Od 2 lat leczę się na niedoczynność tarczycy. Regularnie badałam poziom tsh i często ft3 i ft4. We wrześniu ustabilizowałam poziom tsh na 1,55 przy dawce 100 Eutyroxu. Po wizycie u endo lekarka powiedziała, że mam już rzadziej badać, bo wszystko idzie w dobrym kierunku. Ze względów na starania o dziecko miałam operacje usunięcia mięśniaków macicy, a od października przeszłam na dietę od dietetyka. W grudniu przy okazji innych badań sprawdziłam tsh i SZOK!!! Wynik 4,2

Czy ktoś się spotkał z takim przypadkiem? Z czego to mogło wyniknąć?
Puki co ze względu na koniec roku, święta i sprawy niezależne ode mnie nie mam możliwości skonsultować z endo. Byłam u rodzinnej i zmieniła mi lek na Letrox i dawkę - w pierwszym tygodniu +25 co drugi dzień, czyli 100 jeden dzień, 125 drugi dzień i po tygodniu 125 codziennie. Jak często mogę dokładać sobie leku?