sylwia9118
18.02.17, 19:28
Proszę o radę, interpretację wyników - wizytę u endokrynologa mam za jakiś czas, jednak w związku z tym, że szczęścia do tych lekarzy nie mam, chciałabym sama mieć jakieś rozeznanie. Sytuacja wygląda tak: ok 5-6 lat temu TSH miałam na poziomie ok 8, lekarz na tej podstawie (i tylko tej, bez żadnych innych badań) stwierdził niedoczynność tarczycy, przepisał eltroxin. Biorę go do tej pory, tylko na początku leczenia miałam zwiększaną dawkę - z 50 do 75 mikrogramów. Zwiększenie dawki wskutek dość wysokiego jeszcze THS (około 2), na tym etapie zlecono mi jeszcze badana anty tpo i anty tg. Anty-tpo na poziomie 0,59 (norma 0-9), a anty-tg 4.20 (norma 0-4.11). W tym momencie zwiększono dawkę i tak utrzymuję ją do dziś, TSH na poziomie ok 1, więc wynik pożądany. Od jakiegoś czasu pojawiły się u mnie problemy - strasznie mi zimno (cała się trzęsę), brak chęci i siły do czegokolwiek, ospałość (mogłabym ciągle spać), zmęczenie, zaparcia, problemy żołądkowe (często mi niedobrze, ciągłe przelewanie w brzuchu), włosów straciłam ponad połowę, skóra też jest strasznie sucha. Lekarz zlecił mi badania TSH, FT4 i FT3. TSH wyszło w normie - 0.80, ale problem jest z FT3 i FT4. FT3 to 4.1 (norma 3.1 - 6,8), a FT4 to 24.0 (norma 12-22). Po przeliczeniu na procenty wychodzi, że:
ft3 27%
ft4 120%
THS 0,80
Wynki są bardzo nieprawidłowe, nie zachodzi konwersja, co to może oznaczać? Hashimoto? Dodam, że rok temu miałam wykonywane USG tarczycy i wg endokrynologa wszystko było okej. Nie proszę o diagnozę, ale o jakieś opinie, chętnie poczytam co o tym sądzicie, obecnie czuję się fatalnie i nie wiem jak się już ratować. Boję się, że lekarz zwiększy mi tylko Eltroxin i odeśle do domu.
Pomocy!