Gość: obserwator
IP: 149.55.30.*
25.07.07, 10:11
Zwiedzam sobie wlasnie hiszpanskie miasta i miasteczka i chcialbym sie
podzielic kilkoma spostrzezeniami, ktore moznaby przenisc do nas...
1. Sklepy.
Generalnie nie ma malych warzywniakow,podobno zabily je sredniej wielkosci
markety czyli wszechobecna mercadona i consum.Ale nie to jest
najwazniejsze.Otoz centra miast i miasteczek sa zwykle zamkniete dla ruchu
samochodowego i tworzone sa miejskie centra handlowe tj. istnieje dodatkowa
infrastruktura tak jak w zwyklych centrach handlowych. (np. mapki ze sklepami
i toalety), poza tym otwarte sa do poznych godzin wieczornych.
2. Parkingi.
Parkingi platne w calej hiszpani oznaczone sa niebieskami liniami (azules),
nieplatne sa biale, poza tym miejsca w ktorych nie wolno stawac (wyjazdy,
wjazdy itp.) oznaczone sa kolorem zoltym. To bardzo ulatwia zycie.
3. budynki/garaze.
Generalnie architektura bardziej przemyslana niz u nas. Nowe budynki
uzupelniaja ciagi kamienic i stawiane sa cale nowe kwartaly. Tu nawet male
miasteczka wygladaja bardziej miejsko niz nasze slaskie miasta. Hmm, glownie
chodzi mi o to, ze nikt nie odwazy sie tu zbudowac takich garazy jak
postawiono za nowymi budynkami na jana pawla, bo to nie jest za bardzo
estetyczne.Stawiane sa za to budynki garaze uzupelniajace pierzeje i z
zewnatrz wygladajace na zwykle 'kamienice'. To samo dotyczy marketow. rzaddko
widuje sie w centrum miasta pawilony,zwykle sa to budynki dopasowane do
otoczenia przylegajace do kamienic i posiadajace ta sama wysokosc.