Witam, mam pierwsze wyniki.
TSH - 2,02 (0,27-4,2) - 44,53% (w grudniu było 2,53, czyli 57,3%, w sierpniu
0,87, czyli 14,59%)
fT3 - 6,27 (3,1-6,8) - 85,68%
fT4 - 16,07 (12-22) - 40,7% (w sierpniu było 11,32, czyli 21,09%)
prolaktyna - 308,7 (72-511) - 53,92%
elektrolity
magnez - 2,2 (1,7-2,6) - 55,56%
wapń - 8,7 (8,8-10,2) - -7,14%
potas - 4,9 (3,5-5,2) - 82,35%
sód - 145,1 (135-145) - 101%
RBC 4,07 (4-5,4) - 5%
HGB 12,8 (12-16) 20%
Przypomnę przeciwciała:
AntyTG 20,59 (< 115)
AntyTPO 9,81 (< 34)
I jeszcze mam glukozę 100 (60-99) - 102,56%
Czekam na lipidogram, ferrytynę, B12.
Ponadto wynik biopsji:
Pośród gęstego rozlanego koloidu rozproszone niewielkie zespoły normotypowego
nabłonka tarczycowego ze słabo wydzielającymi się strukturami pęcherzykowymi,
pojedyncze limfocyty i makrofagi. Tyreocyty małe, normobarwliwe, bez
niepokojących cech cytologicznych.
Obraz cytologiczny zmiany łagodnej, najprawdopodobniej natury
hiperplastycznej, ze zwyrodnieniem koloidowym.
Uff. Co myślicie?? Czy problem może tkwić w tarczycy???
Może to raczej cukrzyca, co sugerowała mi lekarz rodzinna, zalecając branie
metforminy?
Czuję się nadal okropnie, zaczęła mi jeszcze mrowić ręka i mam jakieś czerwone
kropki na przedramionach
Z takimi wynikami, mam wrażenie, nie mam czego szukać u endokrynologa.