kosinka84
30.03.14, 22:23
Od jakiegoś czasu odczuwam kilka objawów towarzyszących niedoczynności tarczycy, biorąc pod uwagę obciążenie rodzinne postanowiłam zrobić badania krwi.
Jestem kompletnie zielona w temacie, a wiem jak wygląda nasza służba zdrowia, więc bardzo proszę o interpretację.
TSH 3,238 (0,35-5,50) 56,08%
FT3 3,750 (2,3-4,2) 76,31%
FT4 0,920 (0,89-1,76) 3,45%
W teście na prawdopodobieństwo wystąpienia niedoczynności wyszło mi 33 punkty, to chyba dość istotne. Nie miałam pojęcia jak wiele, drobnych dolegliwości, do których się przyzwyczaiłam wskazuję właśnie na problemy z tarczycą
Mam 27 lat i dwójkę dzieci. Nie miałam najmniejszych problemów z zajściem w ciąże, ani z ich utrzymaniem. Nie wiem czy jest to istotne i czy wpływa na wynik badania, ale karmię piersią, niewiele, ale jednak.
Czym, więcej czytam tym bardziej wydaje mi się, że moje wyniki najlepsze nie są . Czy faktycznie wskazują niedoczynność? Czy warto zrobić usg tarczycy?