Dodaj do ulubionych

Praca nadnerczy

08.10.15, 14:40
Byłabym dozgonnie wdzięczna za pomoc w następującym temacie.
Mam problem prawidłowym poziomem energii w ciągu dni (kortyzolem tak wnioskuje, bo unormowałam już wszystko inne, mam hashimoto w remisji, hormony tarczycy w optymalnym poziomie, choć b. niskie tsh 0.03 co sugeruje jakiś problem na poziomie przysadki, jem zdrowo-paleo, po pół roku na protkole autoimm, łykam multiwitaminę z folianami, wit.d, omega 3 itd).

Każdego dnia budzę się dość rześko i dość wcześnie (a właściwie budzi mnie dziecko ok 6 rano), mam wtedy sporo energii, ok 10 przychodzi dołek trwa do ok 12 a potem powolutku energia rośnie, pod wieczór jest jej całkiem sporo, choć zdarza się czasami drugi dołek ok 19, i najgorszy szczyt poziomu energii przed snem, jakimś cudem udaje mi się zasnać, ale zdaża się że się wybudzam ok 3, 4 i sen przychodzi ciężko po ok godzinie lub 2.

Próbowałam adaptogenów. Po lukrecji czuję się super ale nawet jeśli wypiję ją przed południem, na 100% wybudzę się w nocy i nie będę mogła usnąć.

Po żeń-szeniu - nie czuję dużej różnicy, mam wrażenie że raczej tonizuje, uspokaja, ale gdy wypiłam go przed snem, znów mialam pobudki w nocy.

Holy basil - podobno najbezpieczniejszy adaptogen, ale nie widzę dużych rezultatów jego działania.

Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia w ratowaniu nadnerczy, jak dać im się zregenerować, tak żeby miały siłę na prawidłową pracę.

Czy branie rano adaptogenu który podwyższa kortyzol ma sens z jednoczesnym łykaniem holy basil w drugiej części dnia (czy nadnercza będą się wtedy regenerowały).

Dodam jeszcze że standardowo przy niskim poziomie energii mam ciągle ochotę na słodkie.

Czy ktoś z was zażywał adrenal cortex i czy w mojej sytuacji będzie on uzasadniony?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka