Witam,
właściwie to ja dopiero zaczynam swoją "przygodę" z tarczycą. Bardzo Was proszę o uwagi i spostrzeżenia na temat moich wyników. Zaczęło się od tego,że w grudniu 2009 bardzo źle się czułam, wstawałam rano z opuchniętą twarzą i oczami i postanowiłam zrobić badanie hormonów:
grudzień 2009
TSH
1,836 norma(0,27-4,70)
FT3
2,79 norma (2,59-5,38
FT4
0,98 norma(0,70-1,55)
Uznałam, że wszystko jest w normie i nic z tym nie zrobiłam. Teraz już wiem, że źle. Zgoniłam to trochę na hormonalną terapię zastępczą, bo w tym czasie właśnie zaczęłam brać femoston, gdyż zdiagnozowano u mnie w wieku 36 lat przedwczesną menopauzę.
I tak minął prawie rok, a ja dalej źle się czułam. Myślałam, że przez tą menopauzę, bo objawy mogą być podobne:depresja, brak koncentracji, pogorszona pamięć, ciągłe uczucie zimna, bardzo sucha skóra, no i doszły jeszcze zaburzenia widzenia (mogłabym jeszcze długo wyliczać). Trafiłam do okulisty, neurologa i wszystko ok., ale kazano mi jeszcze zrobić
usg tarczycy i tu już nie było tak fajnie:
płaty tarczycy symetryczne, lewy niejednorodny echogenicznie -bez guzków, prawy niejednorodny echogenicznie-widoczne dwa guzki: obwodowo izechogeniczny 9,7mm, oraz w górnym biegunie hipoechogenizny 5,5mm, w badaniu dopplerowskim nieunaczynione.
W obu płatach rozsiane obszary osłabionej echogeniczności o charakterze nacieków limfocytarnych- obs w przebiegu choroby Hashimoto, celem weryfikacji s. BAC
płat lewy 53mmx15mmx16mm, płat prawy 53mmx16mmx15mm
Zrobiłam ponownie hormony i oto wyniki:
październik 2010
TSH
1,24 norma (0,27-4,20)
FT3
2,84 norma (2,04-4,40)
FT4
1,37 norma (0,93-1,71)
anty TG
<20 norma (poniżej-40)
antyTPO
302 norma (poniżej-35)
TRAK
1,18 norma (0-1,50)
Domyślam się, że mam hashimoto, ale byłabym wdzięczna za dalsze uwagi i spostrzeżenia na temat mojej tarczycy.
Wyszło bardzo dużo, ale mam nadzieję, że przez to przebrniecie i mi wybaczycie