nimonika
28.07.13, 17:46
Mam na imię Monika, mam 40 lat. Od kilku dni jestem po całkowitej resekcji tarczycy, przytarczyce zostawiono mi całe i zdrowe. Powodem operacji było wole guzowate, obojętne już częściowe zwapnione. Nigdy nie miałam problemów hormonalnych, wszystkie wyniki zawsze w normie, poziom TSH (3 generacja) między 0,7, przed operacją 1.006.
Wraz z wypisem dostałam receptę na Euthyrox N50 i skierowanie do endokrynologa za miesiąc.
I tu zaczyna się panika, mimo tego, że nie miałam problemów z hormonami, zawsze miałam nadwagę (ważę około 75 kg przy wzroście 173 cm) i boję się, że teraz wpadnę w niedoczynność, zacznę tyć, chorować, wypadną mi włosy. To jest mała dawka, docelowa będzie na pewno większa, tak?
Wole bardzo mi w ostatnich czasach przeszkadzało, ale boję się, że teraz zaczną się prawdziwe problemy. Jestem kilka dni po operacji i już snuję czarne wizje przyszłego grubego, smutnego, histeryczno- nieszczęśliwego życia przyszłego rozwódki, bo przecież mąż ze mną nie wytrzyma.
Ja żyć? Jak radzić sobie, jak wraz z lekarzem dobrać dawkę, która pozwoli mi normalnie funkcjonować, jak nauczyć się „czytać” siebie. Pomożecie?