Dodaj do ulubionych

Homilia prymasa Glempa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 13:17
Oto fragment:
"stąd często człowiek ginie w wypadkach."
www.gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/886971.html
Takie zagrozenie zycia wprowadza wlasnie w Gliwicach Frankiewicz!
Ten klamca nawet proste slowa ekspertyzy mostu przeinacza, byle tylko napchac
forsa kieszenie.

Obserwuj wątek
    • Gość: kierowca Re: Homilia prymasa Glempa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 13:29
      Nieprawda. Prymas miał na myśli gliwiczan ginących pod wywracającymi się chorymi
      drzewami, które Stowarzyszenie GdG i ich płatni ekonajemnicy za wszelką cenę i
      wbrew argumentom próbują chronić.
      rynkowy.pl/fotonews/319fabia8800.jpg
      • Gość: nie lubię kłamstwa Re: Homilia prymasa Glempa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 13:43

        > Nieprawda. Prymas miał na myśli gliwiczan ginących pod wywracającymi się chorym
        > i
        > drzewami, które Stowarzyszenie GdG i ich płatni ekonajemnicy za wszelką cenę i
        > wbrew argumentom próbują chronić.

        Idź sobie zobacz te akacje na ulicy Prymasa Wyszyńskiego - przed FLUOREM, które już trzy lata temu (2005 rok) specjalnie powołana komisja zdecydowała o wycięciu i nasadzeniu nowych.

        Te drzewa rzeczywiście stanowią śmiertelne zagrożenie, a jak się coś stanie, to nie uda się wam tym znowu kupczyć, bo pełna dokumentacja zostanie przedstawiona opinii publicznej.
        • Gość: kierowca płatni ekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 13:56
          Ile bierzecie za te ekobrednie?
          vimtech.net/bak/zielonasiec/biuletyn/biuletyn.php?id=92&c=polityka
          • wilczur_123 Re: płatni ekolodzy 16.08.08, 14:53
            natchnąłeś mnie i poszukałem więcej:
            doza.o2.pl/?s=4102&t=6787
            Niestety Polacy często utożsamiają ekologów z oszustami, ponieważ było kilka
            afer o jakieś małe organizacje pozarządowe założone tylko po to, żeby wyłudzać
            pieniądze.
            Narobiły wszystkim ekologom złej opinii. W tej chwili wszystkich nas wrzuca się
            do jednego worka. Bez względu na sposób finansowania, w potocznym rozumieniu
            wszyscy są oszustami. Często spotykam się z takim zarzutem także w stosunku do
            Greenpeace, mimo że nigdy nie było u nas żadnej finansowej afery. Dostajemy
            pieniądze tylko od indywidualnych darczyńców, których jest na świecie ponad 3
            miliony. W Polsce dopiero zaczynamy zbiórkę, ale początki są obiecujące. To
            jedyne źródło finansowania naszej organizacji, właśnie po to, byśmy pozostali
            przejrzyści. Nie bierzemy pieniędzy ani od partii politycznych, ani od firm. To
            jedna z podstawowych zasad Greenpeace.

            vroobelek.iq.pl/2007/zawod-ekolog/
            Zawód: ekolog
            niedziela, 15 kwietnia 2007 23:39

            W. wróciła z Augustowa i opowiada, że według powszechnej tam wiedzy, ekolodzy
            stacjonujący w dolinie Rospudy dostają po 12 zł za godzinę owego stacjonowania.
            :-) Ci z kolei, którzy zechcą się przywiązać do drzew — kilkaset złotych dniówki
            (dwieście lub trzysta, nie pamiętam). Niestety nie wiedziała, kto za to płaci.
            Ale to pokazuje, jak trudno oceniać jest obiektywnie różne sprawy związane z
            ekologią. Czy naprawdę chodzi o ochronę jakiejś doliny, czy po prostu ktoś
            lobbuje za inną trasą, bo w tym innym miejscu ma akurat trochę ziemi?
        • Gość: mcG symp. sGdG Kiedyś zimą taki suchy konar o mało co nie zabił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 14:50
          >
          > Te drzewa rzeczywiście stanowią śmiertelne zagrożenie, a jak się coś stanie, to
          > nie uda się wam tym znowu kupczyć, bo pełna dokumentacja zostanie przedstawion
          > a opinii publicznej.

          img187.imageshack.us/img187/8863/s6300257ln5.jpg
          img204.imageshack.us/img204/1840/s6300258wj0.jpg
          • Gość: basia Czy wiesz jaki teraz bedzie efekt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 16:17
            Frankiewicz wytnie wszystkie drzewa na Wyszynskiego! To jest metoda matola.
            • Gość: mcG symp. sGdG Re: Czy wiesz jaki teraz bedzie efekt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 16:30
              > Frankiewicz wytnie wszystkie drzewa na Wyszynskiego! To jest metoda matola.

              Pozostałe drzewa przy tej ulicy (i nie tylko przy tej) też sfotografowano, tyle
              że jeszcze staranniej, z uwzględnieniem konara nad ziemią.

              ps.
              Proponuję dokumentować te pomniki przyrody w formie zdjęć.
              Dzisiaj niemal każdy posiada możliwość fotografowania, a zapotrzebowanie jest
              duże w obecnej sytuacji.
            • pr51 basia spod latarni ocenia prezia 17.08.08, 11:09
              > To jest metoda matola.

              Tak! Tylko basie matoły piszą spod latarni. Jak wytną drzewa, to pod
              latarnią będzie jasniej i basia więcej zarobi.
          • Gość: m.ka centrum Re: Kiedyś zimą taki suchy konar o mało co nie za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 08:59
            >
            > img187.imageshack.us/img187/8863/s6300257ln5.jpg
            > HTTP://img204.imageshack.us/img204/1840/s6300258wj0.jpg

            Te drzewa chyba "uschły" (w cudzysłowie) z nadmiaru wody.

            Zawsze po deszczu- niekoniecznie po dużych opadach, w rejonie tych uschniętych
            drzew na ulicy- gdzie utworzyła się swoista rozległa zaniżona mulda, gromadzą
            się potężne ilości wody, która w następstwie, rozbryzgiwana jest na
            przechodniów, no i siłą rzeczy na chodnik i rosnące w nim drzewa.

            Wstyd mi za moje miasto- tak bardzo niszczone i zaniedbywane, iż w efekcie
            podczas deszczu, centrum miasta przypomina zapyziałą i zapadłą wiochę bez sołtysa.
            Czemu prezydent nie podniesie dópy podczas deszczu, i nie przejdzie się parę
            kroków aby na własne gały zobaczył do czego doprowadza.
            Ulice siadają od tych przeładowanych tirów, mosty i wiadukty siadają, a
            odpowiedzialnego za ten stan rzeczy, nie można wypartolić na zbitą twarz?
            Kto go tu nasłał z tych Żernik?
            • wilczur_123 Re: Kiedyś zimą taki suchy konar o mało co nie za 17.08.08, 11:14
              Gość portalu: m.ka centrum napisał(a):
              > Te drzewa chyba "uschły" (w cudzysłowie) z nadmiaru wody.
              możliwe

              > Zawsze po deszczu- niekoniecznie po dużych opadach, w rejonie tych
              >uschniętych drzew na ulicy- gdzie utworzyła się swoista rozległa
              >zaniżona mulda, gromadzą się potężne ilości wody,
              potężne ilości wody, które się tam gromadzą z pewnością pochodzą z jeszcze
              potężniejszego źródła i potężna kanalizacja nie potrafi tak potężnej wody
              odprowadzić bo potężne samochody niszczą jezdnię...

              >która w następstwie, rozbryzgiwana jest na przechodniów, no i siłą
              >rzeczy na chodnik i rosnące w nim drzewa.
              potężna woda które gromadzi się na jezdni rozbryzguje się na potężnych
              przechodniów którzy oprócz tego że są lani wodą z nieba to jeszcze z ziemi.

              > Wstyd mi za moje miasto-
              Wstyd mi za ciebie że tutaj przyszło ci mieszkać i nie potrafisz się odnaleźć,
              pytanie tylko PO CO SIĘ MĘCZYSZ?

              >tak bardzo niszczone i zaniedbywane, iż w efekcie
              > podczas deszczu, centrum miasta przypomina zapyziałą i zapadłą
              >wiochę bez sołtysa.
              zapyziałe centrum bez sołtysa to chyba występuje na wsi, jeżeli w wiosce
              występuje centrum oprócz remizy i Kościoła. Przecież chciałaś żeby centrum było
              jak na wsi no to masz...

              > Czemu prezydent nie podniesie dópy podczas deszczu, i nie
              >przejdzie się parę kroków aby na własne gały zobaczył do czego
              >doprowadza.
              kto doprowadza? potężna woda? zapewniam cię że każdy człowiek wie do czego może
              doprowadzić potężna woda. Tylko nie wiem czym się różni potężna woda na
              wyszyńskiego od potężnej wody na kozielskiej.

              > Ulice siadają od tych przeładowanych tirów, mosty i wiadukty
              >siadają, a odpowiedzialnego za ten stan rzeczy, nie można
              >wypartolić na zbitą twarz?
              czyli Pana Boga? przecież ten deszcz to przez niego!.

              > Kto go tu nasłał z tych Żernik?
              chyba z Jerozolimy...
              • Gość: opserfer Nic bardziej błędnego, odwracaniue kota ogonem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 11:45
                > potężne ilości wody, które się tam gromadzą z pewnością pochodzą z jeszcze
                > potężniejszego źródła i potężna kanalizacja nie potrafi tak potężnej wody
                > odprowadzić bo potężne samochody niszczą jezdnię...

                Otóż w całej rozciągłości tego co wilkołak pisze- nieprawda!

                Przytoczył jak zwykle w takich sytuacjach, mataczenia, jedynie to do czego
                chciał się odnieść, bo wydawało mu się to wygodne.
                Rozbierzmy więc na czynniki pierwsze to co ono (psisko) napisało:

                1. potężne ilości wody które się tam gromadzą, nie pochodzą z jeszcze
                potężniejszego źródła, bo napisano mu jak "krowie na miedzy", że podczas
                najzwyklejszego w świecie deszczu, a nie koniecznie ulewy.

                2. "potężna kanalizacja nie potrafi odprowadzić tej wody"- i słusznei napisałeś,
                bo zapomniano nauczyć wodę aby płynęła do góry! Ot co!

                Rzecz polega na tym drodzy forumowicze, że studzienki (pomiędzy którymi gromadzi
                się obecnie woda tworząc swoistą muldę) posiada głębiej- o dużej powierzchni
                nacisku na podłoże- posadowiony własny fundament niż pozostała część jezdni. Na
                skutek przejazdu przeciążonych tirów jezdnia zapadła się w przeciwieństwie do
                studzienek z ujęciem wody, w wyniku czego studzienki obecnie znajdują się na
                wyższym poziomie niż zapadnięty fragment jezdni.

                Po przeprowadzonym remoncie tego fragmentu jezdni- około 8-10 lat temu, woda
                ściekała do studzienek jak po rynnie, i nawet "oberwanie chmury" nie stanowiło
                problemu z odpływem wody, który obecnie podczas deszczu stanowi zmorę dla
                przechodniów.

                KONKLUZJA!
                Remont jezdni przeprowadzono niechlujnie, lub dopuszczono do trzykrotnego
                przeciążenia jezdni, jak to ma miejsce na moście Orlickiego!
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=80389571
                Trzeciej możliwości nie ma!
                • wilczur_123 Re: Nic bardziej błędnego, odwracaniue kota ogone 17.08.08, 12:33
                  Idiota portalu: opserfer napisał(a):
                  > 1. potężne ilości wody które się tam gromadzą, nie pochodzą z
                  >jeszcze potężniejszego źródła, bo napisano mu jak "krowie na
                  >miedzy", że podczas najzwyklejszego w świecie deszczu, a nie
                  >koniecznie ulewy.
                  no to powiedz mi miszczu skąd się bierze deszcz?

                  > 2. "potężna kanalizacja nie potrafi odprowadzić tej wody"- i
                  >słusznei napisałeś, bo zapomniano nauczyć wodę aby płynęła do góry!
                  chyba nie znasz się na fizyce....

                  > KONKLUZJA!
                  > Remont jezdni przeprowadzono niechlujnie, lub dopuszczono do
                  >trzykrotnego przeciążenia jezdni,
                  trzykrotnego czy pięcio? a może jedno? zastanawiam się gdzie na świecie po
                  deszczu na jezdni NIE ROBIĄ się kałuże?....może nam opserfer odpowie!
                  • Gość: opserfer Re: Nic bardziej błędnego, odwracaniue kota ogone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 12:52
                    zastanawiam się gdzie na świecie po
                    > deszczu na jezdni NIE ROBIĄ się kałuże?....może nam opserfer odpowie!


                    Nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
                    Przeczytaj jeszcze raz - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=83455933&a=83481912
                    - ostatni akapit przed konkluzją.

                    Może zaprzeczysz także- czemu nie?, że te drzewa przed Fluorem, posiadają uschnięte niebezpieczne kikuty!
                    img204.imageshack.us/img204/1840/s6300258wj0.jpg
                    Mnie nie zaskoczysz takim stwierdzeniem!
                    • wilczur_123 gdzie nie robią się w czasie deszczu kałuże? 17.08.08, 21:05
                      poszukuję miejsca dla opserfera dlatego proszę wszystkich forumowiczów o
                      odnalezienie na świecie miejsca gdzie w czasie deszczu NIE POWSTAJĄ
                      kałuże!!!!!!!!!!!!!!!!!

                      pomóżcie biedakowi!!!!!!!!!
                      • Gość: opserfer Re: gdzie nie robią się w czasie deszczu kałuże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 21:31
                        czy ty byłeś wilczku gdzieś poza Gliwicami?, gdzie kałuże i błoto to normalka?.
                        Chociaż pisałem Ci "jak krowie na miedzy"- i mogę zaświadczyć, że ten remontowany odcinek przy ulicy Wyszyńskiego był takim właśnie miejscem którego obecnie usilnie szukasz, gdzie podczas deszczu nie gromadziła się woda.
                        A co z drzewami "ekspercie"?, no zegnijżesz sztywny kark i obejrz.
                        img204.imageshack.us/img204/1840/s6300258wj0.jpg
                        Ileż razy mam cie prosić?
                        "zatkało kakao"? czy raczej, "na taki widok zaniemiał bidok"?
                        • wilczur_123 Re: gdzie nie robią się w czasie deszczu kałuże? 17.08.08, 22:19
                          ciekaw jestem co bierzesz, jeżeli znasz miejsce na ziemi w którym podczas
                          deszczu nie robią się kałuże to chyba musisz pobiec czem prędzej do psychiatry.
                          Może uda się jeszcze coś z ciebie odzyskać.

                          Na zdjęciu które wkleiłeś jak się przyjrzysz to już wtedy strumień wodny stoi
                          przy krawężniku to nasz Łotsonie nazywamy KAŁUŻĄ!!!!!!!!!

                          PLONK!
    • pr51 Re: Homilia prymasa Glempa 16.08.08, 15:30
      > Takie zagrozenie zycia wprowadza wlasnie w Gliwicach Frankiewicz!

      Z którego wariatkowa pisałaś?
    • Gość: basia Wyciac wszystkie drzewa, bedzie bezpiecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 16:15
      To jest sposob tego nieudolnego typa Frankiewicza.
      • pr51 basia czeka na klienta pod latarnią 17.08.08, 11:06
        > To jest sposob tego nieudolnego typa Frankiewicza.

        Basiu! Czekanie pod latarnią nie rozwiąże gliwickich problemów
    • Gość: basia drzewa na Wyszynskiego sa podlewane kwasem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 14:50
      Drzewa na Wyszynskiego sa specjalnie podlewane jakims kwasem, a dodatkowo trute
      spalinami tirow. Przeciez tym wszystkim rzadzi psychopata!
    • bereklon Re: Homilia prymasa Glempa 17.08.08, 15:24
      specjalnie żeby berezowskiemu na złość zrobić
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka