Dodaj do ulubionych

Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak żyć?

28.07.13, 17:46
Mam na imię Monika, mam 40 lat. Od kilku dni jestem po całkowitej resekcji tarczycy, przytarczyce zostawiono mi całe i zdrowe. Powodem operacji było wole guzowate, obojętne już częściowe zwapnione. Nigdy nie miałam problemów hormonalnych, wszystkie wyniki zawsze w normie, poziom TSH (3 generacja) między 0,7, przed operacją 1.006.
Wraz z wypisem dostałam receptę na Euthyrox N50 i skierowanie do endokrynologa za miesiąc.
I tu zaczyna się panika, mimo tego, że nie miałam problemów z hormonami, zawsze miałam nadwagę (ważę około 75 kg przy wzroście 173 cm) i boję się, że teraz wpadnę w niedoczynność, zacznę tyć, chorować, wypadną mi włosy. To jest mała dawka, docelowa będzie na pewno większa, tak?

Wole bardzo mi w ostatnich czasach przeszkadzało, ale boję się, że teraz zaczną się prawdziwe problemy. Jestem kilka dni po operacji i już snuję czarne wizje przyszłego grubego, smutnego, histeryczno- nieszczęśliwego życia przyszłego rozwódki, bo przecież mąż ze mną nie wytrzyma.

Ja żyć? Jak radzić sobie, jak wraz z lekarzem dobrać dawkę, która pozwoli mi normalnie funkcjonować, jak nauczyć się „czytać” siebie. Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • ola33333 Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 28.07.13, 18:07
      rozumiem ze jestes na dawce 50?
      Ja bym zrobila tak: jutro i pojutrze 75 (czyli poltorej tabletki), w srode i czwartek 100 (czyli 2 na raz). Od piatku 125 (czyli 2 i pol tabletki) i te 125 juz utrzymac. Po okolo 4 tygodniach idz na badanie krwi (TSH, FT3 i FT4). TSH powinno byc po operacji utrzymywane na poziomie 0,5 do 1, czyli w dolnej normie. Gdyby wyszlo wyzsze to trzeba zwiekszyc dawke hormonu.

      Dawka dzienna tyroksyny przy wadze ok 75 kg powinna byc ok 1,6 do 1,8 tyroksyny na kg masy ciala. Czyli u ciebie miedzy 120 a 135. Ale to tylko srednia statystyczna, ty byc moze potrzebujesz wiecej, a moze mniej.

      Gdybys miala na dawce 125 objawy nadczynnosci tarczycy (poczytaj w necie jakie sa) to zredukuj lekko dawke na np. 112, gdybys czula niedobor to trzeba dalej zwiekszac..

      I glowa do gory, mam kolezanke w pracy, ktorej usunieto cala tarczyce jak byla mloda dziewczyna. Teraz ma 38 lat, ma dwojke dzieci ktore urodzila juz po operacji, jest szczupla atrakcyjna kobieta tryskajaca dobrym humorem i pelna energii smile

      • nimonika Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 28.07.13, 18:37
        Tak, operację miałam w czwartek, dzisiaj wzięłam pierwszą tabletkę 50 przepisaną przez lekarza prowadzącego z szpitala (chirurga, nie endo).
        • ola33333 Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 28.07.13, 18:46
          to o wiele za mala dawka, dlatego musisz ja koniecznie zwiekszyc i to jak najszybciej.
          Jak rozumiem, jestes tylko po operacji i nie mialas radioterapii, czyli faktycznie masz jeszcze kikuty tarczycy, bo inaczej trudno byloby uchronic przytarczyce, nie da sie wyciac 100% tarczycy tak zeby nie uszkodzic przytarczyc, wiec resztki musza zostac.

          Musisz dbac o te resztki, zeby przysadka nie zmuszala ich do nadmiernej pracy, bo tam sie moga zrobic guzki ponownie. Czyli TSH musi by ponizej 1 jak pisalam wczesniej, tak wiec zadbaj o to zeby w przyszlym tygodniu byc juz na dawce 125.

          Moja ciotka, ktora tez miala calkowita resekcje tarczycy, dostala dawke na dzien dobry 150. Bardzo dobrze sie po niej czula i nie miala zadnych problemow. Ja jestem miesiac po operacji, usunieto mi jeden plat, przy wypisie ze szpitala dostalam dawke 75, ktora zostala zwiekszona do 93,5.
          • nimonika Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 28.07.13, 20:13
            Rozumiem, dziękuję. Jutro będę się jeszcze konsultować z życzliwą, znajomą lekarką endokrynolog. Powoli zaczynam się wczytywać w zawiłości choroby. Cholernie się martwię.
            • stapelia Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 28.07.13, 22:18
              Ja bym jednak ostrożniej wchodziła na docelowa dawkę. Po co fundowac sobie złe samopoczucie, twoje naturalne hormony jeszcze krążą po organizmie. Zobacz jak sie na 50 czujesz kilka dni. Jak ok to zwiększ o 12,5 znowu na kilka dni i tak dalej. . Po 4-6 tyg zrob badania. I nie martw sie - mialas chora tarczyce więc twój organizm nie funkcjonował dobrze. Teraz będziesz pod opieka endo i dziewczyn z forum to dojdziesz ładnie do siebiesmile
              • ola33333 Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 28.07.13, 22:34
                powoli to mozna wprowadzac hormony, jak sie ma cala tarczyce, albo choc pol, ale nie jak cala jest usunieta. Jedna znajoma mi pisala, ze u niej wlasnie tak powoli dawke zwiekszano i wyrownanie hormonow i wyjscie z niedoczynnosci zajelo jej rok. Nie polecam.
                • stapelia Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 28.07.13, 22:45
                  No dobra tylko mając 4 dni temu tsh 1 i ladujac duża dawkę hormonów można sobie tez kuku nadczynne zrobić. Hormony w tkankach jeszcze są, hormonami wyrzucają sie stopniowo więc dochodzenie do dawki 4-6 tyg nie jest jakieś bardzo długie. Obserwuj sie, wszystko zależy jak sie będziesz czuła. Niektórzy są tak wrażliwi ze mogą zwiększać dawkę np o 6 co kilka dni. Bardzo indywidualna sprawa.
                  • ola33333 Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 28.07.13, 23:05
                    a ty jestes po operacji ze z doswiadczenia piszesz?

                    > Hormony w tkankach jeszcze są, hormonami wyrzucają
                    > sie stopniowo więc dochodzenie do dawki 4-6 tyg nie jest jakieś bardzo długie.

                    Zapomnij, ona na dawce 50 to juz po tygodniu zacznie odczuwac niedoczynnosc..
                    • stapelia Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 29.07.13, 08:17
                      No nie mam połowy tarczycy i 10 lat doświadczenia na forum sporo mnie nauczyło
                      . a widzę ze uderzasz nieco w autorytatywny ton nie znając osoby i nie wiedząc jak sie czuje. Łatwo napisać bierz 100 nie ponosząc za to odpowiedzialności.
                      • ola33333 Re: stapelia 30.07.13, 06:46

                        stapelia napisała:

                        > No nie mam połowy tarczycy i 10 lat doświadczenia na forum sporo mnie nauczyło
                        > . a widzę ze uderzasz nieco w autorytatywny ton nie znając osoby i nie wiedząc
                        > jak sie czuje. Łatwo napisać bierz 100 nie ponosząc za to odpowiedzialności.

                        Doczytalam, ze masz pol tarczycy i bierzesz dawke 75. Czyli te 75 zastepuje brakujace pol tarczycy. Nawet zakladajac, ze z tabletki wchlania sie ok 85% hormonu, przy sprawnym ukladzie pokarmowym, mozna zalozyc w przyblizeniu, ze zachowane pol tarczycy produkuje ok 85%*75 = 63,75 tyroksyny, choc oczywiscie to duze uproszczenie, bo tarczyca produkuje rowniez male ilosci aktywngeo hormonu T3, ktory ma o wiele silniejsze dzialanie od T4.

                        Podejrzewam, ze po operacji zaczelas od malej dawki uzupelniajacej, jakies 25 do 50, ale twoj organizm mial do dyspozycji wlasne pol tarczycy produkujace hormony, ktore te za mala dawke uzupelnialy. Doszlas do dawki 75. Czyli twoje calkowite zapotrzebowanie hormonalne jest mocno powyzej 100 ,
                        wiec dlaczego radzisz osobie BEZ tarczycy brac dawke 50 ???

                        Ona przeciez nie ma juz takiej samoregulacji jak ty mialas po operacji majac wlasne pol tarczycy.

                        To bzdura, ze homony kraza po ogranizmie jeszcze wiele tygodni po operacji !
                        Zauwaz, ze u pacjentow z rakiem nie podaje sie w ogole hormonow, zeby przeprowadzic jodowanie. Zwykle ma to miejsce kilka tygodni po operacji przy TSH powyzej 30.
                        Na prawde myslisz, ze TSH tak by wzroslo, gdyby organizm zachowal w komorkach odpowiednie ilosci hormonu ??



      • harmoniak Do ola33333 29.07.13, 09:56
        Forum nie udziela porad, tylko sugestii. Nie jesteś lekarzem, a podałaś dokładną rozpiskę dawek.
        To narusza punkt 1 naszego regulaminu.
        forum.gazeta.pl/forum/w,94641,145212749,145212749,ZASADY_WYPOWIEDZI_NA_FORUM.html
        Rozumiem, że chcesz pomóc, ale na naszym forum są pewne granice.
        • ola33333 Re: Do ola33333 29.07.13, 12:00
          napisalam, ze ja bym tak zrobila na miejscu autorki watku, a ja to nie ona.
          A prosila w koncu o rade i idzie przeciez i tak do endokrynologa.
          Ja sie czuje swietnie po operacji tarczycy i bazuje na danych osob, ktore tez sie czuja swietnie i sa po calkowitym usunieciu tarczycy na dosc wysokich dawkach.

          Dla porownania dane kobiety z niemieckiego forum, ktora po usunieciu calej tarczycy ostroznie wprowadzala suplementacje, bo lekarz tak jej poradzil, zaczela od dawki 50 i srednio co tydzien zwiekaszala ja. Po 2 tygodniach od operacji jej TSH bylo ponad 25 !
          Kobieta byla operowana w kwietniu i do dzis zmaga sie z niedoczynnoscia, TSH bardzo powoli spada.
          Ja po prostu nie wierze, ze moza po calkowitym usunieciu tarczycy powoli zwiekszac dawke i nie wpasc w niedoczynnosc. Jesli znacie przyklady takich osob po calkowitym usunieciu tarczycy, ktore braly dawke 50 i utrzymaly TSH na poziomie 1, to wrzuccie linka, bo chetnie poczytam.

          Tu te dane z niemieckiego forum:
          Ich wurde am 23.4.2013 operiert, gesamte SD raus.
          Seit 28.4. nehme ich nun Euthyrox ein wie folgt:
          28.4. - 5.5. 50 Euthyrox
          06.5. - 11.5. 75 Euthyrox
          Blutentnahme am 8.5. zeigte TSH bei 25 (Norm 0,9-3,9)
          12.5. - 15.5. 100 Euthyrox
          seit 16.5. 125 Euthyrox.
          Gestern, 5.6., war ich zur Blutentnahme.
          Mein TSH liegt nun immernoch bei 23,1 ( Norm 0,9-3,9).

          • natder Re: Do ola33333 30.07.13, 07:45
            Ola - chyba się jednak zagalopowujesz.
            Ja jestem półtora roku po operacji, hormon zaczęłam brać dopiero m-c po operacji po otrzymaniu wyniku badania hist-pat., mój rekord jeśli chodzi o TSH - 13.
            Aktualnie ważę 67 kg a moja dawka po całkowitym usunięciu tarczycy to 112mg.
            Do autorki wątku: ile aktualnie ważysz?
            • ola33333 Re: Do ola33333 30.07.13, 08:00
              natder, a nie wspominalas przypadkiem w swoim watku, ze bylas w silnej nadczynnosci przed operacja? Autorka watku byla w normie.
              I napisala, ze wazy 75 kg.
              • natder Re: Do ola33333 30.07.13, 08:38
                Byłam i z tego powodu byłam leczona ale przed samą operacją byłam już w niedoczynności - do operacji TSH wynosiło 8.
                Dawka docelowa tyroksyny dla autorki wątku to 120-135mg.
                Ja tyroksynę wprowadzałam od dawki 37,5 - przez pierwszy tydzień, potem od razu 75mg (serce się rozszalało mimo wszystko) - i po trzech tygodniach na tej dawce TSH wynosiło ok. 4. Potem dostałam od razu dawkę 100. Też nie było to fajne.
                Na razie sugerowałabym podnoszenie dawki o 12.5 co tydzień - trzeba przede wszystkim obserwować organizm jak reaguje. Wydaje mi się, że tak lepiej, dokładać po trochu co tydzień niż brać 50-tkę i od razu wskoczyć na 75 czy 100. W ten sposób dojdziemy do 120 mg w półtora m-ca. 6 tygodni to nie jest długo.

                To, że autorka wątku nie miała wcześniej problemów z hormonami nie ma znaczenia.
                Między tyroksyną naturalną a syntetyczną jest przepaść. Ja wcześniej nie miałam żadnych problemów z konwersją mimo, że hormony były na bardzo wysokim poziomie (ok. 150% jednego i drugiego) a od operacji - klops niestety. Dlatego też sądzę, że lepiej przyzwyczajać organizm powoli, stopniowo.
                Jeśli coś jest nie halo w organizmie - w sensie np. niedoborów to niestety jest szansa, że właśnie teraz się to będzie ujawniać.
                Ale trzymam kciuki, by było wszystko ok. i by skończyło się na jednej tabletce rano smile
                • ola33333 Re: Do ola33333 30.07.13, 12:33

                  natder napisała:

                  > Dawka docelowa tyroksyny dla autorki wątku to 120-135mg.
                  > Ja tyroksynę wprowadzałam od dawki 37,5 - przez pierwszy tydzień, potem od razu
                  > 75mg (serce się rozszalało mimo wszystko) - i po trzech tygodniach na tej dawc
                  > e TSH wynosiło ok. 4. Potem dostałam od razu dawkę 100. Też nie było to fajne.

                  A dlaczego uwazasz, ze serce ci sie rozszalalo od zwiekszania dawki hormonow? Czytalam ze u wielu pacjentow tak sie wlasnie objawia niedoczynnosc, wcale nie nadczynnosc, tym bardziej przy takim wysokim TSH.
                  A jak mialas nadczynnosc jeszcze przed operacja i 150% hormonow to czy ci serce szalalo w taki sam sposob?
                  • mama_dorota Re: Do ola33333 30.07.13, 12:43
                    > A dlaczego uwazasz, ze serce ci sie rozszalalo od zwiekszania dawki hormonow? C
                    > zytalam ze u wielu pacjentow tak sie wlasnie objawia niedoczynnosc, wcale nie n
                    > adczynnosc, tym bardziej przy takim wysokim TSH.

                    To naprawdę różnie bywa u różnych osób. Ja myślę, że natder pisała tu o sercu, aby podkreślić, że niezbyt przyjemnie ono odpowiadało na zwiększanie dawki. Mam problemy z nieprzyjemnym uczuciem tętna w całym ciele w niedoczynności, ale w nadczynności zdarzało mi się i niskie i wysokie tętno, i bardzo niskie ciśnienie. Wydaje mi się, że przy zmianach w hormonach tarczycy serce reaguje wyjątkowo czule. Czasem jest to sygnałem, że coś trzeba zmienić, ale czasem trzeba też przeczekać. Po to właśnie potrzebne jest poznanie swojego optymalnego poziomu hormonów, bo wskaźniki z badań pokazują w którą stronę trzeba skierować dawkę, czy w górę, czy w dół, a po rozpoznaniu kierunku trzeba tak to robić, aby organizm zniósł to jak najlepiej.
            • ola33333 Re: Do ola33333 30.07.13, 08:35
              natder napisała:

              > Ola - chyba się jednak zagalopowujesz.
              > Ja jestem półtora roku po operacji, hormon zaczęłam brać dopiero m-c po operacj
              > i po otrzymaniu wyniku badania hist-pat., mój rekord jeśli chodzi o TSH - 13.

              Chyba nie bardzo prawde piszesz, zajrzyj tu:
              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,129786622,133519926,Minal_miesiac_od_operacji_.html
              • natder Re: Do ola33333 30.07.13, 08:46
                O, bardzo Cię przepraszam, rzeczywiście hormon dostałam nie miesiąc tylko trzy tygodnie po operacji.
                Autorka wątku suplementuje hormon właściwie od zabiegu - to dobrze, ja miałam trzytygodniową "dziurę" - takie są u nas realia, dopóki nie ma wyniku badania hist.pat. - nie łykamy hormonu.
                • stapelia Re: Do ola33333 30.07.13, 09:10
                  Ola ale ja nie pisze ze ona ma nie brać 125 czy wiecej tylko nie karz kobiecie w tydzien wchodzić ma taka dawkę nie wiedząc jak sie Czuje. To nieodpowiedzialne. Ja do dawki 75 dochodzilam 4 lata z całkiem dobrym samopoczuciem. Nie ma reguły.
            • nimonika Re: Ważę 75 30.07.13, 10:02
              Ważę teraz 75, marzy mi się 66 które jest moją idealną wagą, a przynajmniej było. Utyłam z lenistwa, nie przez hormony.
              • natder Re: Ważę 75 30.07.13, 10:22
                Czy jesteś pewna że to lenistwo spowodowało tycie?
                Czy badałaś kiedykolwiek poziom FT4 i FT3?
                Modelowe TSH niestety nie zawsze jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się w organizmie.
                Nie wiem, czy jest możliwe by tarczyca, która się tak rozrosła funkcjonowała prawidłowo.
                Ale nie jestem specjalistą.
                Jak u Ciebie z poziomem żelaza? - mało osób o tym wie, ze niedostatek żelaza w tkankach powoduje problemy z wagą.
                Na Twoim miejscu przebadałabym się pod kątem niedoborów i to szybko.
                Mi się wydawało przed operacją, że tarczyca to tylko hormony więc jak pozbędę się chorej tarczycy to już będzie ok. Byłam w bardzo dużym błędzie.
                • nimonika Re: Ważę 75 30.07.13, 11:30
                  Miałam wszystko robione dwukrotnie, pełne badania i wszystko było ok, przynajmniej według lekarzy...
                  Teraz zrobię oczywiście jeszcze raz wszystkie badania, panikuję więc na pewno będę dbać. Na początek mam nadzieję, że nauczycie mnie trochę czytać te wyniki.
                  • nimonika Re: Ważę 75 30.07.13, 11:46
                    Zajrzałam do starych wyników, żelazo miałam w górnej granicy normy lub nawet raz przekroczone o 10%. Moja, świetna zresztą Pani doktor rodzinna, zaleciła mi zaprzestanie wszelkiej suplementacji i wróciło do widełek. Nie mam teraz dostępu do badan zleconych przez Endo, ale jakoś tak FT4 miałam około 17 przy widełkach 12-22, FT3 nie pamiętam. Zrobię.
                  • natder Re: Ważę 75 30.07.13, 11:48
                    Uwierzę, jak zobaczę wink Masz może dostęp do tych wyników? To by bardzo ułatwiło ocenę czy rzeczywiście z hormonami było wszystko ok.. Ważne jest nie tylko czy mieszczą się w normach ale również jaki jest ich wzajemny do siebie stosunek.
                    Nie czekałabym na dawce 50mg aż miesiąc - powoli zwiększaj dawkę, co kilka dni o 12.5 aż dotrzesz do 112mg - na takiej dawce pozostałabym 4 tyg. potem badania trójki tarczycowej i ew. korekta dawki.
                    No i pilnuj się z jedzeniem, jemy często ale mało, ogranicz węglowodany, cukier - generalnie zdrowe żywienie kłania się nisko.
                    Warto by było zbadać jaki masz poziom żelaza w tkankach, bo to tego żelaza potrzebuje Twój organizm aby zmieniać syntetyczny hormon ft4 w ft3 - badamy ją określając we krwi poziom ferrytyny.
                    A jak masz więcej kasy zafunduj sobie badanie poziomu wit. b12 i d3 oraz parathormonu.
                    I pamiętaj, że niedoczynność przytarczyc z powodu zabiegu niekoniecznie pojawia się tuż po operacji, czasem niedokrwienie przytarczyc daje o sobie znać później (dlatego warto zwracać uwagę na wszelkie mrowienia, drętwienia. skurcze).
                    • natder Re: Ważę 75 30.07.13, 11:52
                      Monika, badamy nie poziomu żelaza tylko ferrytyny. Często poziom żelaza jest prawidłowy (żelazo z jedzonka) a zapas w tkankach leży i kwiczy, wtedy są problemy z konwersją hormonu. Dlatego olewamy i morfologię i poziom żelaza a badamy ferrytynę.
                    • nimonika Re: Ważę 75 30.07.13, 12:41
                      Mam do części w systemie Medicoveru, te mogę wkleić, pozostałe mam gdzieś na papierze, bo robiłam poza systemem Medi

                      Morfologia pełna - analizator - krew 15/03/2013
                      Liczba bazocytów 0,06 G/l <0,2
                      Liczba eozynocytów 0,19 G/l <0,45
                      Liczba monocytów 0,61 G/l <0,8
                      Liczba limfocytów 2,90 G/l 1 - 5
                      Liczba neutrocytów 2,91 G/l 1,80 - 7,70
                      % bazocytów 0,9 % < 1,0
                      % eozynocytów 2,8 % < 5,0
                      % monocytów 9,1 % 4,0 - 12,0
                      % limfocytów 43,5 % 20 - 45
                      % neutrocytów 43,7 % 45 - 70
                      MPV 11,6 fl 9,0 - 12,6
                      RDW-CV 12,9 % 11,5 - 14,5
                      Płytki krwi 338 G/l 125 - 400
                      MCHC 33,1 g/dl 31,0 - 35,0
                      MCH 31,0 pg 28,0 - 34,0
                      MCV 93,6 fl 83,0 - 103,0
                      Hematokryt 42,3 % 37,0 - 47,0
                      Hemoglobina 14,0 g/dl 12,0 - 16,0
                      Krwinki czerwone (RBC) 4,52 T/l 3,50 - 5,00
                      Krwinki białe (WBC) 6,67 G/l 3,50 - 10,00
                      Glukoza na czczo we krwi żylnej 15/03/2013
                      Glukoza (jedn. SI) 4,22 mmol/l 3,89 - 5,83
                      Glukoza (jedn. tradyc.) 76 mg/dl 70 - 105
                      Hormon tyreotropowy - TSH 15/03/2013
                      TSH (s) 0,892 mU/l 0,27 - 4,2
                      Potas - surowica 15/03/2013
                      K - surowica 4,33 mmol/l 3,5 - 5,1
                      Kreatynina - surowica 15/03/2013
                      Kreatynina (jedn. tradyc.) 0,65 mg/dl 0,5 - 0,9
                      GFR wg MDRD >60 ml/min/1,73m2 > 60
                      Kreatynina (jedn. SI) 57 umol/l 44 - 80
                      Mocz - badanie ogólne 15/03/2013
                      Pasma śluzu (w polu widz.) 0 wpw 0 - 2
                      Pasma śluzu 0 /ul 0,0 - 10,0
                      Drożdże (w polu widz.) 0 wpw 0 - 5
                      Drożdże 0,0 /ul 0,0 - 25,0
                      Kryształy (w polu widz.) 0 wpw 0 - 7
                      Kryształy 0,1 /ul 0,0 - 40,0
                      Nabłonki okrągłe (w polu widz.) 0 wpw 0 - 1
                      Nabłonki okrągłe 0,4 /ul 0,0 - 8,0
                      Nabłonki płaskie (w polu widz.) 0 wpw 0 - 4
                      Nabłonki płaskie 2,3 /ul 0,0 - 20,0
                      Leukocyty (w polu widz.) 0 wpw 0 - 5
                      Leukocyty 2,4 /ul 0,0 - 20,0
                      Erytrocyty (w polu widz.) 1 wpw 0 - 2
                      Erytrocyty 3 /ul 0 - 10
                      Bakterie (w polu widz.) 2 wpw 0 - 24
                      Bakterie 12 /ul 0 - 130
                      Bilirubina ujemny ujemny
                      Azotyny ujemny ujemny
                      Urobilinogen 0,0 mg/dL 0,0 - 1,0
                      Ciała ketonowe ujemny ujemny
                      Glukoza ujemny ujemny
                      Białko ujemny ujemny
                      Ciężar właściwy 1023 g/L 1010 - 1030
                      pH 5,0 5,0 - 8,0
                      Przejrzystość przejrzysty przejrzysty
                      Barwa żółty
                      Lipidogram 15/03/2013
                      Cholesterol całkowity (jedn. tradyc.) 245,0 mg/dl < 200,0
                      Cholesterol całkowity (jedn. SI) 6,35 mmol/l < 5,18
                      Cholesterol HDL (jedn. tradyc.) 68,5 mg/dl > 40
                      Cholesterol HDL (jedn. SI) 1,77 mmol/l > 1,04
                      Cholesterol LDL (jedn. tradyc.) 160 mg/dl <135
                      Cholesterol LDL (jedn. SI) 4,14 mmol/l < 3,5
                      Triglicerydy (jedn. tradyc.) 82,9 mg/dl 50 - 200
                      Triglicerydy (jedn. SI) 0,94 mmol/l 0,56 - 2,26
                      Żelazo na czczo - surowica 15/03/2013
                      Żelazo (jedn. trad) 168,3 ug/dl 37 - 145


                      • nimonika Re: Ważę 75 30.07.13, 12:52
                        Poza tym około roku wcześniejsze badanie, gdzie mam niskie TSH i, które później wróciło do normy (wahało się miedzy 0, 8 a jeden przy badaniach)... bez leczenia... poza tym trochę podwyższone antytyreoglobulinowe, ale lekarz mi powiedział że to nieznaczne podwyższenie to przy guzach normalne...

                        TSH mU/l 0,221 0,27 - 4,2
                        Tyroksyna wolna - fT4
                        fT4 pmol/l 17,19 12 - 22
                        P.ciała przeciwtarczycowe mikrosomalne - ATPO
                        P-ciała p/peroksydazie tarczycowej (s) U/ml 2,8 <12
                        P.ciała przeciw tyreoglobulinie - ATG
                        ATG (antytyreoglobulinowe) IU/ml 67,2 <34
                        • natder Re: Ważę 75 30.07.13, 13:01
                          A mnie się wydaje, że podwyższone przeciwciała mogą wskazywać problem immunologiczny.
                          FT4 bez FT3 - nie powie nam nic niestety. Jest na poziomie ok. 50% normy i nie mamy pojęcia czy FT3 było niższe czy wyższe.
                          To brakuje nam jeszcze Moniko tylko opisu Twojej tarczycy z badania usg.
                          • nimonika Re: Opis tarczycy 30.07.13, 13:18
                            Wymiary tarczycy: Płat prawy: 18x20x57mm Płat lewy: 27x28x61mm W miąższu obu płatów widoczne są mnogie guzki, dobrze odgraniczone, lito-płynowe, ze zwapnieniami. Największy guzek w płacie prawym o wymiarach - 19x16x12mm, w cieśni - 10x15x17mm, w płacie lewym - 25x33x35mm ( w części dolno -przyśrodkowej płata lewego ). Pozostałe guzki są wyraźnie mniejsze. Poza tym miąższ tarczycy o prawidłowej echogeniczności i strukturze, . Okoliczne węzły chłonne bez zmian.
            • ola33333 Re: Do ola33333 30.07.13, 18:29
              natder napisała:


              > Aktualnie ważę 67 kg a moja dawka po całkowitym usunięciu tarczycy to 112mg.

              Przeciez nie mialas calkowitego usuniecia tarczycy ???
              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,129786622,132508899,Re_Interpretacja_wynikow.html
              • natder Re: Do ola33333 30.07.13, 19:00
                Ola, brawo, lepiej wiesz co i ile mi wycięto niż ja smile
                Widzę, że bardzo dokładnie studiujesz mój wątek, szkoda tylko że wyciągasz z niego nie to, co potrzeba smile
                Szczególnie polecam ci wynik mojego ostatniego usg, opis zaczyna się od "stan po totalnej strumektomii tarczycy".
                Jeśli uważasz, że resztka tarczycy o objętości 2 ml to coś więcej niż kikut - to zgadzam się, nie miałam całkowitego usunięcia tarczycysmile Endo powiedziała mi po operacji, że z taką ilością tkanki będę żyć nawet bez suplementacji tyroksyny, aczkolwiek nie wyobrażam sobie abym ja lub ktoś inny mógł funkcjonować choćby na zasadzie zombie z tarczycą o obj. 2ml.
                Dopiero po kilku miesiącach przygód z pseudolekarzami zorientowałam się że muszę brać dużą poprawkę na to, co mówią.
                Bardzo cię proszę, przestań po raz kolejny udowadniać mi, że piszę coś innego niż w moim wątku - bo wyrywasz zdania z kontekstu. Albo najpierw przeczytaj cały wątek ze zrozumieniem a potem go cytuj.

                I czytaj dużo, dużo zamiast ekscytować się pozornymi błędami innych forumowiczek - bo pewne rzeczy zostały wypracowane przez wiele, wiele osób z niedoczynnością o różnej genezie. NP. rzeczy takie jak ta, że suplementację hormonów wprowadza się stopniowo bo różne organizmy różnie reagują - tak jest bezpieczniej. Wiele forumowiczek sprawdziło to na swoich organizmach. To, że akurat u Ciebie przebiegło to inaczej nie stanowi zaprzeczenia.
                • ola33333 Re: ZRODLA INFORMACJI 30.07.13, 21:19
                  Drogie zwolenniczki powolnego wprowadzania hormonow po operacji calkowitej resekcji tarczycy, podawajcie prosze zrodla waszych teorii, bo inaczej wasze argumenty sa na prawde bardzo malo przekonujace. A juz szczegolnie jesli pochodza od osob ktore wpadly po operacji w ciezka niedoczynnosc.

                  Tu artykul z niemieckiej gazety lekarskiej, ktory waszym teoriom zaprzecza:
                  www.aerzteblatt.de/archiv/13200/Rezidivprophylaxe-und-medikamentoese-Therapiestrategien-nach-Operationen-an-der-Schilddruese
                  Tu tlumaczenie:

                  Ist aufgrund der gewählten Operationstechnik (zum Beispiel beidseitig subtotale oder sogenannte "near-total"-Resektion) eine postoperativ substitutionspflichtige Stoffwechsellage zu erwarten, so muß eine L-Thyroxintherapie, beginnend mit etwa 1,5 µg L-Thyroxin/kg Körpergewicht, eingeleitet werden. Wenn präoperativ eine euthyreote Stoffwechsellage bestand, kann bei fast allen Patienten direkt mit der vollen Substitutionsdosis begonnen werden. Lag präoperativ eine nur grenzwertig euthyreote Stoffwechsellage mit Suppression des TSH-Spiegels vor, so sollte in den ersten zwei postoperativen Wochen nur die halbe Dosis L-Thyroxin verordnet werden, um dem Patienten ein Wiederauftreten von Hyperthyreosesymptomen zu ersparen. Eine einschleichende L-Thyroxintherapie ist ansonsten nur bei vorbestehender ausgeprägter Hypothyreose, sehr alten Patienten oder Patienten mit hohem kardialen Risiko notwendig. Unter alleiniger Therapie mit Schilddrüsenhormonen sollte der dauerhaft anzustrebende TSH-Spiegel im Bereich von 0,3 bis 0,8 µU/ml liegen.

                  Jesli z powodu operacji (calkowitej lub prawie calkowitej resekcji) koniecznie jest pooperacyjne uzupelnianie hormonow, to musi byc podawana tyroksyna rozpczynajac od dawki 1,5 µg na kg masy ciala. Jesli przed operacja byla zachowana rownowaga hormonalna, mozna u prawie wszystkich pacjentow zaczac podawanie hormonow od pelnej dawki. Jesli zachowana byla graniczna rownowaga hormonalna z obnizonym poziomen TSH, nalezy przez pierwsze 2 tygodnie podac polowe dawki aby oszczedzic takim pacjentom ponowne wystapienie objawow nadczynnosci. Powolna terapia wprowadzania tyroksyny jest konieczna tylko u pacjentow majacych przed operacja silna niedoczynnosc, w bardzo podeszlym wieku lub z wysokim ryzykiem kardiologicznym. Podczas terapii hormonalnej celem jest osiagniecie TSH w przedziale 0,3 do 0,8.

                  • natder Re: ZRODLA INFORMACJI 30.07.13, 22:08
                    Ale dla mnie źródła medyczne nie zawsze są wiarygodne.
                    Wolę podejmować decyzje w oparciu o doświadczenia, czasem wieloletnie, osób z podobnym schorzeniem niż w oparciu o doradztwo medyka kierującego się często jedynie książkową wiedzą.
                    W większości opracować medycznych można wyczytać że TSH jest najlepszym wskaźnikiem jeśli chodzi o hormony tarczycy.
                    Jak jest naprawdę wystarczy poczytać w wątkach forumowiczek - większość z nich czuje się dobrze gdy TSH jest poniżej normy a często w okolicach 0 - i ten wynik prawie zawsze jest interpretowany przez lekarzy jako nadczynność podczas gdy stan pacjentki nie ma nic wspólnego z nadczynnością.

                    Niezmiernie ciekawa jestem jak czuł by się autor tego opracowania po wyrwaniu całej tarczycy i gdyby po kilku tygodniach kiedy hormony już spadają nagle zapodał sobie tyroksynę w dawce właściwie docelowej.

                    A wracając do sytuacji autorki wątki, nie ma niestety pewności, że ft3 było niższe niż ft4 - i pomimo zapewnień lekarzy mogła być ona w niedoczynności co sugerowałoby jednak ostrożność przy wprowadzaniu tyroksyny.

                    Każda z nas będzie sie upierać przy swoim - ale ja nie będę sugerować autorce wątku by sprawdzała na sobie nowatorskie podejście niemieckich lekarzy - podnosząc dawkę stopniowo może będzie dochodzić do eutyreozy troszkę dłużej - ale na pewno bezpieczniej. Przy okazji zmieniając dawkę stopniowo obserwujesz organizm i z łatwością wyłapiesz moment kiedy hormonu będzie już za dużo.

                    Przecież możena od razu wskoczyć na 125 - ale sądzę, że organizm jednak będzie się bunował i co wtedy? Podnosić dawkę dalej czy obniżać? Męczyć się 4 tygodnie ze złym samopoczuciem zeby sprawdzić poziom hormonów badaniem? Co wtedy doradzisz?
                    • ola33333 Re: ZRODLA INFORMACJI 30.07.13, 23:28
                      nather, to podejscie nie jest nowatorskie, artykul jest z 1998 roku. Jak moja ciotka (doszywana bo to tylko przyjaciolka mojej mamy) byla operowana 20 lat temu to jeszcze w szpitalu dostala dawke 150 przy wadze ok. 80 kg i czula sie b. dobrze. Moja kolezanka z pracy tez nie miala zadnego wprowadzania malych dawek i samopoczucie super.

                      I uwierz, ze ludzie, ktorzy sie dobrze czuja, nie siedza na forach zajmujacych sie chorobami. Ja tez juz tu raczej wiecej zagladac nie bede. Wiec bym sie tak nie sugerowala opiniami z forum, bo bynajmniej nie sa reprezentatywne.

                      Mam nadzieje, ze autorka watku jest na tyle madra, zeby sie oprzec na opiniach ludzi, ktorzy sie dobrze czuja, a nie tych ktorzy sa tacy sklonni do dawania rad, ale niestety wlasnego samopoczucia nie potrafia poprawic..

                      Tym nie mniej zycze wszystkim forumowiczom dobrego samopoczucia smile
                      • natder Re: ZRODLA INFORMACJI 31.07.13, 09:47
                        I uwierz, ze ludzie, ktorzy sie dobrze czuja, nie siedza na forach zajmujacych
                        > sie chorobami. Ja tez juz tu raczej wiecej zagladac nie bede. Wiec bym sie tak
                        > nie sugerowala opiniami z forum, bo bynajmniej nie sa reprezentatywne.
                        No to nie wiem co tu jeszcze robisz?
                        Szukasz sensacji w tym, że ktoś ma gorzej niż Ty?
                        To forum grupuje ludzi, którzy wymieniają doświadczenia i opinie, ludzi, którzy nie mieli tyle szczęścia co Ty i którym operacja powikłała zdrowie. Nie jesteśmy i nie chcemy być reprezentatywna próbką do przeprowadzania testów na żywych organizmach, choć niestety tak właśnie często traktują nas lekarze.

                        "Mam nadzieje, ze autorka watku jest na tyle madra, zeby sie oprzec na opiniach ludzi, ktorzy sie dobrze czuja, a nie tych ktorzy sa tacy sklonni do dawania rad, ale niestety wlasnego samopoczucia nie potrafia poprawic.."
                        Cieszę się, że się dobrze czujesz i życzę ci z całego serca aby tak pozostało. Ja też świetnie się czułam przez pierwszych kilka m-cy po operacji, przypuszczam, że dopóki miałam jeszcze jakiekolwiek resztki własnych hormonów w tkankach było ok, niestety teraz, im dalej od zabiegu tym jest coraz gorzej. Żywię jednak szczerą nadzieję, że w tym względzie jestem wyjątkiem choć osobiście nie znam ani jednej osoby, u której usunięcie tarczycy nie spowodowałoby kłopotów z metabolizmem, krążeniem, obrzękami itp.

                        A autorka wątku mam nadzieję, ze decyzje będzie podejmować w oparciu o rady osób, które mają w życiu bez tarczycy duże, duże doświadczenie a nie w oparciu o opinie osób, które w życiu bez tarczycy mają bardzo krótki staż.

                        Niezależnie od tego, i Tobie i autorce wątku, i wszystkim po operacji życzę jak najmniej powikłań, pilnujcie poziomu hormonów, poziomu witamin, minerałów, żelaza i pth - bo uszkodzenie przytarczyc odzywa się czasem kilka m-cy lub kilka lat po operacji. I choć Twoi niemieccy lekarze twierdzą, że wystarczy jedna przytarczyca aby funkcjonować normalnie bo przejmie ona rolę pozostałych to muszę się niestety kolejny raz nie zgodzić z tą teorią.

                        Zdrowia wszystkim!
                      • mama_dorota Re: ZRODLA INFORMACJI 31.07.13, 09:58
                        Ola! Zadałam ci pytanie w twoim własnym wątku, bo nie wiem jak ostatecznie zrobiłaś z dawką. Nawet odchodząc z forum warto zostawić taką wiadomość.
                  • harmoniak Dyskredytacja 31.07.13, 08:40
                    Mam nadzieje, ze autorka watku jest na tyle madra, zeby sie oprzec na opiniach ludzi, ktorzy sie dobrze czuja, a nie tych ktorzy sa tacy sklonni do dawania rad, ale niestety wlasnego samopoczucia nie potrafia poprawic

                    Zadziwia mnie Twoja próba dyskredytowania osób, które się z Tobą nie zgadzają.

                    Ja zareagowałam na Twój post, bo forum to nie lekarz i przy propozycjach takich dużych zmian dawki hormonu zapala mi się czerwona lampka. Nie chodzi mi o to, czy Twoje rady są słuszne, czy nie.

                    Jednakowoż dyskusja rozwinęła się, z korzyścią dla Autorki wątku, która ma teraz dużo informacji od innych, którzy są po resekcji tarczycy, jak widać, dawkowanie po operacji może wyglądać różnie.

                    ADMIN
    • nimonika Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 29.07.13, 13:10
      Dziewczyny, na razie czuję się bardzo dobrze, chociaż cały czas mam paranoję, że zaraz będzie źle. Zresztą jak pisałam, nigdy nie czułam się źle w kontekście hormonów, tarczyca przeszkadzał mi czysto mechanicznie, bo rozrosła się aż pod mostek.

      Po telefonicznej rozmowie z endo jestem zakręcona, bo powiedziała mi że początkowa dawka 50 jest prawidłowa i że przez miesiąc mam jej nie zmieniać. Nawet na mój jeszcze mały w tej materii rozumek to nie jest ok... na razie dzisiaj wzięłam jeszcze 50, bardzo boję się rozregulować organizm. Jestem dziennikarką, wydawcą, mam wolny zawód, nie mogę sobie pozwolić na L4... po prostu zarabiam i wystawiam faktury, wtedy kiedy pracuję. Nie pracuję nie zarabiam...boję się że nie będę psychicznie zdolna do pracy jak siądzie mi system i psyche. Chyba jednak przychylę się do rady wolniejszego zmniejszania dawki.

      Mam jeszcze pytanie... jeśli chodzi o robienie badań. Czy można po prostu tak sobie pójść do dowolnego labu i poprosić o pobranie krwi i zrobienie wskazanych analiz? Mam opiekę w medicoverze, ale tam zaraz mnie wpiszą na czarną jak zacznę co miesiąc robić hormony i latać do lekarzy. Szkoda że nie ma takiego domowego analizatora jak glukometr dla diabetyków... to by ułatwiło życie.... kiedyś, w przyszłości będzie na pewno...
      • mama_dorota Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 29.07.13, 14:03
        > Mam jeszcze pytanie... jeśli chodzi o robienie badań. Czy można po prostu tak s
        > obie pójść do dowolnego labu i poprosić o pobranie krwi i zrobienie wskazanych
        > analiz? Mam opiekę w medicoverze, ale tam zaraz mnie wpiszą na czarną jak zaczn
        > ę co miesiąc robić hormony i latać do lekarzy.

        Kobieto! Ty jesteś po operacji. Jeśli klinika wpisałaby cię na czarną listę z powodu zbyt częstych wizyt w tej sytuacji, to coś by z nią było nie tak. Myślę, że jak najbardziej warto badać hormony w takiej sytuacji, jakbyś poczuła potrzebę to nawet co tydzień. W czasie dopasowywania dawki może się to okazać przydatne. Możesz iść do dowolnego labu i zrobić badania oczywiście. Warto wyszukać taki z dobrymi cenami, bo różnice bywają duże, na wypadek, gdyby lekarz nie chciał czegoś zlecić. Ja mam abonament w w LuxMedzie, ale czasem coś sobie badam prywatnie.

        Zgadzam się z Olą, że 50-ka euthyroxu po całkowitym usunięciu tarczycy to jakieś nieporozumienie. Mam jeszcze trochę tarczycy, którą podjada Hashimoto, ale 100 to dla mnie za mało przy 55 kg masy ciała. I problem jest taki, że samopoczucie może się nie pogorszyć z dnia na dzień, gdy hormony zjadą w dół. Ostatnio coś takiego przeżyłam i wiem, co piszę. gdybym nie zrobiła wtedy badań, nie uwierzyłabym, że niemal wróciłam do stanu sprzed leczenia, bo czułam się doskonale. Objawy przyszły później, ale w tym czasie już na podstawie badań zwiększałam dawkę.

        > Szkoda że nie ma takiego domoweg
        > o analizatora jak glukometr dla diabetyków... to by ułatwiło życie.... kiedyś,
        > w przyszłości będzie na pewno...

        O takim czujniku hormonów to marzy chyba każda z nas...
      • ola33333 Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 29.07.13, 17:12
        nimonika napisała:

        > Po telefonicznej rozmowie z endo jestem zakręcona, bo powiedziała mi że początk
        > owa dawka 50 jest prawidłowa i że przez miesiąc mam jej nie zmieniać.

        Takiego endokrynologa powinno sie pozbawic prawa wykonywania zawodu, ale to tylko moje prywatne zdanie.
        • zamostkowa Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 30.07.13, 19:20
          Monika, jestem po całkowitym usunięciu tarczycy z powodu wielkiego, zamostkowego wola (niestety, w histopacie wyszedł rak brodawk.).
          W oczekiwaniu na wynik histopatu (prawie miesiąc!) nie dostawałam hormonu, tak więc tsh rosło gwałtownie. Jakoś przeżyłam. Po wyniku dostałam dawkę 175, do której dochodziłam POWOLI, począwszy od 25g przez 3 dni, itd. Wzięcie szybko dużej dawki często pobudza serce (kołatania serca, uczucie duszenia się, pobudzenia, ból głowy). Dawka ta zresztą finalnie została zredukowana do 150 (tsh spadło mi poniżej wartości zaleconej przez endo-onkologa.
          Słusznie radzą Stapelia i Natder, z podnoszeniem dawek na prawdę ostroźnie, a do reszty słuchaj zaleceń swojego lekarza, bo z tego co piszesz, to są zalecenia standardowe po operacji. Pozdrawiam
    • nimonika Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 29.07.13, 13:12
      Oczywiście miałam na myśli wolniejsze zwiększanie dawki...
      • lady_lali Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 29.07.13, 15:37
        Witam koleżankę w niedoli po operacji. Jestem równiutkie 6 tyg po operacji. Moje obecne TSH wynosi 22, 3 tygodnie temu było 36 - czuje się dość marnie. W karcie ze szpitala również miałam napisane aby brać Eutyrox N50 po tyg N75 - niestety okazało się ze nie mój organizm nie toleruje tego leku, wymiotuje po nim a efektem jest nieprzyswajanie go. 3 tyg temu rodzinny zmienił mi na LETROX150 i po nim nie wymiotuje bowiem nie zawiera on laktozy - poprawa samopoczucia nie nastąpiła. W zeszły czwartek poszłam pierwszy raz po operacji do Endo wyliczyła do mojej wagi dawkę LETROX175 ale poprawy nie ma. Sama już nie wiem co robić. Badania na własny koszt możesz wykonać w każdym laboratorium ale ma to sens dopiero po ok 5-6 tyg po operacji.
        • anetakras1 Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 30.07.13, 21:14
          Hej dziewczyny ja tez jestem po całkowitym usunięciu tarczycy z powodu raka brodawkowatego ,operacje miałam 3 lipca odrazu w szpitalu dostałam dawkę 125 ,przed miałam 25.Robiłam tsh wynik 0.26 jutro mam odebrać wynik histopatologiczny i w zaleceniach miałam badanie.Czuje się bardzo dobrze ,mam wrażenie ze przyjmowanie leku wcale nie wpłynęło na moje samopoczucie,ale każdy organizm inny.Ważę 58 kg i jak narazie nic się nie zmienia.
          • ola33333 Re: anetakras1 01.08.13, 06:22

            super, ze sie dobrze czujesz po operacji.

            Zaczelas od pelnej dawki hormonu i ja to interpretuje po prostu jako zmiane zasilania organizmu z wewnetrznego na zewnetrzne, co wcale jakis sensacji nie powoduje smile. Na tym forum wiele osob popiera powolne wprowadzanie hormonu, co obawiam sie rozregulowuje gospodarke hormonalna totalnie, a potem trzeba ja przez wiele tygodni/miesiecy znowu regulowac.

            Czy ty musisz isc jeszcze na jodowanie? Bo to sie robi zwykle przy TSH powyzej 30 wiec byc moze beda ci kazali odstawic hormony.

            Jest jednak jeszcze inna metoda. Na rynku jest od kilku lat specyfik ktory nazywa sie THYROGEN.
            Przed jodowaniem potrzebne sa 2 zastrzyki tego specyfiku i on sztucznie podwyzsza poziom TSH, ktory po jodowaniu zaraz bardzo szybko spada do normalnego poziomu. Czyli pacjent czuje sie zle okolo 3 dni, co jest na prawde do zniesienia, a nie wiele tygodni/miesiecy jak przy silnej niedoczynnosci i rozregulowanych hormonach.

            Thyrogen kosztuje (te 2 zastrzyki) okolo 1100 eur. To duzo wiec nawet niemieckie kasy chorych nie zawsze te koszty przejmuja, ale mysle, ze warto samemu zaplacic, bo az tak strasznie duzo to nie jest (tyle co jeden urlop albo nawet mniej?) a korzysc znaczaca.
            Czyli jak bys musiala isc na jodowanie to sie moze dowiedz, czy szpital ktory to bedzie przeprowadzal ma doswiadczenie z Thyrogenem i istnieje tam taka w ogole taka opcja.
            • zamostkowa Re: anetakras1 01.08.13, 12:19
              Zaczelas od pelnej dawki hormonu i ja to interpretuje po prostu jako zmiane zasilania organizmu z wewnetrznego na zewnetrzne, co wcale jakis sensacji nie powoduje smile. Na tym forum wiele osob popiera powolne wprowadzanie hormonu, co obawiam sie rozregulowuje gospodarke hormonalna totalnie, a potem trzeba ja przez wiele tygodni/miesiecy znowu regulowac.

              Czy ty musisz isc jeszcze na jodowanie? Bo to sie robi zwykle przy TSH powyzej 30 wiec byc moze beda ci kazali odstawic hormony.

              Jest jednak jeszcze inna metoda. Na rynku jest od kilku lat specyfik ktory nazywa sie THYROGEN.
              Do Oli33333
              Co do brania hormonu po operacji - każdy przypadek jest inny i lekarz decyduje, kiedy brać euthyrox czy lenox. Ja niestety, musiałam miesiąc przeżyć bez hormonu, ale jakoś przetrwałamsmile Co do brania od razu pełnej dawki mam zastrzeżenia - też zależy od przypadku (czyli od wieku, stanu zdrowia i zaawansowania choroby). Za każdym razem kazano mi powoli dochodzić do pełnej dawki (dostawałam rozpiskę z CO).
              Natomiast co do jodowania - tu nie chodzi o wielkość tsh, lecz tylko o raka. Od zaawansowania zależy dalsze leczenie - przy mikroraku (poniżej 1 cm)najczęściej jest jod diagnostyczny (zwany przez pacjentów trzydniówką), a w pozostałych przypadkach - jod leczniczy. W obu przypadkach należy odstawić na miesiąc hormon i tsh wtedy szybuje do góry.
              Po diagnostyce moje tsh wynosiło 126 i nie była to największa wielkość.
              Tylko w Gliwicach podobno podają thyrogen, w Warszawie nie słyszałam o takim przypadku.
              Pewnie ze względu na jego cenę. Przed kolejnym jodem rozglądałam się za thyrogenem, ale były duże problemy, więc następne jody przechodziłam tradycyjnie. Pozdrawiam
              • ola33333 Re: zamostkowa 01.08.13, 13:05
                zamostkowa, przykro mi ze musialas przez to wszystko przechodzic, znalazlas sie w ciezkiej niedoczynosci przed jodowaniem wiec nic dziwnego, ze ci wprowadzano potem hormon powoli, bo mialas przeciez totalnie rozwalona gospodarke hormonalna.
                Zauwaz jednak, ze autorka watku nimonika byla w rownowadze hormonalnej przed operacja, wiec nic nie stoi na przeszkodzie dac jej pelna dawke hormonu na zasadzie "zmiany zasilania".
                Po co wpuscic ja w niedoczynnosc malymi dawkami i rozlegulowywac to co jeszcze jest w rownowadze, bo dopiero kilka dni od operacji minelo.
                Nie wiem czy czytalas artykul niemieckich lekarzy, ktory zalinkowalam w jednym z postow wyzej.
                • ola33333 Re: innymi slowami 01.08.13, 13:36
                  moze takie wytlumaczenie kogos przekona:

                  organizm znajdujacy sie w rownowadze hormonalnej przed operacja JEST przyzwyczajony do stalej dawki hormonow, dlatego po operacji gdy nagle tarczycy nie ma, to wysokie zapotrzebowanie na hormony mimo to nadal JEST. Dlaczego wiec dawac dawke 50, gdy dzienne zapotrzebowanie jest dobrze powyzej 100? Zupelnie bez sensu. To prowadzi tylko do rozregulowania organizmu. Bo przy takiej metodzie organizm musi sie najpierw odzwyczaic od wysokich dawek hormonu, po to zeby sie pozniej przyzwyczaic na nowo. Gdzie tu sens i logika?
                • zamostkowa Re: zamostkowa 12.08.13, 16:39
                  Olu, dopiero dziś weszłam na forum. Dzięki za miłe słowa, pewnie masz rację, ja jestem w ogóle dziwnym przypadkiem, stąd rzadko zabieram głos, tylko, gdy przypadek podobny choć trochę do mojego.
                  Linka nie czytałam, zaraz w niego wejdę. Pozdrawiam
    • nimonika Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 31.07.13, 10:41
      Tak, na razie zdecydowałam się na malutkie kroczki zwiększania dawki. 8 mam pierwszą wizytę w medicoverze u dr Chojnowskiego, który ma też pod opieką mojego męża. Zrobię sobie komplet badań plus ekstrasy i będę się obserwować.
      • zamostkowa Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 01.08.13, 11:50
        Nimonika, brawo! Pamiętaj, że nim dojdziesz do swojej dawki (właściwej dla Twojego organizmu) możesz mieć wahania nastrojów i samopoczucia. Większość z nas przez to przechodziła, dasz radę. Trzymam kciuki!
        • nimonika Re: Dziekuję i pytanie 01.08.13, 13:06
          Dziękuję. Będę na 100% tutaj wracać i pytać, radzić się. Na razie czytam wszystko co się da, nie ukrywam, że można zgłupieć od nadmiaru czasem sprzecznych informacji.
          Mam jeszcze pytanie, nie znalazłam na forum pełnej czy wyczerpującej odpowiedzi. Jak to jest z L-tyrozyną? preparatem Thyroid Energy www.nowfoods.com/Supplements/Products-by-Category/Diet-Weight-Management/Thyroid-Energy-90-Veg-Capsules.htm. Czy on zaszkodzi czy pomoże w przemianach o których piszecie? Przestudiowałam skład, wydaje mi się fajny, tylko czy ta l-tyrozyna nie zaszkodzi w moim przypadku?
      • pies_z_laki_2 Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 10.08.13, 23:32
        >8 mam pierwszą wizytę w medicoverze u dr Chojnowskiego

        O matko jedyna, dopiero dzisiaj tu weszłam i co widzę? Dr. Ch straszy nadal!!!
        Jeśli masz wybór, to idź do kogokolwiek innego, tylko NIE do dr Ch.!!!!!
        Wiem, on ma wolne terminy i można się z nim szybko umówić, ale zgadnij dlaczego ma wolne terminy...

        Tzn. może cię nie oleje (jak mnie prze ładnych kilka wizyt) i nawet wypisze skierowanie na jakieś badania, a z tego nie wolno zrezygnować... ale jak już od niego wyjdziesz (mam nadzieję że to niepłatna wizyta abonamentowa), to omów się z dr Cz. (sama nie ma tarczycy i pracuje w IO, więc wie o co chodzi... W skrócie - bardzo ją polecam!!!
        - www.znanylekarz.pl/malgorzata-czetwertynska/endokrynolog/warszawa
        (nie jestem z nią spokrewniona, nie zatrudnia mnie, jestem tylko jej wdzięczna pacjentką)
        • nimonika Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 11.08.13, 13:22
          Mój mąż się u Niego leczy, dlatego poszłam, oczywiście w ramach abonamentu. Trochę mnie Pan doktor wnerwił na wejściu, bo powiedział, że operacja nie była potrzebna, to co mnie uciskało i nie pozwalało swobodnie oddychać i spać to nie guz wielkości jajka tylko coś innego. Że zwapniała guzki nie są zagrożeniem i że w ogóle by nigdy nie rekomendował operacji, a mój chirurg to konował (to oczywiście w skrócie). Poza tym zlecił badania wszystkie, skierował do foniatry i zwiększył dawkę. Poza tym, że spędziłam dwa dni na rozpamiętywaniu i płaczu nad utraconą tarczycą to czuję się dobrze.
          • krystyna_u Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 12.08.13, 14:04
            Witam,
            czytałam ten wątek z lekkim przerażeniem.

            Oddaję swoje zdrowie i życie w ręce SPECJALISTY, to znaczy mam do niego wystarczające zaufanie, jeśli nie - to szukam innego i nie ma tu znaczenia czy mam wykupioną 'kartę leczenia' czy nie.
            Jednak przed każdą operacją, a było ich kilka, zasięgam porady innych specjalistów, żeby uniknąć takich późniejszych rozmów. Cóż, każdy lekarz ma swoje 'sposoby' leczenia, a zachowanie tego lekarza mija się z etyką.

            W Twojej wypowiedzi można wyczuć kompletny brak zaufania do lekarzy operujących. Podjeli swoją decyzję na podstawie posiadanych wyników - dając dawkę minimalną, skierowali do poradni, która ma zdecydować o jej końcowej wysokości - czyli najrozsądniejsze co mogli zrobić. Nie 'mądrzyli' się, zapewnili minimum ochrony.

            Jestem po całkowitej resekcji z 25 lat temu, kliniczna niedoczynność tarczycy, zabieg był spowodowany oczywiście guzkami, ale przy silnym obciążeniu 'rodzinnym' nowotworami. To lekką panikę lekarzy wywołało.
            Przeszłam po drodze lekarską pomyłkę z doborem lekarstw - straciłam ponad 20 kg w pół roku, zawał i blok. Zmiana poradni i tsh aktualnie ok 5, bez żadnych leków. Czuję się dość dobrze. Niestety guzki znowu sie pojawiły na kikucie.

            Drugim problemem przy niedoczynności jest tendencja do 'niestabilności emocjonalnej'. O tym nikt tu nie wspominał, a pewne objawy jej opisujesz. Wybacz, ale Twój problem ja raczej widzę w tym świetle. U mnie też po zabiegu wyskakiwały skoki nastrojów, humorzastość, lęk o siebie. Wtedy koaicja poradni ginekolog-tarczyca wyprowadzały na prostą.

            Może u Ciebie też tędy droga?

            Drobna sugestia - po czytaniu stron takich jak to forum, zrowy człowiek znajdzie w sobie całą gamę chorób, czytaj te wypowiedzi z zastososaniem silnego 'filtra', a szczególnie rady zmian leków czy ich dawkowania...

            Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia
            • harmoniak Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 12.08.13, 14:18
              Jestem po całkowitej resekcji z 25 lat temu
              Zmiana poradni i tsh aktualnie ok 5, bez żadnych leków. Czuję się dość dobrze.


              Jeśli to prawda, co piszesz (brak tarczycy i niebranie tabletek z hormonami tarczycy), to pozostaje mi tylko współczuć i polecić test na niedoczynność.
            • nimonika Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 12.08.13, 16:26
              Czytam i własnym oczom nie wierzę...co za bzdury....
            • zamostkowa Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 12.08.13, 16:48
              Krystyna - nie wierzę, nie masz tarczycy i nie bierzesz hormonu??? Nie znam takiego przypadku, a na konsultacjach spotykam setki pacjentów, nie mówiąc o różnych tarczycowych forach. I jakoś nie wierzę, żeby Twoje tsh wynosiło tylko 5 - przepraszam za te wątpliwości.
              Poza tym chyba większość zwraca się na forum o formę porady, jak sobie radzić z chorobą. Nikt nie zastąpi lekarza, choć trafić na dobrego endo to prawie jak wygrana w lotka
              • nimonika Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 12.08.13, 17:07
                Ja jestem zdumiona jak na podstawie jednego wątku można tak absolutnie zdiagnozować u kogoś zdiagnozować brak stabilności emocjonalnej, niedoczynność i chytrość (to mniemam z powodu pójścia do lekarza w ramach abonamentu). Życie po wycięciu tarczycy bez zamiennej terapii uważam natomiast za cud.
              • muktprega1 Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 13.08.13, 13:04
                Hmmm, a może Krystyna nie ma całkowitej resekcji, tylko częściową? Takich absurdów nawet na forum trochę jest. Tak jak znajomy miał wyciętą nowotworowo jedną nerkę ze skierowaniem do ogólnego na leczenie. Dostał kortyzol, żeby wesprzeć pooperacyjnie usunięte nadnercze wraz z nerką, tymczasem zaczęły się dziać różne niepokojące objawy i okazało się, że jednak drugi gruczoł nadnercza pozostawiono, a w wypisie żadnej takiej informacji nie było. Także różne rzeczy przerabiamy w swoim życiu i doświadczamy lekarskiej wiedzy wink
                Opiszę jeszcze swój przypadek, w ramach absurdu - mam skierowanie na rehabilitację z kończyną na 3 tygodnie i w tym samym czasie nie mogę skorzystać z pomocy innych specjalistów, np dentysty. NFZ w swojej doskonałości ekonomicznej przewiduje tylko jeden tor leczenia, dobre, co?
                • mama_dorota Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 13.08.13, 13:39
                  muktprega1 napisała:

                  > Opiszę jeszcze swój przypadek, w ramach absurdu - mam skierowanie na rehabilita
                  > cję z kończyną na 3 tygodnie i w tym samym czasie nie mogę skorzystać z pomocy
                  > innych specjalistów, np dentysty. NFZ w swojej doskonałości ekonomicznej przew
                  > iduje tylko jeden tor leczenia, dobre, co?

                  Albo taki absurd w NFZ, albo taka interpretacja miejscowych placówek.
            • ola_dom Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 13.08.13, 09:06
              krystyna_u napisał(a):

              > Oddaję swoje zdrowie i życie w ręce SPECJALISTY, to znaczy mam do niego wystarczające
              > zaufanie, jeśli nie - to szukam innego (...)
              > Jednak przed każdą operacją, a było ich kilka, zasięgam porady innych specjalistów.

              To masz zaufanie do SPECJALISTY, czy nie? Jak wybierasz w takim razie tego, do którego będziesz mieć zaufanie?
              Dlaczego tak się dziwisz, że ktoś stracił zaufanie do lekarzy? Na tym forum niewiele znajdziesz osób, które bezkrytycznie im ufają - i aż włos się jeży, kiedy dowiadujemy się z jakich powodów...
              • ola33333 Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 13.08.13, 16:22
                tarczyca moze odrosnac, przynajmniej czesciowo, tak sie pewnie u Krystyny stalo. Tym nie mniej bez sensu jest odstawianie hormonow, bo po to sie je bierze, zeby wlasnie tarczyca nie odrastala, bo niebezpieczenstwo jest duze ze sie guzki znow pojawia gdy wysokie TSH bedzie zmuszac tarczyce do pracy, tak wlasnie jak u Krystyny sie stalo.
                • djpa Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 13.08.13, 17:59
                  Gdybym przez błąd lekarza schudła 20kg i miała do tego zawał, to na pewno bym zaufanie do lekarzy straciła. Na szczęście u mnie sytuacje, które doprowadziły do stanu ograniczonego zaufania do lekarzy i do czytania forum były mniej drastyczne big_grin

                  Krysiu, nie chodzi o forum czy lekarza - kogokolwiek w życiu się słucha, nie wolno wyłączać własnego samodzielnego myślenia! Lekarz to też człowiek i choć nie powinien, to pomyłki się zdarzają. Naturalnie forum też nie jest nieomylne smile

                  A o swojej chorobie tarczycy warto wiedzieć jak najwięcej, robić notatki. Po to, aby jak najlepiej się czuć i mieć siły dla bliskich. I reagować jeśli się widzi, że waga spada o 20kg. Nieleczona niedoczynność tarczycy też groźna dla serca. Trzymaj się, Krysiu - bardzo lubię to imię smile
                  • krystyna_u Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 27.08.13, 17:06
                    Poczytałam komentarze po mojej wypowiedzi smile

                    Potwierdzam - była całkowita resekcja, teraz guzy w kikucie - dlatego wróciłam do poradni, ale onkologicznej. Rozpoznanie po operacyjne - kliniczna niedoczynność, czyli wiem to bez testów smile

                    Czemu konsultowałam temat operacji? Byłam już po 3ch kilkugodzinnych, jakoś nie lubię się wybudzać z narkozy, i tu był mój problem. W moim strachu przed następną narkozą. No i sytuacji rodzinnej - świeżo po śmierci Ojca, na karku chora Mama i 7 letnia córa. sad Myślałam o przesunięciu zabiegu o jakiś czas, ale wszyscy lekarze napierali na 'już'.

                    Co do leków. Póki był Eltroxin było ok. Niestety lekarka, o dobrej opini w moich okolicach, chyba uległa modzie na 'odwiedzających przedstawicieli firm' i zaserwowała mi 'nowy dobry środek'. Gorzej. Uparcie go powtarzała sad W sumie w niecałe 4 miechy poszło ponad 20 kg, strasznie zrobiłam się nerwowa, prawie do agresji.. Jak się skończyło, pisałam.

                    Co do wyników, to max miewałam i miewam do 5 TSH, reszta w norme. Czemu bez leków? Więc zdecydowano, 'mniejsze zło' - przy braniuleków nasercowych, sinych przeciwbólowych itp - próba bez tarczycowych. Wyniki w normie, samopoczucie także. Więc nie ruszają tego, badania powtarzają tylko smile

                    Widać mój organizm nie przyjął do wiadomości, że ma być chory smile

                    Jestem z lekarskiej rodziny i zawsze miałam 'ograniczone zaufanie' do tego zawodu smile Inaczej pisząc, wogóle mam problemy z ufaniem smile ale to inna bajka smile

                    Pozdrawam

                    djpa - pozdrawiam serdeczne dodatkowo smile
                    • djpa Re: Całkowita resekcja tarczycy i co dalej. Jak ż 27.08.13, 18:22
                      Krysiu, ten nowatorski lek to Novothyral? Czy to po nim przytyłaś 20kg?
                      • ola33333 Autorko watku, jak sie czujesz? 04.10.13, 19:48
                        Znalazlas swoja rownowage hormonalna?
    • nimonika Mineło prawie 8 miesięcy - moje wyniki 15.03.14, 23:00
      Dziewczyny, od operacji mięło już prawie 8 miesięcy. Czuję się nieźle, chociaż jakieś dwa miesiące temu przeszłam spore załamanie formy. Straciłam siłę, było mi słabo, nie chudłam. dietetyczka zleciła mi badanie D3 i Ferrytyny, które oczywiście wyszły słabo, poniżej normy. Zaczęłam suplementować i D3 i żelazo i czuję się dużo lepiej. Zaczęłam też regularnie ćwiczyć, codziennie jeżdżę godzinę na rowerze... dużo chodzę, wysypiam się, fizycznie czuję się bardzo dobrze (choć miewam spadki formy, takie osłabienia jak zbyt gwałtownie wstanę), niestety zdarza mi się też, że puchnę i mimo bardzo rozsądnej diety (600 kcl dziennego deficytu - spalam około 2200, jem 1600) nie chudnę, wręcz mam wrażenie, że ciągle tyję.

      Dawka Euthyroksu to obecnie 137,5 , TSH bardzo niskie, a przemiana chyba marna...
      Pomóżcie, co mogę poprawić, ewentualnie co jeszcze badać?

      TSH 0,445 (norma 0,550 -4780)
      FT3 2.96 2,30 -4,20 (34,74%)
      FT4 1,35 0,89 -1,76 (52,87%)
      Parathormon 67 11,1-79,5 ( 81%)
      Wit b12 535 211-911 (46.29%)
      Ferrytyna 21 13-150 (5.84%)
      Wapń całkowity w surowicy 8,9 8,1-10,4 (34.78%)
      • muktprega1 Re: Mineło prawie 8 miesięcy - moje wyniki 16.03.14, 15:35
        > FT3 2.96 2,30 -4,20 (34,74%)
        > FT4 1,35 0,89 -1,76 (52,87%)

        Osobiście podniosłabym trochę (o 6, 12 jednostek??) Ft4, co nie oznacza, ze Ft3 również się podniesie, a z powodu niewysokich hormonów:
        >nie chudnę, wręcz mam wrażenie, że ciągl
        > e tyję.
        oraz jak piszesz:
        Zaczęłam też regularnie ćwiczyć, codziennie jeżdżę godzinę
        > na rowerze... dużo chodzę,

        intensywny ruch zużywa Ft3, a resztę wiesz sama, żelazo nadal do uzupełniania. Ze względu na niskie Ft3 być może będzie Ci w przyszłości potrzebne T3 do suplementacji, któż to wie?
        Może po osiągnięciu dobrego poziomu ferrytyny i D3 hormony się wyrówają smile
        • nimonika Re: poziom d3 16.03.14, 16:44
          Jak szybko(p ile jest jakaś reguła) wyrównuje się D3? od 6 tygodni biorę codziennie dawkę 5 tys, nie badałam poziomu, bo dosyć drogie, zrobię za jakieś dwa, trzy miesiące...
          Ferrytyna przez miesiąc wzrosła mi z poziomu 13 do 21...w tym tygodniu mam nadzieję lekarka rodzinna zapisze mi porządne leki, endo nie widział potrzeby, więc wspomagam się chalatami bez recepty
          • muktprega1 Re: poziom d3 17.03.14, 10:56
            Długo smile
            ok roku i D3 i żelazo na porządny poziom a potem np w czas zimy dawka podtrzymująca D3 - 2000 jednostek smile
    • nimonika Re: Novothyral 17.03.14, 14:31
      Dobrze, a tak na logikę, skoro mam bardzo niską ferrytynę i słabe d3 a co za tym idzie marną przemianę, czyli nie byłoby dobrze na ten czas niedoborów wprowadzić Novothyral, żeby czuć się dobrze, a po wyrównaniu niedoborów wrócić do euthyroxu? Jeśli tak, to jak przeprowadzić to zamianę? przejście z jednego leku na drugi.
      • pies_z_laki_2 Re: Novothyral 19.03.14, 03:11
        Novo najlepiej wprowadzać powoli, czyli po ociupince, zamieniać cząstkę Euthyroksu na taką samą dawkę Novo, np. 25, potem odczekać i obserwować jak reagujesz na tę dawkę T3, ew. kolejną część E zamienić na N, ale na ogół dziewczyny przyjmują oba preparaty, czyli tyroksynę i Novo w róznych proporcjach zależnych od wyników badań.
        • nimonika Re: Novothyral 19.03.14, 11:24
          Tak to już sobie przeliczyłam, mam już receptę na 100 (niestety problem z dostępnością).
          Wezmę 3/4 Euthyroksu 137 i 1/4 Novothyralu 100 co mi da przybliżoną wartość.

          Zastanawiam się tylko, czy jest sens na czasowe wprowadzenie Novothyralu, do czasu kiedy wyrównają mi się niedobory ferrytyny i D3

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka