Dodaj do ulubionych

Ze swastaka na plecach.

IP: *.67.148.44.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 06.10.01, 11:23
W dzisiejszej FAZ z 06.10.2001 (Frankfurter Allgemeine Zeitung) ukazal sie
artykul Renaty Schumann pod tytulem
„ Ze Swastykami na plecach“ ( mit Hakenkreuzen auf dem Rücken )
Komentuje ona w nim ksiazke Piotra Madajczyka : Niemcy polscy 1944 – 1989 –
wydana w Oficynie Naukowej , Warszawa 2001, 371 stron, 39,- Zloty.
Madajczyk, znany warszawski politolog, opisuje w niej los Niemcow na Warmii ,
Mazurach i Slasku.
Pisze, ze Ukraincy, Bialorusini i Litwini dostali w 1956 r prawo mniejszosci
narodowej tylko Niemcy nie.
Ze w innych rejonach Polski mozna bylo wybrac jako jezyk obcy jezyk niemiecki,
na Slasku zabroniono itd.
O tym np. Ze publicysta Wilhelm Szewczyk (znamy go z nagonki na Niemcow w woj.
Katowickim , tak jak E.Osmanczyka w opolskim) na posiedzeniu komitetu
partyjnego w Katowicach nazwal wszystkich Slazakow mowiacych po
niemiecku “agentami Adenauera”
Warto przeczytac, jak bede na Slasku napewno kupie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hartmut Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.pppool.de 06.10.01, 12:08
      je tyn artykul w internecie?
      • Gość: Ballest Re: Ze swastaka na plecach. IP: 62.67.88.* 06.10.01, 21:44
        1.Zawsze wiedzialem , ze jestes madrzejszy jak Piotlik.
        2. Nie spradzilem FAZ prenumerujem, ale dostaniesz wszedzie kupic
        • Gość: andy Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.stg.tli.de 06.10.01, 21:54
          a jes tam moze cos nowego bo to wszysko wiym ( ze szkoly he he)
          • Gość: Ballest Re: Ze swastaka na plecach. IP: 62.67.88.* 06.10.01, 21:58
            To nie jest nic nowego dla nas , tylko tym razem to bardzo znany polski
            politolog pisze.

            A TO JEST COS NOWEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: andy Re: Ze swastaka na plecach. ballest IP: *.stg.tli.de 07.10.01, 09:03
              Ok mos racjo
        • Gość: Hartmut Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.pppool.de 07.10.01, 01:53
          co znaczi tyn vergleich z piotlikem?
          • Gość: Ballest Re: Ze swastaka na plecach. IP: 62.67.80.* 07.10.01, 02:15
            Tu mi tylko chodzielo o fakt, ze tys wiedziou, ze jou sie przepisou a piotlik w
            niy.
    • Gość: Mirek Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.sympatico.ca 07.10.01, 04:50
      ..i na czole...rozumiem ze chodzi o WASZ symbol - SWASTYKE
      • Gość: Ballest Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.67.146.133.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 07.10.01, 09:58
        MIRECZKU dziekuje za ten "WASZ Symkol".
        Zaczynasz tez prowokowac, czyzby Maslo was zarazil.
        Ta swastyke na plecach nosily Niemcy , ktorzy zamknieci byli w polskich obozach
        (Np. W Chrzanowie l czy Lambsdorfie)
        Nie tylko Nazi's mialy obozy koncentracyjne.
        • hanys_hans Re: Ze swastaka na plecach. 07.10.01, 10:18
          Gość portalu: Ballest napisał(a):

          > MIRECZKU dziekuje za ten "WASZ Symkol".
          > Zaczynasz tez prowokowac, czyzby Maslo was zarazil.
          > Ta swastyke na plecach nosily Niemcy , ktorzy zamknieci byli w polskich obozach
          >
          > (Np. W Chrzanowie l czy Lambsdorfie)
          > Nie tylko Nazi's mialy obozy koncentracyjne.

          Nie tylko Nazi's i Poloki mialy obozy koncentracyjne.

          * Opis wiekszych obozow w glebi ZSRR w relacjach jencow.
          - Oboz w Aleksandrowie kolo Murmanska.
          - Oboz w Ajkino kolo Koltasu.
          - Oboz w Archangielsku.
          - Oboz w Koltasie kolo Syktykwaru.
          - Oboz w Murmansku.
          - Oboz przejsciowy w Orankach.
          - Oboz w Pawliszczewie Borze (Juchnowo).
          - Oboz w m. Peczora.
          - Oboz w m. Ponoj na Polwyspie Kola.
          - Oboz w Tywie.
          - Oboz w Uchta-Czybju.
          - Oboz w m. Urdoma.
          - Oboz w Workucie.
          - Oboz w Zanikijewie k. Wologdy.
          - Opis obozow jenieckich na terenie Ukrainy.
          - Oboz w m. Czartowtyk.
          - Oboz przejsciowy w m. Frydrychowka.
          - Oboz w Jelenowce.
          - Kamieniec Podolski.
          - Oboz w Kozielszczyznie.
          - Oboz w Krzywym Rogu.
          - Oboz w Nowogrodzie Wolynskim.
          - Oboz w Nowotroicku.
          - Oboz w Plaskirowie.
          - Oboz przejsciowy w Putywlu (Ciotkinie)
          - Oboz przejsciowy w Szepietowce.
          * Opis wiekszych obozow jenieckich na wschodnich terenach Polski.
          * Wojewodztwo tarnopolskie.
          - Oboz w Brodach.
          - Oboz w m. Busk.
          - Oboz w Olesku.
          - Oboz w Radziwillowie.
          - Obozy jenieckie w woj. lwowskim.
          - Oboz w Czerlanach.
          - Oboz w Jaryczowie Starym.
          - Oboz w Mosciskach.
          - Oboz w Ostrej Gorze.
          - Oboz w Sknilowie.
          - Obozy w woj. wolynskim.
          - Oboz w Dubnie.
          - Oboz przejsciowy w Lucku.
          - Oboz w Rownem.
          - Oboz w Sapozynie.
          - Oboz w Werbie Dubienskiej.
          - Oboz w Zahorcach Wielkich.
          - Oboz w Zytyniu.
          - Oboz w Skole.
          • hanys_hans Re: Ze swastaka na plecach. 07.10.01, 10:37
            Dr. med. Heinz Esser:

            Die Hölle von Lamsdorf
            Dokumentation über
            ein polnisches Vernichtungslager

            "Zwischen Oppeln und Neiße lag das polnische Internierungslager für Deutsche,
            Lamsdorf. In der Geschichte Oberschlesiens bedeutet es einen monumentalen
            Grabstein, unter dem Tausende von Oberschlesiern, Männer, Frauen und Kinder,
            nach grauenvollen Erlebnissen und qualvollen Leiden ruhen, für Polen aber ist
            es ein Schandmal, errichtet nach Beendigung des Krieges im Juli 1945, zu einem
            Zeitpunkt, an dem in Deutschland die Kriegsverbrecher und Verbrecher an der
            Menschlichkeit ihrer Aburteilung und einer gerechten Strafe entgegensahen.
            Lamsdorf war ein Vernichtungslager..."
            So beginnt der Bericht des ehemaligen Lamsdorfer Lagerarztes Dr. med. Heinz
            Esser. Doch obwohl eine von Deutschlands größten Massenblättern, die Bild-
            Zeitung, das Thema aufgriff und am 19. Mai 1990 folgenden Artikel brachte, ist
            sogar die Existenz dieses Vernichtungslagers noch immer weitgehend unbekannt.
            Abschrift:Zum erstenmal sprechen Polen über Nachkriegs- Verbrechen an Deutschen:
            Menschen in Fässern zu Tode gerollt
            Von Joachim Rienhardt
            Sechs Kriegsjahre (1939 bis 1945) war Polen von Deutschen besetzt. Unzählige
            Verbrechen wurden in dieser Zeit an Polen begangen. [Ja, sicher - denn die Bild-
            Zeitung will sich ja nicht strafbar machen. Anm. d. Scriptorium] Was danach
            geschah, ist bis heute ein Tabu-Thema geblieben - die Grausamkeiten an
            Deutschen. Jetzt sprechen Polen zum ersten Mal darüber. "Auch wir müssen unsere
            Geschichte aufarbeiten", sagt der polnische Politologe Walter Swierc (56). Die
            Gerichtsakten über das Lager Lamsdorf (Oberschlesien) wurden jetzt freigegeben.
            6488 Deutsche wurden dort umgebracht - erschossen, erhängt, verbrannt, in
            Fässern zu Tode gerollt. BILD sprach mit Überlebenden in Polen:
            Polnische Verbrechen an Deutschen
            Häftlinge mit Gewehrkolben ins Feuer getrieben
            Am Holzzaun des ehemaligen Kriegsgefangenenlagers Lamsdorf (Oberschlesien,
            heute Lambinowice) hängt ein Schild in verwaschenem Rot: "Staatliche
            Hühnerfarm". Dahinter, zwischen Akazien und Buchen, blühen Vergißmeinnicht auf
            einer Wiese. Abends spielt hier die Dorfjugend Fußball.
            Sie spielen auf dem Massengrab der deutschen Opfer von Lamsdorf; 6488 Leichen
            sind hier verscharrt. "Die Kapos waren kriminelle Lustmörder", sagt der
            polnische Politologe Walter Swierc (56).
            Was im Lager geschah, enthüllen Gerichtsakten, die erst jetzt von der
            polnischen Geheimpolizei freigegeben wurden. Swierc arbeitet an einem Buch
            darüber: "Frauen, die nebeneinander saßen, wurden von hinten erschossen."
            Aufseher ritzten Insassen (meist Bauern) Hakenkreuze in die Haut, sperrten sie
            tagelang in Keller, in denen fauliges Wasser ein Meter hoch stand.
            Die Bäuerin Agnes Haiduk (72) wohnt nur einen Kilometer entfernt. Sie steht
            gebückt in ihrer Wohnküche in Lamsdorf, Haus Nummer 16. "Sie holten uns morgens
            um acht. Sie trieben das ganze Dorf in einer langen Kolonne ins Lager." Das war
            am 8. Februar 1946. Es hatte geschneit, 20 Grad minus. Die Mutter von fünf
            Kindern hatte ihren Kleinsten, Karl-Heinz (3), auf dem Arm. Er weinte.
            Bäuerin Haiduk ist die einzige der 400 Deutschen aus Lamsdorf, die das Lager
            bis heute überlebt hat. Sie vergräbt ihr Gesicht in beide Hände, spricht im
            Flüsterton: "Meinem Mann haben die Aufseher einen Stahlhelm aufgesetzt und mit
            dem Vorschlaghammer draufgeschlagen." Emanuel Haiduk, Postassistent,
            erblindete. Andere bekamen einen glühenden Stahlhelm aufgesetzt. Sie waren
            sofort tot.
            "Ihr müßt alle dran glauben"
            Einmal kam ein Kommandant in die Baracke: "Wenn der da drüben nicht in einer
            Stunde tot ist, müßt ihr alle dran glauben." Der Angesprochene war Gastwirt. Er
            erhängte sich selbst, um die anderen zu retten. Maria Springer (87), Bäuerin
            aus Ellguth-Hammer: "Meinen Nachbarn steckten sie in ein Faß, in das von außen
            Nägel eingeschlagen waren. Sie rollten das Faß so lange, bis er tot war."
            Landwirt Karl Kaplytta (68) erinnert sich genau an die Nacht vom 4. Oktober
            1945. Die Kommandanten zündeten Baracke 12 an, trieben Häftlinge mit
            Gewehrkolben zum Löschen. "Dann stießen sie sie ins Feuer."
            Er war auch als Zeuge im Prozeß gegen Lagerleiter Czeslaw Geborski und dessen
            Stellvertreter Ignacy Szypulla geladen. Das war 1957. Er sagte nichts, aus
            Angst. Die zwei Kommandanten wurden freigesprochen. Der Stellvertreter, ein
            Alkoholiker, stürzte im Rausch vor 18 Jahren vom Balkon im siebten Stock eines
            Krankenhauses. Geborski (heute 70), der Chef, Ex-Oberst der polnischen Stasi,
            lebt heute unter dem falschen Namen Sucho in der "Straße des 1. Mai" in
            Kattowitz, Hausnummer 48, dritter Stock. Er sagt: "Ich weiß nichts mehr. Ich
            bin schwer herzkrank." ?
            Noch dieses Jahr werden die Leichen der Lageropfer exhumiert. Am Fußballplatz
            der Dorfjugend von Lamsdorf ist ein Mahnmal geplant.
            (Artikel der Bild-Zeitung )



            • hanys_hans Re: Ze swastaka na plecach. 07.10.01, 10:51
              Arndt-Verlag, Hg.:

              Der Tod sprach polnisch
              Dokumente
              polnischer Grausamkeiten
              an Deutschen 1919-1949

              Nachdem das Auswärtige Amt der BRD vor Gericht ein Vertriebsverbot für das Buch
              Dokumente polnischer Grausamkeiten durchgesetzt hat, hat der herausgebende
              Verlag das traurige Thema polnischer Verbrechen an Deutschen nunmehr
              fortgeschrieben.

              Ist von der leidvollen Geschichte des Zusammenlebens von Deutschen und Polen in
              der ersten Hälfte des 20. Jahrhunderts die Rede, so trifft man sehr häufig auf
              folgende Vorstellung: es gibt ein Tätervolk - und das ist das deutsche, und es
              gibt ein Opfervolk - das ist das polnische. Dieses sehr vereinfachte Bild
              beherrscht die öffentliche Meinung (bzw. die veröffentlichte Meinung) fast
              gänzlich. Nur die wirklich Betroffenen, die Deutschen aus Ostpreußen,
              Westpreußen, Pommern und Schlesien, sowie einige Fachwissenschaftler, die
              jedoch der breiten Öffentlichkeit kaum bekannt sind, haben eine
              differenziertere Sichtweise. Deshalb ist jetzt dieses vorliegende Buch
              überfällig. Neben den polnischen Übergriffen seit 1919 in Posen, Westpreußen
              und Oberschlesien und den Massakern des Jahres 1939, die als "Bromberger
              Blutsonntag <../archiv/blutsonntag/bsonntag00.html>" in die Geschichte
              eingegangen sind, nehmen die polnischen Vertreibungsverbrechen und die
              Quälereien in polnischen Nachkriegs-KZs in diesem Werk breiten Raum ein. Mit
              neuen, bisher unbekannten grausamsten Dokumentarfotos von hingeschlachteten
              Deutschen wird die Bilanz des Schreckens belegt, dem im 20. Jahrhundert immer
              wieder unschuldige deutsche Zivilisten - oft Frauen und Kinder - durch
              polnische Fanatiker ausgesetzt waren.
              Versöhnung und Verständigung lassen sich nicht dadurch erkaufen, daß man eine
              einseitige und unvollständige Geschichtsschreibung hinnimmt. In der offiziösen
              Bilanz des Leidens fehlt das massenhafte Leiden und Sterben unschuldiger
              deutscher Menschen am Ende und in der Folge des 2. Weltkrieges. Verbrechen sind
              jedoch nicht in einem Falle furchtbar, das andere Mal weniger furchtbar, je
              nachdem, von wem sie verübt wurden. Unrecht kann auch nicht durch Unrecht
              vergolten werden. Tränen haben keine Nationalität.
              Deutsche Kinder aus einem polnischen Waisenhaus in Danzig

              http://www.republikasilesia.com/Hindenburg/lambsdorf/1507tods3.jpg
      • Gość: andy Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.stg.tli.de 07.10.01, 21:45
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > ..i na czole...rozumiem ze chodzi o WASZ symbol - SWASTYKE


        Mirek co to znacy WASZ???????
        poza 1000 Neonazistow w Niymcach, to symbol zodyn mondry niy powiy ze Swastyka
        to jego symbol!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        • Gość: Szwager Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.01, 21:57
          Niych , bydzie . I jo sie wtronca i powiym trocha prowdy . W calych Niymcach
          (przed 39 rokym) nojmyniyj glosow nazisty dostali we Oberschlesien . Te tak
          zwane przez Polokow ziomki to mieli od poczontku we funkcjach kerowniczych
          ludzi , kerzy jak doszol Adolf do wladzy , to sie musieli pozegnac ze
          pelnionymi wtedy funkcjami a potym londowali i w obozach . Propaganda Polsko do
          dzisiej czynsto gynsto je na poziomie 45-go roku a ludzie w Polsce w
          wiynkszosci ajnfach niy znajom abo niychcom znac prowdy . A je ona i tako , ze
          dzisiej w polsce obcokrajowcow i wyznawcow Judaizmu je blank malo , ale zato
          antysemityzm itp kwitnom jak w zodnym inkszym kraju . Mirek , co miala na cylu
          Twoja wypowiedz ?

          Pyrsk !
          • ballest Re: Ze swastaka na plecach. 07.10.01, 22:05
            Szwager nic wiecej tylko prowokacja.
            Nie rozumie jednej rzeczy !!! , Polki sie umia zawsze zachowac tylko Polacy
            nie, obojetnie czy w Kanadzie albo w RFN mieszkaja.
        • hanys_hans Re: Ze swastaka na plecach. 07.10.01, 22:01
          Gość portalu: andy napisał(a):

          > Gość portalu: Mirek napisał(a):
          >
          > > ..i na czole...rozumiem ze chodzi o WASZ symbol - SWASTYKE
          >
          >
          > Mirek co to znacy WASZ???????
          > poza 1000 Neonazistow w Niymcach, to symbol zodyn mondry niy powiy ze Swastyk
          > a
          > to jego symbol!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          >

          andy, jo mysla co mirek wypiu za duzo WHISKY I teroski godo uod rzeczy, no bo
          czymu by ci godou za dwoje!
          • ballest Re: Ze swastaka na plecach. 07.10.01, 22:11
            Hanys,ale wiesz co jest najgorsze, ze jak ktos wypije to godou to co mysli.
            To teraz wiesz do jaki Ecki go wrazic.
            • hanys_hans Re: Ze swastaka na plecach. 08.10.01, 00:04
              ballest napisał(a):

              > Hanys,ale wiesz co jest najgorsze, ze jak ktos wypije to godou to co mysli.
              > To teraz wiesz do jaki Ecki go wrazic.

              Sam natym forum by cza ze dwie ksziniki WHISKY postawic´ to by my sie
              dowiedzieli
              rostomantych ciekawych rzeczy, mono by i wylazuo na wiyrch kery je tym
              trojanskim palantym co mi do outlooka wloz! Teros dostowom coukiczas take E-
              Maile:

              Behalten Sie bitte Ihren Virus.
              Danke - nächstes mal erfolgt Klage!

              Microcall Deutschland, Karl Neugebauer

              -----Ursprüngliche Nachricht-----
              Von: ......... ............ [mailto:......@.........sytes.net]
              Gesendet: Sonntag, 23. September 2001 16:50
              An: karl.neugebauer@microcall.de
              Betreff: T-DSL BESTELUNG


              Hi! How are you?

              I send you this file in order to have your advice

              See you later. Thanks
              • Gość: mesco Re: Ze swastaka na plecach. IP: 62.16.172.* 09.10.01, 19:44
                Juz sam wybór tytulu tej odwetowej propagandy
                "Der Tode sprach polnisch" (Smierc mówi po polsku) jest neonazistowska propganda
                Czy adenauerowska propaganda wypuscila kiedykowleik dokumentacje pod tytulem
                "Der Tod sprach deutsch"???
                • waldemar123 Re: Ze swastaka na plecach. 09.10.01, 22:12
                  Tak to prawda, nie tylko Niemcy mieli obozy koncentracyjne, nawet nie byli
                  pierwszymi, którzy ludzi w takich miejscach umieszczali. Dla Niemców jednak
                  obozy te nie były miejscem odosobnienia niewygodnych obywateli lecz miejscami
                  masowej zagłady ludzi innych narodowości. I to miejscami zagłany na
                  niewyobrażalną wręcz skalę!!!!!!
                  Także w okresie mięzywojennym w Polsce obozy odosobnienia funkcjonowały lecz
                  nie stosowano w nich komór gazowych i cyklonu B.
                  Jeśli chodzi o umieszczanie Niemców w takich obozach po wojnie (miejc zresztą
                  takich było bardzo niewiele, a porównywanie ich z "dorobkiem" Niemców jest
                  żałosnym nieporozumieniem) to problem jest o wiele bardziej złorzony niż to
                  próbujecie przedstawić.
                  Po pierwsze okrucieństwa wojny uodporniły ludzi na bezprawie i śmierć, a
                  moralność powojenna była odzwierciedleniem tych czasów. Po drugie RP po wojnie
                  nie była państwem suwerennym a władze w niej sprawowali tzw. komuniści w
                  imieniu obcego mocarstwa. Ich metody zaprowadzenia nowego ustroju wzorowane na
                  metodach mocodawców nie wiele różniły sie od metod nazistowskich.
                  Wspomnieć więc trzeba, że w obozach takich obok niemców czy ślązaków często
                  zamykano także żołnierzy AK czy WiN-u. Niejednokrotnie polscy patryoci zamykani
                  byli w celach z faszystowskimi zbrodniarzami.
                  Co do pisania o tych bolesnych sprawach przez polskich naukowców to wcale nie
                  należy to do wyjątków, trzeba po prostu sięgnąć głębiej niż do codziennej
                  gazety. Zresztą i te tematów tych nie unikają. Jednak w Teletygodniu o takich
                  rzeczach ni piszą.
                  Na marginesie -są również i tacy "naukowcy" co kwestionują istnienie komór
                  gazowych i zagładę Żydów. Takich na pewno bardzo lubicie.
                  P.S. Widzę, że po niemiecku nie piszecie fonetycznie ;-) To oczywiście żart
                  wiem że to jedynie przedruki.

    • waldemar123 Re: Ze swastaka na plecach. 12.10.01, 18:23
      Gość portalu: Ballest napisał(a):

      > Ze w innych rejonach Polski mozna bylo wybrac jako jezyk obcy jezyk niemiecki,
      > na Slasku zabroniono itd.

      Nie wiem ile ty masz lat ale jak ja chodziłem do szkoły to można se było tylko
      ruski wybrać!
      • Gość: mesco Re: Ze swastaka na plecach. IP: 62.16.172.* 12.10.01, 19:35
        ballest to slazak i nie rozumie. On ma tylko jedno w glowie: niemiecki byl
        zabroniony.
        pisalem wielokrotnie o tym na forum, ale slazak nie rozumie i nie chce zrozumiec.
        Jak ja mieszkalem w Polsce i uczylem sie niemieckiego, to i tez kupowalem gazety
        DDRowskie - Mpik byl tez i w Katowicach. Mozna bylo tez i miec abonament.
        Sluchanie radia DDR tez nie bylo zabronione!
        Slazactwo które wyjechalo do Niemiec i nic nie umie po niemiecku a
        podaje sie za Niemców, co wywoluje u Niemców salwe smiechu ma po prostu ogromne
        kompleksy.
        Przecietny Niemiec idzi w sobote do knajpy. Slazacy spotykaja sie po domoach i
        gituja kluski. Przecietny Niemiec leczy kaca i siedzi w niedziel w domu.
        Slazak leci na kacu do polskiego kosciola.
        Przecietny NIemiec jedzie do Hiszpanii. Slazak do Gliwic.
        Przecietny Niemiec kupuje ciuchy w domu towarowym.
        Slazak w Polsce i straszy srebrnym dresem adiodasa na granicy, razem ze zlotym
        lancuszkiem!


        • Gość: Ballest Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.67.168.75.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 12.10.01, 21:18
          Ty moze jestes przecietny slazak, ale ja nigdy nie napisalem ze w Polsce w
          rodzinnym domu nie mozna bylo mowic po niemiecku, gdzie to przeczytales?
          Ja sie nauczylem w Polsce a nie w RFN po niemiecku takze pisac(tylko przez
          korespondencje) ale kto chcial ten dostal.ja tez znam gotyckie pismo i jako
          moze 10 letni juz czytalem ksiazki w tej pisowni.
          Mnie chodzi o fakt ze OFICJALNIE POLACY JEZYK NIEMIECKI JAKO JEZYK OBCY CZY
          MNIEJSZOSCI ZABRONILI.Nie kazdy staral sie tak jak ja, a dlaczego mial to robic
          jak mozliwosci mu panstwo nie dalo.(OFICJALNIE BYLO ZABRONIONE)
          Tu chodzi o to dlaczego zabronili?????????????????????????????????
          • Gość: mesco Re: Ze swastaka na plecach. IP: 62.16.172.* 12.10.01, 21:41
            no widzisz. Przesladowania sa tez i w Niemczech.
            W której szkole w Niemczech ucza jeszcze dzieci gotyckiego pisma!
            • waldemar123 Re: Ze swastaka na plecach. 12.10.01, 23:50
              I tu miom zdaniem Mesco ma absolutną rację!!!!
              Wielu volksdeutschów*, uważających się za prawdziwych Niemców za takowych przez
              Niemców nie jest uważanych. Są uważani za Polaków, a swoim zachowaniem Polaków
              jedynie kompromitują. Prawdziwy Niemiec nie zorientowany w subtelnościach
              naszej śląskiej rzeczywistości takiego Niemca uważa za obywatela drugiej
              kategorii. On nie wnika czy słaba znajomość niemieckiego języka wynika z
              przymusowej polonizacji, o której nigdy nie słyszał czy jest po prostu
              przejawem niedostatków w wykształceniu.
              Dla Niemca z byłego RFN dederowiec to Osti a słabo wykształcony ślązak nie
              umiejący poprawnie się wysłowić ani po polsku ani po niemiecku to Polak.
              Do tego złoty Łańcuch i dresik "adika" i mamy podróżującego w czasie świąt
              wielkanocnych "turystę".

              *słowa tego używam w powszechnie przyjętym na Naszej Ziemi znaczeniu, bez
              obciążeń neonazistowsko-ziomkoskimi dogmatami.
              • Gość: Ballest Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.67.140.17.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 13.10.01, 05:20
                Kazdego co sie stara byc lepszym Niemcym jak tutejsi , staraja sie sprowadzic
                na ziemie, ale jak ktos bez problemu swej przeszlosci sie nie wstydzi temu tez
                tutaj nikt nie przerzuca skad pochodzi.
                Na razie tylko na tym Forum jestesmy raz za Polakow a raz za Nazi uwazani a to
                przez tych samych uczstnikow.
                Z Niemcami kazdy Slazak da sobie rade jak sie ich spyta kto Niemcy zjednoczyl.
                Jak wiadomo Prusy a wiec wschod a nie zachod.
                • waldemar123 Re: Ze swastaka na plecach. 15.10.01, 13:59
                  i oni mówią, że Prusy Niemcy zjednoczyły....? Ja myślałem, że chodzi Ci o
                  ostatnie zjednoczenie,... a oni wszyscy, że Prusy.... no popatrz..kto by
                  pomyślał.

                  To wy w końcu jesteści Prusakami?
                  ahaaaaaaa...
                  • Gość: mesco Re: Ze swastaka na plecach. IP: 62.16.172.* 15.10.01, 15:13
                    caly czas pisze o tym ze oni sa Prusakami - w koncu pruska rodzina królewska
                    byla kalwinska, tak jak wiekszosc Slazaków. Nie wspominajac juz o fanatycznym
                    popieraniu kosciola katolickiego przez Bismarcka.
                    Ciekawe ile z nich bylo na obchodach rocznicy panstwa pruskiego w Berlinie
                    (1701-2001). Tak chwala Niemcy, to powinni razem z nimi fajerowac, a nie
                    pieprzyc o jakichs tam górach , czy tez pagórkach typu Anna
                    Niech robia pielgrzymki do katedry berlinskiej, tam gdzie jest pochowana pruska
                    rodzina , wstep DM 3
                    www.preussen-jahr.de
                    www.brandenburg.de

                    • Gość: Ballest Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: *.67.145.97.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 15.10.01, 20:20
                      WALDI NAPISAL:
                      i oni mówią, że Prusy Niemcy zjednoczyły....? Ja myślałem, że chodzi Ci o
                      ostatnie zjednoczenie,... a oni wszyscy, że Prusy.... no popatrz..kto by
                      pomyślał.

                      I to sa ludzie co studiowali w Bonn i citroenem jezdzili? Takie glupoty
                      pisza.
                      Nie obrazam nikogo i nie chce.

                      Ja zawsze myslalem, ze moze macie choc troszeczke pojecie o historii Niemiec,
                      co najmniej probujecie robic takie wrazenie z przemadrzalymi wpisami.
                      Jak widze wy nie znacie roznicy miedzy VEREINIGUNG i WIEDERVEREINIGUNG a to sa
                      dwa pojecia.
                      VEREINIGUNG = Zjednoczenie (Prusy ,Bismarck)
                      WIEDERVEREINIGUNG = Ponowne zjednoczenie (RFN,Kohl)
                      Wszystko jasne , albo dalej madre wpisy z pewnej , teraz byc moze obrazonej
                      strony , byc moze bez argumentow zaczna znowu wulgarnie, jak dlugo maja
                      argumenty "staraja" sie z kulturalnie.
                      • Gość: hanys_hans Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.01, 21:31
                        Ballest, niy bier se to tak do serca. jo z takim jednym studyntym dyskutowou,
                        on mi padou : "ach Schlesien to jest Ost Preusen" zaroch se pomyslou: "chopie,
                        ales ty je mondry!" A jakich gupot mi nagodou taki jedyn ze tytulym doktora z
                        czasow komuny, to az mózg stowo. Ino jak jo take cojs´ suysza to obroca to w
                        zart, bo to nikedy niymo cweku sie nerwowac takim pieronym. Nichca sam duzo
                        godac ale nikere sam to by pasowali do pszedszkola.

                        PYRSK!
                        • Gość: Ballest Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: 62.67.80.* 15.10.01, 22:56
                          Mosz racja,hanys, nie mou synsu, tylko mnie denerwuje, ze udowajom , ze cos
                          wiedzom.
                          Z ludzmi co sie tylko nienawiscia kieruja, nie mozna dyskutowac.
                          • waldemar123 Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego 15.10.01, 23:10
                            w waszym środowisku takie dystynkcje mają na pewno wielką wagę.
                            Bardzo przepraszam.
                            • ballest Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego 17.10.01, 20:51
                              Tak,
                              Dzieki za przeprosiny.
                              • Gość: mesco Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: *.ub.uni-leipzig.de 19.10.01, 16:45
                                i byliscie juz w katedrze berlinskiej?
                                • Gość: Ballest Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: *.67.168.235.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 19.10.01, 20:16
                                  nie tylko , takze w Potsdamie.
                                  • Gość: mesco Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: 62.16.189.* 21.10.01, 23:39
                                    no widzisz.
                                    Teraz wiesz ze jestes prusakiem.
                                    • Gość: Obrzida Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.01, 23:45
                                      Pyta sie kiedys mesco swojego taty:
                                      Tato, a dlaczego ja juz piaty raz ide do pierwszej klasy?
                                      Na to tato: Halte deine fresse i rozlewaj nastepna butelke!
                                      • Gość: Ballest Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: *.67.164.158.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 02.11.01, 22:42
                                        Wszyscy Slazacy byly prusakami, jest to cos zlego.W Prusach byl zawsze
                                        porzadek, a wiekszosc Polakow zyczy sobie dzisiaj pruskiego porzadku np.Ee.
                                        • Gość: Ee Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 15:23
                                          Tylko widzisz, w niczym nie należy przesadzać. Porządek tak, ale bez wrodzonej
                                          skłonności do maszerowania i wykonywania rozkazów. Jak pisał jeden mądry,
                                          Prusacy urodzili się z rękami przy szwach. Dobrze by było umieć z różnych
                                          narodów wybrać ich najlepsze cechy. Dlatego mieszanie narodów jest dobre, może
                                          z tego wykluje się właśnie społeczeństwo o wielu pozytywnych cechach
                                          odziedziczonych po różnych przodkach.
                                          • ballest Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego 03.11.01, 20:29
                                            Ee dzisiaj Niemcy z tym porzadkiem tez nie przesadzaja , bo Ali powie jak nie
                                            dostane podwyzki to nie zrobiem, a bezrobotny Niemiec ta prace odrzuca.
                                            • Gość: Ee Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: 157.158.202.* 05.11.01, 08:02
                                              Znak czasów? Każde kolejne pokolenie mówi, że za ich czasów to było ho ho, a
                                              teraz wszystko schodzi na psy. Wydaje mi się, że to prawda....
                                            • Gość: mesco Re: Ze dyletantami dyskutowac , cos okropnego IP: *.ub.uni-leipzig.de 05.11.01, 19:26
                                              masz dokladne i rzetelne rozeznanie rynku pracy w Niemczech....


                                              ballest napisał(a):

                                              > Ee dzisiaj Niemcy z tym porzadkiem tez nie przesadzaja , bo Ali powie jak nie
                                              > dostane podwyzki to nie zrobiem, a bezrobotny Niemiec ta prace odrzuca.

                                    • Gość: Harry Re: NIECH ZYJE CESARZ AUSTRIACKI ! IP: *.proxy.aol.com 11.11.01, 17:44
                                      Gość portalu: mesco napisał(a):

                                      > no widzisz.
                                      > Teraz wiesz ze jestes prusakiem.

                                      A ja jestem niemieckim Austriakiem slaskim i Katolikem.
                                      Dolny Slask jest pruski,ewangelicki, a Gorny -austriacki,katolicki.
                                      Aha ,przeciez w Austrii mieszkaja Polacy-Katolicy,tylko mowia po niemiecku!
              • Gość: Eddie Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.proxy.aol.com 11.11.01, 17:26
                Przyznaje ,ze Slazak nie umiejacy dobrze mowic po polsku traktowany
                jest jak Polak (niekoniecznie zle,to tez synonim "dobrego fachowca")
                Gdy jednak Slazacy mowia po niemiecku i tez za takich sie uwazaja czesto
                slysza: " o,wielki Niemiec,polskiego kurwa zapomnial,zaprzedany szwab"
                • Gość: andy Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.stg.tli.de 13.11.01, 19:27
                  to wlasnie sie nazywo zazdrosc
                  a jak jo mom 1,65 m to tys lo mie pedzom wielki Szwab?
        • Gość: Eddie Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.proxy.aol.com 11.11.01, 17:18
          Gość portalu: mesco napisał(a):

          > ballest to slazak i nie rozumie. On ma tylko jedno w glowie: niemiecki byl
          > zabroniony.
          > pisalem wielokrotnie o tym na forum, ale slazak nie rozumie i nie chce zrozumie
          > c.
          > Jak ja mieszkalem w Polsce i uczylem sie niemieckiego, to i tez kupowalem gazet
          > y
          > DDRowskie - Mpik byl tez i w Katowicach. Mozna bylo tez i miec abonament.
          > Sluchanie radia DDR tez nie bylo zabronione!
          > Slazactwo które wyjechalo do Niemiec i nic nie umie po niemiecku a
          > podaje sie za Niemców, co wywoluje u Niemców salwe smiechu ma po prostu ogromne
          >
          > kompleksy.
          > Przecietny Niemiec idzi w sobote do knajpy. Slazacy spotykaja sie po domoach i
          > gituja kluski. Przecietny Niemiec leczy kaca i siedzi w niedziel w domu.
          > Slazak leci na kacu do polskiego kosciola.
          > Przecietny NIemiec jedzie do Hiszpanii. Slazak do Gliwic.
          > Przecietny Niemiec kupuje ciuchy w domu towarowym.
          > Slazak w Polsce i straszy srebrnym dresem adiodasa na granicy, razem ze zlotym
          > lancuszkiem!
          >
          > cos ci sie pojebalo,piszesz nie o Slazakach ,a o Polakach ,ktorzy pracuja w
          Niemczech na czarno.
          I co nie poznac Polaka na kilometr ??

          • Gość: Ballest Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.67.157.78.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 11.11.01, 19:23
            Eddie masz racje, my w adidasach nie chodzimy , ale kto w parkach na laweczkach
            wodke pije jak oni sa ubrani.Prosze przyjechac do Ffm i zobaczyc.
            • Gość: Eddie Re: Ze swastaka na plecach. IP: *.proxy.aol.com 13.11.01, 07:26
              Gość portalu: Ballest napisał(a):

              > Eddie masz racje, my w adidasach nie chodzimy , ale kto w parkach na laweczkach
              >
              > wodke pije jak oni sa ubrani.Prosze przyjechac do Ffm i zobaczyc.


              Nie przyjade ich zobaczyc,bo u mnie nad Renem
              jest ich tez wystarczajaco duzo.
              Czytalem kiedys w polskiej gazecie ,ze we Frankfurcie
              mieszka (wegetuje) kilka tysiecy Polakow ,ktorym
              groza w Polsce wyroki sadowe,niektorzy nawet uciekli
              do Niemiec z przepustki w kiciu.
              Ostatnio moj kolega Polak,chcac opedzic sie od
              jakiegos pennera powiedzial do niego po polsku
              "spierdalaj" i uslyszal odpowiedz tez w tym jezyku -
              "to ty spierdalaj" od tego pennera,co mojemu koledze
              troche mowe odjelo.
              Mit freundlichen Gruessen nach Frankfurt.
              • Gość: Ballest Re: Ze swastaka na plecach. IP: 10.145.112.* 13.11.01, 13:27
                To masz racje,u nas wegetuje ich naprawde mnostwo, ale teraz jest tez kontrolla
                na granicy lepsza np. z dzisiejszego autobusu z Gliwic do Frankfurtu dwoch
                wyciagli.Te ogrodki dzialkowe gdzie przebywali tez zlikwidowali, a wiec i w tym
                kierunku sie u nas cos dzieje.Z drugiej strony zal mi tych ludzi, bo z czego
                maja zyc u nas pracy nie ma bo wszystko porobione a tam gdzie jest cos do
                roboty to za malo placa i brak prywatnej inicjatywy oraz obcego kapitalu
                blokowanego nie tylko przez strone panstwowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka