Dodaj do ulubionych

prosze o radę

04.02.12, 23:48
Witajcie

Od pewnego czasu źle się czuję. W sumie mniej więcej od 3 i pół roku, czyli od kiedy byłam w ostatnim trymestrze ciąży. Jest to szereg objawów, które do pewnego momentu ignorowałam, przypisywałam różnym rzeczom, zignorował je także mój lekarz, kiedy za któryms razem zasugerowałam, że może to tarczyca i poprosiłam o badania. Badania wykonano - tsh, ft3, ft4, o przeciwciałach dowiedziałam się wówczas, że nie ma sensu badać, badania wyszły w normie (ale konkretnych wyników dziś już nie znam) i odesłano mnie do domu z komentarzem, żebym nie wymyślała.

Te objawy to przede wszystkich utycie, chociaż nie jem dużo czy niezdrowo, nie odchudzam się (choć miałam taki epizod rok temu i dieta oraz ćwiczenia nie dały żadnych rezultatów, wręcz przeciwnie tyłam dalej), nie stosuję obecnie diety, ale jem normalnie, rozsądnie, nie byle co i nie dużo. Najgorzej jest z brzuchem, jest wielki jakbym była w ciąży... Poza tym zaburzenia cyklu (ginekolog przeleczył doraźnie duphastonem), sucha skóra, łamliwe i wypadające włosy, marznięcie, senność, brak energii, depresyjność, nerwowość. Ostatnio miałam zapalenie stawów, przez internistę zdiagnozowane jako "pewnie wirusowe". Łatwo się męczę, często się przeziębiam. Mam także wrażenie, że gorzej słyszę. Od wielu lat mam niską zwykłą temperaturę ciała, nie pamiętam kiedy nie będąc chora miałam ostatnio powyżej 36,2, mam tez niskie ciśnienie i puls. To wszystko bardzo ładnie "pasuje" do niedoczynności ale wyniki badań, które teraz zrobiłam sa w normie:
TSH 1,238 (norma 0,55 - 4,78)
FT3 3,52 (2,3 - 4,2) 64,21%
FT4 1,27 (0,89 - 1,76) 43,68%
ATPO 55,1 (<60)
ATG 31,2 (<60)

USG - według opisu wszystko ok, płat prawy 17x18x49 mm, płat lewy 17x15x50mm, grubość cieśni 4mm. Policzyłam objętość i wyszło 13,8 ml, czyli znów w dolnej normie.

Za radą z sąsiedniego forum chcę jeszcze oznaczyć poziom ferrytyny, b12 i kwasu foliowego, wyniki morfologii są dobre, poziom żelaza też (wynik 69 przy normie 37 - 145).

Poziom cholesterolu jest taki:
LDL 67 (norma < 130)
HDL 33 (norma >45, czyli za mało)
całkowity 145 (norma <200)
triglicerydy 225 (norma <200 - za dużo)

Zrobiłam sobie też internetowy test na niedoczynność i mam 37 punktów.

Umówiłam się już do endokrynolog w przyszłym tygodniu, ale boję się, że znów ktoś będzie mi wmawiał, że wymyślam...
Obserwuj wątek
    • anka.83 Re: prosze o radę 05.02.12, 13:28
      Objawy idealnie pasują do niedoczynności (i do tego fakt, że pojawiły się krótko po ciąży), ale wyniki wszelkie podane przez Ciebie temu przeczą (żeby chociaż fT3 było wyraźnie większe od fT4, ale różnica jest tak niewielka, że nie można jej brać pod uwagę). Tarczyca też ładnie wygląda (to nie jest dolna granica). O ile nie trafisz na endo, który tylko na podstawie objawów w ramach próby przepisze Ci najniższą możliwą dawkę hormonu (musiałby być ryzykant), na leczenie bym nie liczyła.

      Póki co szukałabym dalej, badania ew powtórzyła za 3 miesiące - pół roku.

      Jedna rzecz - człowiek nie czuje się źle bez powodu! To, że akurat niekoniecznie jest to od tarczycy (choć i tego nie można do końca wykluczyć) nie oznacza, że wymyślasz! Jest tyle schorzeń dających takie objawy, obowiązkiem lekarza jest Cię zbadać dokładnie z góry do dołu, dopóki nie znajdzie powodu. Często czytam, że borelioza daje podobne objawy, zbadałabym też poziom prolaktyny, może ktoś jeszcze coś podpowie.
    • mama_dorota Re: prosze o radę 06.02.12, 15:49
      A ja bym te przeciwciała jeszcze poobserwowała, szczególnie przy gorszym samopoczuciu, bo one mocno potrafią się wahać. Ja miałam w pierwszym badaniu antyTG zerowe, za 2 miesiące skoczyły mi do 221 (norma do 4,11). Anty-TPO miałam 2 razy ponad normę, ale różnice były duże i lekarz to tak komentował, że z przeciwciałami różnie bywa. Ich brak nie świadczy o braku choroby, ale jak są, to trzeba im się przyglądać. Moje pierwsze USG tarczycy było wykonane niedługo po porodzie, kiedy nie wiedziałam jeszcze, że mam tarczycę wink i niby wszystko było ok, tylko była niesymetryczna, z jednej strony mniejsza. 12 czy 10 lat później okazało się, że przeciwciała spokojnie ją sobie niszczyły i już mi niewiele zostało, a ja się cały czas męczyłam, w pewnym momencie także z wagą i funkcjonowaniem na granicy swoich możliwości fizycznych przy dwójce malutkich dzieci. Czytając forum doszłam do wniosku, że ta asymetria wtedy wynikała prawdopodobnie z Hashimoto, a ja najprawdopodobniej po pierwszym porodzie przeszłam poporodowe zapalenie tarczycy. Gdybam tylko, ale różne objawy niedoczynności rozpoznałam dopiero jak się zaczęłam leczyć i wiem, że stale lub okresowo miałam je od dawna.
      • mama_dorota Re: prosze o radę 06.02.12, 15:55
        Przeciwciała już masz na granicy normy, więc może to być chwilowe wahnięcie. Nie życzę ci Hashimoto, ale lepiej je mieć i mieć diagnozę, niż mieć, ale być bez diagnozy.
    • mama_dorota Re: prosze o radę 06.02.12, 16:04
      Jeszcze ci dopowiem, że dla mnie te przeciwciała były deską ratunku, po której leczenie się zaczęło. Jeszcze wtedy nie wiedziałam co to takiego. Lekarka w USG widząc moją malutką tarczycę nie zasugerowała, że trzeba ją leczyć. Zapytała tylko czy mam z nią jakieś problemy i na moją odpowiedź, że nic o tym nie wiem stwierdziła, że widocznie choć mała to sobie radzi. To ona powinna mi endo zasugerować, choćby do konsultacji. Zrobiłam rundkę po lekarzach i nic nie wyszło. Podesłany przez koleżankę test na niedoczynność mówił swoje, lekarz to zignorował, bo z internetu, ale choć wszystko miałam w normie, to te przeciwciała wystarczyły do diagnozy. Wszystkie hormony miałam w normie i to nie gdzieś na brzegu, tylko w środeczku.
    • djpa Re: prosze o radę 06.02.12, 16:14
      Napisz, jak Tobie ferrytyna wyszła.

      Jestem z tych, co przy wyniku fT4 poniżej połowy normy nie mają siły żyć. Zaczęłam się leczyć mając fT4 35%, a TSH 5.6, czyli powyżej normy. Czułam się wtedy zupełnie źle i bardzo źle. Ale czułam się źle już 7 lat wcześniej z tym, że miałam wtedy robione tylko TSH, które wyszło mi w normie.

      Czy na usg wspominali, jaka jest struktura i echogeniczność tarczycy?
    • semi-dolce Re: prosze o radę 06.02.12, 21:54
      Dziekuję za odpowiedzi.

      Opis USG mam taki:
      "Tarczyca położona typowo o budowie dwupłatowej, bez cech wzmozonego unaczynnienia. Płat prawy o wym. 17x18x49 mm, płat lewy 17x15x50 mm, grubość cieśni 4 mm. Miąższ tarczycy o jednorodnej echogeniczności, bez widocznych zmian ogniskowych. Węzły chłonne niepowiększone".

      Właśnie odebrałam wyniki dzisiejszych badań, poza jednym, tj. d3, ten wynik będzie później. I tak:
      prolaktyna 6,1 ng/ml (2,8 - 29,3) - 12,45%
      b12 181 pg/ml (211 - 911)
      kwas foliowy 3,52 ng/ml (>5,38)
      ferrytyna 20 ng/ml (13 - 150) - 5,11%
      • mama_dorota Re: prosze o radę 06.02.12, 22:02
        Czyli typowych niedoczynnościowych niedoborów ci nie brakuje sad
        • semi-dolce Re: prosze o radę 06.02.12, 22:09
          No właśnie. Trochę mnie te wyniki martwią, a trochę paradoksalnie cieszą, bo w końcu coś wyszło "nie tak" i może dzięki temu uda się zdiagnozowac co mi jest. A czuję się fatalnie, najchetniej zapadłabym w sen zimowy zakopana w bardzo grubą warstwę ściółki. Epizod z anemią - wówczas wyraźną, bo hematokryt spadał poniżej 30 - spowodowaną niedoborem b12 miałam w ciąży. I tego niedoboru nie można wytłumaczyć złą dietą, bo i nabiału i czerwonego mięsa jem i jadłam sporo, zwłaszcza mięsa w zimie.

          Gdzieś czytałam, albo mi się wydawało, że niedoczynność może powodowac również nadwrażliwość na histaminę (czyli zapewne nietypowe do tej pory dla osoby reakcje alergiczne?). Czy wiecie coś o tym?
          • mama_dorota Re: prosze o radę 06.02.12, 22:55
            > I tego niedoboru nie można
            > wytłumaczyć złą dietą, bo i nabiału i czerwonego mięsa jem i jadłam sporo, zwł
            > aszcza mięsa w zimie.

            Dokładnie jak u mnie. 2 razy w tygodniu jem wołowinę, a co drugi dzień 2 jajka i to od kilkunastu miesięcy.
    • mama_dorota Re: prosze o radę 06.02.12, 23:09
      Tarczyca ma prawidłową wielkość, ale na przeciwciała trzeba zapolować i co miesiąc badać hormony tarczycy, bo u ciebie ewidentnie niedoczynność jest. Tylko jak ją udowodnić?
      Musisz mieć lekarza, który objawów nie zlekceważy. Ale z tego co tu masz trzeba się domagać rozwiązania zagadki z:
      1. niską ferrytynę (na bank ci powie, że nie ferrytynę, a żelazo się bada tongue_out)
      2. niska b12, pewnie i d3 będzie niska, chyba że lab zastosuje normy dla niemowląt jak u mnie
      3. niski kwas foliowy
      4. niski cholesterol HDL
      5. wysokie trójglicerydy
      To nie byle co.

      Poradzę ci coś. Zapisz sobie wszystko grzecznie na karteczce i idź z nią do endo, bo tam możesz języka zapomnieć. No i powiedz, że już prawie umierasz i w nim/niej twoja nadzieja.
      Wypisz sobie też objawy na karteczce, tego wydruku z testu nie pokazuj, lekarze tego nie lubią. Mój nawet na to nie spojrzał, bo z internetu, ale jak mi wymieniał objawy niedoczynności to jakby stamtąd czytał.

      Powodzenia smile
      • djpa Re: prosze o radę 07.02.12, 07:37
        Gdybyś powtarzała badania na tarczycę, to może pomyśl o zmianie laboratorium. Może akurat przy innym sposobie badania i innych normach coś wyjdzie?

        W pierwszej kolejności musisz się zająć niedoborem B12, bo on może być groźny - czasami skutków dużego niedoboru B12, np. ślepoty, nie udaje się wyleczyć. Skoro w ciąży Ci tej witaminy brakowało, to być może warto na wszelki wypadek sprawdzić jej poziom u dziecka przy najbliższej okazji pobierania krwi. Są jakieś badania z krwi na sprawdzenie, dlaczego witamina B12 się nie wchłania, w Twoim przypadku chyba warto je zrobić. Gdyby przeciwciała wyszły Ci pozytywnie, musiałabyś dostawać zastrzyki z tą witaminą nawet do końca życia.

        Warto też brać jakieś żelazo w tabletkach. Całkiem możliwe, że po witaminie B12 i żelazie staniesz na nogi, a objawy znikną. Zwykle ludzie mają dużo więcej siły po zastrzykach z B12 smile Ale może też ujawnić się tarczyca.

        Trzymaj się smile
        • nieco8 Re: prosze o radę 07.02.12, 17:06
          Moim zdaniem nie widać w wynikach niedoczynności (jeszcze?), ale niedoborami trzeba się zająć. Jeśli chodzi o B12 to warto zrobić 2 badania na przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym żołądka i czynnikowi Castle'a, ok. 170 zł za to niestety zapłacisz. Pojawienie się tych przeciwciał może świadczyć o autoimmunologicznej chorobie żołądka i stąd niedobory. Może masz helicobacter pylori, nie boli cię czasami żołądek? Helicobacter też powodowałaby problemy z wchłanianiem. Moja ostatnia propozycja - lamblioza bądź inne pasożyty - one też powodują problemy z wchłanianiem i anemię.
          • semi-dolce Re: prosze o radę 07.02.12, 18:54
            Dziękuje wszystkim za ciepłe słowa. Problemów z żołądkiem nie mam. Zobaczę co powie endokrynolog zanim zaczne robić kolejne badania, bo co jedno to gorzej wychodzi sad
          • mama_dorota Re: prosze o radę 08.02.12, 17:54
            W wynikach może nie być widać niedoczynności, moje hormony w momencie diagnozy wyglądały podobnie, ft3 nie badałam, ale ft4 miałam około 40%. Jednak wynik z test musi dawać do myślenia, także lekarzowi. Dla mnie nawet 50% to za mało, też miałam silne objawy niedoczynności. Niedobory też miałam, choć nie aż tak duże, ale w tym samym. Z czynnikiem Castla można jeszcze się wstrzymać. Kilka osób na forach mi sugerowała te badania, ale jak kupiłam sobie 1000 mcg b12 z Puritan's Pride, to w 2 tygodnie podniosła mi poziom we krwi do 51%. Nie zrobiłam po tym 2 tygodniowej przerwy przed badaniami, ale tygodniową. Myślę, że jednak już widać, że ją wchłaniam. Opakowanie 100 sztuk kosztuje na allegro 28 złotych, niewiele więcej niż polska 10 mcg. Nie miałam po niej też żadnych dolegliwości.
    • semi-dolce Re: prosze o radę 07.02.12, 18:52
      Teraz dostałam wyniki badania witaminy d - 6,4 ng/ml a normy mam takie:
      deficyt 0 - 10
      niedobór 10 - 20
      hipowitaminoza 20 - 30
      poziom pożądany 30 - 80
      poziom toksyczny >100

      czyli znów jest ze mną nieciekawie. Aż się boję badać dalej.
      • pies_z_laki_2 Re: prosze o radę 08.02.12, 19:20
        No to jednak masz coś z wchłanianiem, powtórzę za Nieco: warto zrobić 2 badania na przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym żołądka i czynnikowi Castle'a.

        Dziś się dowiedziałam, że póki nie mam tych badań, suplementacja B12 i D3 mi się nie należy! Nawet jeśli mam wyniki poniżej normy! Ale ani rodzinna ani endo, żadne nie zleciło mi tych badań... Nie rozumiem dlaczego, ale to z ich strony jakby zamiatanie pod dywan...

        Jak będę miała czarno na białym wynik tych przeciwciał, to wtedy dostanę (albo nie dostanę) zlecenie na dożywotnie zastrzyki z B12 i na suplementację D3 w preparacie na receptę (chodzi o ilość jednostek przyjmowanych dziennie, nie 200 prewencyjnie a 1000 leczniczo).
        • czupakabra27 Re: prosze o radę 08.02.12, 20:08
          Pies_nie chcę Cię nastawiać negatywnie, ale nawet mając przeciwciała w świetle tego co mówią lekarze nic Ci się nie należysad Wiem po sobie. Nie trafiłam jeszcze na lekarza który w związku z dodatnimi przeciwciałami antycastle'owymi zgodziłby się na zastrzyki. A już wpisywanie do karty zastrzyków do końca życia w głowie się im nie mieści. Na szczęście narazie wchłania mi się w tabletek i jestem niezależna. Co będzie za parę lat? Nie wiem. Może poziom wiedzy się poprawi?
          Najbardziej na "nie" nastawiony był internista-hematolog. Podważał wynik i wiarygodność labu (Diagnostyka).
          • semi-dolce Re: prosze o radę 09.02.12, 09:02
            Kurczę, miałam za mało b12 w ciąży i wówczas gin od razu wypisał mi zastrzyki. Albo ciężarne traktują inaczej, albo dobry lekarz. Mogę dać kontakt na priv, przyjmuje w Warszawie na bemowie.

            Tak czy siak akurat recepty i leki na nie nie są dla mnie problemem, bo mam lekarza w domu.
            Ba, nawet euthyrox mam stale na stanie, bo mam sukę z niedoczynnością. Tyle że nie wiem, co się ze mną dzieje i mam nadzieje trafić na endo, który mądrze wyjasni, zdiagnozuje, poprowadzi. Tymczasem od momentu odebrania wyników łykam sporo żelaza, b12, d3, kwasu foliowego niestety nie bardzo mogę, bo okropnie się po nim czuję, zawsze tak było. I czekam do jutra na wizytę. Zobaczymy czy endo zleci kolejne badania, jeśli nie to pewnie zrobię je sama. Aczkolwiek ja mam prywatne ubezpieczenie i zauważyłam, że lekarze bardzo chętnie zlecają wszelkie badania, o które się prosi.
            • pies_z_laki_2 Re: prosze o radę 09.02.12, 11:30
              > mam sukę z niedoczynnością.

              No jasne, pies upodabnia się do właściciela smile

              Semi-dolce - masz wiele szczęścia, u mnie prywatne ubezpieczenie (prywatny abonament) tak nie działa, badania muszę wymóc, albo prośbą, albo groźbą, albo pisaniem monitów do przełożonych... Teraz jest już lepiej, może się boją, ze jestem pieniaczem? Może i jestem, ale skoro to działa, to się nie zmienię tongue_out

              Żelazo i B12 łykaj z jedzeniem, zresztą D3 chyba też powinno być z jedzeniem. Mnie po kobalaminie boli żołądek (od poniedziałku przestałam łykać B12 i żołądek dochodzi do siebie), endo mówi, że to może być skutek zbyt małej ilości albo braku czynnika wewnętrznego. A dlaczego go jest za mało? No właśnie, to dobre pytanie. Równie dobrze przez stan zapalny śluzówki po antybiotykach, z powodu HP, jak i przez zapalenie autoimmunologiczne. Pewnie czeka mnie druga gastroskopia...

              Czupakabra - lekarze boją się tych zastrzyków bo B12 wzmaga podział komórkowy. Ale zmian w mózgu spowodowanych brakiem B12 się nie boją?
              • semi-dolce Re: prosze o radę 09.02.12, 11:59
                > No jasne, pies upodabnia się do właściciela smile

                W tym wypadku to chyba właściciel do psa smile Inna sprawa, że leczenie psa to też długa historia - niewiedza weterynarzy, nieumiejętność interpretacji wyników badań, nieumiejętność dobrania dawki leków, tendencja do dawkowania jak u ludzi, kiedy psom podaje się mniej więcej 10x więcej hormonu, różne, często sprzeczne ze sobą, normy badań, uznawanie właściciela za wariata, który ubzdurał sobie np. że otyłość psa nie jest zwykłą otyłością, bo przecież na pewno właściciel źle karmi, itd. to codzienność. W końcu zaczęłam leczyć sukę na własną rękę, dawkę leków dobrałam na podstawie anglojęzycznych opracowań weterynaryjnych i w końcu mam zdrowego psa.

                A z tym ubezpieczeniem prywatnym jest u mnie tak, że jak poszłam do internisty z przeziębieniem to choć diagnoza była, że to wirusówka, oskrzela ok, płuca ok to "na wszelki wypadek" zrobiono mi rtg płuc i szereg badań krwi. Teraz też poszłam do internisty po skierowania na badania krwi, nawet nie zadała mi jednego pytania o samopoczucie, po prostu powiedziałam, że chcę zbadać hormony tarczycy i wszystko co trzeba, bo źle się czuję i lekarz wypisała skierowanie. Mam wrażenie jakby hasło o ubezpieczeniu działało jak magiczne zaklęcie, od razu kierują na wszelkie badania. W sumie ma to finansowe uzasadnienie - przecież ubezpieczyciel płaci za te badania, więc ich placówka zarabia, to nie jak z NFZ, że jest jakiś limit.

                Zdrowia nam wszystkim życzę. I dobrych lekarzy.
                • czupakabra27 Re: prosze o radę 09.02.12, 12:19
                  U mnie ubezpieczenie prywatne działa słabo. Mam najwyższy pakiet w Luxmedzie i owszem jak usg czy rtg to tak, ale jak badania krwi to już średnio. Zresztą niekórych wcale nie robią a inne za które i tak muszę zapłacić są wykonywane na drugim końcu miasta (wit D). Jechać najpierw do pkt w którym mam odhaczyć badanie, a później na pobranie daleko, daleko nie opłaca mi się bo tylko 5 zł zyskuje dzięki temu. Na benzynę więcej wydam. I co z tego, że dostałam zlecenie. Oczywiście jeśli mam inne skierowania to nie mogę ich zrobić równocześnie w tym miejscu co wit D, tylko muszę przyjść na drugie kłucie już gdziekolwiek. Co za bzdura!
                  Piesek, jeśli chodzi o zmiany neurologiczne to ja zmian uwidocznionych na rezonansie nie mam (eeg do bani), ale cały czas neurologicznie czuję się nie tak. Bardzo się poprawiło, choć np. napadowe zawroty głowy, drżenie nogi czy tzw"śnieg optyczny" jest cały czas. Nawet dla neurologa nie było to podstawą do zastrzyków z wit.B choćby na próbę. Lepiej przepisywać leki na padaczkę obarczone milionem efektów ubocznych.
                  Będę to powtarzać w nieskończoność - za dobrze, za zdrowo wyglądam. Po mnie nie widać też ani jak się upję, ani jak za chwilę zemdlejęsmile

                  Semi-dolce, gratuluję uporu i mądrości z suniąsmile
                  • semi-dolce Re: prosze o radę 09.02.12, 17:33
                    Może z tymi ubezpieczeniami chodzi o to, że ty masz wykupione w konkretnej lecznicy a ja w firmie ubezpieczeniowej i lecznicę wybieram sama (z ich listy-jest na niej dużo placówek, albo z zewnątrz i wtedy zwracają mi pieniądze), więc lekarze i placówki medyczne starają się, bym to właśnie ich wybrała. Sama nie wiem, fakt że to moje działa.
                    • mama_dorota Re: prosze o radę 09.02.12, 17:44
                      Jeśli ci nie przeszkadza off-top we własnym wątku, to napisz, proszę, więcej. O firmie pewnie nie można, ale o kwotach pewnie tak. I tak ze 2 zdania o mechanizmie. Ja swój abonament mam z firmy, więc potrącają mi tylko 10 zł miesięcznie na ZUS i podatek, więc koszt właściwie żaden. Nie chodząc za pieniądze do endo mam kasę na badania i nie żałuję sobie ani rodzinie.
                      • semi-dolce Re: prosze o radę 09.02.12, 18:16
                        Ubezpieczenie mam wykupione w banku, w którym mam konto. Nie jest doskonałe - nie pokrywa wszystkich kosztów (np. pokrywa endo, badanie hormonów i kw. foliowego, usg ale ferrytyny, b13, d3 i przeciwciał już nie). Kosztuje 260 złotych miesięcznie za całą rodzinę (nie wiem ile osób maksymalnie, u mnie są 3). Działa tak, że dzwonię do nich i mówię w jakim terminie, do jakiego lekarza i w jakiej okolicy albo przychodni albo do konkretnej osoby mają mnie umówić i oni umawiają a potem przysyłają smsa z terminem wizyty. Na badania trzeba mieć skierowanie - czyli umówić wizytę do internisty i iść do niego po skierowanie.
                        • czupakabra27 Re: prosze o radę 09.02.12, 19:02
                          Ja mam wszystkie placówki Luxmed i Lim. Ubezpieczenie z PZU prywatne. 350pln na kwartał. Mam najwyższy pakiet i kiedyś byłam zachwycona, teraz już mniej ale i tak w porównaniu z NFZ jest dobrze.
              • pies_z_laki_2 Re: prosze o radę 09.02.12, 12:23
                Jeszcze o B12, może się przyda:

                CZY BADANIE POZIOMU HOMOCYSTEINY I WITAMINY B12 MA SZANSĘ ZOSTAĆ KLUCZEM DO ROZPOZNANIA I LECZENIA CHOROBY ALZHEIMERA?

                Najczęstszą przyczyną zespołów otępiennych jest choroba Alzheimera (ch.A) oraz naczyniopochodne uszkodzenie mózgu. Te procesy często ze sobą współistnieją i wzajemnie na siebie oddziałują. Zmiany patologiczne w mózgu w ch.A polegają na odkładaniu beta-amyloidu i białka tau. Obumieranie neuronów odbywa się drogą apoptozy lub poprzez uwalnianie kaskady wolnych rodników, działanie tlenku azotu i aminokwasów pobudzających. Wykazano, że podobne procesy biorą udział w aterogennym działaniu hiperhomocysteinemii. Za prawidłowe stężenie homocysteiny, która jest produktem przemiany metioniny, uważa się 5-15 µmol/l. Poziom homocysteiny jest zależny od płci, wieku, stanów fizjologicznych (ciąża, menopauza). Może wzrastać w wyniku niewydolności nerek, hipotyreozy, nowotworów, cukrzycy, przyjmowanych leków, nieprawidłowego trybu życia. Liczne badania wykazały, że podwyższony poziom homocysteiny jest niezależnym od płci, wieku i predyspozycji genetycznych czynnikiem ryzyka ch.A. Brak jest jednak danych, że obniżanie poziomu homocysteiny zmniejsza ryzyko otępienia.

                Oznaczanie poziomu homocysteiny i witaminy B12 oraz kwasu foliowego pozwala wyodrębnić grupy ryzyka zaburzeń otępiennych. Potrzebne są dalsze prace oceniające wpływ suplementacji witamin na progresję zaburzeń funkcji poznawczych.
                Studia Medyczne 2008; 10: 53-58
                -www.ujk.edu.pl/studiamedyczne/doc/SM_tom_10/CZY%20BADANIE%20POZIOMU%20HOMOCYSTEINY.pdf

            • mama_dorota Re: prosze o radę 09.02.12, 16:34
              W LuxMedzie kiedyś można było w abonamecie robić dużo badań, a teraz oszczędzają i oprócz jak tak dalej pójdzie to wyjdzie to co na NFZ. Z moich niedoborowych badań udało mi się wydębić tylko ferrytynę, resztę prywatnie robiłam.

              O suce - pisali w "Jak żyć z Hashimoto", że czasami mama, tata, pies i kot w jednym domu mają Hashimoto i wcale to nie są takie znów izolowane przypadki. Z tego powodu zastanawiają się nad tym, czy nie ma wirusów odpowiedzialnych za wyzwalanie tej choroby.
              • semi-dolce Re: prosze o radę 09.02.12, 17:50
                Są weterynarze, którzy po cichu mówią, że za niedoczynność u psów odpowiedzialne są zbyt wczesne i zbyt częste szczepienia przeciwko wsciekliźnie, że to, czego wymaga obecnie prawo np. w Polsce - szczepienie w wieku 3 miesięcy i potem co roku, szkodzi psom. Na pewno sa rasy, w których niedoczynność pojawia się częściej. Od czego to zależy, tego nie wiem. Przypuszczam, że wiele psów żyje z niezdiagnozowaną niedoczynnościa, bo objawy sa niespecyficzne i weterynarze nie rozpoznają - dziwne tycie, nie tusza a jakby opuchlizna (na którą wet mówi, żeby mniej karmić), pewna osowiałość (taki charakter przecież), marznięcie (ubranko kupić). Diagnozuje się głównie - i zazwyczaj robią to i drążą własciciele - psy w hodowlach, bo niedoczynnośc powoduje zanik plemników u psów i nie zachodzenie w ciążę u suk. W ostatnich latach psów chorych pojawia się coraz więcej, ale czy coraz więcej ich choruje czy też po prostu zaczęto to diagnozować trudno mi powiedzieć. W każdym razie nie tylko wśród ludzi jest to plaga.

                Hashimoto też występuje u psów, od niedawna nawet któres zwierzęce laboratorium bada przeciwciała. 4 lata temu trzeba było wysyłac krew do Stanów, bo nigdzie w Europie nie badano.

                Też zaczęłam myśleć nad tym, czy to nie jakiś czynnik u nas w domu wywołuje niedoczynność u psów i ludzi.
                • pies_z_laki_2 Re: prosze o radę 10.02.12, 23:47
                  A wet naszego psa dokładnie mi opisał co i jak z psią niedoczynnością, jak go podpytywałam jesienią jak to jest u zwierzaków. Może chcesz namiary na fantastycznego weta w W-wie?

                  A wracając do ubezpieczenia, napisz, pls, gdzie się takie ubezpieczenie załatwia, ja mam rodzinny abonament z firmy Sz.M. w Medicoverze, jak tylko będzie to możliwe, natychmiast ich porzucę i zrobię to bez żalu! Ale najpierw musze mieć w zanadrzu sensowną alternatywę.
                  • semi-dolce Re: prosze o radę 11.02.12, 08:22
                    Pewnie, że chce namiary na weta smile

                    Ubezpieczenie mam w m-banku, tu są wszystkie informacje www.mbank.pl/download/ubezpieczenia/OWU/SWU_Pakiet_Medyczny_Zdrowie24h_od_15.12.2010.pdf
                    • pies_z_laki_2 Re: prosze o radę 11.02.12, 10:09
                      Dr Krzyś z weterynarzekabaty.pl/specjalisci.html - od pięciu lat opiekuje się naszym przewlekle chorym psem, ani razu się nie pomylił w diagnozie, zna "swoje" psy z imienia i przypadłości, oszczędza pieniądze właściciela zalecając tańsze leki o tym samym składzie, jeśli ma czas, to opowiada o różnych rzeczach, ale jeśli nie ma (kolejka czeka), to też mówi dokładnie co i jak, czego się spodziewać, dlaczego zaleca to czy tamto. Ma same zalety!!!

                      Ta lecznica jest przez właścicieli spowinowacona z Kliniką przy Gagarina, pracownicy są część czasu tu, a część tam, więc jak mój pies leżał kilka dni w klinice, to po powrocie spotkaliśmy tych samych wetów smile To ważne o tyle, że oni znali jego problemy, a on znał ich i nie musiał się bać się nowego weta smile W lecznicy można zrobić usg, drobne zabiegi, ze sterylizacją włącznie, ale większe operacje robią przy Gagarina (24/24). Chodzimy tam raz w miesiącu, czasem jak jest dobrze, to co dwa. Sprawdziłam wcześniej kilka innych lecznic i dwie panie wetki, dzięki czemu wracam jak bumerang do pana doktora smile On naprawdę nie ma wad!

                      mBank? Super, już sprawdzam co mogą mi zaoferować w ramach prowadzenia mojego rachunku smile Dzięki smile
    • semi-dolce Re: prosze o radę 10.02.12, 14:14
      A ja już po mojej pierwszej wizycie u endo. Na szczęście moje obawy, że zostanę spławiona albo odesłana do psychiatry nie sprawdziły się smile Zostałam wysłuchana, zbadana - według pani doktor tarczyca, wbrew dobremu obrazowi usg, jest w stanie zapalnym. Dostałam zastrzyki b12, vigantoletten, wapń, żelazo oraz euthyrox 25, z przykazem obserwowania czy moje samopoczucie się po nim poprawia. Za 6 tygodni mam zrobić badania, także to przeciwko komórkom okładzinowym żołądka, i przyjść na wizytę.
      • djpa Re: prosze o radę 10.02.12, 14:30
        No to super big_grin Cieszę się big_grin

        Jeśli będziesz brała witaminę D, to uważaj na dodatkowy wapń, bo pod wpływem większej ilości D wapń może się wchłaniać aż za dobrze. Uzupełnianie D powoduje większe zużycie magnezu.

        Żelazo i E się bardzo nie lubią. E rano, żelazo po południu lub wieczorem. Wapń i żelazo też się nie lubią.
        • mama_dorota Re: prosze o radę 10.02.12, 14:34
          Z tym wapniem sprawdziłam na sobie. Suplementowałam d3 samowolnie, bo na moim wyniku była norma dla niemowląt, więc było niby ok. Brałam dość spore dawki, bo około 3500 jednostek, a czasem robiłam przerwy. Wapń łykałam z prenatal classic, 2 razy badałam wapń i szybko doszłam do wyniku wapnia 91% normy. Hipercalcemia może powodować kamicę.
          • czupakabra27 Re: prosze o radę 10.02.12, 14:52
            Semi-dolce, gratuluję! Skąd Ty takiego dobrego lekarza znalazłaś?smile
            • semi-dolce Re: prosze o radę 10.02.12, 15:07
              Dziękuję wam za rady i wskazówki, są na wagę złota. Wit. E nie biorę, pewnie chodzi o D, że się nie lubią z żelazem?

              Byłam u dr. Sylwii Pietrzyk, a znalazłam ją w polecanych lekarzach na sąsiednim forum smile
              • czupakabra27 Re: prosze o radę 10.02.12, 16:51
                E czyli Euthyroxsmile Nie lubi się z żelazem. Potrzeba przynajmniej 3 godziny przerwy pomiędzy.
                • semi-dolce Re: prosze o radę 10.02.12, 21:15
                  Ano widzisz, a ja nie zrozumiałam smile Dziękuję za informację, nie wiedziałam tego.
                  • mama_dorota Re: prosze o radę 11.02.12, 20:30
                    Euthyrox nie lubi się też z salicynami, więc warto choć raz tę długą ulotkę dokładnie poczytać i wiedzieć co kiedy po czym można.
    • semi-dolce Re: prosze o radę 14.02.12, 12:39
      Witajcie ponownie

      Od piątku biorę euthyrox i choć mam trochę więcej siły, to jednak wcale nie czuje się dobrze. Nie mam łaknienia i w zasadzie mogłabym nie jeść, co choć może sprzyjać chudnięciu, to przy takich niedoborach jak u mnie nie jest dobrym pomysłem, oraz mam okropne bóle głowy. Boli strasznie, ledwo żyję przez to, i z każdym dniem się nasila. Czy to normalne objawy na poczatku przyjmowania E? Czy ktoś tak miał i czy mineło? A może powinnam zmiejszyć dawkę na kilka dni i potem znów zwiększyć? Ale przeciez ta dawka i tak jest mała... Poradźcie proszę.
      • czupakabra27 Re: prosze o radę 14.02.12, 13:02
        Ja tak miałam na początku. Piszę o tym w swoim wątku. Ponad tydzień była tragedia. Ból głowy, którego nie dało rady zatrzymać żadnym przeciwbólowcem. Do tego osłabienie. Przetrzymałam i później jeśli chodzi o tyroksynę już było z górkismile
        Zaczynałam od dawki 12,5 E. Musisz to przetrwać.
      • mama_dorota Re: prosze o radę 14.02.12, 13:08
        Mój lekarz kazał mi na początku brać pół tabletki, a dopiero po tygodniu całą. Możesz zmniejszyć jednego dnia i zobaczyć jak się będziesz czuła. Możesz też zrobić dzień przerwy i jak się uspokoi, to wziąć połówkę, a w razie potrzeby nawet 1/4 tabletki. Ale to jest ciekawe, ja też na początku czułam się gorzej i całe kilka miesięcy nie czułam głodu. O tym, ze powinnam zjeść dowiadywałam się raczej z tego, że nie mogłam się skoncentrować albo nawet drżałam. Warto jeść białko i świeże warzywa w każdym posiłku i mało węglowodanów. To pomoże na metabolizm, a na odchudzanie jeśli w tym momencie nie zadziała, to i nie zaszkodzi. A tymi niedoborami jeśli są (nie pamiętam i nie mam czasu sprawdzić) trzeba się od razu zajmować, bo wtedy leczenie będzie bardziej efektywne.
        Ta dawka jest mała, ale tylko ona spowodowała, że po 2 miesiącach moje ft4 podniosło się o 10%, wiec jakoś tam działa, obojętna nie jest.
        • mama_dorota Re: prosze o radę 14.02.12, 13:14
          >Możesz też zr
          > obić dzień przerwy i jak się uspokoi, to wziąć połówkę, a w razie potrzeby nawe
          > t 1/4 tabletki.
          Oczywiście kolejnego dnia na czczo lub nawet za kilka dni. Nie wydaje mi się, że musisz się tak męczyć po to, aby szybko się zaczęło odpowiednie leczenie. Można to robić bardziej komfortowo. Przypomniało mi się, że mojej siostrze nawet po połówce tabletki kręciło się w głowie na początku, przez kilka dni. Ja się czułam bardziej zmęczona, wszystkie objawy niedoczynności przemaszerowały po mnie jak na defiladzie, ale to było dobre, bo teraz wiem co jest objawem i kiedy myśleć o podniesieniu dawki. Od 25 do 75 mcg przeszłam spokojnie właściwie bez prowadzenia lekarza, tylko na podstawie objawów. Może to nie jest polecane, ale na pewno objawy warto znać i zauważać. Trzeba nauczyć się wsłuchiwać w nie,a najlepiej wręcz zapisywać, szczególnie na początku leczenia. Lekarz jak sam nie choruje, to cię nie zrozumie. Chodzę do endo prawdopodobnie bez H i do internistki, która najprawdopodobniej sama choruje, bo wiele jej wypowiedzi na to wskazuje i jest to ogromna różnica na korzyść internistki.
          • semi-dolce Re: prosze o radę 14.02.12, 18:46
            Dziękuję za rady, jesteście nieocenione smile Zobaczę jak będzie jutro rano i wówczas zdecyduję, co robić dalej - czy odstawiam i potem próbuje od nowa w mniejszej dawce na poczatek, czy się przemęczę.
      • comic Re: prosze o radę 12.03.12, 08:47
        Semi-dolce,
        a czy Ty bierzesz Euthyrox razem z żelazem? Bo żelazo najwcześniej 2godziny po Euthyroxie. I żelazo razem z witC trzeba łykac żeby lepiej się wchłaniało.
        Dzięki za info nt. problemów z wchłanianiem - sprawdzę jak ja mam, nie robiłam nigdy dotąd.
        Nie miałam problemów z bólami głowy po E... to trochę zastanawiające. Niestety nie mogę nic poradzić na ten temat.
        a napisz coś więcej o histaminie, bo koleżanka ma diagnozowaną właśnie tarczycę i coś tam o histaminie endo wspomniała....
        Dzięki za odp i pozdrawiam
    • semi-dolce nowe wyniki 23.03.12, 21:56
      Jestem na świeżo po badaniach i wizycie u endo. WYniki sie poprawiły, ale to, co poprawiło się przede wszystkim to moje samopoczucie smile Niebo a ziemia w porównaniu do tego, jak było. Juz nie męcze się tak łatwo, moge podejmowac większy wysiłek fizyczny, dużo mniej śpię, mam lepsze włosy i skórę i doskonale czuję się psychicznie. Niestety jakoś nie schudłam. A wyniki mam takie:

      TSH 1,186 (0,550 - 4,780)
      FT3 3,71 (2,3 - 4,2) 74%
      FT4 1,49 (0,89 - 1,76) 69%

      B12 - 531 (211 - 911)
      kwas foliowy - 9.66 (>5,38)
      ferrytyna - 40 (13 - 150)
      D3 - 19,4 (deficyt 0-10, niedobór 10-20, hipowitaminoza 20-30, poziom pożądany 30-80, poziom toksyczny >100)

      Endo zwiększyła mi dawkę E do 50, zaleciła kontynuację suplementacji żelaza, wapnia, d3 i b12 oraz wizytę z nowymi wynikami za 3 miesiące.

      A o histaminie to własnie nie wiem nic, chciałam się dowiedzieć.
      • pies_z_laki_2 Re: nowe wyniki 24.03.12, 15:27
        > Endo zwiększyła mi dawkę E do 50, zaleciła kontynuację suplementacji żelaza, wa
        > pnia, d3 i b12

        A jakie dawki i dokładnie w jakiej formie (kapsułki, krople, wziewnie czy jeszcze inaczej, ile jednostek dziennie i jakiej firmy), bo D3 i ferrytyny masz bardzo niewiele, chociaż ponoć łykasz, więc powinno być lepiej...
        • semi-dolce Re: nowe wyniki 24.03.12, 17:40
          Euthyrox n50, vigantoletten i biofer. Żelaza na żadne inne nie zmienię, bo żadnego syntetycznego nie toleruję. Endo zaleciła 1 tabletkę vigantoletten dziennie, ale biorę 3, bo wydało mi się to za mało, biofery biorę 4 (2 zwykłe i 2 biofer folic, z kwasem foliowym). Oraz 1 calperos 1000. Myślę, że idzie ku dobremu bo i tak poziom ferryryny i d3 bardzo się zwiększył w stosunku do tego, co było 6 tygodni temu.
          • pies_z_laki_2 Re: nowe wyniki 25.03.12, 11:58
            Super!
            D3 można dziennie (przy dużym niedoborze) nawet i 5-8 tys jednostek, są takie New Food czy Puritans Pride, Solgara, czy innych firm. Od października do kwietnia dzień w dzień. W lecie ponoć wystarczy 15 minut bez filtrów na słońcu smile A od jesieni suplementacja od nowa.
      • djpa Re: nowe wyniki 24.03.12, 16:28
        Ojej, mnie się wydaje, że za mocno na raz Ci dawkę zwiększyła. Jeśli czujesz się OK, to pomyśl, czy warto zostawić jak jest, czy lepiej zwiększyć o 12.5, poczekać i zrobić badania. Myślę, że od razu o 25 lepiej nie zwiększać, bo może być za dużo, a objawy nadczynności też są nieciekawe.
        • semi-dolce Re: nowe wyniki 24.03.12, 17:41
          Na razie zwiekszyłam o 12,5, za kilka dni zwiększę do 50 i zobaczymy. Jak będzie nieciekawie, to zmniejszę.
    • semi-dolce Nie umiem odczytać wyników badań 29.03.12, 13:13
      Dziś dostałam wyniki badań na przeciwciała. Podane jest tak:
      Przeciwciała przeciw komórkom okładzinowym zoładka: wynik badania: 1:<10, zakres referencyjny: 1:<10</e/>
      Przeciwciała przeciw czynnikowi wewnetrznemu Castle'a wynik badania: < 1,0 RE/ml, zakres referencyjny: < 20,0
      i nie bardzo umiem je odczytać, wychodzi mi, że nie znaleziono tych przeciwciał, ale nie wiem czy słusznie?
      • djpa Re: Nie umiem odczytać wyników badań 29.03.12, 13:21
        Przeciwciała przeciw czynnikowi wewnetrznemu Castle'a wynik badania: < 1,0 RE/ml, zakres referencyjny: < 20,0
        To moim zdaniem oznacza, że Ty masz przeciwciał mniej niż 1.0, natomiast norma jest poniżej 20.0.
        Ale tego pierwszego wyniku nie potrafię odczytać.
      • czupakabra27 Re: Nie umiem odczytać wyników badań 29.03.12, 13:27
        Wynik jest ujemny czyli OK. Gdzie robiłaś to badanie? Podoba mi się, że podają tutaj ilość przeciwciał. Ja niestety robiła tylko takie jest/nie ma. To co zrobiłaś daje lepszy obraz.
        • semi-dolce Re: Nie umiem odczytać wyników badań 29.03.12, 15:29
          W Alabie. A jak zinterpretować wynik przeciwciał p. komórkom okładzinowym?
          • anka.83 Re: Nie umiem odczytać wyników badań 29.03.12, 15:42
            tak samo. Masz poniżej 10 i norma też jest poniżej 10.
    • semi-dolce nowe wyniki 13.06.12, 10:43
      Witajcie ponownie

      Kierując się samopoczuciem powolutku zwiększyłam dawkę E do 100. Po 100 czuję się rewelacyjnie, mam mnóstwo energii, doskonały nastrój, dobrze śpię. Poprawiła mi się też skóra. Zrobiłam po około 5 tygodniach brania e100 badania:

      fT4 - 94%
      fT3 - 80%
      TSH - 0,6

      i zastanawiam się, czy nie są one teraz za wysokie? Z drugiej strony po mniejszej dawce, po 75, czuję się gorzej.
      • djpa Re: nowe wyniki 13.06.12, 11:26
        Gdyby to były moje wyniki, to czułabym się podobnie super jak Ty, bo ja lubię wolne hormony u góry normy. smile

        Ale uważaj na upały, zmianę stylu życia (np. urlop), bo wtedy hormony mogą pójść powyżej normy lub jakiekolwiek oznaki nadczynności tarczycy. Gdybyś chciała dawkę zmniejszyć, to przecież nie trzeba brać 75, jest jeszcze dawka 88, a krojąc tabletki możesz otrzymać (88+100)/2 = 94 (biorąc pół 88 i pół 100).
        • pies_z_laki_2 Re: nowe wyniki 14.06.12, 14:32
          A skąd bierzesz te wysokie dawki do dzielenia? Mój endo szczypie recepty, jakby z własnego rozdawał sad Mam tylko Letrox 150 i nowe recepty dostanę, jak mi się te skończą... O jakichś nadwyżkach do dzielenia nawet słyszeć nie chciał...
          • djpa Re: nowe wyniki 14.06.12, 18:05
            Mam ogólną, która mi przepisuje dawkę, o jaką ją poproszę. Bardzo ją za to cenię smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka