10.06.05, 00:14

            Dzień dobry!

            Widzę, że wszystkim zaczął grać na nerwach pewien osobnik-
            Ballest. "Zbanowac go!" , "Wywalić go!!" "Do puszki go!!"-pikietują młodzi
            gniewni pod czujnymi oczami Wielkiego Brata- Gazety Wyborczej.
            A ja mówię Wam- NIE! Dlaczego? Zaraz zaraz, najpierw rozpatrzmy, kim ten
            młody inaczej (w końcu trzeba być poprawnym politycznie, jak przystało na
            porządnego jeuropejczyka, nieprawdaż?)
            Przyglądnijmy się bliżej tmeu biologicznie (nie)doskonałemu i psychicznie
            (niezyt)prężnemu osobnikowi.

            Otóz, okazuje się, że jest to osoba mieszkająca obecnie w Niemczech. I kogóż
            to obchodzi? Ilu z nas ma znajomych zagranicą - czy to w Niemczech, Ameryce,
            Francji, Rosji... I co? I nic. Ale szanowny nasz obiekt zainteresowania
            bardzo ubolewa z powodu tego faktu. Czyż nie pamiętamy z dzieciństwa
            zachowania brata/siostry, który uporczywie zaznaczał swe fatalne położenie,
            gdy mu źle było? "mama, mama, weź mnie stont, ja nie chcem tu byc". Podobnie
            zachowuje się nasz wybirtny obiekt, który co chiwle zaznacz " u mnie w
            Niemczech..." , "bo w Niemczech to...". "bo Polska to ....". Jak widać, ktoś
            tu cierpi na pojawiające się w dorosłym życiu kompleksy. Czyżby uważał, że
            pozycja Niemiec w świecie jest TAK FATALNA, że musi co chwile przypominać, że
            nie jest tak źle, czyli wg. Ballesta- jest lepiej niż w Polsce(odkrywoczość
            pana Balesta nie zna granic!! Podobnie jak glupota!!). A czyż możmy ganić
            dziecko za to, że jest dzieckiem? Czy to jego wina, że nie ma rozwiniętego
            mózgu tak, jak my? Zapewnie szpitale w Niemczech są na tyle rozwnięte, że
            udostępniają bywalcom Internet.
            Przyjaciele!! Proszę Was, nie bądźmy źli na Ballesta, nie bądźmy źli na
            osobę o mózgu dziecka!! Przecież to prawie jak dziecko... takie małe...
            niewinne... słodziutkie...

            Co więcej, Ballest tworzy w Internecie , zdawać by się mogło, bardzo
            konsekwenty wizerunek swojego życia prywatnego. Otóź, wprowadził ostatnio
            nowego bohatera swojego teatru - panią Ballest (Balleściadonne), która
            miałaby być jego żoną, oraz synka - Ballestkurdupla. Usilnie utrzymuje
            mniemanie, jakoby miał pracę. Dordzy przyjaciele!! Ileż ja naczytałem się o
            tym, że ludzie tworzą w Internecie swoje rodziny, swoje zawody, byleby
            zaimponować innym, byleby poczuć się lepiej- być kimś, kogo się da pokochać,
            kogo się da zaakceptować z wadami na dobre i na złe... Ostatino nawet był
            pzypadek, że internauta stworzył wirtualną rodzinę, a jak się okazało, że
            (wirtualne) dziecko umarło - to wpadł w depresję i chciał się zabić...
            Pomyślmy, moi drodzy. Czy gdybyście mieli żonę/ męża w rzeczywistości, to
            byście siedzieli 20/24h na kompuerze i podpisywali na posty od Gdańśka do
            Krakowa? Jakbym ja tyle czasu poświęcał swojej żonie, ile (przypuszczalnie)
            Ballest posświęca Balleściadonnie, to już by nie była moją żona... A
            Ballestkurdupel? Jak on musiałby sie wychowywać w takiej sytuacji, gdy ojciec
            olewa matke, ojciec olewa jego (bo woli komputer)- pewnie wylądowałby na
            ulicy ćpiając jak szalony by zapomnieć o tej patologiczniej rodzinie.
            Zatem drodzy przyjaciele!! Bądźcie tolerancyjni dla Ballesta!! Proszę Was!!
            To bardzo nieszczęśliwy człowiek, bez rodziny, bez przyjaciół (prócz
            internetowych podbijaczy bębenka).


            A oto mój pojednawczy manifest w skrócie:


            Jego przyjacielem- komputer. Jego bronią- żółć.
            Żyje w internecie, co przeczyta to gniecie,
            zapisuje i za "prawdę" to traktuje.


            Więc idzie na wojne, jak uczył papa, by zabić wroga-
            (to nic, że wojna już dobiegła końca)
            Bo życie jego, bo życie jego, moi mili
            To ... dupa.

            Więc kupę pod lufę i pal!
            I zaraz usłyszycie strzał!
            Jeden nieukiem, drugi niewychowańcem, a trzeci- zwykłym zasrańcem...
            Lecz cóż, obrażanie- to jego broń!

            Przyjaciele, mili, i co z tego, że nam morde obili...
            Niech po nas to spływa, a zabłąkany żołnierz niech dogorywa-
            Bo my znamy litość, bo my znamy współczucie, a więc uczucie-
            które mu obce jest.
            A każdy ułomny, przecież na nie zasługiwa....

            Więc przytakujmy Ballestowi, zgadzajmy się z nim!! I broń boże, nie kłoćmy
            się z nim- przecież lamy posługującego się "etyką przekonań " i "jedynej
            słuusznej wersji historycznej" nie można pokonac!! Bo to walka z
            Ideologią... -którą tworzą ułomni mali ludzikowie o ptasim móżdźku, który
            chcą zmienić świat.

            Zatem : INTERNAUCI WSZYSTKICH WOJEWÓDZTW ŁĄCZMY SIĘ W MIŁOŚCI DO BALLESTA!
            • przesmiewca1 Pienie zalobnego Marcholta 10.06.05, 00:16
              la la la
              Ballest na wszystko sra,
              A gowienko jak maselko,
              Wszystkim troche przeciez da,
              bo on dobry, bo on mily,
              ale umysl niezbyt ma zawily,
              Chlopak dziarski, nieco jarski,
              i swa kupke przeciez ma.

              Ten odmowi, tamten rzygnie,
              A Ballesciak w kupce kwitnie,
              Jemu dobrze, bo ma smrody,
              I to wszystko dla jego wygody.

              Coz to, ze to jego sa odchody,
              mit oblalim se kolejny,
              g.wno pyszne i wspaniale,
              a nie syfne i stwardniale,
              bo ja-BALLEST- sam je zartlem,
              I z rozkosza sie najdlem.

              Sluchaj muchy, sluchaj kupy,
              racje maja te maluchy,
              nie uczeni, jajoglowi,
              nie slowniki, nie te psory,
              tylko ballest nasz wspanialy
              wywyzszony nad te chamy,
              co w umsylach chca popsowac
              i nam ludzi pobuntowac.

              A wy wredni, a wy Polscy,
              mego gowienka zjedzenia
              odmawiacie z obrzydzenia!
              • przesmiewca1 Ballada o ballescie 10.06.05, 00:16
                "Ballada o Ballescie"

                I
                Balesciaczek jest jak flaczek,
                troche dupki, troche kupki,
                a na koniec mitomania,
                i juz koniec ma sikania.

                Bo on sika w kolko, w rzedzie
                na to wszystko, co lud przedzie,
                bo on przeciez krawiec wielki
                i by wszystko gniotl od reki.


                (kastratyczny spiew ballesta)(refren)
                Kuron, Kuron, moj kochanie
                badz mi zona, badz mi panem
                i mnie zniewol swoim wdziekiem,
                bom olsniony twoim pieknem.

                II
                Tutaj pierdnie, tutaj skoczy,
                Bo on mozgu juz nie nosi,
                Zona dziecko mu nosila,
                I od tego poronila.

                Zapobiegac to podstawa,
                I ma nowa byc ustawa,
                by mozg wyprac i malowac,
                nie przemeczac, nie maglowac
                i ballescizm w nim stosowac.

                (kastratyczny spiew ballesta)(refren)
                Kuron, Kuron, moj kochanie
                badz mi zona, badz mi panem
                i mnie zniewol swoim wdziekiem,
                bom olsniony twoim pieknem.

                III
                Bo ballescizm moi drodzy,
                to mit nowy, ale zdrowy,
                mity niszczy, stawia nowe
                i tym kraj caly uzdrowie!

                Wojne papa opowiadal,
                ze to draka byla wielka
                i sie wszyscy tam kochali,
                malo kogo zabijali.

                Polak- Niemiec byli bracia,
                wspolne zony sobie mieli,
                i Arkadie nowa chcieli,
                bo w Niemczech - o moj Boze!-
                Zony mieli jak nieboze.

                (kastratyczny spiew ballesta)(refren)
                Kuron, Kuron, moj kochanie
                badz mi zona, badz mi panem
                i mnie zniewol swoim wdziekiem,
                bom olsniony twoim pieknem.
                • Gość: Ramon Re: Ballada o ballescie IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 10.06.05, 07:15
                  gratuluje! szanowny Herr przesmiewca1,spelnil sie ses Twego zycia.
                  Stales sie Swietym;-)
                  • przesmiewca1 Re: Ballada o ballescie 10.06.05, 09:28
                    Gość portalu: Ramon napisał(a):

                    > gratuluje! szanowny Herr przesmiewca1,spelnil sie ses Twego zycia.
                    Owszem, juz dawno swiat stal sie koszmarem :-)

                    > Stales sie Swietym;-)
                    Czy bluznierca moze stac sie swietym?
                    Ciekawe pojmowane religii:)
                    • laband Re: Ballada o ballescie 10.06.05, 09:34
                      szanowny panie przesmiywco - nic mi niy pozostaje jak ino niy zazdrosci panu
                      tego panskego swiata :))
                      • sss9 Re: Ballada o ballescie 10.06.05, 09:37
                        bardzo dobre ! ; )
    • sloneczko1 Re: Bllescizm w teorii i praktyce- tylko dla opoz 10.06.05, 09:45
      a ktoś tu mówił,że nikt nie uciekł z Toszka
      • aqua Re: Bllescizm w teorii i praktyce- tylko dla opoz 10.06.05, 09:59
        a kto uciekł, balest? Może jednak on tam, w Toszku, ma pokoik z kompem
        podłączonym do netu, a pielęgniarze sadzają go do kompa w ramach terapii.

        Może on rzeczywiście nie uciekł.
        • sloneczko1 Re: do Aquy 10.06.05, 10:09
          jak będzie kto o Tobie tak pisał też będę Cię bronić--nie bój sie o to,to bardzo
          niesmaczne tak pisać o kimś kogo się nie zna---nie znam Was i smutek mnie
          ogarnia,że nie mając juz poważnego tematu zaczynacie się nawzajem niszczyć,może
          jednak całkiem już zejdę z Tego Forum
          • braid Re: do Aquy 10.06.05, 10:10
            sloneczko1 napisała:

            > może jednak całkiem już zejdę z Tego Forum


            obiecanki cacanki
          • sss9 Re: do Aquy 10.06.05, 10:11
            obiecanki....
            • sss9 Re: do Aquy 10.06.05, 10:12
              ; ))))))))))))
          • aqua Re: do Aquy 10.06.05, 10:12
            Zostań, co będzie jak słoneczko odejdzie na zawsze? Taki pochmurny dzień jak
            dzisiaj:)))))))
            • braid Re: do Aquy 10.06.05, 10:13

              co to bedzie .... jak sloneczko zajdzie za daleko ;)))
              • sloneczko1 Re: do Wszystkich 10.06.05, 10:23
                macie rację--ciemność nastanie i jak ja mogę opuścić moich Braci i Kuzyna--w
                gruncie rzeczy lubię Was--a to ja ,będziecie wiedzieć przynajmniej jak wyglądam
                onephoto.net/info.php3?id=147591
                • laband Re: do Wszystkich 10.06.05, 10:34
                  piykno frelka!!!:)))
          • przesmiewca1 Re: do pochmurnego Sloneczka 10.06.05, 12:12
            >to bardzo niesmaczne tak pisać o kimś kogo się nie zna---
            To bardzo niemacznie pisac o nas i naszych rodzinnych tragediach w taki sposob,
            w jaki robi to Ballest, ktory nas nie zna. Mam nadzieje, ze wiesz o co mi
            chodzi.
            Sloneczko, nikt Ci nie kazal czytac tego co tu napisalem, zreszta w temacie
            zostalo umieszczone dla kogo ten watek. A poczucie humoru masz istnie mroczne,
            a nie sloneczne :)
            • przesmiewca1 Pieśń okupacyjna 10.06.05, 12:20
              "Pieśń okupacyjna"
              (opowiesci z dziecinstwa Ballesta)

              I
              Okupacja, okupacja,
              toż to była demokracja
              wszyscy Niemcy nas kochali
              i dlatego zabijali,
              miłość ślepa ich dopadła
              miłość mroczna omamiła
              więc zabili ich z miłości
              i w burdelu mieli gości.

              (refren)
              Okupacja, okupacja,
              toż to była demokracja,
              równi wszyscy wtedy byli,
              równo we łby se palili,
              mało kogo tym zabili!!!

              (chór grecki w tle)
              Ballest, Ballest nam kochany,
              jednym krokiem marsz do mamy,
              będąc dzieckiem cyca wyssał
              i głupote z cycem zassał.


              II

              Okupacja, okupacja,
              toż to była demokracja,
              Niemcy miłość w sercu mieli
              i dlatego się zdumieli,
              że Rosjanie, dusz słowiańska,
              więc podludzka i głupiańska,
              ich zaloty odrzuciała,
              gdy niemieccy nasi mili,
              na Ruś dziką se ruszyli.

              (refren)
              Okupacja, okupacja,
              toż to była demokracja,
              równi wszyscy wtedy byli,
              równo we łby se palili,
              mało kogo tym zabili!

              (chór grecki w tle)
              Ballest, Ballest nam kochany,
              jednym krokiem marsz do mamy,
              będąc dzieckiem cyca wyssał
              i głupote z cycem zassał.
            • przesmiewca1 Przypomnienie dla Oburzonej 10.06.05, 12:24
              Satyra nie jest bron Boze personalna- jakze osoby nie znam personalnie, zatem
              nie moze byc uznana za atak osobisty- tylko na wizerunek jaki kreuje wokol
              siebie pewna osoba.
              3. Kto nie ma poczucia humoru, niech nie czyta.
              4. Kto sie oburzy, ten widzi tu tylko siebie i swoja mentalnosc, bo jest to
              satyra na pewien rodzaj mentalnosci, obecny- niestety- w kazdym narodzie i
              kazdej epoce.
              5. Zatem postac Ballesta jest pewnym "exemplum", fenomenem rodzacego sie
              rasizmu i nietolerancji.
            • sloneczko1 Re: do pochmurnego Sloneczka 10.06.05, 12:32
              mam mroczne wnętrze, nie zauważyłaś tego?panno żmij?
              • sloneczko1 Re: do pochmurnego Sloneczka 10.06.05, 12:33
                miało być panno żmijo
                • sss9 Re: do pochmurnego Sloneczka 10.06.05, 12:35
                  ... ale jak zwykle nie udało się. : ))))
                  • sloneczko1 Re: do sss9 10.06.05, 12:38
                    do kogo to było to zrozumie ,Ty nie musisz
                    • sss9 Re: do sss9 10.06.05, 12:39
                      zacznij od siebie. to wiele wyjaśni. : ))))))))
              • przesmiewca1 Re: do pochmurnego Sloneczka 10.06.05, 12:51
                sloneczko1 napisała:

                > mam mroczne wnętrze, nie zauważyłaś tego?panno żmij?
                Oj, wczas sie kaplas, gratuluje- przesmiewca dziala juz od chyba ponad roku :)

                A co do wnetrza to nie wiem, chirurgiem nie jestem- ale faktycznie, moze by
                byly sceny jak z "Switu zywych trupow" Snydera, moze cos tak pieknego i
                mrocznego nosisz wewnatrz :)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka