czupakabra27
21.01.13, 15:19
Regularnie czytam posty na naszym i sąsiednich forach i uderza mnie w ostatnim czasie to ile osób pisze o krachu psychicznym jaki przyszedł dla nich w grudniu. Dotyczy to także mnie. Myślałam, że winne jest zastąpienie Novo Thybonem, ale zaczynam mieć wątpliwości. Nagle tyle osób pisze o pojawieniu się, czy powrocie lęku, że to jest aż dziwne.
Mamy rożne wyniki hormonów tarczycy, bierzemy różne leki, różna jest nasza historia choroby. Jak narazie wydaje mi się, że to co nas łączy to słaby wynik wit.D i średni/słaby magnez. U mnie stwierdzono tężyczkę. Ale... w zeszłym roku też była zima, wit D przynajmniej w moim przypadku też była słaba, z magnezem wieczny problem, a lęku nie czułam. Nie widziałam też tylu wpisów o lęku na naszym i pobocznych forach.
Czy tegoroczna zima jest szczególnie ciemna, zimna? No nie wiem. Czy coraz szersze wprowadzanie żarówek energooszczędnych mogło mieć jakiś wpływ? Nie chcę wyjść na kosmitkę i oszołoma ale przyszło mi to do głowy. Nie wiem co o tym wszystkim sądzić. Ciekawa jestem Waszego zdania.