Dodaj do ulubionych

coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc

13.09.05, 19:38
ten sam , ale nowy :))))


Do przychodni zgłosił sie pacjent z poważnymi urazami głowy. Chirurg obejrzał
nieszczęśnika, pokiwał głową i pyta:
- A od czego są te rany?
- To od sądzenia, panie doktorze.
- Od sądzenia? - kiwa głowa chirurg, po czym szeptem dodaje na stronie do
pielegniarki - Widzę, że urazy są poważniejsze, przecież on bredzi.
- Proszę mi wierzyć - oburza się pacjent, który dosłyszał uwagę. - Sądziłem,
że żona wróci z sanatorium w poniedziałek, a ona niespodziewanie skróciła
pobyt o dwa dni.

to dedykacja dla moich ulubieńców i kandydatów na moderatorów :))

MyHa
Obserwuj wątek
    • sloneczko1 witaj Myha--mam dzis dobry humor 13.09.05, 19:54
      Przychodzi Jaś do domu a mama się go pyta:
      - Jasiu! Dlaczego masz takie brudne ręce?
      - Bawiłem się w piaskownicy - odpowiada Jaś.
      - To dlaczego masz takie czyste końcówki palców?
      - Gwizdałem na psa...
      • myha1 Re: witaj słoneczko- ja też mam dobry 13.09.05, 20:06
        humor, prawie zawsze :))
        • sloneczko1 Re: witaj słoneczko- ja też mam dobry 13.09.05, 20:21
          nawet jak jesteś chora?bo mnie sie wtedy nic nie chce,nawet usmiechać
          -- Wchodzi nawalony gość do baru i od progu woła:
          - Drinki dla każdego, łącznie z barmanem! Goście rzucili się do baru. Kiedy było
          po wszystkim, barman mówi:
          - To będzie 40 dolarów.
          - Nie mam tyle.
          Barman obił mu gębę i wyrzucił za drzwi. Następny dzień, ta sama sytuacja, gość
          zamawia drinki dla wszystkich, w tym dla barmana, nie płaci rachunku, dostaje w
          pysk i wylatuje za drzwi. Trzeciego dnia to samo.
          Dzień czwarty, gość wchodzi i z miejsca:
          - Drinki dla wszystkich!
          A barman:
          - A co z drinkiem dla mnie?
          - Ty nie dostaniesz, bo jak wypijesz, to stajesz się agresywny.
          • myha1 Re: witaj słoneczko- ja też mam dobry 13.09.05, 20:29
            dobry humor to lek na całe zło:))

            ...ale mam też czasami zły dzień ...to idę na zakupy ...ha ha ha
            • braid Re: witaj słoneczko- ja też mam dobry 14.09.05, 09:36
              Trzech skazańców jedzie do więzienia. Każdy z nich mógł ze sobą zabrać jedną
              rzecz. Jeden pyta drugiego
              - Co masz ze sobą ?
              - Wziąłem sobie farby, będę malował w wolnej chwili. A Ty co masz?
              - A ja mam karty, zagramy sobie od czasu do czasu.
              Trzeci więzień patrzy się na nich i chichocze szyderczo.
              - A ty co zabrałeś? - pytają
              Wtedy on wyciąga pudełko tamponów......


              Ps: No i jak tam MyHa ... "migrena" minela? hehe
              - ????????????
              - Po co Ci to ???
              Wyciąga ulotkę i czyta:
              - Będę mógł jeździć konno, pływać, biegać......
              • braid poprawka 14.09.05, 09:38
                Trzech skazańców jedzie do więzienia. Każdy z nich mógł ze sobą zabrać jedną
                rzecz. Jeden pyta drugiego
                - Co masz ze sobą ?
                - Wziąłem sobie farby, będę malował w wolnej chwili. A Ty co masz?
                - A ja mam karty, zagramy sobie od czasu do czasu.
                Trzeci więzień patrzy się na nich i chichocze szyderczo.
                - A ty co zabrałeś? - pytają
                Wtedy on wyciąga pudełko tamponów......
                - ????????????
                - Po co Ci to ???
                Wyciąga ulotkę i czyta:
                - Będę mógł jeździć konno, pływać, biegać......


                Ps: No i jak tam MyHa ... "migrena" minela? hehe
                • myha1 Re: poprawka 14.09.05, 15:52
                  Ps: No i jak tam MyHa ... "migrena" minela? hehe
                  - ????????????


                  minęła, minęła...i to nie była migrena :)))
                  • myha1 Re: poprawka 14.09.05, 22:44
                    a to cos ku przestrodze Panów :

                    LIST KOLEGI ZE STUDIÓW

                    --------------------------------------------------------------------------------



                    Drogi Krzysztofie...


                    Wyobraź sobie, że zupełnie przypadkowo się zgadało, iż ta czarująca kobieta,
                    którą poznałem na wczasach, jest Twoją żoną. Moje gratulacje, drogi nasz
                    prymusie! Okazuje się, że nie tylko na studiach, ale i w życiu osobistym jesteś
                    primus inter pares. Brawo!

                    Donosząc Ci o tym - i przy okazji - ciesząc się z faktu odnowienia kontaktu
                    miedzy nami, chciałbym Cię prosić o niewielką przysługę. Nie gniewaj się, że
                    tak od razu przystępuję do rzeczy, ale sprawa na pewno ma dla mnie, a sądzę, że
                    również i dla Ciebie, pewne znaczenie.

                    Otóż ta wspaniała kobieta, czyli Twoja żona (raz jeszcze serdecznie Ci jej
                    gratuluję) zapałała do mnie miłością i to do tego stopnia, że od razu po
                    powrocie do domu chce wystąpić o rozwód z Tobą twierdząc, że jesteś nuda,
                    glinda, kompletnie bez temperamentu i że dopiero ja odkryłem przed nią, co to
                    właściwie jest mężczyzna. Jak wiesz, kobiety w afekcie zawsze skłonne są do
                    przesady i jestem więcej niż pewien, że podobnie jest z Twoją żoną. Dlatego też
                    nie obrażaj się, tylko od razu po jej powrocie wytłumacz jej, że nie może Ci
                    absolutnie tego zrobić. Znając ją dłużej na pewno uda Ci się łatwiej ją
                    przekonać - ostatecznie w prawieniu morałów zawsze byłeś lepszy ode mnie.

                    W nadziei, że podejdziesz do sprawy z sercem, serdecznie Cię pozdrawiam.


                    Andrzej

                    :))))
                    zamiast pilnować tak forum , może raczej pilnujcie ....:))))
                    • szwager_ze_laband Re: poprawka 14.09.05, 22:57
                      mosz dzisiej zberezne mysli?
                      • myha1 Re: poprawka 14.09.05, 22:58
                        szwager_ze_laband napisał:

                        > mosz dzisiej zberezne mysli?


                        ja..?...ale kaj tam :)
                        • szwager_ze_laband Re: poprawka 14.09.05, 23:00
                          noto paciorek i do hajoty!

                          jo przinajmiyj juz ida bo moja juz nyno :)))
    • rico-chorzow Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 22:56
      Myha,może być coś świńskiego?
      • szwager_ze_laband Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 22:57
        niy pytej sie ino godej!
        • myha1 Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 23:00
          szwager_ze_laband napisał:

          > niy pytej sie ino godej!


          i kto tu ma zberaźne mysli ?...głodnemu chleb na mysli ? :)))
          • szwager_ze_laband Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 23:02
            jo juz nynom

            :)))
      • myha1 Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 22:59
        rico-chorzow napisał:

        > Myha,może być coś świńskiego?


        taaak... np. kawał słoniny :)
        • szwager_ze_laband Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 23:01
          niy udowej swiyntyj, bo piynty mosz dalyj ze zadku!
          • myha1 Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 23:14
            szwager_ze_laband napisał:

            > niy udowej swiyntyj, bo piynty mosz dalyj ze zadku!

            a te święte maja z przodu ???
            • szwager_ze_laband Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 23:14
              u nich prawie niy sprawdzouech :)))
              • rico-chorzow Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 23:24
                szwager_ze_laband napisał:

                > u nich prawie niy sprawdzouech :)))

                Z nich siy robi - galert ;-)))
                • szwager_ze_laband Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 23:26
                  :)))

                  przipomniauo mi sie jak piyrszy roz chciouech kupic szpicbajny na galert we
                  Nimcach- no tosz edziouch tyj przedowaczce §eli mo szpicbajny?" - myslouch ize
                  mi przifasuje! :)))
        • rico-chorzow Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 14.09.05, 23:03
          myha1 napisała:

          > rico-chorzow napisał:
          >
          > > Myha,może być coś świńskiego?
          >
          >
          > taaak... np. kawał słoniny :)

          ;)))),puda dali,świńske zwyrodniynie - tuste ;-)))
    • sss9 Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 15.09.05, 10:03
      Dla mężczyzny rozebrać i nie przelecieć, to jak dla kobiety przymierzyć i nie
      kupić :)
    • sss9 Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 15.09.05, 10:06
      Sopot. Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie. publika szaleje:
      - Jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!
      No to zaśpiewała.
      Skończyła, a publika:
      - Jeszcze raz!
      No i tak trzeci, czwarty piąty... dziewiąty raz...
      W końcu Mandaryna już zrezygnowana do publiczności:
      - Kochani, ale ja już nie mam siły śpiewać...
      A publiczność:
      - Śpiewaj, aż się nauczysz!
    • sss9 Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 15.09.05, 10:14

      - Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód, jadący
      z nadmierną prędkością.
      - A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
      - Co to znaczy: "w naturze"?
      - No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać..
      Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
      - Potrzebne ci są majtki?
      - Nie!
      - Mnie też nie...
    • annak12 Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 18.09.05, 12:14
      A propo zachowania w kinie;))

      Dwie krowy siedzą w kinie i jedzą słone paluszki.Nagle z drugiego rzędu odzywa
      się koń:
      -Przepraszam ,czy panie nie mogłyby chrupać nieco ciszej ,bo nic nie słyszę.
      Na to jedna krowa do drugiej:
      -Ty ,patrz!Koń w kinie!
    • annak12 Re: coś na wesoło..czyli humor,dowcip ..etc 30.09.05, 20:24
      Dwie siostry:Matematyka i Logika przechadzają się po parku,gdy nagle zauważają
      dziwnie zachowującego się mężczyznę.
      -On nas śledz-szepcze siostra Matematyka-Kto wie czego chce?
      Siostra logika:
      -To logiczne ,chce nas zgwałcić.
      -On ruszył w naszym kierunku -zauważa z trwogą w głosie siostra Matematyka.Boże
      dogoni nas za 5 minut.
      Siostra Logika:
      Jedyne logiczne rozwiązanieto przyśpieszyć kroku.
      Przyśpieszają!
      -To na nic!-jęczy siostra Matematyka-On dogoni nas już za 5 minut.
      Siostra Logika:
      -To logiczne!My przyspieszyłyśmy,on także przyspieszył.
      -O Boże ,dystans dzielący nas zmniejszył się już do 4 minut.Co robimy?
      Siostra Logika:
      -Jedyne logiczne rozwiązanie to się rozdzielić :ty więc biegnij w prawo,ja w
      lewo.Logicznie rzecz biorąc jedna z nas mu umknie...

      Rozdzielają się!Mężczyzna biegnie za siostrą Logiką.Siostra Matematyka dociera
      do domu i z niepokojem czeka na Logikę.Gdy dosłownie po kilku minutach zjawia
      się tamta ,siostra Matematyka wykrzykuje:
      Jesteś! Cała ! Opowiadaj co było?
      -Zgodnie z zasadami logiki ja biegłam coraz szybciej i tak samo on robił.
      _Tak ,tak ,a potem?
      -Zgodnie z logiką dogonił mnie.
      -I co,i cozrobiłaś?
      -Zrobiłam jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz:podciągnęłam dolną część okrycia
      do góry.
      -A co on zrobił?
      -Zgodnie z zasadami logiki opuścił spodnie.
      -I co ,i co?
      -Logiczne!!!-odpowiedziała siostra Logika .-Kobieta z podkasaną spódnicą
      biegnie szybciej niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka